AL - pozwolilam sobie skopiowac...

14.10.13, 20:29
Twoja wypowiedz....

Autor: al-szamanka ☺ 14.10.13, 20:23

tan.nawe napisała:

> > Są takie miejsca w sieci, w których 'należy myśleć tak jak inni'.
> ]
>
> No, są! Mam w jednym takim miejscu bana.
> Ale to dla mnie raczej komplement, niż dyshonor. smile
>

Z następnej twojej wypowiedzi wnioskuję, że mówisz o naszym forum.
Niesłusznie uważasz to za komplement. Bana dostaje się nie za zasługi lecz za nieodpowiednie, niekulturalne zachowanie. Twoje takim było - nie wchodzi się żadne forum, aby zaczepiać i obrażać osoby tam piszące.

---------------------------------------------------------------------------------------

No widzisz, jak to dobrze miec kogos takiego na ignorze - nie trzeba czytac takich bzdetow....
Przeciez swego czasu, obiecywala, ze nie bedzie nas czytac - pamietasz? po dyskusji o "gadzetach"... niech lepiej mrowczy - a nie zmienia nicki i zaczyna wciaz na nowo... i tak od lat....
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 20:30
      Ona tutaj nigdy nie weszla zeby wypowiedziec sie w jakiejkolwiek kwestii, neutralnie, na temat - przychodzila wylacznie zeby pokopac... jak zawsze... czyzby musiala rozladowac swoje frustracje?
      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 20:37
        No przecież wiadomo, nigdy nie potrafiła przejść obok tak po prostu... bez podstawiania nogi, wbijania gwoździ i pobrzękiwania garami.
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 20:43
          I ona uwaza to za komplement?.... a dlaczego dostala bana? czy mysmy za nia chodzily? czy mysmy ja zaczepialy? ruszalysmy to to w jakikolwiek sposob?... NIE! przylazla, jak zwykle sama, nie proszona, zeby pokopac - w obronie kogos? czy moze rozdrazniona? nie podobal jej sie wtedy moj opis Nancy - o ile sobie przypominam...
          • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 20:44
            ... przy czym nikt jej nie kazal tego czytac.... nie ma obowiazku czytania tego co nas nie interesuje, a tym bardziej jesli nie interesuje, to nalezy innym pozostawic prawo wyboru...
          • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 21:05
            m.maska napisała:

            > I ona uwaza to za komplement?.... a dlaczego dostala bana? czy mysmy za nia cho
            > dzily? czy mysmy ja zaczepialy? ruszalysmy to to w jakikolwiek sposob?... NIE!
            > przylazla, jak zwykle sama, nie proszona, zeby pokopac - w obronie kogos? czy m
            > oze rozdrazniona? nie podobal jej sie wtedy moj opis Nancy - o ile sobie przypo
            > minam...

            ups.... nieproszona oczywiscie.... wink
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 20:56
          al-szamanka napisała:

          > No przecież wiadomo, nigdy nie potrafiła przejść obok tak po prostu... bez pods
          > tawiania nogi, wbijania gwoździ i pobrzękiwania garami.

          ... niezupelnie to sie zgadza - potem przyjmowala nowego nicka i odgrywala na nowo niewinna, grzeczniutka i absolutnie nowa...
          • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 21:26
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:

            > ... niezupelnie to sie zgadza - potem przyjmowala nowego nicka i odgrywala na n
            > owo niewinna, grzeczniutka i absolutnie nowa...

            Najzabawniejsze, że na swoje rodzime forum w ogóle nie wchodzi... bo po prostu nie ma tam z kim rozmawiaćbig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 21:34
              hihi... ale jaka szybka reakcja - jak to Ziuta.... smilesmilesmilesmilesmile
              • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.10.13, 21:35
                Oh...Ziuta big_grin
                • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 18.10.13, 23:04
                  Ziuta, jak zawsze na posterunku.... smile a tak herbatke podac Panu i Wladcy to nie laska? a pomrowczyc?
                  • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 18.10.13, 23:10
                    a przeciez od czasu watku o "gadzetach" obiecywala, ze nie bedzie zagladac - o nie! pod tamtym nickiem nie zaglada, za to robi to pod tym nowym....
                    • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 18.10.13, 23:14
                      m.maska napisała:

                      > a przeciez od czasu watku o "gadzetach" obiecywala, ze nie bedzie zagladac - o
                      > nie! pod tamtym nickiem nie zaglada, za to robi to pod tym nowym....


                      I co wypomina?
                      A to, co ma pod bokiem, bo u nas śluzy i smarki nie powstałybig_grinbig_grinbig_grin
                      • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 18.10.13, 23:16
                        al-szamanka napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > a przeciez od czasu watku o "gadzetach" obiecywala, ze nie bedzie zaglada
                        > c - o
                        > > nie! pod tamtym nickiem nie zaglada, za to robi to pod tym nowym....
                        >
                        >
                        > I co wypomina?
                        > A to, co ma pod bokiem, bo u nas śluzy i smarki nie powstałybig_grinbig_grinbig_grin

                        Wniosek jest prosty, nie czyta swojego rodzimego forum, tylko wisi jak to Ziuta, znowu u nas... moze gadzecik? smilesmilesmilesmile niech pogada z Sorelcia, ta jest dobrze zorientowana w "palcowkach wscieklego"....
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 13:46
      Hahaha... po przejsciu na kolejny nick, nie pomne juz ktory, bidula nie byla pewna kim bedzie, facetem czy kobieta, poniewaz podczas pisania, niejednokrotnie sie wysypala, nie pozostalo jej nic innego, jak w koncu zdeklarowac wlasna plec...

      Kim jest? wystarczy, ze ona wie, ze my wiemy... i jak to do siebie wziela te Ziute - a przeciez moglam rownie dobrze napisac Kachna - pamieta zapewne swoje wystepy pod tym "debilnym" nickiem - a debilny, to jej wlasne okreslenie na tego nicka...

      Widac chwilowo nie mrowczy, skoro tak bardzo sie udziela - o tym, ze darzy nas zainteresowaniem "szczegolnym" wiemy od wielu lat... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 15:17
        Oh, Ziuta https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-59-6cdd.gif
        • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 20:30
          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-59-6cdd.gif
          • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 20:38
            Ty tez?
            • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 20:42
              m.maska napisała:

              > Ty tez?

              I to jak, aż się zakrztusiłambig_grin
              • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 20:53
                ...no bo przecież wiesz, ona jest "biegła".... wink
                • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 20:59
                  m.maska napisała:

                  > ...no bo przecież wiesz, ona jest "biegła".... wink

                  biegła?big_grin... a w czym?
                  • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 21:02
                    ...no jakby to powiedziec... hmmm... na przyklad biegla jest w tworzeniu nowych nickow, jak sie poprzedni spali... a potem mozna tylko wyliczac vel, vel, vel.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin na koniec powstanie jakis nowy nick z przedrostkiem vel (byc moze) wink
                    • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 21:06
                      m.maska napisała:

                      > ...no jakby to powiedziec... hmmm... na przyklad biegla jest w tworzeniu nowych
                      > nickow, jak sie poprzedni spali... a potem mozna tylko wyliczac vel, vel, vel.
                      > ... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin na koniec powstanie jakis nowy nick z przedrostkiem vel (byc moze)
                      > wink

                      Nooo, pamiętam jak vel się pokazał, gdy użyłaś tego wyrazu w rozmowie prywatnej... chciało toto pokazać, że siedzi przy źródle.
                      • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 21:11
                        al-szamanka napisała:

                        >
                        > Nooo, pamiętam jak vel się pokazał, gdy użyłaś tego wyrazu w rozmowie prywatnej
                        > ... chciało toto pokazać, że siedzi przy źródle.

