Jak tutaj "tykamy"

02.10.13, 19:21
W ubiegly piatek odwiedzilismy w szpitalu bliskiego krewniaka KM... jest po chemoterapii, czuje sie oslabiony i przez kilka tygodni musi poruszac sie jeszcze na wozku.
Od kiedy go znam(1981r) wtedy byl mlodym chlopakiem w wojsku, za ktorym dziewczyny sie uganialy, zawsze jezdzil porsche. Jesli go stac i rozmiary mu wystarczaja - jego wybor.

Kiedy bylismy w szpitalu poprosil nas zebysmy go podrzucili do sklepu, bo musi sobie kupic jakies spodnie, jakas koszule. Kiedy mial zalozyc buty, uniosl je w gore i zapytal: ile kosztowaly? jak myslicie? - no skad ja moge wiedziec ile kosztuja meskie buty, do tego bajeranckie i skorzane? mogly kosztowac 300€, mogly kosztowac 500€ - z triumfem obrocil je i powiedzial: 14,95€ - Deichmann - a buty byly naprawde super.
    • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 19:33
      Dla mnie zakupy ciuchowe zawsze były udane, gdy zapłaciłam mało za b.dobrą jakość. Jeżeli jednak nie da się inaczej i coś bardzo potrzebuję, to potrafię zapłacić słono i tez mnie głowa nie boli.
      • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 20:16
        No wiec wlasnie taka jest roznica... nie bede latala po drogich sklepach, bo mnie to nie bawi - jesli cos mi sie naprawde spodoba, to po prostu to kupie.

        Pamietasz co nam powiedziala pani w Sienie? jesli chcemy zobaczyc Oratorio, musimy minac Piazza del Campo i pojsc dalej ale to moze nam zajac wiecej czasu bo tam sporo butikow po drodze - machnelysmy tylko reka - butikow po drodze i tak bysmy nie zauwazyly a Oratorio otwierano zbyt pozno zebysmy mogly czekac. Przed nami byla jeszcze dwugodzinna droga do Pizy i Piza sama w sobie smile
        • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 20:36
          m.maska napisała:

          > Pamietasz co nam powiedziala pani w Sienie? jesli chcemy zobaczyc Oratorio, mus
          > imy minac Piazza del Campo i pojsc dalej ale to moze nam zajac wiecej czasu bo
          > tam sporo butikow po drodze
          - machnelysmy tylko reka


          Ha, przecież większość turystek lubi połazić po butikach. Niektóre tylko w tym celu jadą do Italii... a mi szkoda na coś takiego czasu.
          • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 21:18
            Hahaha... w ciemnosciach biegalas po Florencji w okolicy Piazza della Signoria zeby kupic butelke wody mineralnej, bo przy temperaturze 83°F - cokolwiek chcialo nam sie pic i musialysmy sie zaopatrzyc na noc - wypicie wina w "towarzystwie" Dawida i Neptuna toby nam nie wystarczylo.
            A dlaczego Fahrenheity? no bo tym samochodem zapewne przede mna jezdzil jakis Yankee i ustawil temperature na swoja a mnie nie chcialo sie szukac jak to zmieniac.
            • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 21:56
              m.maska napisała:

              > Hahaha... w ciemnosciach biegalas po Florencji w okolicy Piazza della Signoria
              > zeby kupic butelke wody mineralnej, bo przy temperaturze 83°F - cokolwiek chcia
              > lo nam sie pic i musialysmy sie zaopatrzyc na noc - wypicie wina w "towarzystwi
              > e" Dawida i Neptuna toby nam nie wystarczylo.
              > A dlaczego Fahrenheity? no bo tym samochodem zapewne przede mna jezdzil jakis Y
              > ankee i ustawil temperature na swoja a mnie nie chcialo sie szukac jak to zmien
              > iac.


              ... i zabłądziłambig_grinbig_grinbig_grin
              Ale przynajmniej pani kelnerka w restauracji z widokiem na Dawida miała czas przynieść winobig_grin
              • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 22:27
                Sama nie wiem, chyba jednak wole Neptuna smile a tak naprawde to juz przed laty poczulam sentyment do Perseusza dluta Celliniego stojacego nieopodal i trzymajacego w dloni glowe meduzy - jest najbardziej proporcjonalny i po prostu ladny smile

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-i-6f49.jpg
                • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 22:33
                  m.maska napisała:

                  > Sama nie wiem, chyba jednak wole Neptuna smile a tak naprawde to juz przed laty po
                  > czulam sentyment do Perseusza dluta Celliniego stojacego nieopodal i trzymajace
                  > go w dloni glowe meduzy - jest najbardziej proporcjonalny i po prostu ladny smile


                  I tu masz racje, bo np. Dawid zawsze wydawał mi się nieproporcjonalny - zbyt duża głowa i przeogromne, jak bochny, dłonie. Gdy się stoi naprzeciwko posagu, widzi się go "na żywo", to tym bardziej rzuca się to w oczy.

