Dodaj do ulubionych

Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jesteśmy

14.12.13, 22:12
W porozumieniu i za zgodą Autora © Typografik Projektant

https://i55.tinypic.com/1222p0n.jpghttps://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-co-550a.png

W 2014 roku obchodzimy 25 lecie odzyskania wolności. Kiedyś społeczeństwo walczyło o ideały, ważna była solidarność, wspólnota. Dziś ludzie okazują sobie tylko pogardę, chamstwo i poniżenie.
Obserwuj wątek
          • al-szamanka Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 09:58
            kicho_nor napisał:

            > Z mojej perspektywy
            >
            > Plakat, jak z dawnej szkoły socjalistycznych plakatów
            > Jasno dobitnie jak pierdnięcie (tu przepr. że wpisuję się w formę tego plakatu)
            > Przekaz plakatu jest tak jasny, że nawet leziox jak pisze go pojął


            A jaki ma być, aby przemówić do społeczeństwa, którego większa cześć siedzi jeszcze w komunie. Kto siedzi w tym kraju na wysokich stołkach, szczególnie na prowincji? Czyż nie rodzinki, pociotki i przyjacielstwo byłych komuchów?
            Plakat prosty i jasno pokazuje o co chodzi, ha, powiedziałabym potężnie wali po oczach, a twoje wpisy świadczą, że zamierzony przez twórcę efekt w pełni został osiągnięty.
              • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 12:22
                kicho_nor napisał:

                > Mesjasz objawiony
                > prymitywnymi gestami przemawia do społeczeństwa

                mógłby ostatecznie przemawiać nie gestami a słowami... smile

                "Dziś ludzie okazują sobie tylko pogardę, chamstwo i poniżenie. "

                .... Kiszka ja rozumiem, ze poczules sie adresatem... wielu Tobie podobnych powinno sie poczuc, gdyz doskonale wpisuja sie w przeslanie tego plakatu.... ze wspomne tylko "damskie bydle", czy ostatnie porownania do kurtyzan.... big_grin...Tak, stanowczo przekaz jest wyrazny i adekwatny, ja bym jeszcze w opisie dodala falsz i oblude i odwieczna chec wzajemnego imponowania sobie...

                • kicho_nor Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 13:38
                  Jak już brakuje argumentów to się wywleka.
                  Bydle nie było adresowane do społeczeństwa a plakat tak.

                  Za chwilę pojawi się leziox i dorzuci coś od serca.

                  A temu autorowi plakatu polecam, gdyby mu zabrakło inwencji- gest Kozakiwicza.
                  Umieszczenie w plakacie takiego gestu w wybraną grupę społeczną będzie
                  miał aplauz i oklaskiiiiiiiiiiiiiiiiiii.



                  • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 14:30
                    kicho_nor napisał:

                    > Jak już brakuje argumentów to się wywleka.
                    > Bydle nie było adresowane do społeczeństwa a plakat tak.
                    >
                    > Za chwilę pojawi się leziox i dorzuci coś od serca.
                    >
                    > A temu autorowi plakatu polecam, gdyby mu zabrakło inwencji- gest Kozakiwicza.
                    > Umieszczenie w plakacie takiego gestu w wybraną grupę społeczną będzie
                    > miał aplauz i oklaskiiiiiiiiiiiiiiiiiii.
                    >
                    >
                    >

                    Rozumiem.... uwazasz to za wyjatki?... hmm... no dobrze, jesli jedni drugich wyzywaja od bydla, idiotow, kurtyzan - to to sa wyjatki - a mnie sie wydaje, ze na forum, to ja mam przekroj spoleczenstwa - bo ludzi, ktorych spotykam bedac w kraju, sama sobie wybieram - tutaj, nie mam na to wplywu i widze, jaki ten przekroj jest uncertain

                    Dopoki nie weszlam na fora, mialam duzo lepsze zdanie na temat Polakow. Wiesz dlaczego? bo obcowalam tylko z tymi ktorych znalam, a nawet nowo poznani niekoniecznie od razu ujawniali swoje prawdziwe oblicza, nie mialam pojecia, ze wiekszosc jest zgola inna.
                    • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 15:09
                      Wiesz Kiszka, chyba dwa lata temu, opisalam jak mojemu bratu, podczas jego pobytu w kraju, zimą, wylamali obydwa boczne lusterka w samochodzie - ilez wesolosci wzbudzil ten fakt u "rodakow-internautow" bezmyslnosc, nie znajaca granic... no niech taki bandzior poczyta sobie jak to ci pseudodostojni raduja sie, bo to taki fajny zart... tygodniami mieli o czym pisac. Cale poematy powstaly w zwiazku z tym - niemal pochwalne peany na czesc sprawcow.

                      Moj brat swoja lekcje odrobil - od tej pory przestal jezdzic samochodem do kraju - woli mniej wygodne srodki lokomocji... bo powrot zima na trasie tysiaca kilometrow, bez bocznych lusterek, nie nalezy do przyjemnosci. To jest wlasnie obraz, jaki my, spoza granic widzimy.... i nic to, ze bandzior zniszczyl, ale ta radosc u tej pseudoelity - to przeraza.

                      Myslisz, ze nie pojechalabym chetnie na wycieczke po wlasnym kraju?... ale to niemozliwe - bo jest duze prawdopodobienstwo, ze na pierwszym przystanku albo rabna mi samochod, albo wylamia lusterka, albo okradna, czy zdemoluja - ja to juz tez przerobilam... wole jechac tam, gdzie takie prawdopodobienstwo jest znikome.

                      Wiec mi nie opowiadaj, ze ten plakat nie odzwierciedla rzeczywistosci.... jeszcze w 1987 roku, cala trzaskajaca zime moj samochod stal przed domem w Poznaniu i nic sie nie dzialo, jeszcze w 1988... a potem zaczela sie jazda...juz w 1990 cudem nie zostalam podczas urlopu nad Baltykiem bez samochodu.

                      To tylko jeden z aspektow tego spoleczenstwa.
                      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 15:23
                        kicho_nor napisał:

                        > Jacy tacy
                        > Masko znów wciągasz na te swoje dywagacje- jedni tacy, drudzy tacy
                        >
                        > Wrzuciłaś wątek z plakatem, dlatego nie pytam czy ten leziox to kolega
                        > tego Felixa, tylko czy plakat jest be, czy nie be.
                        >
                        >

                        Z Lezioxem to Ty sobie dyskutuj sam...

                        A plakat? wykonany zostal przez mlodego artyste, ktory mieszka w kraju i tak to widzi... pocieszajace jest jedno, ze on jest mlody i widzi to co sie dzieje w takich wymiarach w jakich my to widzimy patrzac spoza granic - oby wiecej takich mlodych, wtedy jest szansa na zmiany... bo jak do tej pory to ja widze, ze ci mlodzi po prostu wieja...

                        W przyszlym roku pojade na wycieczke moze do Holandii, moze do Prowansji, moze do Danii - a wierz mi, ze marzy mi sie by obejrzec Łańcut, Kazimierz nad Wisłą czy Sandomierz - nie, tam nie pojade z powodow j.w.
                        • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 15:47
                          To powinno raczej zasmucac, ze taki obraz kraju maja mlodzi ludzie a nie wywolywac prob odgrzewania "propagandy sukcesu"...

