Klara niczego nie uznaje za pewnik...

06.11.13, 14:04
Rodzaj wykształcenia + charakter - sprawiają,że w każdej sytuacji rozważam różne rozwiązania.
Bo z tych samych składników można upichcić różne dania wink
Wszystko wskazuje na chorobę A,ale okazuje się,że do choroby B i C też pasuje...
Wracając do Millenium - Stieg Larsson był podobno za młodu świadkiem gwałtu.
I stąd jego feministyczne poglądy,oraz podtytuł książki - "Mężczyźni,którzy nienawidzą kobiet"
Nie twierdzę,że wszyscy pracownicy opieki społecznej w Szwecji - są sadystami i gwałcą podległe im dziewczyny,które są genialnymi hakerkami wink
    • m.maska Re: Klara niczego nie uznaje za pewnik... 06.11.13, 15:36
      izydor88 napisała:

      > Rodzaj wykształcenia + charakter - sprawiają,że w każdej sytuacji rozważam różn
      > e rozwiązania.
      > Bo z tych samych składników można upichcić różne dania wink
      > Wszystko wskazuje na chorobę A,ale okazuje się,że do choroby B i C też pasuje..
      > .
      > Wracając do Millenium - Stieg Larsson był podobno za młodu świadkiem gwałtu.
      > I stąd jego feministyczne poglądy,oraz podtytuł książki - "Mężczyźni,którzy nie
      > nawidzą kobiet"
      > Nie twierdzę,że wszyscy pracownicy opieki społecznej w Szwecji - są sadystami i
      > gwałcą podległe im dziewczyny,które są genialnymi hakerkami wink

      ...takie przypadki na pewno zdarzaja sie pod kazda szerokoscia geograficzna, niejednokrotnie prasa o tym pisala, zarowno w Niemczech jak i w Polsce. Wykorzystwanie w ten czy inny sposob powiazan z psychiatria, zeby ubezwlasnowolnic "niewygodnego" pacjenta, tez byly niejednokrotnie tematem roznych artykulow, zwlaszcza jesli taki pacjent "cos" posiadal.
      Ogolnie biorac "Millenium" jest rodzajem kryminalnej sagi, na granicy horroru, w ktorej atmosfere podsycaja roznego rodzaju abberacje.
      "Genialna hakerka" - zostala bardzo przerysowana, jeszcze jest genialnym matematykiem o fotograficznej pamieci, ze juz nie wspomne o sile "tytana"... nagle pojawiajacy sie przyrodni brat, ma analgezję i jest wyjatkowej, niezwyklej postury - tatus jak rozumiem byl niewielki, corka wyszla jako mikrus no ale syn udal sie, przynajmniej na potrzeby ksiazki... Postaci sa wyjatkowo przerysowane i malo rzeczywiste a tym samym fabula dla mnie sprowadza sie wylacznie do fantazji autora.
      Czy byl swiadkiem gwaltu, czy tez nie - to nie ma w tym wypadku wiekszego znaczenia. Autorzy pisza horrory i sci-fi niekoniecznie majac takie doswiadczenia w realu.
      • izydor88 Re: Klara niczego nie uznaje za pewnik... 07.11.13, 16:51
        Pamięć fotograficzna i geniusz matematyczny - zdarzają się u osób z autyzmem lub Aspergerem.
        Blond olbrzym był po innej matce - rosłej Germance.
        Bywa,że mali faceci zakochują się w pszenicznowłosych Brunhildach wink
        • m.maska Re: Klara niczego nie uznaje za pewnik... 07.11.13, 18:27
          .... no i to wlasnie tu tez sie kloci... jakas wybrakowana byla ta Szwedka matka Lisbeth - kobiety 1,50cm - to chyba w Szwecji przypadki rzadkie - ale kontrast wiekszy byc juz nie mogl...
          • izydor88 Re: Klara niczego nie uznaje za pewnik... 07.11.13, 19:52
            Millenium czytałam wiele lat temu,ale chyba matka Lisbeth i matka tego białowłosego germańskiego olbrzyma,to chyba zupełnie inne matki?
            • m.maska Re: Klara niczego nie uznaje za pewnik... 07.11.13, 21:03
              No inne matki, a jakze - ale Szwedka mikrusik i Niemka tak potezna, ktora poleciala na tego "tatusia", ktory tez mocarny nie byl?... nie, no postaci sa wyjatkowo przerysowane... zespol Aspergera? a moze Sawant(ka)?
Pełna wersja