                  > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-i-6f49.jpg
                  • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 22:35
                    Najwazniejsze, ze w poszukiwaniu tej wody nie zatrzymal Cie jakis kolejny obiekt na drodze - przeciez tam nie da sie wlasciwie posuwac do przodu, to miasto cale jest jednym wielkim dzielem sztuki.
            • loczek62 Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 09:53
              Jestem bardzo zaintrygowany tym że w Italii obowiązującą skalą temperatury jest skala Fahrenheita.
              • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 12:33
                Nie, nie w Italii smile tylko w tym "kaszkaj" tak bylo ustawione i nawet porozumiewalysmy sie na zasadzie: o spojrz juz jest 73 Franki, bo to F za temperatura kojarzylo nam sie nieustannie z Frankami. smile
                • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 12:40
                  Kiedy AL poznym wieczorem ruszyla we Florencji na poszukiwanie wody mineralnej a ja rozsiadlam sie wygodnie w ogrodku przed Palazzo Vecchio przy lampce wina, bylo juz ciemno - wrocila i triumfalnie powiadomila mnie, ze gdzies zauwazyla wyswietlana temperature, bylo 28°.
                  Kompa wyciagnelysmy w pierwszy wieczor i oczywiscie zapomnialysmy spojrzec na przelicznik tych Fahrenheitow... przez kolejne dwa wieczory nie bylo czasu na kompa, w ostatni wieczor tez jakos nie pomyslalysmy o tym. Tymbardziej, ze nie mozna bylo zboja podlaczyc pod prad, wtyczka nie chciala wejsc do zadnego gniazdka a sokow zywotnych mial juz niewiele, bo nieustannie znajdowal sie w stanie "standby".
      • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 22:37
        al-szamanka napisała:

        > Dla mnie zakupy ciuchowe zawsze były udane, gdy zapłaciłam mało za b.dobrą jako
        > ść. Jeżeli jednak nie da się inaczej i coś bardzo potrzebuję, to potrafię zapła
        > cić słono i tez mnie głowa nie boli.

        A krewniakowi z duma pokazalam moja torebke, za ktora w ubieglym roku w Tchibo dalam chyba 12,95€ i jest moja ukochana torebka i az sie martwie, ze trzeciego sezonu juz nie przetrzyma sad
        • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 23:10
          m.maska napisała:

          > A krewniakowi z duma pokazalam moja torebke, za ktora w ubieglym roku w Tchibo
          > dalam chyba 12,95€ i jest moja ukochana torebka i az sie martwie, ze trze
          > ciego sezonu juz nie przetrzyma sad


          Ja widziałam dzisiaj za 10€ i chyba jutro ją kupię.
          • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 02.10.13, 23:19
            No to kupuj, dopoki jest dostepna. Ja zaluje, ze wtedy nie kupilam dwoch...
            • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 13:22
              m.maska napisała:

              > No to kupuj, dopoki jest dostepna. Ja zaluje, ze wtedy nie kupilam dwoch...


              To tak jak ja z moimi zielonymi sneakersami. Wygodne jak papcie i kosztowały tylko 5€. Żałuję, że nie kupiłam 10 par.
              • al-szamanka Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 13:43
                No i ledwo do domu przyszłam, a już muszę lecieć. Wolny dzień, a taki rozbiegany. Mam nadzieje, że nie będę potrzebowała zbyt długo czekać u mojej lekarki domowej... bo tylko zaświadczenie potrzebuje do szkoły - eeech te dokształty!
                • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 13:56
                  ...musi byc na papierku, ze uczen jest zdrowy smile
                  • m.maska Re: Jak tutaj "tykamy" 03.10.13, 13:57
                    ...a mnie wciaz jeszcze trzyma i mam tylko nadzieje, ze diagnoza trafna i ze minelam juz polmetek...
Pełna wersja