                          To wszystko wpisuje sie w potrzebe twierdzenia "jak nam dobrze".
                          Nazywanie rzeczy po imieniu, lepiej wplywa na samopoczucie... ale do tego trzeba jeszcze dojrzec.

                          Moglbys mi podac konkretnie, co jest tak dobrze? w jakiej dziedzinie tak dobrze sie dzieje?
                          Czy sa w kraju jeszcze jakies fabryki, ktore w calosci naleza do panstwa? czy autostrady musza budowac spolki chinskie albo skandynawskie? czy fabryka osocza nie jest doskonalym przykladem na zaprzepaszczenie szansy i utopienie ogromnej kasy i calej masie przekretow? itd...itd...

                          forsal.pl/artykuly/688265,afera_z_laboratorium_frakcjonowania_osocza_najwazniejsze_sa_znajomosci.html
                          A... jak kiedys slusznie napisal Leziox... "Polak Polakowi Polakiem" - doskonale pasowaloby jako podpis pod plakatem.
                            • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 16:45
                              kicho_nor napisał:

                              > Masko, wybacz.
                              > Chcesz się wyżalić, ale ja nie nadaję się na powiernika, kółka
                              > terapeutycznego też bym nie umiał poprowadzić.
                              >
                              > Piszesz, że ten od tego plakatu to młody człowiek. Jakie więc on ma
                              > upoważnienia aby traktować o rzeczach które były zanim go mamusia poczęła.


                              Mlody w stosunku do Ciebie, do mnie, co nie znaczy, ze nie ma trzezwego spojrzenia...

                              W ten sposob traktujac historie kraju, mozna zapytac, jakie prawo masz Ty i dziesiatki innych do oceny np. powstania warszawskiego i wielu innych wydarzen historycznych... - wijesz sie... i co gorsza, sam wiesz, ze nie masz argumentow smile

                              Zalic sie? ja sie nie zale - obserwuje i wyciagam wnioski... tylko tyle i az tyle - i nie ja jedna smile

                              A poszczegolne detale skladaja sie na pelny obraz... damskie bydle, kurtyzany itp. elementy... madrosc piszacych na forum nie zna granic, tylko czemu jesli tacy inteligentni i madrzy niczego nie osiagneli? - w tym kraju wielkiej szczesliwosci, powinno byc to po prostu oczywiste.
                          • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 13:20
                            m.maska napisała:

                            > To powinno raczej zasmucac, ze taki obraz kraju maja mlodzi ludzie a nie wywoly
                            > wac prob odgrzewania "propagandy sukcesu"...
                            >
                            > To wszystko wpisuje sie w potrzebe twierdzenia "jak nam dobrze".
                            > Nazywanie rzeczy po imieniu, lepiej wplywa na samopoczucie... ale do tego trzeb
                            > a jeszcze dojrzec.
                            >
                            > Moglbys mi podac konkretnie, co jest tak dobrze? w jakiej dziedzinie tak dobrze
                            > sie dzieje?
                            > Czy sa w kraju jeszcze jakies fabryki, ktore w calosci naleza do panstwa? czy a
                            > utostrady musza budowac spolki chinskie albo skandynawskie? czy fabryka osocza
                            > nie jest doskonalym przykladem na zaprzepaszczenie szansy i utopienie ogromnej
                            > kasy i calej masie przekretow? itd...itd...
                            >
                            > forsal.pl/artykuly/688265,afera_z_laboratorium_frakcjonowania_osocza_najwazniejsze_sa_znajomosci.html
                            > A... jak kiedys slusznie napisal Leziox... "Polak Polakowi Polakiem" - doskonal
                            > e pasowaloby jako podpis pod plakatem.
                            >
                            >

                            No i nie doczekalam sie odpowiedzi na pytanie: co jest tak dobrze?... to moze ja za Ciebie odpowiem: dobrze jest bo w przeciwienstwie do lat 70- i 80-ych sklepy sa pelne i do tego takze te luksusowe, bo wiele ulic wyremontowanych, bo miasta dzieki reklamom zrobily sie kolorowe, bo stan drog sie poprawil, wow mamy nowe stadiony... czy jest cos jeszcze oprocz tego?

                            ...bo ja to patrze z zewnatrz i to widze... a jak jest tam w srodku?
                            • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 13:24
                              A jak zyje sie ludziom? bo to chyba najwazniejsze...

                              Fabryki polikwidowane a w najlepszym wypadku posprzedawane, banki w obcych rekach, ludzie na umowach smieciowych, mlodziez bez perspektyw, jesli nie wieje z kraju to czesto skazana jest na emerytury rodzicow - jeszcze je wyplacaja... zaczekaj, jak sie jeszcze do tych dobiora... jednym slowem jest super a bedzie jeszcze lepiej... dlugi rosna i na razie jest pociecha, ze podobno kawalek nam do Grecji...
                              • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 13:32
                                A wiesz Kiszka jak to wyglada tutaj? na przykladach mi znanych... mlodziez w pewnym momencie chce sie wyrwac spod wladzy rodzicow... najczesciej w wieku jeszcze szkolnym ale juz doroslym - tzn. 17, 18, 19 lat... chodza wiec do szkoly, popoludniami dorabiaja sobie gdzies w sklepach np. rozkladajac towary na polkach(to nie sa zadne kokosy), zabieraja dodatek na dziecko i wyprowadzaja sie na swoje... i daja rade, bez pomocy rodzicow, a nawet kupuja sobie pierwsze uzywane samochody i oplacaja je - nie, nie jest im latwo, to wymaga ogromnej dyscypliny, ale taki jest trend...
                  • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 15:59
                    kicho_nor napisał:

                    > Jak już brakuje argumentów to się wywleka.
                    > Bydle nie było adresowane do społeczeństwa a plakat tak.

                    >
                    > Za chwilę pojawi się leziox i dorzuci coś od serca.
                    >
                    > A temu autorowi plakatu polecam, gdyby mu zabrakło inwencji- gest Kozakiwicza.
                    > Umieszczenie w plakacie takiego gestu w wybraną grupę społeczną będzie
                    > miał aplauz i oklaskiiiiiiiiiiiiiiiiiii.
                    >
                    >
                    >

                    No i ta interpretacja dokladnie pasuje do tego obrazu.... fajnie jest zaslonic sie spoleczenstwem i juz sie jest w tlumie... i nie ma winnych, bo spoleczenstwo - a niestety, po to zeby zmiany mogly nastapic, kazdy musi zaczac od siebie.
    • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 19:54
      To gorzkie spojrzenie. Bardzo.
      Niestety, nie bez podstaw, ale z drugiej strony krzywdzące, jak wszystkie uproszczone uogólnienia. I nie sądzę, aby twórca odczuwał szczególną satysfakcję, komentując tak, a nie inaczej rzeczywistość. Tę coraz bardziej otaczającą nas rzeczywistość. Myślę więc, że to po prostu zmuszający do zastanowienia skrót. Dla tych, którzy w ogóle chcą się zastanowić. Także, a może przede wszystkim, nad sobą.
      I tu przypomina mi się piosenka z 2000 roku:

      A najbardziej zawsze mnie bawi, gdy prostak psioczy na prostactwo, a cham na chamstwo. smile
      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 15.12.13, 21:15
        blondynka.2801 napisała:

        > To gorzkie spojrzenie. Bardzo.
        > Niestety, nie bez podstaw, ale z drugiej strony krzywdzące, jak wszystkie upros
        > zczone uogólnienia. I nie sądzę, aby twórca odczuwał szczególną satysfakcję, ko
        > mentując tak, a nie inaczej rzeczywistość.

