m.maska Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 11:29 Witaj Halusiu.... no wlasnie, co z ta choinka? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 14:05 Ha, ja choinki mieć nie będę, jak zwykle od ponad dwudziestu lat. Ale święta i cały ten przedswiateczny młyn działają mi już na nerwy. O 9-ej rano pojechałam do Niemiec na zakupy - bagatela, do granicy mam 8km. Zwykłe zakupy to miały być, prowiant na 4 tygodnie(bo tam jest taniej) i basta. Wróciłam dopiero teraz!!! Kolejki, korki... ludzie wścieknięci. A co to będzie tuz przed świętami?! Ja mam to na szczęście już z głowy. Odpowiedz Link
super.halusia Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 17:08 Tak jest wszędzie,zachowują się,jakby te święta trwały tydzień,ja na spokojnie,bez szaleństw Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 19:38 super.halusia napisała: > Tak jest wszędzie,zachowują się,jakby te święta trwały tydzień,ja na spokojnie, > bez szaleństw ...i jakby te dni byly inne niz zwykle... Moja przyjaciolka w kraju, w Wigilie pada wymeczona, bo zrobila to, to, to i jeszcze tamto a pierogow to nakleila 200... i co dalej pytam, przeciez tego wszystkiego nie zjecie - no nie... no to dam tesciowej i szwagierce i jeszcze komus... My sie tu zapraszamy na kawe i ciasto a nie na jakies uczty... Odpowiedz Link
super.halusia Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 20:43 Przepraszam,ale to ostatnia głupota Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 21:01 super.halusia napisała: > Przepraszam,ale to ostatnia głupota No ja jej to powtarzam co roku a potem przychodzi ten czas i ona dostaje wariacji... Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 07.12.13, 19:26 al-szamanka napisała: > Ha, ja choinki mieć nie będę, jak zwykle od ponad dwudziestu lat. > Ale święta i cały ten przedswiateczny młyn działają mi już na nerwy. > O 9-ej rano pojechałam do Niemiec na zakupy - bagatela, do granicy mam 8km. Zwy > kłe zakupy to miały być, prowiant na 4 tygodnie(bo tam jest taniej) i basta. > Wróciłam dopiero teraz!!! > Kolejki, korki... ludzie wścieknięci. A co to będzie tuz przed świętami?! > Ja mam to na szczęście już z głowy. Stanowczo mowie NIE - nie dam sie zwariowac w tym roku, tak jak nie dalam sie zwariowac w ubieglych latach...upieke keksa i wszyscy beda szczesliwi no... moze ubiore choinke - bo nikomu innemu na to nie pozwole, zreszta chetnych i tak brak Odpowiedz Link
super.halusia Re: Już coraz bliżej 08.12.13, 11:21 Zawsze ktoś się znajdzie przy stole Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 08.12.13, 13:22 super.halusia napisała: > Zawsze ktoś się znajdzie przy stole Oj, Halusia, natychmiast mi się skojarzyło... Elżbieta Wojnowska - Zaproście mnie do stołu Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 08.12.13, 20:51 Tak sobie zaklaszcze... bardzo mi sie podoba to co wymyslilam na banerek, wiec go tutaj zachowam Odpowiedz Link
leziox Re: Już coraz bliżej 08.12.13, 22:54 A maskowego keksa to ja chetnie pochlonalbym,bo dobry jest i moglabys go wysylac ludziom za gruba kase.Niestety troche mam daleko i nie zawsze sie daje dojechac na czas. Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 09.12.13, 08:01 leziox napisał: > A maskowego keksa to ja chetnie pochlonalbym,bo dobry jest i moglabys go wysyla > c ludziom za gruba kase.Niestety troche mam daleko i nie zawsze sie daje dojech > ac na czas. ja wiem, ze dobra jestem w te "keksy".... dlatego moge spokojnie upiec 35cm keksa i mam z glowy jakies wygotowywanie tego czy tamtego - nikt nie przychodzi na wyzere, tylko na pogawedke... a tego keksa, jesli cienko pokrojony to i tak nie da sie zjesc wiecej niz dwa kawalki 35 cm to jest niezly metraz jest czym dzielic... Leziox - moze Ci Hermesem podeslac? Odpowiedz Link
leziox Re: Już coraz bliżej 09.12.13, 23:42 No moglabys Hermesem-nawet moglbym zlecic Hermesowi coby odebral od ciebie paczke bo mam z nimi kontrakt na paczki przeciez. Tylko gdzie ten keks? HEHE! Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 00:00 leziox napisał: > No moglabys Hermesem-nawet moglbym zlecic Hermesowi coby odebral od ciebie pacz > ke bo mam z nimi kontrakt na paczki przeciez. > > Tylko gdzie ten keks? > HEHE! Najpierw go trzeba upiec... spokojnie sie trzyma przez tydzien... jesli "dotrwa" Odpowiedz Link
super.halusia Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 04:30 Dla Lezia z pewnością coś zostanie? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 06:02 Halusia, a co Ty tak podczas najgłębszej nocy biegasz? Przecież zimą o tej porze to nie słowiki spać nie dają Odpowiedz Link
