Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności

21.11.13, 23:03
W porozumieniu i za zgoda Autora © Typografik Projektant


11. Listopada 2013 um 10:28

Iluzja wolności



Ech! Kolejne święto niepodległości przed nami. Ciekawe co tym razem przygotowały dla siebie konkurencyjne organizacje. Jak tym razem okażą sobie to, co tak na prawdę o sobie wzajemnie myślą, Polacy? Co rok to ciekawiej, barwniej i odważniej. Już nie mogę się doczekać relacji, ze wszystkich widowisk.

Tradycyjnie będzie można oglądać, występy różnych polsko - podobnych pajaców, z przeróżnych środowisk. Zbieranin uważających tylko siebie, za jedynych prawdziwych i godnych naśladowania, przedstawicieli całego narodu. Każdy w przekonaniu, że właśnie jemu należy się najwięcej. Wyjdzie na ulicę, i razem ale tylko ze ,,swoimi", wyznającymi te same egoistyczne i hedonistyczne poglądy. Zbiorą się w chore z wściekłej nienawiści hordy. Gotowe mordować każdego, kto nie podziela ich jedynego i słusznego poglądu na życie. Każda grupa, grupka i podgrupa. Wie lepiej, co innym jest potrzebne do szczęścia i jaki rodzaj patriotyzmu należy kultywować. I lepiej żeby reszta wybrała właśnie ich wyobrażenie Polskości. Bo jak nie...
...To za każdym razem możemy obserwować na ulicach, sposoby wzajemnego ,,przekonywania" wszystkich którzy ,,zbłądzili".

Wszelkie zgromadzenia, oczywiście obowiązkowo będą ochraniane przez policję. Policja ma zadbać o bezpieczeństwo, by nikomu w tym wspaniałym naszym wspólnym, narodowym święcie, nic się nie stało. Trasy maszerujących band, tak są pomyślane, żeby nie doszło do spotkania żadnych niepodobnych do siebie poglądowo.
    • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 21.11.13, 23:04

      Jeżeli by doszło do spotkania różnych gatunków ,,patriotów." Pewnie trzeba będzie sprzątać całkowicie zdemolowane miasto. Przyjadą karawany, po tych którym nie udało się przekonać innych, do swojej racji, tylko sami zostali przekonani. Na wieki wieków. Będą tak sobie maszerować przez miasto, spędy rozwścieczonej wszelkiej hołoty. Myśląc o tych drugich, że oni to hołota, a ci drudzy, że to właśnie ci pierwsi są hołotą. Tymczasem okaże się, że jedni i drudzy to jedna i ta sama, hołota.

      Wszyscy przekonani o swojej wyższości, ważności, większej wartości niż inni, chcą za wszelką cenę, przekonać resztę do ich poglądów. Nie ważne jak, prośbą, groźbą, czy rękoczynem. Ważne to postawić na swoim.

      Poglądy dla Polaków są największą świętością. Pewnego rodzaju religią. Każdy ,,prawdziwy Polak" to poglądowy fundamentalista. Gotów zginąć za swoje, ale najchętniej wymordowałby wszystkich, nie zgadzających się z nim.

      Poglądy dla tego narodu są niczym kajdany. Które zawsze chcieli z siebie zerwać. Okazuje się, że Polska odzyskała niepodległość. Tylko naród tego nie zauważył.
      Kompletnie do takiej formy istnienia nie dorósł.

      I tak właśnie spędzimy nasze kolejne, własne święto odzyskania niepodległości.

      Zniewoleni swoimi poglądami.

      Autor mieszka w kraju
      • leziox Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 22.11.13, 01:18
        I znowu wyszlo jak mialo wyjsc.
        Holota wyszla na ulice,bijac sie z inna holota.
        Normalni Polacy-bo i tacy jeszcze istnieja- ze strachem w oczach i przerazeniem opowiadali sobie po cichu o tym,jak to sie odbywa w innych panstwach,gdzie narod robi sobie piknik i grilla.
        I nawet sie nie bija.
        • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 22.11.13, 02:29
          Autor przedstawil prorocza wizje... ale chyba takim prorokiem mogl byc kazdy, kto chociaz troche obserwuje to co sie tam dzieje sad
          • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 22.11.13, 06:12
            Przeczytam wieczorem, gdy wrócę z pracysmile
            • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 22.11.13, 18:33
              No i przeczytałam, bardzo trafny tekst.
              W Austrii mieszkam 32 lata i jeszcze nigdy nie słyszałam aby święto narodowe obchodzono inaczej jak... spokojnie.
              W kraju jest to niemożliwe, przynależność grupowa zabija w ludziach przyzwoitość i dzieli ich coraz bardziej.
              Przykład: znajomy pszczelarz, zawsze kupowałam u niego miód od prawdziwych pszczół. Znienawidził moją mamę, gdy się dowiedział, że głosowała na inną partię niż on - wywrzeszczał do niej na ulicy, że powinna się z tego grzechu spowiadać.
              Od tej pory nie kłania się, miodu też nie ma.
              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 22.11.13, 18:59
                al-szamanka napisała:

                > No i przeczytałam, bardzo trafny tekst.
                > W Austrii mieszkam 32 lata i jeszcze nigdy nie słyszałam aby święto narodowe ob
                > chodzono inaczej jak... spokojnie.
                > W kraju jest to niemożliwe, przynależność grupowa zabija w ludziach przyzwoitoś
                > ć i dzieli ich coraz bardziej.

                Tez uważam, ze to najmniej odpowiedni dzień na takie awantury...
                • leziox Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 22.11.13, 22:21
                  Co poradzic,na szczescie na swiecie istnieje nieco wiecej przczelarzy niz tylko ten jeden-gupi.
                  Mnie kiedys uczono ze klient nasz Pan-musze szanowac jego poglady jesli chce go utrzymac jako klienta,do tego musze byc uprzejmym i nie dawac sie zbyt latwo rozzloscic.
                  Inne czasy mamy?
                  • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Iluzja wolności 23.11.13, 11:21
                    leziox napisał:

                    > Co poradzic,na szczescie na swiecie istnieje nieco wiecej przczelarzy niz tylko
                    > ten jeden-gupi.
                    > Mnie kiedys uczono ze klient nasz Pan-musze szanowac jego poglady jesli chce go
                    > utrzymac jako klienta,do tego musze byc uprzejmym i nie dawac sie zbyt latwo r
                    > ozzloscic.
                    > Inne czasy mamy?

                    Zaczyna panowac fanatyzm i proba wymuszania zmiany pogladow - i to dotyczy nie tylko polityki.
Pełna wersja