        Na pewno nie, to raczej wyraz bezsilnosci, moze rozczarowania, jak mozna miec w takiej sytuacji satysfakcje...

        Tę coraz bardziej otaczającą nas rze
        > czywistość. Myślę więc, że to po prostu zmuszający do zastanowienia skrót. Dla
        > tych, którzy w ogóle chcą się zastanowić. Także, a może przede wszystkim, nad s
        > obą.
        > I tu przypomina mi się piosenka z 2000 roku:



        Prorocze!!!!!

        >
        > A najbardziej zawsze mnie bawi, gdy prostak psioczy na prostactwo, a cham na ch
        > amstwo. smile

        Kazdy ma swoje kryteria i nie zawsze sa one zgodne z naszymi wink
        • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 00:05
          kicho_nor napisał:
          Blondynko, jesteś nieodrodną córką tych co wyżej napisałaś, serdecznie witam cię w klubie.


          Jeśli mnie serdecznie witasz w tym klubie, to znaczy że masz świadomość, że do niego należysz.
          To dobrze.
          Samoświadomość to ważna rzecz.
          I na tym skończyłam rozmowy z Tobą, bo to i tak o trzy powyższe zdania za dużo, a na Ciebie szkoda czasu i energii.
        • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 03:24
          kicho_nor napisał:

          > Blondynka napisała: A najbardziej zawsze mnie bawi, gdy prostak psioczy na pros
          > tactwo, a cham na chamstwo.
          >
          > Blondynko, jesteś nieodrodną córką tych co wyżej napisałaś,
          > serdecznie witam cię w klubie.

          A poza tym Kiszka... skonczyly sie czasy, kiedy byl nakaz jedynie slusznego myslenia - kazdy ma prawo widziec te rzeczywistosc po swojemu i wyrazac swoje zdanie - nawet jesli jest ono skrajnie odmienne od Twojego...

          Czy moze masz jakis wiarygodny certyfikat, ktory poswiadczalby, ze to co Ty myslisz to jest wlasnie sluszne?
              • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 11:28
                kicho_nor napisał:

                > Bo widzisz Masko , tu moje nie dwuznaczne przemyślenie jest adresowane do Blond
                > ynki
                >
                > Jakoś nie powinno być tak, że ktoś se wejdzie forumowo i walnie
                > swoje bardzo ubłocone credo życiowe. I duma rozpiera bo błotko nie adresowane
                > jest piękne a lepiące się.
                >
                >
                >
                >
                >

                Bo widzisz Kiszko - to, jak wiele innych for, jest forum otwartym....
                Dawno temu, AL, napisala opowiadanko pt. Jozio Pokurcz - wszedles, przeczytales, nie zrozumiales, poleciales na Loze i napisales o niej, ze jest damskie bydle... kilka dni temu pojazalam jej fote na dachu katedry w Mediolanie i co? niejaki "osobiscie zasluzony" w budowie w/w systemu, oglosil, ze my to kurtyzany... taki lajf jakby napisala inna nautka, ktora nieustannie zmienia nicki coby mogla swobodnie dokopywac a zeby sie do niej nic nie przykleilo...
                Forum, jak wskazuje na to definicja, jest rozmowa wielu osob, jesli ja chce pogadac z kims tete a tete - to wchodze na prive i to ostroznie juz.... bo diabli wiedza jakie trzecie osoby to czytac beda...

                Wiec sie tutaj nie skarż, bo sam masz tyle za uszami, ze hej...
              • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 12:00
                kicho_nor napisał:

                > Bo widzisz Masko , tu moje nie dwuznaczne przemyślenie jest adresowane do Blond
                > ynki
                >
                > Jakoś nie powinno być tak, że ktoś se wejdzie forumowo i walnie
                > swoje bardzo ubłocone credo życiowe. I duma rozpiera bo błotko nie adresowane
                > jest piękne a lepiące się.
                >

                Wlasnie TY, nie powinienes sie oburzac.... to po raz... a po dwa to jaka masz wiedze na temat credo zyciowego Lezioxa? - moglbys sie zdziwic, jak bardzo pozory moga mylic...smile

                A moze wolalbys, zeby, jak to jest w Twoim zwyczaju, poszedl na swoje forum i tam Ciebie komentowal?
                      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 14:11
                        kicho_nor napisał:

                        > no dobra, robię przerwę bo zaczynam rzwenie pieprzyć, może aura.

                        ... wink to nie aura... tylko juz tak sie przyzwyczailiscie, ze nalezy twierdzic, ze "jest dobrze", ze nie potraficie powiedzieci, ze jest do kitu...

                        Najpierw miala byc druga Japonia, potem spuscilo sie nieco poprzeczke i miala byc druga Irlandia... a wyglada na to, ze bedzie drugi Cypr.
                        • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 14:20
                          Nie tak dawno slyszalam wypowiedz pewnej osoby - lekarz... "nigdy mi sie tak dobrze nie powodzilo jak teraz" - suuuuuuuuuuuuuper... jest dobrze a bedzie jeszcze lepiej - ale jak zajrzec pod te sliczna pokrywke to okazuje sie, ze ich corka, po studiach i ziec, po studiach, majacy male dziecko - oboje lapia prace na zlecenia - jak sie uda i rodzice musza im pomagac... i czy to jest oznaka, ze jest tak dobrze? jest do kitu...

                          Nawet ze smieciami nie wyszlo, jak Sosnierz wprowadzil innowacyjne rozwiazania w kasie chorych na Slasku, to probowano go skompromitowac - co sie dzieje w tym kraju? przypomina to chowanie do szuflady wynalazkow w czasie komuny - ktore potem z powodzeniem wprowadzano na zachodzie i kasowano ogromna kase.
                          • al-szamanka Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 17:22
                            m.maska napisała:

                            > Nawet ze smieciami nie wyszlo, jak Sosnierz wprowadzil innowacyjne rozwiazania
                            > w kasie chorych na Slasku, to probowano go skompromitowac - co sie dzieje w tym
                            > kraju? przypomina to chowanie do szuflady wynalazkow w czasie komuny - ktore p
                            > otem z powodzeniem wprowadzano na zachodzie i kasowano ogromna kase.