                        ... ale przeciez obiecywala pod tamtym nickiem, ze juz tutaj nie bedzie zagladac, po watku o "gadzetach" big_grinbig_grinbig_grinbig_grin.... rozdwojenie jazni?
                        • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 21:14
                          m.maska napisała:

                          > al-szamanka napisała:
                          >
                          > >
                          > > Nooo, pamiętam jak vel się pokazał, gdy użyłaś tego wyrazu w rozmowie pry
                          > watnej
                          > > ... chciało toto pokazać, że siedzi przy źródle.
                          >
                          > ... ale przeciez obiecywala pod tamtym nickiem, ze juz tutaj nie bedzie zaglada
                          > c, po watku o "gadzetach" big_grinbig_grinbig_grinbig_grin.... rozdwojenie jazni?


                          Myślę, że pilnuje, co piszemy. Te "gadżety" wtedy, wyraźnie ją zaniepokoiły... chyba byłyśmy na dobrym tropiebig_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 21:17
                            al-szamanka napisała:

                            >
                            > Myślę, że pilnuje, co piszemy. Te "gadżety" wtedy, wyraźnie ją zaniepokoiły...
                            > chyba byłyśmy na dobrym tropiebig_grinbig_grinbig_grin

                            Tak myslisz? shock no to ma problem....
                            • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 21:21
                              m.maska napisała:

                              > al-szamanka napisała:
                              >
                              > >
                              > > Myślę, że pilnuje, co piszemy. Te "gadżety" wtedy, wyraźnie ją zaniepokoi
                              > ły...
                              > > chyba byłyśmy na dobrym tropiebig_grinbig_grinbig_grin
                              >
                              > Tak myslisz? shock no to ma problem....


                              Wyraźnie mabig_grinbig_grinbig_grin... wystarczy, że spojrzę w twarz, a już wiem.
                              Chociaż wiedziałam od samego początkubig_grin
                              • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 31.10.13, 22:02
                                al-szamanka napisała:

                                >
                                > Wyraźnie mabig_grinbig_grinbig_grin... wystarczy, że spojrzę w twarz, a już wiem.
                                > Chociaż wiedziałam od samego początkubig_grin

                                ... pamietam, mowilas o tym wink
      • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 02.11.13, 18:02
        Mnie sie to bardzo podoba, bo z tego wychodza takie glupoty, szczegolnie jesli swoje trzy grosze nieustannie wciska ktos, kto niczego nie kapuje... to wtedy okazuje sie, ze "strzela" sobie sam samobója big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin i to jest dopiero zabawne...

        Niby to czyta, niby jezyk zrozumialy ale na koncu i tak okazuje sie, ze zwiazki przyczynowo-skutkowe to dlan wie ein Buch mit sieben Siegeln.... hmmm... no big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 02.11.13, 21:00
          ...albo się dwoją i troją... bo jak nie ma juz tak zupelnie z kim gadac, to mozna sobie pogadac ze soba - zawsze to odpowiedni poziom rozmowy mozna wywazyc, mozna sobie zaklaskac i przyznac racje, albo stanac nawet w opozycji do siebie... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 05:44
            m.maska napisała:

            > ...albo się dwoją i troją... bo jak nie ma juz tak zupelnie z kim gadac, to moz
            > na sobie pogadac ze soba - zawsze to odpowiedni poziom rozmowy mozna wywazyc, m
            > ozna sobie zaklaskac i przyznac racje, albo stanac nawet w opozycji do siebie..
            > . big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


            A jakie to jest zabawne przeczytać to i owo i od razu wiedzieć... bo przecież na tyle długo tu jesteśmy, że styl rozpoznajemy na pierwszy rzut oka. Pamiętasz lopeza i partitę? To ostatnie wypierało się publicznie, że nie jest mężczyzną, twierdziło, że gdy spogląda w lustro widzi twarz kobietybig_grinbig_grinbig_grin
            No, no, no... coś na ten temat wiem, widziałam, ma prawo nie czuć się facetembig_grin
            A niektórzy pod drugim nickiem chwalą swoje wypociny pisane pod nickiem stałym... jak ten zetbekabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 12:37
              al-szamanka napisała:

              >
              > A jakie to jest zabawne przeczytać to i owo i od razu wiedzieć... bo przecież n
              > a tyle długo tu jesteśmy, że styl rozpoznajemy na pierwszy rzut oka. Pamiętasz
              > lopeza i partitę? To ostatnie wypierało się publicznie, że nie jest mężczyzną,
              > twierdziło, że gdy spogląda w lustro widzi twarz kobietybig_grinbig_grinbig_grin
              > No, no, no... coś na ten temat wiem, widziałam, ma prawo nie czuć się facetembig_grin
              > A niektórzy pod drugim nickiem chwalą swoje wypociny pisane pod nickiem stałym.
              > .. jak ten zetbeka
              big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

              ...ktos musi pochwalic - bo to takie "trafne" spostrzezena byly... big_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 14:12
              al-szamanka napisała:


              >
              > A jakie to jest zabawne przeczytać to i owo i od razu wiedzieć... bo przecież n
              > a tyle długo tu jesteśmy, że styl rozpoznajemy na pierwszy rzut oka. Pamiętasz
              > lopeza i partitę? To ostatnie wypierało się publicznie, że nie jest mężczyzną,
              > twierdziło, że gdy spogląda w lustro widzi twarz kobietybig_grinbig_grinbig_grin
              > No, no, no... coś na ten temat wiem, widziałam, ma prawo nie czuć się facetembig_grin
              > A niektórzy pod drugim nickiem chwalą swoje wypociny pisane pod nickiem stałym.
              > .. jak ten zetbekabig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

              ...to niezupelnie tak bylo - bo partita byla nikiem przechodnim i raz to to rzeczywiscie bylo kobieta a innym razem facetem... on przechodzil z pokoju do pokoju, w zaleznosci kto mial wlasnie ochote sobie potrolowac... bo pod wlasnym nickiem to umiar, kultura, "nieskazitelnosc" i przekonanie o wlasnej doskonalosci - tylko dlaczego w takim razie musi sie ukrywac pod coraz to innym nickiem?
              • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 17:29
                No i jak "sprytnie" tak jej sie przynajmniej wydaje, ominela partite... hmmmm, taaaaaa i ano..... smilesmilesmile

                I to to gdzies tam sie zastanawia, dlaczego nie mozna przyjsc na nowym nicku tak zeby nikt nie pytal na jakim nicku przedtem chodzilo... ano bo jesli robilo sie na okolo swinstwa wszystkim i dokopywalo a potem sie wchodzi jako ten aniol czy anielica i udaje niewinnosc - to jasne, ze kazdy woli wiedziec kto zacz na kolejnym nicku probuje usilnie ukryc wlasny charakterek, ktory wczesniej czy pozniej i tak wylezie
                • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 17:32
                  Sa fora zamkniete na ktorych juz w otwarciu zalozyciele pisza, ze nie wpuszczaja nikogo bez forumowej "przeszlosci" - dlaczego? ano wlasnie dlatego ze nie maja pewnie ochoty uzerac sie z kolejnymi "po-tworami", ktore kiedys juz wywalili.
                • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 18:54
                  m.maska napisała:

                  > No i jak "sprytnie" tak jej sie przynajmniej wydaje, ominela partite... hmmmm,
                  > taaaaaa i ano..... smilesmilesmile
                  >

                  No właśnie, partite ominęła a zajęła się zetbekąbig_grin... hihi... oby jak najdalej.
                  • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 18:57
                    al-szamanka napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > No i jak "sprytnie" tak jej sie przynajmniej wydaje, ominela partite... h
                    > mmmm,
                    > > taaaaaa i ano..... smilesmilesmile
                    > >
                    >
                    > No właśnie, partite ominęła a zajęła się zetbekąbig_grin... hihi... oby jak najdalej.