super.halusia Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 19:27 al-szamanka napisała: > Halusia, a co Ty tak podczas najgłębszej nocy biegasz? > Przecież zimą o tej porze to nie słowiki spać nie dają Na 6.00 do pracy,trzeba się wyszykować Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 11:31 super.halusia napisała: > Dla Lezia z pewnością coś zostanie? To nie tak Halusia ... to jest taka historia, ze nigdy nie zostaje... a Leziowi nie chce sie o tej porze roku jezdzic tak sie usadowil, ze ta droga to na ogol sliska jest i pelna niespodzianek... - wiec wypadaloby upiec i mu wyslac... a ze ten keks spokojnie trzyma swiezosc przez tydzien to taka mozliwosc istnieje - tylko mnie sie jeszcze musi chciec Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 19:08 m.maska napisała: > super.halusia napisała: > > > Dla Lezia z pewnością coś zostanie? > > To nie tak Halusia ... to jest taka historia, ze nigdy nie zostaje... a Lez > iowi nie chce sie o tej porze roku jezdzic tak sie usadowil, ze ta droga to na > ogol sliska jest i pelna niespodzianek... - wiec wypadaloby upiec i mu wyslac.. > . a ze ten keks spokojnie trzyma swiezosc przez tydzien to taka mozliwosc istn > ieje - tylko mnie sie jeszcze musi chciec Wiem z doświadczenia, że zanim ten keks upieczesz, to musisz się do tego ponad tydzień przygotowywać psychicznie. Nam, leniwym, nie jest łatwo... Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 19:20 al-szamanka napisała: > > Wiem z doświadczenia, że zanim ten keks upieczesz, to musisz się do tego ponad > tydzień przygotowywać psychicznie. Nam, leniwym, nie jest łatwo... No muuuuuusze..... Odpowiedz Link
super.halusia Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 19:29 Akurat ja piec nie lubię i nie piekę Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 19:36 super.halusia napisała: > Akurat ja piec nie lubię i nie piekę Z dwojga zlego wole piec niz gotowac - efekty pieczenia pozostaja dluzej Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 19:41 m.maska napisała: > super.halusia napisała: > > > Akurat ja piec nie lubię i nie piekę > > Z dwojga zlego wole piec niz gotowac - efekty pieczenia pozostaja dluzej No to jak masz takie nastawienie do pieczenia, to może zmierz się wreszcie z tym sławetnym orzechowcem z koglem moglem Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 20:05 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > super.halusia napisała: > > > > > Akurat ja piec nie lubię i nie piekę > > > > Z dwojga zlego wole piec niz gotowac - efekty pieczenia pozostaja dluzej > > > No to jak masz takie nastawienie do pieczenia, to może zmierz się wreszcie z ty > m sławetnym orzechowcem z koglem moglem No wiesz co? raz sie do tego wzielam - lepiej bym zrobila piekac dwa keksy, bo chetnych na orzechowiec, bylo niewielu... Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 21:28 super.halusia napisała: > ja na orzechowiec się piszę Halusia, ja sie wyspecjalizowalam w keksie i to mam obcykane wychodzi mi zawsze i mam spokoj... orzechowiec - to za duzo roboty, a przy tym w oryginalnym przepisie, to nalezalo to wszystko ucierac w makutrze - sorry - za dlugo by to trwalo a efekt nie taki znowu rewelacyjny... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 10.12.13, 21:57 m.maska napisała: > super.halusia napisała: > > > ja na orzechowiec się piszę > > Halusia, ja sie wyspecjalizowalam w keksie i to mam obcykane wychodzi mi zaw > sze i mam spokoj... orzechowiec - to za duzo roboty, a przy tym w oryginalnym p > rzepisie, to nalezalo to wszystko ucierac w makutrze - sorry - za dlugo by to t > rwalo a efekt nie taki znowu rewelacyjny... Moja babcia miała makutrę. I twierdziła tez, że żółtka trzeba kręcić tylko w prawą stronę, bo inaczej ciasto nie wyjdzie A ja myślę, że mikserem jest lepiej, szybciej... i normalnie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 11.12.13, 19:39 super.halusia napisała: > Zdecydowanie wolę gotowania A w ogole slodkie lubisz? Odpowiedz Link
m.maska Re: Już coraz bliżej 11.12.13, 21:13 super.halusia napisała: > Bardzo rzadko jadam ciasta No i tu jest wyjasnienie, dlaczego nie lubisz piec - hihi... brak osobistego "zaangazowania" Ja lubie ciasta i pewnie dlatego chetniej pieke niz gotuje - bo to gotowane to akurat nie jest dla mnie takie wazne Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Już coraz bliżej 11.12.13, 22:16 m.maska napisała: > super.halusia napisała: > > > Bardzo rzadko jadam ciasta > > No i tu jest wyjasnienie, dlaczego nie lubisz piec - hihi... brak osobistego "z > aangazowania" > Ja lubie ciasta i pewnie dlatego chetniej pieke niz gotuje - bo to gotowane to > akurat nie jest dla mnie takie wazne Dla mnie ani gotowanie, ani pieczenie - nie znoszę. Dlatego najbardziej się skłaniam ku suchemu prowiantowi. I cieszę się, że już przed laty postanowiłam nic nie pitrasić na święta. Dla mnie to dzień, jak co dzień. Odpowiedz Link