                            Smutne to, historia się powtarza.
                            Pewnie z tego też powodu Chińczycy budują nasze drogi.
                            • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 17:30
                              Na polkach sklepowych: Deutsche Zucker - to co burakow zabraklo? dziesiatki lat Polska zopatrywala w cukier "bratnie kraje" i nagle sie wyrypalo? no bo te lepiej funkcjonujace fabryki to sobie sprzedali... vide Hortex...
                              Wegiel sprowadza sie z Australii - bo kopalnie pozamykane...
                              ...ale sa stadiony i orliki... mozna robic igrzyska
                              • loczek62 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 17:40
                                m.maska napisała:


                                > Wegiel sprowadza sie z Australii - bo kopalnie pozamykane...

                                Może nie wiesz, ale węgiel nie dla tego sprowadza się z Australii czy RPA że kopalnie pozamykane. Przyczyna leży w tym ze rozdęte do granic przyzwoitości lobby górniczych związkowców napompowało cenę krajowego węgla do takich rozmiarów że taniej jest kupić i opLacić fracht z rejonów o których wspomniałaś.
                                • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 19:36
                                  loczek62 napisał:

                                  > m.maska napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Wegiel sprowadza sie z Australii - bo kopalnie pozamykane...
                                  >
                                  > Może nie wiesz, ale węgiel nie dla tego sprowadza się z Australii czy RPA że ko
                                  > palnie pozamykane. Przyczyna leży w tym ze rozdęte do granic przyzwoitości lobb
                                  > y górniczych związkowców napompowało cenę krajowego węgla do takich rozmiarów ż
                                  > e taniej jest kupić i opLacić fracht z rejonów o których wspomniałaś.
                                  >
                                  >
                                  >

                                  No wiec o to chodzi, ze wspolny interes dawno przestal istniec - lobbysci biora kase i maja gdzies, ze pozostawiaja ludzi na bruku, bo nagle sie okazuje, ze kopalnie sa nieoplacalne i trzeba je zamknac.
                                  • al-szamanka Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 19:42
                                    m.maska napisała:

                                    > loczek62 napisał:
                                    >
                                    > > m.maska napisała:
                                    > >
                                    > >
                                    > > > Wegiel sprowadza sie z Australii - bo kopalnie pozamykane...
                                    > >
                                    > > Może nie wiesz, ale węgiel nie dla tego sprowadza się z Australii czy RPA
                                    > że ko
                                    > > palnie pozamykane. Przyczyna leży w tym ze rozdęte do granic przyzwoitośc
                                    > i lobb
                                    > > y górniczych związkowców
                                    napompowało cenę krajowego węgla do takich rozmi
                                    > arów ż
                                    > > e taniej jest kupić i opLacić fracht z rejonów o których wspomniałaś.
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    >
                                    > No wiec o to chodzi, ze wspolny interes dawno przestal istniec - lobbysci biora
                                    > kase i maja gdzies, ze pozostawiaja ludzi na bruku, bo nagle sie okazuje, ze k
                                    > opalnie sa nieoplacalne i trzeba je zamknac.
                                    >


                                    I siedzą ci związkowcy na swoich stołkach niejako sami dla siebie.
                                    Bo co im tam niziny!
                                      • kicho_nor Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 10:34
                                        Teraz spokojnie usiadłem z kawą i przeczytałem cały wątek

                                        Jako że jak zwykle nie wiem w którym lesie grzybki to zapytam
                                        - te kurtyzany na katerze to średniowieczny obraz olejny Hieronima Boscha
                                        - czy też sztych w ikonografii japońskiej w Edo.

                                        Jako że nie przeczytałem dokładnie pytania Blondynki, a pytała czy należę
                                        tam do klubu (chamów i prostaków)
                                        otóż Blondynko należę i uważam cię też za członka i możesz mi mówić panie prezesie.

                                        A odpowiem też lezioxowi, skoro on poniewiera moim szlachetnym nickiem
                                        To ja mu też odpowiem niezbyt szlachetnie – lezioxy to zwłóczone pieski po
                                        trzech dniach wracające do domu.

                                        A na węglu się nie znam.

                                        • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 14:03
                                          kicho_nor napisał:

                                          > Teraz spokojnie usiadłem z kawą i przeczytałem cały wątek
                                          >
                                          > Jako że jak zwykle nie wiem w którym lesie grzybki to zapytam
                                          > - te kurtyzany na katerze to średniowieczny obraz olejny Hieronima Boscha
                                          > - czy też sztych w ikonografii japońskiej w Edo.
                                          >
                                          > Jako że nie przeczytałem dokładnie pytania Blondynki, a pytała czy należę
                                          > tam do klubu (chamów i prostaków)
                                          > otóż Blondynko należę i uważam cię też za członka i możesz mi mówić panie preze
                                          > sie.


                                          Zmien sobie nicka na PYTEK smile
                                          • kicho_nor Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 14:53
                                            Blondynko
                                            Wszystko zależy od entre (a chyba miałaś podobne)

                                            Jeśli wejdziesz uroczo spóźniona do cioci na imieniny i od drzwi powiesz:
                                            wchodzę ale zaznaczam że nie lubię chamstwa i prostactwa. To jeśli od razu
                                            nie oberwiesz śledziem po japońsku w sałatce z groszkiem i majonezem, to
                                            możesz uznać Blondynko, że masz szczęście.
                                            • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 15:13
                                              kicho_nor napisał:

                                              > Blondynko
                                              > Wszystko zależy od entre (a chyba miałaś podobne)
                                              >
                                              > Jeśli wejdziesz uroczo spóźniona do cioci na imieniny i od drzwi powiesz:
                                              > wchodzę ale zaznaczam że nie lubię chamstwa i prostactwa. To jeśli od razu
                                              > nie oberwiesz śledziem po japońsku w sałatce z groszkiem i majonezem, to
                                              > możesz uznać Blondynko, że masz szczęście.

                                              Kichonor, jak zwykle naginasz fakty...

                                              blondynka.2801 napisała:

                                              >
                                              > A najbardziej zawsze mnie bawi, gdy prostak psioczy na prostactwo, a cham na ch
                                              > amstwo. smile

                                              Blondynka wyraziła konkretnie, że ją to bawi... muszę przyznać, że mnie też... smile często można obserwować jak to "uczy kiep Marcina"...
                                              • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 16:43
                                                m.maska napisała:
                                                Blondynka wyraziła konkretnie, że ją to bawi... muszę przyznać, że mnie też... smile


                                                Bo to jest zabawne, a nawet coraz zabawniejsze. smile
                                                Szczególnie, kiedy Pan Prezes Klubu udaje idiotę.
                                                Chociaż... Czy można mieć pewność, że udaje???
                                                Ja się poddaję, bo po pierwsze - nie jestem Syzyfem, a po drugie - święta wkrótce, pracy sporo, czasu coraz mniej, szczególnie na rzeczy nieważne, a zbyt krótki staż w Klubie, tak serdecznie przyznany mi przez Pana Prezesa i wynikająca z tego nieśmiałość nowicjuszki, a także szacunek dla Gospodyń, powstrzymują mnie jednak przed użyciem owego wspominanego wcześniej nieparlamentarnego słowa. Jedynego, które zdaje się byłoby zrozumiałe dla Pana Prezesa, dla ułatwienia dodam, że to czasownik w trybie rozkazującym, na literę "s", złożony z 10 liter. smile
                                                • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 17:11
                                                  blondynka.2801 napisała:

                                                  > m.maska napisała:
                                                  > Blondynka wyraziła konkretnie, że ją to bawi... muszę przyznać, że mnie też...
                                                  > smile

                                                  >
                                                  > Bo to jest zabawne, a nawet coraz zabawniejsze. smile
                                                  > Szczególnie, kiedy Pan Prezes Klubu udaje idiotę.
                                                  > Chociaż... Czy można mieć pewność, że udaje???
                                                  > Ja się poddaję, bo po pierwsze - nie jestem Syzyfem, a po drugie - święta wkrót
                                                  > ce, pracy sporo, czasu coraz mniej, szczególnie na rzeczy nieważne, a zbyt krót
                                                  > ki staż w Klubie, tak serdecznie przyznany mi przez Pana Prezesa i wynikająca z
                                                  > tego nieśmiałość nowicjuszki, a także szacunek dla Gospodyń, powstrzymują mnie
                                                  > jednak przed użyciem owego wspominanego wcześniej nieparlamentarnego słowa. Je
                                                  > dynego, które zdaje się byłoby zrozumiałe dla Pana Prezesa, dla ułatwienia doda
                                                  > m, że to czasownik w trybie rozkazującym, na literę "s", złożony z 10 liter. :-
                                                  > )

                                                  Powiem krotko... niektorych postow nie powinno sie komentowac - powinny wisiec i walic po oczach smile i tak nic juz dodac nie mozna, bo sie "przedobrzy" smile
                                                  • kicho_nor Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 17:46
                                                    Dezawuacaja faktów i wypaczenia stawiają osobniaka niezależnie od płci
                                                    w szeregu tych bezwinnie pierwszych do rzucenia kamieniem w tych którzy
                                                    od pierwszej komuny byli nieprzeciwnie w tył i zarazem.
                                                    Wobec przytłaczających faktów jednak, pozostaje mi się z niechęcią odnieść
                                                    do wizji śledzia po japońsku z groszkiem i majonezem na sukience od Prady
                                                    Nie mówiąc już o piruetach wykonanych na szpilkach w celu uniknięcia
                                                    śledzia po japońsku z groszkiem i majonezem.

                                                    Blondynko, Czuwaj! (mając na uwadze śledzia po japońsku itd. Itd. )

                                                    Prezes

                                                  • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 18:14
                                                    kicho_nor napisał:
                                                    Wobec przytłaczających faktów jednak, pozostaje mi się z niechęcią odnieść
                                                    > do wizji śledzia po japońsku z groszkiem i majonezem na sukience od Prady
                                                    > Nie mówiąc już o piruetach wykonanych na szpilkach w celu uniknięcia
                                                    > śledzia po japońsku z groszkiem i majonezem.

                                                    Prada? Ponoć u Prady ubiera się diabeł. Aż tak mnie cenisz? big_grin
                                                    A teraz wybacz, bo idę do teatru na "Listy na wyczerpanym papierze", a potem z przyjaciółmi na przedświątecznego śledzika. Swojskiego śledzika w śmietanie i z dobrze zamrożoną wódeczką.
                                                    Twoje wizualizacje i marzenia na mój temat sprawdzą się więc tylko w jednym punkcie - zakładam szpilki. big_grin
                                                • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 17:52
                                                  blondynka.2801 napisała:

                                                  > m.maska napisała:
                                                  > Blondynka wyraziła konkretnie, że ją to bawi... muszę przyznać, że mnie też...
                                                  > smile

                                                  >
                                                  > Bo to jest zabawne, a nawet coraz zabawniejsze. smile
                                                  > Szczególnie, kiedy Pan Prezes Klubu udaje idiotę.
                                                  > Chociaż... Czy można mieć pewność, że udaje???
                                                  > Ja się poddaję, bo po pierwsze - nie jestem Syzyfem, a po drugie - święta wkrót
                                                  > ce, pracy sporo, czasu coraz mniej, szczególnie na rzeczy nieważne, a zbyt krót
                                                  > ki staż w Klubie, tak serdecznie przyznany mi przez Pana Prezesa i wynikająca z
                                                  > tego nieśmiałość nowicjuszki, a także szacunek dla Gospodyń, powstrzymują mnie
                                                  > jednak przed użyciem owego wspominanego wcześniej nieparlamentarnego słowa. Je
                                                  > dynego, które zdaje się byłoby zrozumiałe dla Pana Prezesa, dla ułatwienia doda
                                                  > m, że to czasownik w trybie rozkazującym, na literę "s", złożony z 10 liter. :-
                                                  > )

                                                  A tak po prawdzie, to mnie już niewiele może zaskoczyć... najpierw nawtykają sobie od ostatnich, nawyzywają się od kabotynów i chamów z Berdyczowa a potem są kumple - widac dla niektorych slowa stracily na wartosci... Dlatego najlepiej obserwowac to z boku.
                                                  Zmiana frontu i zapatrywan tez zalezy od tego w jakim miejscu sie siedzi.
                                                  Byl kiedys taki "klasyk" - ktory o Polsce nie pisal inaczej jak "wariatkowo" a teraz prosze bardzo - zmienil diametralnie zdanie big_grin
                                                  Dowod na to, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia big_grin
                                      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 17.12.13, 12:40
                                        loczek62 napisał:

                                        > I niech zabrzmi jako chichot historii to że te kopalnie które nie mogą sprzedać
                                        > swego urobku "dzieści" lat temu wspomogły "Żelazną Damę" w rozprawie z brytyjs
                                        > kimi górnikami sprzedając tani węgiel....

                                        Nalezy miec nadzieje, ze Australia i RPA nauczyly sie na naszych doswiadczeniach i nie powtorza tej niemilej "lekcji historii"
      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 18:10
        Sprawa czwarta:
        na co poszły te długi?

        Co Polska sfinansowała za 280 mld dol.? Długi Gierka w 80% przeznaczone zostały na sfinansowanie inwestycji; w latach 70. wybudowano około 570 nowych fabryk. Tylko do roku 2003 dochody z ich prywatyzacji wyniosły (zgodnie z oficjalnymi danymi) 40 mld dol., czyli dwukrotnie przewyższyły wielkość zadłużenia w 1980 r. Dochody z prywatyzacji drugiej części fabryk gierkowskich uzyskane w latach 2004-2010 nie zostały dotychczas opublikowane; nie są zapewne mniejsze niż uzyskane w pierwszym etapie.
        Niestety, długi Tuska przeznaczone zostały w przeważającej części na sfinansowanie konsumpcji. Nie można ich więc sprzedać. Co gorsze, nie wszystkie grupy społeczne skorzystały na tym jednakowo; najbardziej zyskały grupy najlepiej sytuowane, o najwyższych dochodach, najmniej - najgorzej sytuowani.
        • al-szamanka Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 18:19
          m.maska napisała:

          > Sprawa czwarta:
          > na co poszły te długi?
          >
          > Co Polska sfinansowała za 280 mld dol.? Długi Gierka w 80% przeznaczone zostały
          > na sfinansowanie inwestycji; w latach 70. wybudowano około 570 nowych fabryk.
          > Tylko do roku 2003 dochody z ich prywatyzacji wyniosły (zgodnie z oficjalnymi d
          > anymi) 40 mld dol., czyli dwukrotnie przewyższyły wielkość zadłużenia w 1980 r.
          > Dochody z prywatyzacji drugiej części fabryk gierkowskich uzyskane w latach 20
          > 04-2010 nie zostały dotychczas opublikowane; nie są zapewne mniejsze niż uzyska
          > ne w pierwszym etapie.
          > Niestety, długi Tuska przeznaczone zostały w przeważającej części na sfinans
          > owanie konsumpcji. Nie można ich więc sprzedać. Co gorsze, nie wszystkie grupy
          > społeczne skorzystały na tym jednakowo; najbardziej zyskały grupy najlepiej syt
          > uowane, o najwyższych dochodach, najmniej - najgorzej sytuowani.

          >

          A bardziej zrozumiale - Polska przejadła forsę uzyskaną ze sprzedaży inwestycji komunisty Gierka.
            • al-szamanka Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 18:57
              m.maska napisała:

              > al-szamanka napisała:
              >
              > >
              > > A bardziej zrozumiale - Polska przejadła forsę uzyskaną ze sprzedaży inwe
              > stycji
              > > komunisty Gierka.
              >
              > Noooo...jeszcze na orliki poszlo... nie sadze zeby zaowocowalo to wiekszymi osi
              > agnieciami w pilce noznej...


              Widziałam dwa orliki - czasami spacerują tam babcie, a psy robią kupy
                    • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 21:10
                      al-szamanka napisała:

                      > A teraz jestem tylko ciekawa, że jeżeli się zdarzy, iż tym, co teraz ciągną cze
                      > rwone sukno, wypadnie ono z łap, to kto zacznie ciągnąć w swoim kierunku. Bo że
                      > zacznie to pewniak - zawsze tak było.
                      > A my ciągle tu piszemy, każdy musi zacząć od siebie.

                      To tak plynnie przechodzi... najpierw maja ambitne zalozenia, a potem jakos tak sie dzieje, ze kiedy juz siada na tych "zdobytych" stolkach to zapominaja.

                      A wlasciwie to chodzi o to, zeby rzeczywiscie liczylo sie dobro kraju, bo jesli kraj bedzie mial sie dobrze to i ludziom bedzie zylo sie lepiej... ale tych dla ktorych glownym priorytetem bedzie dobro kraju nie nalezy szukac ani w Brukseli ani w Berlinie - bo tym siedzacym tam, to akurat zwisa dobro Polski i polskiego spoleczenstwa.
                      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 16.12.13, 21:16
                        Niektore zwrotki stracily na aktualnosci... ale niektore sa bardziej aktualne niz wtedy....

                        Jacek Zwoźniak - Babcia

                        (...)
                        Siedemdziesiąt lat ma babcia i nie sarka
                        To wyczyści, to pokrząta się przy garnkach
                        I pomodli za pomyślność się - jak trzeba
                        Daj nam, Boże, zdrowia i świeżego chleba

                        Leć do sklepu, babciu, przywieźli banany
                        Zabierz tamtą setkę, jest pod ręcznikami
                        Jeśli Ci zabraknie, to dołożysz z renty
                        Wiesz, że wnuczek musi płacić alimenty

                        (...)
                        I broń Boże, nie umieraj, bo zginiemy

                        W erze kiedy ludzie pracuja i miesiacami nie dostaja wyplat, taka babcia z emerytura jest czesto jedynym zywicielem rodziny...
                              • leziox Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 18.12.13, 09:46
                                A tak poza tym, naprawde nie przepadam za laczeniem mnie z jakimis obrzydliwymi osobnikami, napompowanymi mania wielkosci po czubek penisa.
                                Obserwujac wypociny kiszki stolcowej, musze stwierdzic, ze od paru lat sukcesywnie obniza mu sie poziom mamlenia. Chyba to efekt ciaglego picia skislego piwka o kazdej porze dnia i nocy.
                                Dlatego pomylilem sie z tym Forrestem Gumpem.
                                Ameby,pantofelki-to sa prawdziwi partnerzy do rozmowy z tego rodzaju buractwem-polactwem.
                                • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 18.12.13, 14:22
                                  leziox napisał:

                                  > A tak poza tym, naprawde nie przepadam za laczeniem mnie z jakimis obrzydliwymi
                                  > osobnikami, napompowanymi mania wielkosci po czubek penisa.
                                  > Obserwujac wypociny kiszki stolcowej, musze stwierdzic, ze od paru lat sukcesyw
                                  > nie obniza mu sie poziom mamlenia. Chyba to efekt ciaglego picia skislego piwka
                                  > o kazdej porze dnia i nocy.
                                  > Dlatego pomylilem sie z tym Forrestem Gumpem.
                                  > Ameby,pantofelki-to sa prawdziwi partnerzy do rozmowy z tego rodzaju buractwem-
                                  > polactwem.

                                  Hihihi..... uuuuuuuuuuuups Leziox, przejdziesz do klasyki smile kopiuja Cie smile
                                    • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 18.12.13, 23:05
                                      leziox napisał:

                                      > No wlasnie.Sama widzisz-nikomu nie zezwolilem na kopiowanie moich wypowiedzi i
                                      > umieszczanie ich na innych forach-ale kogo to obchodzi-przeciez im wolno.
                                      > Wziac i sobie ukrasc i zamiescic.
                                      > Betoniarz w czarnym plaszczyku tez musi w koncu miec o czym gadac.

                                      ...no coz... kulturalnie podobno jest...
                                      Jak ktos sam od siebie nie potrafi pisac, musi sie posilkowac innymi - miej wzglad smile
                                    • loczek62 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 09:52
                                      leziox napisał:

                                      > No wlasnie.Sama widzisz-nikomu nie zezwolilem na kopiowanie moich wypowiedzi i
                                      > umieszczanie ich na innych forach-ale kogo to obchodzi-przeciez im wolno.