                    ...dobrze wie kto jest kto...
                  • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 03.11.13, 19:04
                    A tak abstrahujac od bohaterki tego watku, to czytajac niektore komentarze, stwierdzam, ze nie lubie glupich facetow - to musi byc dopust Bozy miec cos takiego pod bokiem, jak sie jeszcze zacznie wymadrzac i wydaje mu sie, ze cos rozumie...
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 08.11.13, 12:19
      Karlutka ubolewa, ze nie spotkala(sic!) ale domowe spotkanie bylo big_grin - no to dlaczego nie przyjdzie z zyczeniami? byloby wiecej postow... skoro tak sie juz wszyscy na ten jeden dzien skrzykneli... a potem - za Kichonorem - bedzie marazm i tylko Hardy na rowerze....
      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 08.11.13, 12:24
        m.maska napisała:

        > Karlutka ubolewa, ze nie spotkala(sic!) ale domowe spotkanie bylo big_grin - no to dl
        > aczego nie przyjdzie z zyczeniami? byloby wiecej postow... skoro tak sie juz ws
        > zyscy na ten jeden dzien skrzykneli... a potem - za Kichonorem - bedzie marazm
        > i tylko Hardy na rowerze
        ....

        Trzeba przyznać, że ten kichonor spostrzegawczy jestbig_grin
        A karlutka nie spotkała, bo może osoby w domu nie było - wyszła, bo co jak co, ale osoba niechętnie spotyka się z ludźmi nieodpowiednimi.
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 08.11.13, 12:28
          al-szamanka napisała:

          >
          > Trzeba przyznać, że ten kichonor spostrzegawczy jestbig_grin
          > A karlutka nie spotkała, bo może osoby w domu nie było - wyszła, bo co jak co,
          > ale osoba niechętnie spotyka się z ludźmi nieodpowiednimi.


          ....a to masz absolutnie racje... i niechetnie tez z takimi gada na forum... AL, dziwisz sie?
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 09.11.13, 14:46
      Hihihi... a kiedy nadchodzi noc to sie jej styl zmienia i dziwnie przypomina lopeza big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 15.11.13, 18:45
      Ja sobie pozwolilam skopiowac Twoj post... ale sa tacy, ktorzy sami nie majac kompletnie nic do powiedzenia, chociaz im sie zapewne wydawalo, ze "prowadza dyskusje" to od zawsze jedyne co potrafili to kopiowac innych... jakie to biedne...
      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 15.11.13, 18:49
        m.maska napisała:

        > Ja sobie pozwolilam skopiowac Twoj post... ale sa tacy, ktorzy sami nie majac k
        > ompletnie nic do powiedzenia, chociaz im sie zapewne wydawalo, ze "prowadza dys
        > kusje" to od zawsze jedyne co potrafili to kopiowac innych... jakie to biedne..
        > .

        Ach, taaaaak?
        W końcu ma zajęcie
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 15.11.13, 19:02
          i wydaje mu sie, ze z kims rozmawia, chociaz z reguly nikt nie reaguje...
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 20.11.13, 14:17
      Wygląda na to AL, że niektórzy rano otwierają kompa i gruntownie czytają to co tutaj w międzyczasie się pojawiło i komentują u siebie... a gdyby tak zabrali się za własne "wzniosłe" tematy, co to je ponoć mają na tym "stole"... nie widziałam tam ani jednego komentarza tego specjalisty do "smarów" czy "śluz"... widać tam rzeczywiście w tym kapuśniaku już tylko kapusta została...
      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 20.11.13, 18:51
        m.maska napisała:

        > Wygląda na to AL, że niektórzy rano otwierają kompa i gruntownie czytają to co
        > tutaj w międzyczasie się pojawiło i komentują u siebie... a gdyby tak zabrali s
        > ię za własne "wzniosłe" tematy, co to je ponoć mają na tym "stole"... nie widzi
        > ałam tam ani jednego komentarza tego specjalisty do "smarów" czy "śluz"... wida
        > ć tam rzeczywiście w tym kapuśniaku już tylko kapusta została...


        Bo smarowe "dzieła" karlutki specjalisty w ogóle nie interesują, założę się, że nawet ich nie zauważył, bo inaczej jako wielki przyjaciel od wspaniałych spotkań i chociażby z grzeczności, podziękowałby za "wysiłki".
        Kiszka miał rację, tam tylko kapusta w kapuśniaku pozostała... i to taka już przedprzedprzedwczorajszabig_grin
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 20.11.13, 18:56
          al-szamanka napisała:

          >
          > Bo smarowe "dzieła" karlutki specjalisty w ogóle nie interesują, założę się, że
          > nawet ich nie zauważył, bo inaczej jako wielki przyjaciel od wspaniałych spotk
          > ań i chociażby z grzeczności, podziękowałby za "wysiłki".
          > Kiszka miał rację, tam tylko kapusta w kapuśniaku pozostała... i to taka już pr
          > zedprzedprzedwczorajszabig_grin
          >

          A zupelnie niedawno ktos tam "gledzil", ze mozna sie tam resztkami ze stolu zywic - kapustą i do tego taka zleżałą? shock
          • m.maska kopanie przyjacio trwa... 21.11.13, 17:58
            Tak sie zastanawiam kogo teraz wzial na cel... bo specjalistow od googlowania czytaj linkowania to jest tam wielu... przede wszystkim Mirek, potem Witek, ostatnio tez Hardy no i On - jest specjalista od googlania na you tubie... oj nieladnie, nieladnie... a sam wsciekniety tez juz niejednego linka wstawil - strzal do wlasnej bramki - jak zwykle, kiedy wscieklica zacmiewa umysl big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 21:51
      ... ilez pogardy siedzi w tej "milusiej" K.Karen - do arystokracji i szlachty... hmm...
      Wynika z tego, ze dla niej to nie ludzie... moze dlatego ze plotu nie maja drogiego?... ale rodzinke ma za to z ambicjami - przeciez kupili sobie dorobkiewicze podobno dworek... to tacy nowi von Dupersztajn(jej wlasne okreslenie)...
      • m.maska Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 21:52
        ... tak jak ten dworek tak i sygnet sobie pewnie kupili, K.Karen musi to wiedziec - ale kultura pozostala w lesie...
        • al-szamanka Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 21:58
          m.maska napisała:

          > ... tak jak ten dworek tak i sygnet sobie pewnie kupili, K.Karen musi to wiedzi
          > ec - ale kultura pozostala w lesie...


          Hihi, a ojciec podwórkowy założyciel przyznaje się do podwójnego szlachectwa - logiczne będzie, że wg karlutki to von von Dupresztajn(jej określenie)
          • al-szamanka Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 22:04
            I myślę, że aby nie przylepiło się do nich tak wulgarne określenie, powinni rycerze A. i P. jak najszybciej zakłamać swoje dobre pochodzenie, aby zrównać się w ten sposób poziomem z tą... twórczynią urokliwych nazwisk.
            • m.maska Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 22:07
              al-szamanka napisała:

              > I myślę, że aby nie przylepiło się do nich tak wulgarne określenie, powinni ryc
              > erze A. i P. jak najszybciej zakłamać swoje dobre pochodzenie, aby zrównać się
              > w ten sposób poziomem z tą... twórczynią urokliwych nazwisk.

              I nie tylko ONI... jeszcze kilka osob, a takze niezyjacy juz Hauer.

              Zauwazylas AL, ze te osoby, odstaja jednak sposobem pisania od tej wulgarnej czesci podworkowej spolecznosci?
              • al-szamanka Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 22:14
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > > I myślę, że aby nie przylepiło się do nich tak wulgarne określenie, powin
                > ni ryc
                > > erze A. i P. jak najszybciej zakłamać swoje dobre pochodzenie, aby zrówna
                > ć się
                > > w ten sposób poziomem z tą... twórczynią urokliwych nazwisk.
                >
                > I nie tylko ONI... jeszcze kilka osob, a takze niezyjacy juz Hauer.
                >
                > Zauwazylas AL, ze te osoby, odstaja jednak sposobem pisania od tej wulgarnej cz
                > esci podworkowej spolecznosci?



                A owszem, zauważyłam to od razu.
                Pamiętam do dzisiaj piękny wiersz jaki Poe napisał o rycerzu Agfie.
                To były dobre czasy... nie takie jak potem, gdy niektórzy pokazali prawdziwe oblicza.
                Ten wiersz jednak był prawdziwy, bo co krew, to krew.
                • m.maska Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 22:17
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >

                  > >
                  > > Zauwazylas AL, ze te osoby, odstaja jednak sposobem pisania od tej wul
                  > garnej cz
                  > > esci podworkowej spolecznosci?

                  >
                  >
                  > A owszem, zauważyłam to od razu.
                  > Pamiętam do dzisiaj piękny wiersz jaki Poe napisał o rycerzu Agfie.
                  > To były dobre czasy... nie takie jak potem, gdy niektórzy pokazali prawdziwe ob
                  > licza.
                  > Ten wiersz jednak był prawdziwy, bo co krew, to krew.

                  I to wyjasnia dlaczego Poe nie odnalazl sie na Podworku, mimo wysilkow karlutka nigdy nie byla w stanie dorownac chocby cieniowi Kobry, bo Kobra byla damą i arystokratką.
                  • al-szamanka Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 21.11.13, 22:38
                    m.maska napisała:

                    > al-szamanka napisała:
                    >
                    > > m.maska napisała:
                    > >
                    >
                    > > >
                    > > > Zauwazylas AL, ze te osoby, odstaja jednak sposobem pisania od t
                    > ej wul
                    > > garnej cz
                    > > > esci podworkowej spolecznosci?

                    > >
                    > >
                    > > A owszem, zauważyłam to od razu.
                    > > Pamiętam do dzisiaj piękny wiersz jaki Poe napisał o rycerzu Agfie.
                    > > To były dobre czasy... nie takie jak potem, gdy niektórzy pokazali prawdz
                    > iwe ob
                    > > licza.
                    > > Ten wiersz jednak był prawdziwy, bo co krew, to krew.
                    >
                    > I to wyjasnia dlaczego Poe nie odnalazl sie na Podworku, mimo wysilkow karlutka
                    > nigdy nie byla w stanie dorownac chocby cieniowi Kobry, bo Kobra byla damą i a
                    > rystokratką.



                    Dlatego natychmiast wiedziała z kim ma do czynienia... i omijała osobę.
                    • m.maska Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 22.11.13, 11:52
                      AL, czy Ciebie jeszcze cos dziwi? juz kiedys pisalam o tym... typowy przyklad zawisci, dlatego wymyslila sobie te wille, te szybowce, te traki, ten plot - wspolczuje, zawisc przyslania oczka i nawet nie bierze pod uwage tego, ze Poe czytal gdzies tam te bluzgoty ktore z siebie wydawala i wydaje - za malo o nim wiedziala. Zapewne kiedy ujrzal to dno, ktore reprezentuje, odechcialo mu sie...

                      R.Zafón - Gra Anioła

                      Zawiść jest religią przeciętniaków. Umacnia ich, łagodzi gryzące niepokoje, a wreszcie przeżera duszę i pozwala usprawiedliwiać nikczemność i zazdrość do tego stopnia iż zaczynają je uważać za cnoty, przekonani, że bramy raju staną otworem tylko przed takimi jak oni - kreatury, po których zostają jedynie żałosne próby pomniejszania zasług innych i wykluczenia albo, jeśli to możliwe, zniszczenia tych, którzy samym swoim istnieniem i byciem tym kim są, obnażają ubóstwo ich ducha, umysłu i charakteru. Błogosławiony ten, którego obszczekują kretyni, bo nie do nich należeć będzie jego dusza.
                      • m.maska Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 22.11.13, 14:44
                        ... brak wiedzy, nie usprawiedliwia jesli wysuwa sie durnowate twierdzenia... jesli taka jednak sama o sobie mowi: ja jestem prosty chlop - to wlasciwie tylko takie zachowanie dowodzi, ze rzeczywiscie, to juz nie zart a stwierdzenie faktu... uncertain

                        www.knigge.de/themen/kleidung/siegelring-6536.htm
                        • m.maska Re: Rycerze dwaj - Agfa i Poe... 22.11.13, 14:51
                          p.s. a gdyby nie miala na tyle wiedzy, a miec powinna... to kobieta po niemiecku to Frau, mezczyzna - Mann, czlonek rodziny - Mitglied der Familie
                          smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile najlepszy dowcip jaki uslyszalam na temat sygnetu, to to, ze dziadka z sygnetem pochowali - lepiej byloby wymyslic, ze zaginal podczas wojennej zawieruchy, ale pochowali?
    • m.maska Savoir-vivre po.... 22.11.13, 12:30
      Pewnego razu zostalam zaproszona na obiad do pewnego domu w kraju - nie mialam ochoty tam isc, ale nie bardzo wypadalo mi odmowic.

      Kiedy weszlam, wyskoczyla na powitanie jakas niewielka postac w fartuszku, zlapala za rogi fartuszka i pokazujac go powiedziala, ze z okazji mojej wizyty zalozyla swiezy fartuszek(jaki zaszczyt mnie spotkal - swiezy fartuszek na moje powitanie). W pierwszej chwili pomyslalam, ze maja jakas taka glupawa Marysie na sluzbie. Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy okazalo sie, ze to "pani domu" - ktora potem w tym samym fartuszku zasiadla do stolu... A "pan domu" zakladal noge na noge, siedzac przy stole, tak wysoko, ze ponad blatem stolu widoczna byla nogawka spodni do polowy lydki... Dlatego niewiele moze mnie juz zdziwic, tak wyglada dzisiejsza "arystokracja" uncertain
      • al-szamanka Re: Savoir-vivre po.... 22.11.13, 19:26
        m.maska napisała:

        > Pewnego razu zostalam zaproszona na obiad do pewnego domu w kraju - nie mialam
        > ochoty tam isc, ale nie bardzo wypadalo mi odmowic.
        >
        > Kiedy weszlam, wyskoczyla na powitanie jakas niewielka postac w fartuszku, zlap
        > ala za rogi fartuszka i pokazujac go powiedziala, ze z okazji mojej wizyty zalo
        > zyla swiezy fartuszek(jaki zaszczyt mnie spotkal - swiezy fartuszek na moje pow
        > itanie). W pierwszej chwili pomyslalam, ze maja jakas taka glupawa Marysie na s
        > luzbie. Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy okazalo sie, ze to "pani domu"
        - kto
        > ra potem w tym samym fartuszku zasiadla do stolu... A "pan domu" zaklada
        > l noge na noge, siedzac przy stole, tak wysoko, ze ponad blatem stolu widoczna
        > byla nogawka spodni do polowy lydki... Dlatego niewiele moze mnie juz zdziwic,
        > tak wyglada dzisiejsza "arystokracja" uncertain


