m.maska
02.10.13, 19:21
W ubiegly piatek odwiedzilismy w szpitalu bliskiego krewniaka KM... jest po chemoterapii, czuje sie oslabiony i przez kilka tygodni musi poruszac sie jeszcze na wozku.
Od kiedy go znam(1981r) wtedy byl mlodym chlopakiem w wojsku, za ktorym dziewczyny sie uganialy, zawsze jezdzil porsche. Jesli go stac i rozmiary mu wystarczaja - jego wybor.
Kiedy bylismy w szpitalu poprosil nas zebysmy go podrzucili do sklepu, bo musi sobie kupic jakies spodnie, jakas koszule. Kiedy mial zalozyc buty, uniosl je w gore i zapytal: ile kosztowaly? jak myslicie? - no skad ja moge wiedziec ile kosztuja meskie buty, do tego bajeranckie i skorzane? mogly kosztowac 300€, mogly kosztowac 500€ - z triumfem obrocil je i powiedzial: 14,95€ - Deichmann - a buty byly naprawde super.