                                      Ale nie chodzi o skopiowanie i zamieszczenie gdzieś indziej. Chodzi o przedstawienie tego skopiowanego wpisu w złym świetle i tu jest zabawa. Złapany na tym ten czarny lis nie umie przeprosić tylko umieszcza swe przygłupie emotikony w ilościach zatrważających które nie wiem co mają wyrażać. O czym to świadczy? O infantylizmie speca od emotikonów?
                                      • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 11:46
                                        loczek62 napisał:

                                        > leziox napisał:
                                        >
                                        > > No wlasnie.Sama widzisz-nikomu nie zezwolilem na kopiowanie moich wypowie
                                        > dzi i
                                        > > umieszczanie ich na innych forach-ale kogo to obchodzi-przeciez im wolno.
                                        >
                                        > Ale nie chodzi o skopiowanie i zamieszczenie gdzieś indziej. Chodzi o przedstaw
                                        > ienie tego skopiowanego wpisu w złym świetle i tu jest zabawa. Złapany na tym t
                                        > en czarny lis nie umie przeprosić tylko umieszcza swe przygłupie emotikony w il
                                        > ościach zatrważających które nie wiem co mają wyrażać. O czym to świadczy? O in
                                        > fantylizmie speca od emotikonów?
                                        >
                                        >

                                        I tak od miesiecy - nie jego interes, ale uczynil go swoim, zeby sie zasluzyc - to sa nawyki.
                                    • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 12:37
                                      leziox napisał:

                                      > No wlasnie.Sama widzisz-nikomu nie zezwolilem na kopiowanie moich wypowiedzi i
                                      > umieszczanie ich na innych forach
                                      -ale kogo to obchodzi-przeciez im wolno.
                                      > Wziac i sobie ukrasc i zamiescic.
                                      > Betoniarz w czarnym plaszczyku tez musi w koncu miec o czym gadac.

                                      A mnie to zwisa, czy ktos obniesie moje wypowiedzi po calym forum GW - jak nie potrafi sam niczego bez bledow ortograficznych napisac, niech lepiej donosi cudze...

                                      Jednym slowem plakat otwierajacy watek i komentarz pod plakatem doskonale oddaje obecna rzeczywistosc...

                                      Dawniej mozna bylo latwiej dobrac sobie odpowiednie grono znajomych i przyjaciol niz teraz - wtedy kazdy trzymal sie swoich, teraz sie to wymieszalo, niestety.
                                    • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 15:28
                                      leziox napisał:

                                      > No wlasnie.Sama widzisz-nikomu nie zezwolilem na kopiowanie moich wypowiedzi i
                                      > umieszczanie ich na innych forach-ale kogo to obchodzi-przeciez im wolno.
                                      > Wziac i sobie ukrasc i zamiescic.
                                      > Betoniarz w czarnym plaszczyku tez musi w koncu miec o czym gadac.

                                      Hahaha... Leziox... no i ewentualnie moga Ci usluznie doniesc, to co pisalam o Twoim forum na poczatku 2010 roku a co osobiscie mogles sobie poczytac smilesmilesmilesmile bo nie tylko, ze masz tam wejscie, to masz tez admina, wiec niczego nie ukrywam... a poza tym sama podstawilam ci ten watek pod nos.... tak wiec proba podkladania "zdechnietych" argumentow mija sie z celem smile
                                • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 18.12.13, 14:53
                                  loczek62 napisał:

                                  > "...tak jak i kwestia, że buraki, łachudry, kabotyni, bydło oraz prostak z Lubl
                                  > ina - potrafią się dogadać"
                                  > Z Lublina nie pochodzę więc "prostak odpada" może wyszczególnisz w takim razie
                                  > za kogo mnie masz w wymienionym towarzystwie?

                                  Eeeee... to nie do Ciebie... to epitety jakimi kiedys obdarzal pewien etatowy donosiciel jednych po to zeby teraz ich pokochac, jak sie wiatr zmienil big_grin tylko donosicielstwo i szpiclowanie mu pozostalo... to chyba na cale zycie pozostaje.

                                  Panie Komendancie, Krolu Moj(w poklonach)... dowiedzialem sie, ze za rogiem dwie takie gadaja... i tu leca cytaty... - niektorzy maja to we krwi... potem sie takimi IPN zajmowal.

                                  Mielismy tutaj kiedys wspanialego czlowieka, niestety odszedl zbyt wczesnie - swego czasu opowiadal mi, ze kiedy otwarto "teczki" dowiedzial sie, ze donosil na niego w poznych siedemdziesiatych latach jego najlepszy przyjaciel. Wtedy moze tacy donosiciele mieli wymierne zyski, teraz tacy robia to za cene "krolewskiej" akceptacji... big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                              • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 18.12.13, 14:42
                                loczek62 napisał:

                                > m.maska napisała:
                                >
                                >
                                > > Leziox, Ty pozorancie - przeciez nie kupisz sobie wscieklego psa, bo masz
                                > dwa p
                                > > rzytulne koty - i to jest to, co Laczy Ciebie i Kichonora... smile
                                >
                                > Dawno temu w TVP była bajka na dobranoc o tytule "Dwa koty i pies trzeci"smile
                                >
                                >

                                Nie znam smile domyslam sie, ze pies mial przechlapane smile
                                    • al-szamanka Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 04:52
                                      m.maska napisała:

                                      > leziox napisał:
                                      >
                                      > > Reasumujac-swieta Bozego Narodzenia za pasem.
                                      > > Na forach az kipi od wzajemnej milosci do blizniego.
                                      > > Kain tez wszak kochal Abla.
                                      >
                                      > Kochaja sie ci, ktorzy sa tego samego zdania... smile masz odmienne, wtedy odmawia
                                      > ja Ci "milosci" smile to sie nazywa wolnosc zapatrywan.
                                      >

                                      A ja zawsze mówię, że nie każdy jest bliźnim drugiegowink
                                  • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 11:47
                                    leziox napisał:
                                    > Reasumujac-swieta Bozego Narodzenia za pasem.


                                    Boże Narodzenie niewiele ma tu do rzeczy, bo jaką wartość miałyby pozory?
                                    Wredne zabawy wciągają, uzależniają, nakręcają spiralę, podnoszą poziom adrenaliny, ale nie wiadomo, kiedy zaczynają stanowić sens życia zabawowicza, a poczucie władzy nad emocjami drugiego człowieka jest, co prawda, podniecające, ale wcześniej, czy później, nieuchronnie złudne. I na dłuższą metę tak naprawdę nudne, bo zbyt przewidywalne. Dlatego właśnie nie należy w te zabawy wchodzić, bo to jedyny sposób, aby im nie ulec i rezygnując, co prawda, z roli zabawowicza, niepostrzeżenie samemu nie stać się zabawką. Jak to w życiu - coś za coś. smile
                                    Wesołych Świąt.
                                    • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 11:57
                                      blondynka.2801 napisała:

                                      >
                                      > Boże Narodzenie niewiele ma tu do rzeczy, bo jaką wartość miałyby pozory?

                                      ...alez to sa pozory... niektorzy ludzie zyja wlasnie pozorami, nosza dwie twarze jak Dorian Gray
                                      > Wredne zabawy wciągają, uzależniają, nakręcają spiralę, podnoszą poziom adrenal
                                      > iny, ale nie wiadomo, kiedy zaczynają stanowić sens życia zabawowicza, a poczuc
                                      > ie władzy nad emocjami drugiego człowieka jest, co prawda, podniecające, ale wc
                                      > ześniej, czy później, nieuchronnie złudne. I na dłuższą metę tak naprawdę nudne
                                      > , bo zbyt przewidywalne. Dlatego właśnie nie należy w te zabawy wchodzić, bo to
                                      > jedyny sposób, aby im nie ulec i rezygnując, co prawda, z roli zabawowicza, ni
                                      > epostrzeżenie samemu nie stać się zabawką. Jak to w życiu - coś za coś. smile

                                      Dlatego lepiej na to patrzec z boku jak na teatr, nie zawsze zrozumialy, niekiedy abstrakcyjny, niekiedy pantomimiczny....
                                      > Wesołych Świąt.