        O rany, też bym tak pomyślałabig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Savoir-vivre po.... 22.11.13, 22:16
          al-szamanka napisała:

          >
          >
          > O rany, też bym tak pomyślałabig_grinbig_grinbig_grin

          Ale trzeba przyznac, ze dobrze gotuje smile
        • m.maska Re: Savoir-vivre po.... 23.11.13, 13:38
          al-szamanka napisała:

          >
          >
          > O rany, też bym tak pomyślałabig_grinbig_grinbig_grin

          Mysle, ze to wcale nie jest takie glupie, przynajmniej wyraznie z gory okresla swoja role.
          • al-szamanka Re: Savoir-vivre po.... 23.11.13, 14:21
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > >
            > >
            > > O rany, też bym tak pomyślałabig_grinbig_grinbig_grin
            >
            > Mysle, ze to wcale nie jest takie glupie, przynajmniej wyraznie z gory okresla
            > swoja role.

            W sumie nic nowego... zawsze pisała, że woli być przy garach niż przy gościach.
            • m.maska Re: Savoir-vivre po.... 23.11.13, 14:30
              al-szamanka napisała:

              > >
              > > Mysle, ze to wcale nie jest takie glupie, przynajmniej wyraznie z gory ok
              > resla
              > > swoja role.
              >
              > W sumie nic nowego... zawsze pisała, że woli być przy garach niż przy gościach.

              ... nie tylko, przecież pisała kiedyś też o Panu i Władcy...
              • al-szamanka Re: Savoir-vivre po.... 23.11.13, 14:36
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > > >
                > > > Mysle, ze to wcale nie jest takie glupie, przynajmniej wyraznie z g
                > ory ok
                > > resla
                > > > swoja role.
                > >
                > > W sumie nic nowego... zawsze pisała, że woli być przy garach niż przy goś
                > ciach.
                >
                > ... nie tylko, przecież pisała kiedyś też o Panu i Władcy...
                --------------------------

                no i że jest orłem
            • al-szamanka Re: Savoir-vivre po.... 24.11.13, 20:48
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > al-szamanka napisała:
              > >
              > > >
              > > >
              > > > O rany, też bym tak pomyślałabig_grinbig_grinbig_grin
              > >
              > > Mysle, ze to wcale nie jest takie glupie, przynajmniej wyraznie z gory ok
              > resla
              > > swoja role.
              >
              > W sumie nic nowego... zawsze pisała, że woli być przy garach niż przy gościach.
              --------

              a tak w sumie zastanawiam się czy ten fartuszek robił dla Ciebie różnicę
              • m.maska Re: Savoir-vivre po.... 24.11.13, 20:55
                al-szamanka napisała:

                > >
                > > W sumie nic nowego... zawsze pisała, że woli być przy garach niż przy goś
                > ciach.
                > --------
                >
                > a tak w sumie zastanawiam się czy ten fartuszek robił dla Ciebie różnicę
                >

                Mnie? wcale... a co mi za roznica, jak kto sie prezentuje.
                • al-szamanka Re: Savoir-vivre po.... 24.11.13, 22:07
                  m.maska napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > >
                  > > > W sumie nic nowego... zawsze pisała, że woli być przy garach niż pr
                  > zy goś
                  > > ciach.
                  > > --------
                  > >
                  > > a tak w sumie zastanawiam się czy ten fartuszek robił dla Ciebie różnicę
                  > >
                  >
                  > Mnie? wcale... a co mi za roznica, jak kto sie prezentuje.

                  -----
                  To fakt, ale po prezencji można wysnuwać wnioski... o wnętrzusmile
                  • m.maska Re: Savoir-vivre po.... 24.11.13, 22:13
                    al-szamanka napisała:

                    >
                    > -----
                    > To fakt, ale po prezencji można wysnuwać wnioski... o wnętrzusmile

                    AL, jesli siedze w kawiarni, czy restauracji, nie zaczepie przechodzacej przypadkowej osoby i nie poprosze o podanie menu... po fartuszku wiem kto jest kto...
                    • al-szamanka Re: Savoir-vivre po.... 24.11.13, 22:19
                      m.maska napisała:

                      > al-szamanka napisała:
                      >
                      > >
                      > > -----
                      > > To fakt, ale po prezencji można wysnuwać wnioski... o wnętrzusmile
                      >
                      > AL, jesli siedze w kawiarni, czy restauracji, nie zaczepie przechodzacej przypa
                      > dkowej osoby i nie poprosze o podanie menu... po fartuszku wiem kto jest kto...
                      >

                      No tak, dlatego kelnerzy tak się ubierają, żeby ich rozpoznać
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 09.12.13, 19:36
      Oh................. Ziuta! Ziuta insynuuje, ze Maja sie pojawi, bo zostala gdzies wspomniana... Ziuta stara sie chyba zostac jasnowidzem... wg mojej wiedzy, tym razem bedzie to pudlo big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 09.12.13, 20:12
        m.maska napisała:

        > Oh................. Ziuta! Ziuta insynuuje, ze Maja sie pojawi, bo zostala gdzi
        > es wspomniana... Ziuta stara sie chyba zostac jasnowidzem... wg mojej wiedzy, t
        > ym razem bedzie to pudlo big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

        Ach, ta Ziuta gawędziara,
        co się jasnowidztwem para,
        myśli, że już wszystko wie,
        a wszystko jest właśnie na nie.
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 09.12.13, 20:26
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Oh................. Ziuta! Ziuta insynuuje, ze Maja sie pojawi, bo zostal
          > a gdzi
          > > es wspomniana... Ziuta stara sie chyba zostac jasnowidzem... wg mojej wie
          > dzy, t
          > > ym razem bedzie to pudlo big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          >
          > Ach, ta Ziuta gawędziara,
          > co się jasnowidztwem para,
          > myśli, że już wszystko wie,
          > a wszystko jest właśnie na nie.

          Kiedy pojawila sie kilka lat temu jako Ziuta a potem sama ocenila ten nick jako debilny - napisalam, ze zawsze byla z nia niezla zabawa - ja to nadal podtrzymuje...
          No to prosit!!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin i do samiusienkiego dna.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin - ale ja nie pije big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 09.12.13, 20:29
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > m.maska napisała:
            > >
            > > > Oh................. Ziuta! Ziuta insynuuje, ze Maja sie pojawi, bo
            > zostal
            > > a gdzi
            > > > es wspomniana... Ziuta stara sie chyba zostac jasnowidzem... wg moj
            > ej wie
            > > dzy, t
            > > > ym razem bedzie to pudlo big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            > >
            > > Ach, ta Ziuta gawędziara,
            > > co się jasnowidztwem para,
            > > myśli, że już wszystko wie,
            > > a wszystko jest właśnie na nie.
            >
            > Kiedy pojawila sie kilka lat temu jako Ziuta a potem sama ocenila ten nick jako
            > debilny - napisalam, ze zawsze byla z nia niezla zabawa - ja to nadal podtrzym
            > uje...
            > No to prosit!!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin i do samiusienkiego dna.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin - ale ja nie pi
            > je big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


            Ja tez nie, a wykręcanie butelek pozostawimy tej innej.
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 09.12.13, 20:31
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > al-szamanka napisała:
              > >
              > > > m.maska napisała:
              > > >

              > > No to prosit!!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin i do samiusienkiego dna.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin - ale ja
              > nie pi
              > > je big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              >
              >
              > Ja tez nie, a wykręcanie butelek pozostawimy tej innej.

              Raczej wyżymanie do ostatniej kropli smile
      • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 19:22
        Hihihi.... wyobraz sobie Ziuty nie interesuja moje opisy parkingow big_grin no ja sie wcale nie dziwie, bo niby po co jej parkingi...? niech mrowczy na miejscu...
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 19:31
          A juz na pewno do niczego nie przydadza jej sie przewodniki po parkingach w Belgii czy we Wloszech.... o francuskich nie pisalam - bo tam nie bylo problemow big_grinbig_grinbig_grinbig_grin kazdy zamek nad Loara, ma wlasny parking, a Le Mont Saint Michel mial ogromny - tylko od parkingu trzeba bylo jechac autobusem, uwaga - autobus nie przysparza kosztow - jest darmowy big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:29
          Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Florencji nie uwzglednilas jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin
          • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:39
            m.maska napisała:

            > Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Florencji nie uwzglednil
            > as jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin

            Nie ma czym się chwalić, bidulkabig_grin
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:43
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Florencji nie uwzg
              > lednil
              > > as jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin
              >
              > Nie ma czym się chwalić, bidulkabig_grin

              uuuuuuuuuuuups... na karteczce z Le Mont Saint Michel tez jej nie bylo - musimy sie poprawic... nastepnym razem, o ile nie zapomnimy smile
              • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:49
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > > m.maska napisała:
                > >
                > > > Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Florencji ni
                > e uwzg
                > > lednil
                > > > as jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin
                > >
                > > Nie ma czym się chwalić, bidulkabig_grin
                >
                > uuuuuuuuuuuups... na karteczce z Le Mont Saint Michel tez jej nie bylo - musimy
                > sie poprawic... nastepnym razem, o ile nie zapomnimy smile

                Karteczka z Florencji byla pisana bardzo poznym wieczorem, juz po lampce wina i dlatego wyszlo jak wyszlo... smile zabawnie... a potem szukalysmy skrzynki pocztowej i w koncu trafilysmy na carabinieri, ktorzy skierowali nas wprost pod Katedre... bo tam ta skrzynka byla - no i wyszly fajne foty w zwiazku z tym... a gdyby nie ta karteczka, pewnie bysmy juz w nocy pod katedre nie zawedrowaly... smile

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-bw-41ae.jpg
                • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:53
                  m.maska napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > al-szamanka napisała:
                  > >
                  > > > m.maska napisała:
                  > > >
                  > > > > Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Floren
                  > cji ni
                  > > e uwzg
                  > > > lednil
                  > > > > as jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin
                  > > >
                  > > > Nie ma czym się chwalić, bidulkabig_grin
                  > >
                  > > uuuuuuuuuuuups... na karteczce z Le Mont Saint Michel tez jej nie bylo -
                  > musimy
                  > > sie poprawic... nastepnym razem, o ile nie zapomnimy smile
                  >
                  > Karteczka z Florencji byla pisana bardzo poznym wieczorem, juz po lampce wina i
                  > dlatego wyszlo jak wyszlo... smile zabawnie... a potem szukalysmy skrzynki poczto
                  > wej i w koncu trafilysmy na carabinieri, ktorzy skierowali nas wprost pod Kated
                  > re... bo tam ta skrzynka byla - no i wyszly fajne foty w zwiazku z tym... a gdy
                  > by nie ta karteczka, pewnie bysmy juz w nocy pod katedre nie zawedrowaly... smile
                  >
                  > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-bw-41ae.jpg


                  Czyli zobacz, ile my mamy do zawdzięczenia adresatowibig_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:55
                    al-szamanka napisała:

                    >
                    > Czyli zobacz, ile my mamy do zawdzięczenia adresatowibig_grinbig_grinbig_grin

                    No sporo... i Baptysterium tez big_grin

                    https://s1.directupload.net/images/131210/jwpnicxi.jpg
                    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:59
                      m.maska napisała:

                      > al-szamanka napisała:
                      >
                      > >
                      > > Czyli zobacz, ile my mamy do zawdzięczenia adresatowibig_grinbig_grinbig_grin
                      >
                      > No sporo... i Baptysterium tez big_grin
                      >
                      > https://s1.directupload.net/images/131210/jwpnicxi.jpg

                      a propos - te wszystkie Škody to byla wlasnie trasa przejazdu tego rowerowego wyscigu, ktory pomieszal nam szyki... PARKINGOWE....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                      • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 22:03
                        Ktos kto nie rusza sie poza swoje miejsce zamieszkania, nie ma pojecia jak sie podrozuje po obcych krajach samochodem, nie potrafi sobie tez wyobrazic, ze dojazd samochodem to jest bajka w porownaniu z tym ile nerwow mozna stracic, nie planujac na zapas, gdzie ten samochod mozna odstawic... Ziuta wyraznie nie ma bladego pojecia o tym jak sie podrozuje i dlatego ja to chyba drazni. Balkonien - to tez dobre miejsce na urlop...
                        • kicho_nor Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 23:19
                          Dwie ciotki w podróży o jakiejś Ziucie gadają

                          Przypomina mi to rozmowy kierowców Tirów, którzy jadąc gadają przez cb-radio
                          gdzie policjanty "Misiaczki" stoją


                          • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 23:43
                            kicho_nor napisał:

                            > Dwie ciotki w podróży o jakiejś Ziucie gadają
                            >
                            > Przypomina mi to rozmowy kierowców Tirów, którzy jadąc gadają przez cb-radio
                            > gdzie policjanty "Misiaczki" stoją
                            >
                            >
                            No, to mozesz spac spokojnie - to nie o Tobie... bo o jakiejs a nie jakims wink
                            Po co mamy uzywac jej obecnego nicka? tamten udal jej sie wyjatkowo - wiec pozostaniemy przy nim.
                        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 23:41
                          m.maska napisała:

                          > Ktos kto nie rusza sie poza swoje miejsce zamieszkania, nie ma pojecia jak sie
                          > podrozuje po obcych krajach samochodem, nie potrafi sobie tez wyobrazic, ze doj
                          > azd samochodem to jest bajka w porownaniu z tym ile nerwow mozna stracic, nie p
                          > lanujac na zapas, gdzie ten samochod mozna odstawic... Ziuta wyraznie nie ma bl
                          > adego pojecia o tym jak sie podrozuje i dlatego ja to chyba drazni. Balkonien -
                          > to tez dobre miejsce na urlop...

                          A tak po prawdzie, to nauczylam sie myslec o tym gdzie odstawic bezpiecznie samochod, wcale nie podczas wycieczek, a podczas wyjazdow do Polski. Wtedy to byla kwestia, gdzie go postawic, zeby go nie ukradli, albo zeby sie do niego nie wlamali... podczas wycieczek, jest inna kwestia - gdzie go zostawic, zeby byl wzglednie blisko i zeby nie stal w miejscu zabronionym, zeby sie nie zalapac na mandat - kazdy kto duzo jezdzi o tym wie... Rozumiem Ziuta, ze Tobie tego rodzaju dylematy sa obce smile
                          • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 12:44
                            m.maska napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Ktos kto nie rusza sie poza swoje miejsce zamieszkania, nie ma pojecia ja
                            > k sie
                            > > podrozuje po obcych krajach samochodem, nie potrafi sobie tez wyobrazic,
                            > ze doj
                            > > azd samochodem to jest bajka w porownaniu z tym ile nerwow mozna stracic,
                            > nie p
                            > > lanujac na zapas, gdzie ten samochod mozna odstawic... Ziuta wyraznie nie
                            > ma bl
                            > > adego pojecia o tym jak sie podrozuje i dlatego ja to chyba drazni. Balko
                            > nien -
                            > > to tez dobre miejsce na urlop...
                            >
                            > A tak po prawdzie, to nauczylam sie myslec o tym gdzie odstawic bezpiecznie sam
                            > ochod, wcale nie podczas wycieczek, a podczas wyjazdow do Polski. Wtedy to byla
                            > kwestia, gdzie go postawic, zeby go nie ukradli, albo zeby sie do niego nie wl
                            > amali...


                            Ha, gdy kupiłam samochód będąc w Polsce, sami Polacy radzili mi umieścić go na strzeżonym parkingu, bo był na tymczasowej rejestracji niemieckiej, a to taki chodliwy towar.
                            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 12:54
                              al-szamanka napisała:

                              >
                              > Ha, gdy kupiłam samochód będąc w Polsce, sami Polacy radzili mi umieścić go na
                              > strzeżonym parkingu, bo był na tymczasowej rejestracji niemieckiej, a to taki c
                              > hodliwy towar.

                              No widzisz i dlatego Ziuta problemu nie zna... zakluczony jest wjazd do komina...to nie ukradna... a widac innych problemow z parkowaniem nie miewa smile

                              Przed wyjazdem do Wloch przeszukalam internet w zwiazku z mozliwoscia parkowania we Florencji, Sienie i Pizie. Trafilam na opisy innych podroznych jednak glownie dotyczace Sieny i w jezyku angielskim. Widac jednak ludzi to interesuje - ale tylko oczywiscie bezposrednio zainteresowanych... Nie interesuje mnie mozliwosc parkowania w Paryzu, bo tam, jesli przyjdzie mi to jeszcze kiedykolwiek do glowy, pojade pociagiem i wysiade sobie w samym centrum miasta smile
          • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 10.12.13, 21:39
            m.maska napisała:

            > Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Florencji nie uwzglednil
            > as jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin

            Niech lepiej czyta Polityke, cotygodniowy "przewodnik" po Polityce juz ma big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 11:23
              m.maska napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > Wiesz AL, ja mysle, ze Ziuta ma zal, ze na karteczce z Florencji nie uwzg
              > lednil
              > > as jej jako adresata... dlatego sie tak ciska big_grin
              >
              > Niech lepiej czyta Polityke, cotygodniowy "przewodnik" po Polityce juz ma big_grinbig_grin:
              > Dbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

              Posilki wezwali... a (p)osilek pokazuje sie juz tylko jesli jest awanturka a poza tym? brak zainteresowania tematami, czy moze znowu slabnie jak kilka lat temu przed Swietami? - niemoc go ogarniala taka big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ale "polot" przynajmniej pokazal big_grin
              • kicho_nor Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 12:13
                Masko, ja stary jajcarz widzę, że powinno Cię na łańcuchu uwiązać
                • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 12:16
                  kicho_nor napisał:

                  > Masko, ja stary jajcarz widzę, że powinno Cię na łańcuchu uwiązać

                  Niewątpliwie masz rację.... big_grin też tak myślę... big_grin
                • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 12:55
                  kicho_nor napisał:

                  > Masko, ja stary jajcarz widzę, że powinno Cię na łańcuchu uwiązać


                  No, kiszka, raz udał ci się komplement.
              • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 13:25
                m.maska napisała:

                > Posilki wezwali... a (p)osilek pokazuje sie juz tylko jesli jest awanturka a po
                > za tym? brak zainteresowania tematami, czy moze znowu slabnie jak kilka lat tem
                > u przed Swietami? - niemoc go ogarniala taka big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ale "polot" przynajmniej
                > pokazal big_grin



                No tak, następny, co to bez podczepienia się pod obce nic nie potrafibig_grin
                • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 14:01
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Posilki wezwali... a (p)osilek pokazuje sie juz tylko jesli jest awanturk
                  > a a po
                  > > za tym? brak zainteresowania tematami, czy moze znowu slabnie jak kilka l
                  > at tem
                  > > u przed Swietami? - niemoc go ogarniala taka big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ale "polot" przy
                  > najmniej
                  > > pokazal big_grin

                  >
                  >
                  > No tak, następny, co to bez podczepienia się pod obce nic nie potrafibig_grin

                  AL, jestes niesprawiedliwa - najwazniejsze, ze ma wciaz dobra pamiec big_grin
              • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 17:20
                m.maska napisała:

                >
                > Posilki wezwali... a (p)osilek pokazuje sie juz tylko jesli jest awanturka a po
                > za tym? brak zainteresowania tematami, czy moze znowu slabnie jak kilka lat tem
                > u przed Swietami? - niemoc go ogarniala taka big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ale "polot" przynajmniej
                > pokazal big_grin

                Trzeba przyznac, ze jest jednak niezawodny... uderza sie w stol i zza Ziuty wychylaja sie "nozyce" smile a jaki przy tym "dostojny" smile ciut nerwy poniosly i poziom zatracil, no ale... wink
              • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 20:18
                m.maska napisała:


                > Posiłki wezwali... a (p)osiłek pokazuje się już tylko jeśli jest awanturka a po
                > za tym?

                Wiesz, przypomniało mi się to zdanie podczas posiedzenia w pracy... parsknęłam nagłym śmiechem i nie mogłam się opanować. Oczywiście zapewniłam szefową, że to nie z powodu jej słów.
                Taki p(osiłek) bawi mnie do granic ostateczności, tym bardziej, że wiem, widziałam i nie zapomnębig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 20:20
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  >
                  > > Posiłki wezwali... a (p)osiłek pokazuje się już tylko jeśli jest a
                  > wanturka a po
                  > > za tym?
                  >
                  > Wiesz, przypomniało mi się to zdanie podczas posiedzenia w pracy... parsknęłam
                  > nagłym śmiechem i nie mogłam się opanować. Oczywiście zapewniłam szefową, że to
                  > nie z powodu jej słów.
                  > Taki p(osiłek) bawi mnie do granic ostateczności, tym bardziej, że wiem, widzia
                  > łam i nie zapomnę
                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                  Nie wątpię... smile mam podobnie wink
                • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 22:16
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  >
                  > > Posiłki wezwali... a (p)osiłek pokazuje się już tylko jeśli jest a
                  > wanturka a po
                  > > za tym?
                  >
                  > Wiesz, przypomniało mi się to zdanie podczas posiedzenia w pracy... parsknęłam
                  > nagłym śmiechem i nie mogłam się opanować. Oczywiście zapewniłam szefową, że to
                  > nie z powodu jej słów.
                  > Taki p(osiłek) bawi mnie do granic ostateczności, tym bardziej, że wiem, widzia
                  > łam i nie zapomnę
                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                  ....no i proszę jakie echo big_grin ... jak się ma "chłopa"(cyt. z Ziuty) - to na pewno się ma osiłka...
                  • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 22:23
                    m.maska napisała:

                    > al-szamanka napisała:
                    >
                    > > m.maska napisała:
                    > >
                    > >
                    > > > Posiłki wezwali... a (p)osiłek pokazuje się już tylko jeśli
                    > jest a
                    > > wanturka a po
                    > > > za tym?
                    > >
                    > > Wiesz, przypomniało mi się to zdanie podczas posiedzenia w pracy... parsk
                    > nęłam
                    > > nagłym śmiechem i nie mogłam się opanować. Oczywiście zapewniłam szefową,
                    > że to
                    > > nie z powodu jej słów.
                    > > Taki p(osiłek) bawi mnie do granic ostateczności, tym bardziej, że wie
                    > m, widzia
                    > > łam i nie zapomnę
                    big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                    >
                    > ....no i proszę jakie echo big_grin ... jak się ma "chłopa"(cyt. z Ziuty) - to na
                    > pewno
                    się ma osiłka...

                    I taki osiłek przydaje się. Wielką choinkę do domu na grzbiecie przytaszczy - a co mu tam ciężary. A jak trzeba, to na sam czubek się wdrapie (bo wysoko przecie) i aniołka zawiesi, aby strzegł posiłki.
                    Eeech, te osiłki...
                    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 22:27
                      al-szamanka napisała:

                      >
                      > I taki osiłek przydaje się. Wielką choinkę do domu na grzbiecie przytaszczy - a
                      > co mu tam ciężary. A jak trzeba, to na sam czubek się wdrapie (bo wysoko przec
                      > ie) i aniołka zawiesi, aby strzegł posiłki.
                      > Eeech, te osiłki...

                      I taki osilek na pewno nie pozwoli by mu "miesnie" zwiotczaly... na silownie pojdzie, by potem mogl swa wybranke na rekach nosic big_grin
                      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 11.12.13, 22:28
                        m.maska napisała:

                        > al-szamanka napisała:
                        >
                        > >
                        > > I taki osiłek przydaje się. Wielką choinkę do domu na grzbiecie przytaszc
                        > zy - a
                        > > co mu tam ciężary. A jak trzeba, to na sam czubek się wdrapie (bo wysoko
                        > przec
                        > > ie) i aniołka zawiesi, aby strzegł posiłki.
                        > > Eeech, te osiłki...
                        >
                        > I taki osiłek na pewno nie pozwoli by mu "miesnie" zwiotczaly... na silownie po
                        > jdzie, by potem mogl swa wybranke na rekach nosic big_grin

                        Bo taki ci to osiłek... big_grin
    • m.maska Abstrahujac od tytulu watku... 11.12.13, 18:51
      Kiedys spytalam pewnego nauty: byles we Florencji? w trakcie rozmowy chcialam sie odniesc do Ponte Vecchio wiec wolalam sie upewnic, ze bedzie wiedzial o czym pisze... odpowiedz przyszla: a gdzie ja nie bylem...
      Jak sie potem okazalo, to wlasciwie nigdzie - takze nie we Florencji... to zaslonki dymne maluczkich... tak jakby bylo to obowiazkiem byc "wszedzie" - nie jest.
      Znam ludzi, ktorzy podrozuja jakby jutro swiat mial sie skonczyc, licza lata, ktore im jeszcze pozostaly i gdzie beda mogli jeszcze pojechac i co zobaczyc... ostatni wyjazd jednego z nich to Palau. Kiedy to uslyszalam, zglupialam - a gdzie to jest, spytalam i co to jest? znam takich ktorzy jak stracency we wlasnej rezyserii pojechali nad Bajkal, ale znam i takich, ktorzy niechetnie ruszaja sie z domu, kazdy ma inne oczekiwania, inny pomysl na zycie i wydawanie pieniedzy - bo wydac je trzeba, jesli sie je ma - po co maja lezec?
      • al-szamanka Re: Abstrahujac od tytulu watku... 11.12.13, 19:39
        m.maska napisała:

        > Kiedys spytalam pewnego nauty: byles we Florencji? w trakcie rozmowy chcialam s
        > ie odniesc do Ponte Vecchio wiec wolalam sie upewnic, ze bedzie wiedzial o czym
        > pisze... odpowiedz przyszla: a gdzie ja nie bylem...
        > Jak sie potem okazalo, to wlasciwie nigdzie - takze nie we Florencji... to zasl
        > onki dymne maluczkich... tak jakby bylo to obowiazkiem byc "wszedzie" - nie jes
        > t.
        > Znam ludzi, ktorzy podrozuja jakby jutro swiat mial sie skonczyc, licza lata, k
        > tore im jeszcze pozostaly i gdzie beda mogli jeszcze pojechac i co zobaczyc...
        > ostatni wyjazd jednego z nich to Palau. Kiedy to uslyszalam, zglupialam - a gdz
        > ie to jest, spytalam i co to jest? znam takich ktorzy jak stracency we wlasnej
        > rezyserii pojechali nad Bajkal, ale znam i takich, ktorzy niechetnie ruszaja si
        > e z domu, kazdy ma inne oczekiwania, inny pomysl na zycie i wydawanie pieniedzy
        > - bo wydac je trzeba, jesli sie je ma - po co maja lezec?
        >

        Ponoć nad Bajkałem nie można nadążyć z opędzaniem się od wyjątkowo krwiożerczych komarów.
        Dlatego nie wszystkie miejsca, jako cel podróży, biorę pod uwagę.
    • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 12.12.13, 23:00
      już tuz tuz... i lada moment zaczną sypać "białe niewinne śnieżynki" - zdaje się, ze jedna już sypnęła smile
      • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 12.12.13, 23:07
        m.maska napisała:

        > już tuz tuz... i lada moment zaczną sypać "białe niewinne śnieżynki" - zdaje si
        > ę, ze jedna już sypnęła smile

        Gdzieee? A może raczej wysypała się...
        • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 13.12.13, 10:51
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > już tuz tuz... i lada moment zaczną sypać "białe niewinne śnieżynki" - zd
          > aje si
          > > ę, ze jedna już sypnęła smile
          >
          > Gdzieee? A może raczej wysypała się...

          Eeeetam wysypala sie - pokazala wylacznie kim jest - wystudiowana "kultura" nie wytrzymala presji czasu i wysypala sie "łachudra" smile
          • al-szamanka Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 13.12.13, 10:57
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > m.maska napisała:
            > >
            > > > już tuz tuz... i lada moment zaczną sypać "białe niewinne śnieżynki
            > " - zd
            > > aje si
            > > > ę, ze jedna już sypnęła smile
            > >
            > > Gdzieee? A może raczej wysypała się...
            >
            > Eeeetam wysypala sie - pokazala wylacznie kim jest - wystudiowana "kultura" nie
            > wytrzymala presji czasu i wysypala sie "łachudra" smile

            Wysypała się łachudra. Tylko, że dla mnie wcale się nie wysypała, ciągle była widoczna, o czym Ci już na samym początku mówiłam.
            A sugestie brudnych aluzji... no cóż, czym skorupka za młodo nasiąknie.
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 13.12.13, 11:11
              al-szamanka napisała:

              >
              > Wysypała się łachudra. Tylko, że dla mnie wcale się nie wysypała, ciągle
              > była widoczna, o czym Ci już na samym początku mówiłam.
              > A sugestie brudnych aluzji... no cóż, czym skorupka za młodo nasiąknie.

              .........to już jedyne co personie pozostało...
            • m.maska Re: AL - pozwolilam sobie skopiowac... 14.12.13, 02:01
              al-szamanka napisała:


              > Wysypała się łachudra. Tylko, że dla mnie wcale się nie wysypała, ciągle
              > była widoczna, o czym Ci już na samym początku mówiłam.
              > A sugestie brudnych aluzji... no cóż, czym skorupka za młodo nasiąknie.

              Szkoda tylko, ze wtedy nie chciałam Ci wierzyć... dałam się zwieść pozorom, jakie łachudra tworzyła wokół siebie... robi to zresztą nadal.

              To jest "urok" internetu... ze można się łatwo nabrać... nauta o "nienagannych manierach" możne okazać się łajdakiem a taki, który udaje łachudrę, kimś o niepodważalnych zasadach... poznałam i jednych i drugich.
Pełna wersja