                                      Wesołych Świąt Blondynko smile
                                        • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 15:57
                                          blondynka.2801 napisała:

                                          > m.maska napisała:
                                          > > ...alez to sa pozory... niektorzy ludzie zyja wlasnie pozorami, nosza dwi
                                          > e twarze jak Dorian Gray

                                          >
                                          > Dorian Gray? No, może, choć mnie raczej przychodzi do głowy Janus. smile
                                          > Ale, z drugiej strony, czy każdy z nas nie miewa czasem "Janusowego oblicza"? :
                                          > -)

                                          Janus nie jest z żadnej strony tak paskudny smile
                                          • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 16:58
                                            m.maska napisała:
                                            > Janus nie jest z żadnej strony tak paskudny smile

                                            Może i nie paskudny, ale jednak dwulicowy. smile
                                            I do tego - na dwoje babka wróżyła - patronujący tak wojnie, jak pokojowi.
                                            No, wiesz, te otwarte lub zamknięte drzwi świątyni.
                                            Chociaż to prawda, że zawsze może być gorzej big_grin - Janus ma tylko dwie, a taki Światowit -Świętowit aż cztery twarze...
                                            • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 17:05
                                              blondynka.2801 napisała:

                                              > m.maska napisała:
                                              > > Janus nie jest z żadnej strony tak paskudny smile
                                              >
                                              > Może i nie paskudny, ale jednak dwulicowy. smile
                                              > I do tego - na dwoje babka wróżyła - patronujący tak wojnie, jak pokojowi.
                                              > No, wiesz, te otwarte lub zamknięte drzwi świątyni.
                                              > Chociaż to prawda, że zawsze może być gorzej big_grin - Janus ma tylko dwie, a taki
                                              > Światowit -Świętowit aż cztery twarze...

                                              A ja dochodze do wniosku, ze ludzie dwulicowi wcale nie zdaja sobie z tego sprawy, ze tacy sa - to dla nich takie oczywiste, za cene akceptacji gotowi sa na wszystko maja to we krwi... ale czy to moze dziwic? politycy(przywodcy narodu) daja przyklad - a przyklad idzie z gory.
                                              • blondynka.2801 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 20:16
                                                m.maska napisała:
                                                A ja dochodze do wniosku, ze ludzie dwulicowi wcale nie zdaja sobie z tego spra
                                                > wy, ze tacy sa - to dla nich takie oczywiste, za cene akceptacji gotowi sa na w
                                                > szystko maja to we krwi... ale czy to moze dziwic? politycy(przywodcy narodu) d
                                                > aja przyklad - a przyklad idzie z gory.

                                                Widzisz, Masko, to tu się różnimy w ocenie, bo dla mnie dwulicowość nie "idzie z góry", tylko tkwi w człowieku. W jego naturze. Od zawsze i na zawsze. Bez względu na barwy polityczne, stanowisko, przynależność partyjną lub wyznanie, tudzież "słuszny" lub "niesłuszny" ustrój wokół. Z góry, to co najwyżej, może iść konformizm, ale on też, w gruncie rzeczy, jest raczej ludzki, niż partyjny, czy rządowy.
                                                Podobnie, czyli inaczej niż Ty smile, oceniam plakat, który stał się zaczynem tej rozmowy. Dla mnie on oznacza przede wszystkim pytanie - w 1989 roku mieliśmy ideały, co się z nimi stało przez 25 lat? Przyznaję, to ważne pytanie mnie nurtuje i dręczy, bo ostatni raz głosowałam na 100% zgodnie z sercem, rozumem, wolą i ideałami w 1990r., w I turze wyborów prezydenckich. Dodam - na śp. T. Mazowieckiego, wiadomo z jakim skutkiem. I po prostu mi przykro, że od dawna nie mam takiego jednoznacznego i w mojej ocenie uczciwego wyboru.
                                                Ale w przypadku sztuki, to może dobrze, że ludzie różnie ją widzą.
                                                Inaczej mielibyśmy powtórkę ze "Słowacki wielkim poetą był" i "jak zachwyca, jeśli nie zachwyca". smile Chociaż, w gruncie rzeczy, i tak w różnych dziedzinach życia takie piekło właśnie mamy. Że to śmieszne? Śmieszne. A raczej byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Dla nas wszystkich.
                                                  • leziox Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 21:19
                                                    A tacy, ktorzy nie potrafia do konca zrozumiec przeslania tego plakatu, buszuja po forach wymadrzajac sie na tysiac sposobów jakie to jest be, albo opluwajac to dzielko, nie wglebiajac sie w szczególy, co autor chcial powiedziec.Ot, tak-z zasady-plunac, dokopac, isc dalej w poszukiwaniu kogos, kto ich bedzie za to podziwiac.
                                                    Robia to tez byli komunisci, ormowcy, esbecy, donosiciele, pierwszorzedne szuje i wszyscy ci, którym sie przemiany i upadek komuny nie spodobaly.Bo trzeba bylo wziac sie do prawdziwej roboty, poniewaz nagle przestano placic za bycie pieskiem.
                                                  • m.maska Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 21:33
                                                    leziox napisał:

                                                    > A tacy, ktorzy nie potrafia do konca zrozumiec przeslania tego plakatu, buszuja
                                                    > po forach wymadrzajac sie na tysiac sposobów jakie to jest be, albo opluwajac
                                                    > to dzielko, nie wglebiajac sie w szczególy, co autor chcial powiedziec.
                                                    Ot, tak-
                                                    > z zasady-plunac, dokopac, isc dalej w poszukiwaniu kogos, kto ich bedzie za to
                                                    > podziwiac.
                                                    > Robia to tez byli komunisci, ormowcy, esbecy, donosiciele, pierwszorzedne szuje
                                                    > i wszyscy ci, którym sie przemiany i upadek komuny nie spodobaly.Bo trzeba byl
                                                    > o wziac sie do prawdziwej roboty, poniewaz nagle przestano placic za bycie pies
                                                    > kiem.

                                                    Odpowiedziales tym samym na pytanie, jakie autor plakatu postawil: dlaczego? i kto?...

                                                    Jesli nie rozumieja, nie mozna nawet oczekiwac, ze beda chcieli cokolwiek zmienic...
                                                • izydor88 Re: Typografik Projektant - Kim byliśmy, kim jest 19.12.13, 21:13
                                                  Ostatnie wybory "z sercem i rozumem" - na Mazowieckiego w wyborach prezydenckich.
                                                  Ostatnie wybory "z pasją i przekonaniem" na PO w 2007.
                                                  Teraz przyjdzie głosować na coś,co nie jest PiS,Gowinem,o najprawdziwszych z prawdziwych patriotów nie wspominając,bo nie pamiętam,jak się nazywają.
                                                  Coś,co jest światopoglądowo bardziej liberalne niż PO.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka