Mediolan c.d.

18.12.13, 01:56
Tutaj jest początek tego wątku...

forum.gazeta.pl/forum/w,101385,148191090,148191090,Mediolan.html
    • m.maska Re: Mediolan c.d. 18.12.13, 02:01
      Opuściłyśmy Katedrę i natychmiast natknęłyśmy się na kiosk... spływająca po kokosach woda przypomniała nam, że chciało nam się strasznie piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiić
      Zdecydowałyśmy się na butelkę herbaty lodowej o smaku brzoskwiniowym, podczas tego upału okazała się okropnie słodka - ale była przynajmniej "mokra"... zresztą wszystko co piłyśmy podczas tej podróży wydawało się być bardzo słodkie, nawet woda mineralna.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dm-7407.jpg
      • al-szamanka Re: Mediolan c.d. 18.12.13, 04:57
        m.maska napisała:


        > Zdecydowałyśmy się na butelkę herbaty lodowej o smaku brzoskwiniowym, podczas t
        > ego upału okazała się okropnie słodka - ale była przynajmniej "mokra"... zreszt
        > ą wszystko co piłyśmy podczas tej podróży wydawało się być bardzo słodkie, nawe
        > t woda mineralna.


        Właśnie, zastanawiam się dlaczego, ponieważ w domu wszystko wróciło do normy... nawet chyba już w drodze powrotnej normalniało.
        • m.maska Re: Mediolan c.d. 18.12.13, 12:41
          Hihi... pierwszy raz mi się zdarzyło, żebym rozcieńczała wodą mineralną Apfel-Schorle, czyli już rozcieńczony wodą mineralną sok jabłkowy... w końcu stracił nawet tę żółtawą barwę smile
      • m.maska Re: Mediolan c.d. 18.12.13, 12:48
        W międzyczasie na plac przed Katedrą wypełzły cienie, ale Katedra nadal jaśniała w blasku słońca - chociaż już inaczej.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-do-d18f.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dn-cfee.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dq-9461.jpg
        • m.maska Biblioteca Ambrosiana 18.12.13, 13:08
          Patrzę na kolejne zdjęcia i nie wiem czego żeśmy tam szukały smile to są migawki z ulic w Mediolanie - gdzieś nas ta droga prowadziła... chyba nieco okrężna była smile

          Biblioteca Ambrosiana

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dr-f770.jpg

          polska wersja wiki - jak zwykle, niewiele... ale po co tłumaczyć z innych języków - to niewiele musi niektórym wystarczyć, a ci którzy obce języki znają, o ile ich to zainteresuje, doczytają...

          Biblioteka Ambrozjańska (wł. Biblioteca Ambrosiana) – biblioteka w Mediolanie zawierająca wiele wartościowych dzieł literackich kultury światowej.

          Została założona przez ks. kardynała Fryderyka Boromeusza (1564-1631), miała gromadzić rzadkie książki i manuskrypty. Trzonem jej zbiorów stała się biblioteka benedyktynów z Bobbio (1606) i zbiór Vincenza Panielli.

          Budowę gmachu biblioteki rozpoczęto w 1603, a w 1609 udostępniono ją publiczności. Była to druga w Europie biblioteka publiczna po Bodleian Library w Oksfordzie. Początkowo gromadziła 15 000 manuskryptów i 30 000 książek drukowanych. W 1625 kardynał Boromeusz utworzył akademię, która miała się zająć gromadzeniem obrazów i grafiki, a która stała się zaczątkiem dzisiejszej Pinakoteki Ambrozjańskiej.

          Pośród najcenniejszych rękopisów, przechowywanych w tej bibliotece, warto wymienić Kanon Muratoriego (najwcześniejszy katalog ksiąg Nowego Testamentu) i Codex Atlanticus Leonarda da Vinci.

          Prefektem Biblioteki Ambrozjańskiej był m.in. popularny włoski biblista ks. arcybiskup Gianfranco Ravasi oraz ks. Achille Ratti, późniejszy Papież Pius XI.
          • m.maska Re: Biblioteca Ambrosiana 18.12.13, 13:52
            Tam te odległości są niewielkie, Biblioteca Ambrosiana, Piazza dei Mercanti i znowu znalazłyśmy się na Piazza del Duomo - teraz katedra wyglądała znowu nieco inaczej... widoczny był różowy odcień marmuru...

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ds-e1e3.jpg

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dt-eba0.jpg
    • m.maska A VITTORIO EMANUELE II. I MILANESI 18.12.13, 19:31
      Taki napis widnieje na nad wejściem, przypominającym łuk triumfalny.

      Nie sposób ominąć tej galerii, ponieważ jedno z głównych wejść znajduje się obok katedry przy Piazza del Duomo.
      Galeria jest o tyle interesująca, że charakteryzuje się ładną architekturą, otwarta była 15 września 1867 roku przez króla, którego imieniem ją nazwano.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-du-218a.jpg

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dv-7d04.jpg

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dw-a516.jpg
      • m.maska Re: A VITTORIO EMANUELE II. I MILANESI 18.12.13, 19:35
        Galeria ta jest wspominana w każdym przewodniku i gdyby nie fakt, że właśnie jedno z wejść znajduje się przy Piazza del Duomo a inne przy Piazza della Scala to zapewne odnotowałybyśmy tylko jej istnienie i byłoby szkoda.
        Warto było przejść tą galerią, jest bogato zdobiona - składa się z dwóch przecinających się pasaży a w miejscu przecięcia znajduje się ośmiokątny plac pokryty mozaikami... jedną z nich udało mi się cyknąć, bez drepczących po niej butów smile i był to herb Rzymu.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dx-c3c5.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-dy-854d.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e0-c410.jpg
        • m.maska Re: A VITTORIO EMANUELE II. I MILANESI 18.12.13, 19:40
          No... teraz na fotkach widzę sklepy Louis Vuiton, Prada - ale tak naprawdę, nie zwracałyśmy uwagi na to jakie sklepy się tam znajdują... patrzyłyśmy na sklepienia, na freski, na mozaiki pod stopami ale nie na sklepy...

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e1-559c.jpg

          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-e2-55a7.jpg
          • al-szamanka Re: A VITTORIO EMANUELE II. I MILANESI 18.12.13, 19:55
            m.maska napisała:

            > No... teraz na fotkach widzę sklepy Louis Vuiton, Prada - ale tak naprawdę, nie
            > zwracałyśmy uwagi na to jakie sklepy się tam znajdują
            ... patrzyłyśmy na sklepi
            > enia, na freski, na mozaiki pod stopami ale nie na sklepy...



            Nic dziwnego, w końcu nie pojechałyśmy na zakupy.
            Do tego sklepy z zasady mnie interesują. Są po to aby szybko do nich wskoczyć i jak najszybciej wyjść.
      • m.maska Piazza della Scala 19.12.13, 14:16
        Przeszłyśmy przez Galleria Vittorio Emanuele II i wyszłyśmy na plac przed La Scala... a tam, na środku skwerek pełen ludzi, jakby odbywał się na nim właśnie jakiś wiec, z jednej strony łuk triumfalny stanowiący "wrota" do wspomnianego pasażu, z drugiej Palazzo Marino - obecnie siedziba burmistrza Mediolanu a po przeciwnej stronie sławna La Scala.

        Wejście/wyjście do Galleria Vittorio Emanuele II - Piazza della Scala

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e5-3505.jpg

        Palazzo Marino

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e4-1be3.jpg
        • m.maska Re: Piazza della Scala 19.12.13, 14:48
          A na środku skweru z gołębiem na głowie stoi dumnie, po prostu: Leonardo

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e6-b534.jpg
          • m.maska La Scala 19.12.13, 14:57
            Na pewno piękna w środku, jest sławna i niepotrzebna jej jakaś wyjątkowa oprawa zewnętrzna...

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e8-05f9.jpg

            a to z netu, wnętrze... bo do środka nie wchodziłyśmy... była zamknięta

            https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-e7-7380.jpg
            • m.maska Garibaldi 19.12.13, 16:59
              z wiki

              Giuseppe Garibaldi (wym. [dʒuˈzɛppe ɡariˈbaldi]; ur. 4 lipca 1807 w Nicei, zm. 2 czerwca 1882 na wyspie Caprera) – włoski rewolucjonista, żołnierz i polityk, działacz i bojownik o zjednoczenie Włoch, do czego w znacznym stopniu się przyczynił.

              Postać barwna i kontrowersyjna, tworząca swą własną legendę za życia. Wróg papiestwa i Austrii, niechętny legendzie napoleońskiej, choć na tej legendzie wychowany. Zawodowy marynarz, a zarazem żołnierz obeznany z taktyką walk partyzanckich. Bohater narodowy Włoch, twórca ich odrodzenia (właściwie zmartwychwstania), czyli Risorgimento[1]. Szczególnie aktywny podczas walk na Sycylii i w bojach o Rzym. Był masonem, Wielkim Mistrzem loży Grande Oriente d'Italia[2].

              ---------------------------------------------

              Jego pomnik króluje na placu, który trudno ominąć, jeśli zmierza się do kolejnego symbolu Mediolanu: Castello Sforzesco

              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ea-cee6.jpg
              • izydor88 Re: Garibaldi 19.12.13, 18:23
                Dziękuję za zdjęcia z Mediolanu smile
                Tak właśnie to pamiętam - katedra,galeria-pasaż i La Scala.A potem dalej - do Genui.
                Moje zamożne koleżanki - prawniczki,nie lekarkiwink jeżdżą do Mediolanu na jesienne wyprzedaże.Robią zakupy na cały rok,a wieczór spędzają w La Scali.
                Podobno warto wink
                • m.maska Re: Garibaldi 19.12.13, 19:02
                  izydor88 napisała:

                  > Dziękuję za zdjęcia z Mediolanu smile
                  > Tak właśnie to pamiętam - katedra,galeria-pasaż i La Scala.A potem dalej - do G
                  > enui.
                  > Moje zamożne koleżanki - prawniczki,nie lekarkiwink jeżdżą do Mediolanu na jesien
                  > ne wyprzedaże.Robią zakupy na cały rok,a wieczór spędzają w La Scali.
                  > Podobno warto wink

                  Na pewno warto... tylko jak zwykle podczas takich wycieczek - czas... albo jest sie w odpowiednim miejscu tylko o nieodpowiednim czasie uncertain
          • al-szamanka Re: Piazza della Scala 19.12.13, 20:35
            m.maska napisała:

            > A na środku skweru z gołębiem na głowie stoi dumnie, po prostu: Leonardo
            >
            > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-e6-b534.jpg


            Tak po prostu.
            Nie trzeba podpisać Leonardo di ser Piero da Vinci.
            Samo imię natychmiast kojarzy się z geniuszem.
    • m.maska Re: Mediolan c.d. 19.12.13, 18:19
      Mediolan będzie w roku 2015 gospodarzem EXPO... o czym dowiedziałyśmy się od tak przystrojonego "osobnika" stojącego przed Castello Sforzesco

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-eb-5b69.jpg
      • al-szamanka Re: Mediolan c.d. 19.12.13, 19:07
        m.maska napisała:

        > Mediolan będzie w roku 2015 gospodarzem EXPO... o czym dowiedziałyśmy się od ta
        > k przystrojonego "osobnika" stojącego przed Castello Sforzesco
        >
        > https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-eb-5b69.jpg


        Takich przystojnych osobników było tam więcej... i każdy inny
    • m.maska Trzy symbole Mediolanu... 19.12.13, 18:36
      La Madonnina

      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-eg-ff4d.jpg

      Wąż Viscontich

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ee-b337.jpg

      Castello Sforzesco

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ed-285e.jpg
    • m.maska Mediolan nazwa miasta 23.12.13, 02:21
      Na temat powstania Mediolanu i nazwy miasta istnieje wiele legend. Jedna z nich mówi, że w VI wieku p.n.e. Galowie pod dowództwem Belloveso napadli na Etrusków zamieszkujących Dolinę Padańską, pokonali ich i osiedlili się na tych terenach.
      Przed założeniem miasta, Belloveso aby poznać wolę bogów, pytał wyrocznię. Wyrocznia odpowiedziała: miasto miało powstać tylko w miejscu w którym przebywała locha w połowie porośnięta wełną i miasto miało otrzymać nazwę tego zwierzęcia.
      Galowie znaleźli zwierzę na polanie otoczonej gęstym lasem. Tam Belloveso zrobił zarys miasta i nadał mu celtycką nazwę, Rzymianie, którzy później podbili Galów zlatynizowali tę nazwę i tak powstało Mediolanum (od medio-lanata).
      Locha w połowie pokryta wełną, długo była symbolem miasta.
      Na Via Mercanti na drugim łuku Palazzo della Regione widoczny jest nadal antyczny relief z wizerunkiem tego zwierzęcia; został on znaleziony podczas wykopalisk wykonywanych pod jego budowę w 1233 roku.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ex-2bb2.jpg
      • m.maska Mediolan 27.12.13, 21:20
        Mediolan zawdzięcza swoją świetność dwom rodom: Viscontich i Sforzów

        Visconti

        Visconti nadali Mediolanowi blasku. Pod ich panowaniem miasto wzbogaciło się: handel i rzemiosło rozwijały się, budowano nowe pałace, pomniki i przede wszystkim katedrę. Na dworze Viscontich przebywali najważniejsi inżynierowie i twórcy tamtych czasów, między innymi Francesco Petrarca. Ponadto Visconti utrzymywali bliskie kontakty z panującymi rodzinami Francji i Niemiec.
        Gian Galeazzo zreformował zarządy publiczne, oddzielił władzę polityczną od administracyjnej, wprowadził pocztę i rozszerzył swoje wpływy na dużą część północnych Włoch ale także na Pizę, Perugię i Sienę. Jego nagła śmierć w 1402 roku i reakcja Wenecji i Florencji szybko zredukowały państwo Viscontich do rozmiarów Lombardii.

        Długa seria wojen przeciwko Florencji, Wenecji i Watykanowi trwała do śmierci księcia Filippo Maria(1447), który zmarł nie pozostawiając męskiego potomka.

        Mieszkańcy Mediolanu odbudowali miasto-państwo i przez kolejne trzy lata, Mediolan był republiką tzw. „Aurea repubblica ambrosiana”.



        Sforza

        Jedyna nieślubna córka Filippo Maria Visconti, Bianca Maria, była żoną dowódcy armii Francesco Sforzy, który bohatersko bronił miasta przeciw Wenecji i został uznany w 1450 roku za władcę Mediolanu a cztery lata później władze Włoch nadały mu tytuł księcia Mediolanu.
        Rządy Sforzów przypadły na okres pokoju i dobrobytu. Miasto stało się ważnym centrum sztuki i kultury. Wiele różnorodnych zleceń otrzymał Leonardo da Vinci.... o Sforzach można by pisać wiele – ale i Polsce trafiła się Bona Sforza... prawnuczka Francesco Sforzy, córka Gian Galeazzo Sforzy i Isabelli Aragońskiej.

        Visconti i Sforza, to oni nadali miastu znaczenie i charakter...

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-gm-4692.jpg

        Castello Sforzesco
        • m.maska Wąż Viscontich 28.12.13, 00:21
          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-gn-9ad6.jpg

          Wąż Viscontich

          Dlaczego w herbie Viscontich widoczny jest waż połykający dziecko? Odpowiedzi na to pytanie można znaleźć w wielu legendach.

          Oto dwie z nich:
          W roku 1100 liczni mieszkańcy Mediolanu wzięli udział w wyprawie krzyżowej pod dowództwem znanego z bohaterskich czynów Ottone Viscontiego. Podczas ataku na Jerozolimę, Ottone walczył z ogromnym Saracenem o imieniu Voluce, na którego tarczy widniał wąż połykający człowieka. Pojedynek był ciężki, ale w końcu Ottone zwyciężył przeciwnika, odebrał mu broń i postanowił herb zabitego Saracena, uczynić herbem swojego rodu.

          Inna legenda mówi, że krótko po śmierci Św.Ambrożego, mieszkańcy Mediolanu z przerażeniem zauważyli, że na obrzeżu miasta w jaskini ukrywał się straszny smok. Nie było dnia, żeby nie połknął jakiegoś przechodnia. Najodważniejsi Mediolańczycy próbowali zabić potwora, nadaremno, gdyż sami ginęli w jego paszczy.
          Pewnego dnia Uberto Visconti wybrał się do jaskini, przybył tam w momencie, kiedy smok właśnie pożerał dziecko. Dwa dni walczył ze smokiem, w końcu zabił potwora a na dowód przyniósł mieszkańcom jego odrąbany łeb. Wizerunek smoka z dzieckiem w paszczy, został upamiętniony na tarczy bohatera i stał się herbem Viscontich.
          • al-szamanka Re: Wąż Viscontich 28.12.13, 09:25
            m.maska napisała:

            > Dlaczego w herbie Viscontich widoczny jest waż połykający dziecko? Odpowiedzi n
            > a to pytanie można znaleźć w wielu legendach.
            >
            > Oto dwie z nich:
            > W roku 1100 liczni mieszkańcy Mediolanu wzięli udział w wyprawie krzyżowej pod
            > dowództwem znanego z bohaterskich czynów Ottone Viscontiego. Podczas ataku na J
            > erozolimę, Ottone walczył z ogromnym Saracenem o imieniu Voluce, na którego tar
            > czy widniał wąż połykający człowieka. Pojedynek był ciężki, ale w końcu Ottone
            > zwyciężył przeciwnika, odebrał mu broń i postanowił herb zabitego Saracena, ucz
            > ynić herbem swojego rodu.
            >
            > Inna legenda mówi, że krótko po śmierci Św.Ambrożego, mieszkańcy Mediolanu z pr
            > zerażeniem zauważyli, że na obrzeżu miasta w jaskini ukrywał się straszny smok.
            > Nie było dnia, żeby nie połknął jakiegoś przechodnia. Najodważniejsi Mediolańc
            > zycy próbowali zabić potwora, nadaremno, gdyż sami ginęli w jego paszczy.
            > Pewnego dnia Uberto Visconti wybrał się do jaskini, przybył tam w momencie, kie
            > dy smok właśnie pożerał dziecko. Dwa dni walczył ze smokiem, w końcu zabił potw
            > ora a na dowód przyniósł mieszkańcom jego odrąbany łeb. Wizerunek smoka z dziec
            > kiem w paszczy, został upamiętniony na tarczy bohatera i stał się herbem Viscon
            > tich.
            >

            Ciekawe, że po całym świecie rozsiane są bardzo podobne legendy o smokach. Na Wawelu tez rezydował taki jeden.
            • m.maska Re: Wąż Viscontich 28.12.13, 15:05
              al-szamanka napisała:

              >
              > Ciekawe, że po całym świecie rozsiane są bardzo podobne legendy o smokach. Na W
              > awelu tez rezydował taki jeden.

              W kazdej legendzie byl zwykle jakis ulamek prawdy - moze gdzies tam w jaskiniach udalo sie ukryc jakims dinozaurom...
    • m.maska Castello Sforzesco 30.12.13, 17:17
      Majestatyczny Castello Sforzesco(zamek Sforzów) wznosi się na końcu Via Dante ulicy prowadzącej od Piazza del Duomo(Placu Katedralnego). Cały kompleks otacza Foro Bonaparte, trakt wytyczony przez Napoleona w hołdzie samemu sobie. Cesarz miał ambitne plany uczynienia z Mediolanu stolicy Włoch. Zanim miasto zajęli Austriacy zdążył zbudować dwie półkoliste ulice i łuk triumfalny.
      Zamek z czerwonej cegły, ozdobiony wieżami i ufortyfikowanymi murami prezentuje się niezwykle.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h0-04ec.jpg

      wieża Filarete
      • m.maska Re: Castello Sforzesco 30.12.13, 17:21
        Pierwszy trakt zamku zbudował Galeazzo II Visconti w latach 1358-1368. Po pierwszym zniszczeniu, na szczęście niedokończonym, w roku 1447, które zarządziła Repubblica Ambrosiana, Francesco Sforza odbudował zamek. W roku 1521 piorun trafił wieżę „Filarete” co spowodowało wysadzenie w powietrze 250 000 funtów prochu strzelniczego.
        Na przestrzeni wieków, zamek był wystawiany na wiele prób, w roku 1880 myślano nawet o jego wyburzeniu, jednak zwyciężył rozsądek i rozpoczęto prace restauracyjne. Przednią fasadę wieńczy wieża „Filarete”, w rzeczywistości jest ona rekonstrukcja oryginału wykonana na początku XX wieku.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h1-b2ee.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h4-3435.jpg

        wieża Filarete od strony dziedzińca
        • m.maska Re: Castello Sforzesco 30.12.13, 22:49
          Zabudowa skupia się wokół trzech dziedzińców.
          Przez Porta del Filarete wchodzi się na Piazza d’Armi, na którym znajdują się pozostałości ze zburzonych antycznych budowli. Naprzeciw widoczna jest wieża „Bona di Savoia” zbudowana w latach 1476-1477, na lewo otoczona z trzech stron krużgankami Rocchetta, miejsce do którego wycofywali się mieszkańcy zamku kiedy groziło im niebezpieczeństwo i część mieszkalna Corte Ducale(Dwór Książęcy).

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h3-6aca.jpg

          Piazza d’Armi

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h2-08c5.jpg

          „Bona di Savoia”
          • m.maska Re: Castello Sforzesco 01.01.14, 23:25
            Sforzowie byli mecenasami kultury i sztuki, zatrudnili m.in. Leonarda da Vinci i Bramantego by nadali stolicy ich państwa wygląd, który odpowiadałby jego randze.
            Dni chwały największego ze Sforzów, Ludovico, szybko jednak dobiegły końca. Francuzi zdobyli Mediolan w 1499 roku i Castello został przekształcony w koszary wojsk okupacyjnych.
            Po zniszczeniach II wojny światowej twierdzę odrestaurowano, obecnie we wnętrzach eksponowana jest kolekcja sztuki – Civici Musei d’Arte e Pinacoteca del Castello.

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h5-d490.jpg

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h7-c399.jpg

            Corte Ducale
            • m.maska Re: Castello Sforzesco 02.01.14, 00:12
              Na obejrzenie Castello Sforzesco należałoby przeznaczyć cały dzień. Kiedy przyszłyśmy tam było już po godzinie 18, tak więc wnętrza, na pewno warte obejrzenia, już wypadły z naszego programu. A szkoda... może kiedyś – bo nigdy nie wiadomo...

              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h6-b2f6.jpg

              Rocchetta

              Tutaj fragment opisu....
              W otoczonej z trzech stron krużgankami Rocchetta znajduje się skarbiec wraz ze sławnym freskiem Bramantego „Argo”.

              Rezydencja władców tzw. Corte Ducale to szereg bogato zdobionych sal. W jednej z nich znanej pod nazwą „Camera di Griselda” znajdują się sławne freski zamku Roccabianca.



              Godna uwagi jest także „Sala delle Asse“, jedno z niewielu dzieł przypisywane Leonardo. Sala ma 15 metrów długości jej sklepienie zdobią freski w postaci splątanych koron drzew tworzących altanę.

              https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-hg-8ebd.jpg

              "Sala delle Asse"

              W zamku znajduje się biblioteka, archiwum, odbywają się liczne wystawy, sztuki, rzeźby, instrumentów muzycznych, archeologiczne i numizmatyczne.
              • m.maska Re: Castello Sforzesco 02.01.14, 00:18
                Przeszłyśmy przez Castello Sforzesco i opuściłyśmy go od strony Parco Sempione.

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-h8-d86e.jpg

                Castello Sforzesco widziany od strony Parco Sempione
                • al-szamanka Re: Castello Sforzesco 02.01.14, 09:05
                  Zauważyłaś, że zaczęłam bardzo uważać, aby nie wcisnąć się Tobie przed obiektyw?big_grin
                  • m.maska Re: Castello Sforzesco 02.01.14, 11:32
                    al-szamanka napisała:

                    > Zauważyłaś, że zaczęłam bardzo uważać, aby nie wcisnąć się Tobie przed obiektyw
                    > ?big_grin
                    >

                    ....A to nie było tak - to było już pod koniec drugiego dnia i wytraciłaś trochę tempo smile
    • m.maska Parco Sempione 02.01.14, 13:23
      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hj-851d.jpg

      Za nami były mury potężnej twierdzy Castello Sforzesco a przed nami romantyczny park w stylu angielskim Parco Sempione, zamknięty łukiem triumfalnym. Na zielonych dywanach trawy rozsiedli się ci którym chodzić już się nie chciało, inni zwijali swoje piknikowe utensilia, skądś dolatywały rytmiczne uderzenia bębnów.



      Park został założony w 1893 roku, na niemal czterdziestu hektarach zieloności pomiędzy zamkiem i łukiem triumfalnym, stanowi zielone płuca Mediolanu. To tu to tam trafiałyśmy na niewielki staw, albo rzeczkę, przez którą przerzucony był mostek.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hk-58d4.jpg
      • m.maska Arco della Pace 03.01.14, 01:48
        Krótko o Napoleonie...

        Podbicie Mediolanu przez Napoleona
        Napoleon * 15.8.1769 Ajaccio (Korsyka); + 5.5.1821 Longwood (St. Helena)
        Cesarz Francji 1804 - 1815

        W roku 1796 Napoleon odebrał Lombardię Habsburgom i ogłosił Mediolan stolicą Republiki Cisalpińskiej podporządkowanej republice francuskiej.

        26 maja 1805 roku, Napoleon koronował się w katedrze w Mediolanie żelazną koroną Langobardów, na króla Włoch.

        Podczas inwazji na Włochy, pokonał najpierw armię królewską Sardynii, a następnie podbił tereny okupowane przez Austrię.

        W roku 1815 zakończyła się okupacja francuska i tereny te powróciły do Austrii.

        Napoleon zostawił po sobie ślady w Mediolanie, jednym z nich jest Arco della Pace.

        Arco della Pace - pierwsze zdjęcie nie jest moje, bo kiedy myśmy tam były, przed łukiem ustawiono coś, co go częściowo zasłaniało.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hl-7750.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hn-eb6f.jpg

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hm-5d44.jpg
        • m.maska Re: Arco della Pace 03.01.14, 02:01
          Arco della Pace znajduje się w prostej linii naprzeciw Castello Sforzesco, zbudowany jako brama wjazdowa do Mediolanu.

          W roku 1805 w pełnej euforii dla Napoleona Luigi Cagnola rozpoczął budowę okazałego łuku triumfalnego, u szczytu Parco Sempione, budowę przerwano po klęsce Napoleona pod Waterloo, zbudowano dwie trzecie budowli.

          Łuk triumfalny został tak umiejscowiony, żeby Napoleon przybywając z Paryża przez przełęcz Simplon, musiał przejechać pod łukiem.
          Napoleon nie dożył zakończenia budowy, które nastąpiło w roku 1838.

          Po upadku Napoleona, w roku 1826 Franciszek I Habsburg zlecił dokończenie budowy łuku triumfalnego i poświecenie go pamięci pokoju zawartego podczas Kongresu Wiedeńskiego w 1815 roku, stąd nazwa Arco della Pace.

          Budowla ma wysokość 25 metrów, jest bogato zdobiona marmurowymi rzeźbami i koryntyjskimi kolumnami, na jej szczycie umieszczona została wykonana z brązu Sestiga della Pace (szóstka koni).

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hp-b73d.jpg

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hr-3871.jpg

          https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-hq-85fc.jpg

          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-hs-a733.jpg
          • m.maska Santa Maria delle Grazie 03.01.14, 21:11
            https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-i3-26dd.jpg

            Naszym kolejnym i ostatnim w tym dniu celem był kościół Santa Maria delle Grazie, który był na naszym planie jako pierwszy i jako ostatni, ponieważ wcześniej był zamknięty.
            Droga wydaje się prosta - kiedy widzi się ją z góry... no ale... koniec języka za przewodnika? czy aby na pewno? w Mediolanie, kościół w którym znajduje się światowej sławy fresk Leonarda da Vinci, nikt z pytanych nie potrafił nam wskazać drogi smile pozostali więc karabinierzy, którzy akurat zatrzymali się samochodem po przeciwnej stronie ulicy.

            Zgodnie z niemieckim powiedzeniem: Polizei dein Freund und Helfer... policja twój przyjaciel i pomocnik big_grin - oni wiedzieli smile

            z wiki

            Kościół Santa Maria delle Grazie w Mediolanie. Autorem projektu kościoła był Guiniforte Solari. Prace nad budową kościoła rozpoczęto w późnych latach 80. XV wieku i kontynuowano przebudowę w latach 90. tego wieku. Świątynia typu bazylikowego, korpus 3-nawowy (długi i niski) powstał już w latach 60. W kościele Donato Bramante zastosował swoje ulubione motywy architektoniczne wynikające z zamiłowania do formy dośrodkowej - prezbiterium i transept zakończył półkolami, a wokół kopuły umieścił galerię otwartą arkadami na zewnątrz. Kopułę na poligonalnym bębnie wieńczy smukła latarnia (cecha charakterystyczna dla Bramantego). Wnętrze Santa Maria delle Grazie charakteryzuje się lekkością i jasnością. Geometryczne wzory, jak malowane rozetowe okna, są podporządkowane klarowności dyspozycji przestrzennej.

            W bazylice znajduje się fresk Leonarda da Vinci Ostatnia Wieczerza i kwadratowa mozaika (120 m) przedstawiająca Matkę Bożą

            Nocą 15 sierpnia 1943 roku bomby zrzucone przez brytyjskie i amerykańskie samoloty uszkodziły kościół. Ściana zawierająca "Ostatnią wieczerzę" nie została zniszczona, gdyż była zabezpieczona workami z piaskiem.
            • al-szamanka Re: Santa Maria delle Grazie 03.01.14, 21:19
              Piasek... trzeba mu się wręcz pokłonićsmile
            • m.maska Re: Santa Maria delle Grazie 04.01.14, 13:05
              Do kościoła Santa Maria delle Grazie dotarłyśmy, kiedy właśnie kończyła się msza... foty kiepskie, nie wypadało korzystać z lampy błyskowej... niby msza się skończyła, ale zakłócać spokój wiernych błyskami po oczach? nie wypada...

              https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-i8-4c27.jpg
              • m.maska Re: Santa Maria delle Grazie 04.01.14, 17:07
                Tego dnia widziałyśmy piękniejsze kościoły, ale warto było wrócić, bo kościół w świetle zachodzącego Słońca wyglądał bardzo malowniczo... smile

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-id-9b69.jpg

                a wnętrze? kilka fotek wyszło jako tako smile

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ic-2915.jpg

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ib-67e1.jpg

                https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ia-4ffc.jpg
    • m.maska Piazza del Duomo 04.01.14, 17:40
      Minęło prawie dwanaście godzin od śniadania... program dopięłyśmy na ostatni "obiekt" i wtedy stwierdziłyśmy, że trzeba coś zjeść. Ale gdzie? tam gdzie byłyśmy, nie było w pobliżu nic. Ponieważ i tak musiałyśmy zmienić na Piazza del Duomo linię metra, żeby dojechać do hotelu - wybór miejsca na kolację był prosty: Piazza del Duomo.
      Ruszyłyśmy do stacji metra - słońce zachodziło, kiedy wyszłyśmy z metra przed katedrą - było kompletnie ciemno.
      No bo... no bo na stacji metra do jedynego czynnego automatu z biletami utworzyła się gigantyczna kolejka... automaty obok były nieczynne... znowu straciłyśmy trochę czasu.

      https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ie-8c7b.jpg
      • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 17:45
        Wspaniale prezentowała się także w tym świetle Galleria Vittorio Emanuele II

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-if-5e9f.jpg
        • al-szamanka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 17:55
          A ja patrząc na te zdjęcia poczułam znienacka zapach tej wspanialej pizzy jaką raczyłyśmy się patrząc na katedręsmile
          • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 18:05
            Hahaha... że nie wspomnę, że na czas tej wycieczki zamieniłaś weganizm na wegetarianizm big_grin dla tej pizzy właśnie smile może ona miała taki wspaniały smak ze względu na to sąsiedztwo, u wzrokowców tak bywa big_grin
        • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 18:43
          Rozejrzałyśmy się po Piazza del Duomo, sporo otwartych kawiarnianych ogródków, stoliki zajęte do ostatniego no i oferowano w nich raczej kawę niż coś do zjedzenia i tak trafiłyśmy na niewielkie bistro położone dokładnie naprzeciw katedry.
          Zawsze twierdziłam, że najlepszą pizzę jaką kiedykolwiek jadłam, jadłam "z metra" tzn. krojoną z blachy i odważaną - i była to mała pizzeria we Florencji w bocznej uliczce prowadzącej od Palazzo Vecchio do Ponte Vecchio - ta była była porównywalna z tamtym smakiem sprzed lat. A może jednak fakt, że był to pierwszy posiłek, który jadłyśmy od trzynastu godzin, sprawił, że tak smakowała?

          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ig-0ff3.jpg
          • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 18:56
            Po kolacji chwilę jeszcze zabawiłyśmy na Piazza del Duomo obserwując na tle katedry fruwające różnobarwne świetliste motylki, które co chwila ktoś nam chciał sprzedać i zeszłyśmy do metra była 20:44 kiedy zrobiłam tę fotkę... następnego dnia miałyśmy wyjeżdżać o 5 rano, więc nie było co zwlekać. I tak od stacji końcowej do hotelu miałyśmy jeszcze przed sobą półgodzinny spacer.

            https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ih-303e.jpg
          • al-szamanka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 19:42
            m.maska napisała:

            > Rozejrzałyśmy się po Piazza del Duomo, sporo otwartych kawiarnianych ogródków,
            > stoliki zajęte do ostatniego no i oferowano w nich raczej kawę niż coś do zjedz
            > enia i tak trafiłyśmy na niewielkie bistro położone dokładnie naprzeciw katedry
            > .
            > Zawsze twierdziłam, że najlepszą pizzę jaką kiedykolwiek jadłam, jadłam "z metr
            > a" tzn. krojoną z blachy i odważaną - i była to mała pizzeria we Florencji w bo
            > cznej uliczce prowadzącej od Palazzo Vecchio do Ponte Vecchio - ta była była po
            > równywalna z tamtym smakiem sprzed lat. A może jednak fakt, że był to pierwszy
            > posiłek, który jadłyśmy od trzynastu godzin, sprawił, że tak smakowała?
            >

            > https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ig-0ff3.jpg


            O nie, to była rzeczywiście najlepsza pizza. Ach, gdyby teraz taka przede mną stała...
            • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 19:54
              al-szamanka napisała:

              >
              > O nie, to była rzeczywiście najlepsza pizza. Ach, gdyby teraz taka przede mną s
              > tała...


              To co? porzuciłabyś weganizm? ta we Florencji też była świetna... smile
              • al-szamanka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 20:17
                m.maska napisała:

                > al-szamanka napisała:
                >
                > >
                > > O nie, to była rzeczywiście najlepsza pizza. Ach, gdyby teraz taka prz
                > ede mną s
                > > tała...

                >
                > To co? porzuciłabyś weganizm? ta we Florencji też była świetna... smile

                Nie, weganizmu nie porzucę nigdy, ale na pizzo-małe-odstępstwo dam się skusićbig_grinbig_grinbig_grin
                • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 20:31
                  hmm... to co? wracamy tam w tym roku?... Włochy są duże smile
                  • al-szamanka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 20:51
                    m.maska napisała:

                    > hmm... to co? wracamy tam w tym roku?... Włochy są duże smile

                    Juz mi apetyt robisz. A jakby tym razem w kierunku na Weronę?
                    • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 20:57
                      Wenecja, Padwa, Werona, Ferrara, Bologna, Modena, Parma i...................... Mediolan z zamowionym wejsciem do Santa Maria delle Grazie i obejrzeniem "Ostatniej Wieczerzy" smile to co nam sie nie udalo
                      • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 20:59
                        Hihi... a wyjdzie z tych planów pewnie Amsterdam i okolice big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                        • al-szamanka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:01
                          m.maska napisała:

                          > Hihi... a wyjdzie z tych planów pewnie Amsterdam i okolice big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                          Tez dobrze, ale ja jakoś w ciepłe wolęsmile
                          • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:11
                            A weź pod uwagę, że gdybyśmy były tylko o tydzień później we Florencji to lało tam równo już wtedy - jesteśmy po prostu dziećmi szczęścia, taką pogodę trafić.... z Chambord wyjeżdżałyśmy w portkach zalanych po kolana... smile a we Włoszech było cudnie smile
                        • darima_ka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:05
                          m.maska napisała:

                          > Hihi... a wyjdzie z tych planów pewnie Amsterdam i okolice big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                          Hehehe,bo tam można zapalić jonta ? big_grin
                          • al-szamanka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:16
                            darima_ka napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Hihi... a wyjdzie z tych planów pewnie Amsterdam i okolice big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                            >
                            > Hehehe,bo tam można zapalić jonta ? big_grin
                            >
                            >

                            O nie, jestem niepaląca od zawszesmile
                            No i nie ulegam uzależnieniom.
                            • darima_ka Re: Piazza del Duomo 05.01.14, 16:29
                              Ja oczywiście żartowałambig_grin
                    • darima_ka Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:04
                      Veronę polecam,piękne miasto.
                      No i historyczne za sprawą Romea i Juliibig_grin
                      • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:16
                        darima_ka napisała:

                        > Veronę polecam,piękne miasto.
                        > No i historyczne za sprawą Romea i Juliibig_grin

                        Tak Ci powiem, ze jak sie patrzy na mape, to tam co krok historyczne miasta sa, nazwy juz sie kiedys obily o uszy i ciezko wtedy sie zdecydowac, ktore na trasie obejrzec - bo na wszystko, jak zwykle, czasu nie wystarczy.
                        • darima_ka Re: Piazza del Duomo 05.01.14, 16:28
                          Fakt ,a jeszcze gorzej to wygląda w zorganizowanym przez biuro podróży zwiedzaniu,
                          wtedy pilot wycieczki pogania ,bo on musi plan zrealizować.
                          • m.maska Re: Piazza del Duomo 05.01.14, 16:47
                            Właśnie dlatego po latach wróciłam do Florencji - przed laty byłam tam z wycieczką... co widziałam? niewiele, bardzo niewiele - ale wtedy dostaje się apetytu na więcej - lata całe myślałam o tym żeby tam powrócić i w spokoju bez patrzenia na zegarek wg własnego tempa obejrzeć to co będę chciała a nie to co narzuci mi przewodnik.
                            Faktem jest, że po takich zorganizowanych wycieczkach nigdy nie bolały mnie nogi, po zwiedzaniu własnym tempem, zawsze
                      • m.maska Re: Piazza del Duomo 04.01.14, 21:17
                        darima_ka napisała:

                        > Veronę polecam,piękne miasto.
                        > No i historyczne za sprawą Romea i Juliibig_grin

                        i ten sławny balkonik widziałaś? smile
    • m.maska Arrivederci Milano 05.01.14, 01:07
      Do hotelu przyszłyśmy krótko przed 22 - wzięłyśmy jeszcze z samochodu coś do picia i... jak najszybciej spać - przecież planowałyśmy wyjazd na 5 rano... a poranna kawa? a makijaż? a pozbieranie tego co żeśmy przywiozły na górę? - nie brałam nawet kompa, wiadomo było, że na to czasu nie będzie.
      AL poszła do łazienki a ja wyszłam na taras... zalany czerwonym światłem - spojrzałam w górę, nade mną świecił: Leonardo...

      https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ii-443c.jpg
      • m.maska Re: Arrivederci Milano 05.01.14, 01:09
        Oczywiście wstałyśmy planowo, tylko jakoś jeść nam się nie chciało, dlatego zadowoliłyśmy się kawą... oczywiście i rano wyszłam na taras, na papierosa... wtedy do czerwieni Leonarda dołączył jeszcze księżyc.

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/jvi6-ij-55b3.jpg

        Kiedy miałyśmy już zamknąć za sobą drzwi pokoju, AL cofnęła się i ze stolika wzięła to co pozostawiono dla gości: małe opakowanie słonych paluszków i także małe opakowanie solonych orzeszków, wtedy zapytałam po co? ale po kilku godzinach, okazały się bardzo cenne smile
        • m.maska Re: Arrivederci Milano 05.01.14, 03:00
          Hotel wybierałam z myślą o tym żeby dojazd z autostrady był prosty, żeby ominąć miasto i żeby znajdował się blisko przystanku metra... i był blisko autostrady, ale tej która prowadziła nas z północy do Mediolanu.
          Kiedy chciałam zaprogramować przed wyjazdem system nawigacyjny na Florencję, nie chciał mi przyjąć ulicy na której znajdował się zarezerwowany przeze mnie garaż - nie i koniec... w takim razie nie chcąc tracić czasu, wrzuciłam tylko Florencję i ruszyłyśmy.

          Jak się okazało, autostrada na Bolonię/Florencję nie znajdowała się już tak blisko, a trzeba było przejechać przez całe miasto. Błogosławiłam fakt, że nie było jeszcze prawie ruchu. Te wielkie arterie, zapewne już godzinę później, były zapchane na wszystkich pasach.

          W pewnym momencie zauważyłam kątem oka kierunkowskaz "Bologna" - skręciłam w niepozorną ulicę i w tym momencie odezwały się jednocześnie, AL i system nawigacyjny... AL twierdziła, że powinnam była jechać prosto a system nawigacyjny zmuszał mnie do nawrócenia... ale ja widziałam kierunkowskaz, niepozorny wprawdzie, ale był... nic to, obie wiedziały lepiej. Zawróciłam i wróciłam na główną ulicę i... kiedy system nawigacyjny już już kierował mnie na autostradę, okazało się, że zjazd jest w przebudowie, zamknięty i niestety tamtędy nie przejedziemy. Zawróciłam mając w pamięci gdzie znajdował się ów niepozorny kierunkowskaz, przez chwilę jeszcze navi buntował się usiłując mnie zawrócić, ale w końcu połapał się, że jednak nie ta droga... wjechałyśmy na autostradę do Bolonii.

          Toskania...

          https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-in-eaae.jpg
          • al-szamanka Re: Arrivederci Milano 05.01.14, 10:10
            m.maska napisała:

            > Jak się okazało, autostrada na Bolonię/Florencję nie znajdowała się już tak bli
            > sko, a trzeba było przejechać przez całe miasto. Błogosławiłam fakt, że nie był
            > o jeszcze prawie ruchu. Te wielkie arterie, zapewne już godzinę później, były z
            > apchane na wszystkich pasach.
            >
            > W pewnym momencie zauważyłam kątem oka kierunkowskaz "Bologna" - skręciłam w ni
            > epozorną ulicę i w tym momencie odezwały się jednocześnie, AL i system nawigacy
            > jny... AL twierdziła, że powinnam była jechać prosto a system nawigacyjny zmusz
            > ał mnie do nawrócenia... ale ja widziałam kierunkowskaz, niepozorny wprawdzie,
            > ale był... nic to, obie wiedziały lepiej. Zawróciłam i wróciłam na główną ulicę
            > i... kiedy system nawigacyjny już już kierował mnie na autostradę, okazało się
            > , że zjazd jest w przebudowie, zamknięty i niestety tamtędy nie przejedziemy. Z
            > awróciłam mając w pamięci gdzie znajdował się ów niepozorny kierunkowskaz, prze
            > z chwilę jeszcze navi buntował się usiłując mnie zawrócić, ale w końcu połapał
            > się, że jednak nie ta droga... wjechałyśmy na autostradę do Bolonii.


            Widziałaś kątem oka, ja nie, gdyż mój kąt siedzenia był jednak nieco innybig_grin, a przecież obie miałyśmy głowy jak na sprężynach, rozglądając się w poszukiwaniu wyjścia ze tego labiryntu ulic
            • m.maska Re: Arrivederci Milano 05.01.14, 12:44
              al-szamanka napisała:

              >
              >
              > Widziałaś kątem oka, ja nie, gdyż mój kąt siedzenia był jednak nieco innybig_grin, a
              > przecież obie miałyśmy głowy jak na sprężynach, rozglądając się w poszukiwaniu
              > wyjścia ze tego labiryntu ulic

              No i dobrze, że siedziałaś pod innym kątem, dzięki temu po opłaceniu przejazdu na autostradzie nic nam się nie przytrafiło i nikt nas z prawej nie stuknął w tym bezładnym nagromadzeniu samochodów, które z ośmiu pasów, musiały się nagle zmieścić na dwóch...
              • m.maska Bologna... 05.01.14, 14:02
                Całą tę drogę, przed wyjazdem, przerobiłam wirtualnie... czytałam wrażenia z podróży innych, słyszałam opowiadania znajomych, którzy wielokrotnie tę trasę odbyli...

                Raz nawet usłyszałam takie porównanie: gdybyś wystrzeliła pocisk na początku autostrady prowadzącej z Mediolanu doleciałby bez problemów do Bolonii, ta autostrada jest tak prosta...
                A prawdziwa droga zaczyna się od Bolonii - prowadzi przez a raczej wśród Apeninów i tam się dopiero zacznie...tunel za tunelem i cała seria ciemno jasno ciemno jasno...

                i tam zaczynała sie Toskania ze swoimi cyprysami...

                http://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ip-3d2d.jpg
                • m.maska Re: Bologna... 05.01.14, 15:57
                  We wspomnieniach z podróży pojawiały się także uwagi typu: na autostradzie koło Bolonii korki są zawsze... wyjechałyśmy o 5 rano, pół godziny zajął nam wyjazd z miasta - ufff... do przebycia było okolu 300km, przewidzianych na trzy i pół godziny... brałam poprawkę na cztery pół, wyszło z tego prawie sześć... jak było do przewidzenia koło Bolonii utknęłyśmy w korku. Z właścicielką pensjonatu umówiłam się mailowo na godzinę 9... ale o tej godzinie dopiero minęłyśmy ten korek i już było jasne, że we Florencji będziemy po 10.
                  Zjechałyśmy na jakiś parking przy stacji benzynowej i zatelefonowałam do Claudii właścicielki - powiedziała mi, że o 11 ma jakieś zebranie i jej nie będzie.... super. A potem? to nie hotel, w którym recepcja jest (niby) obsadzona całą dobę... też niekoniecznie całą dobę, bo swoje przeboje miałam też w hotelu apartamentowcu w Antwerpii.... eeetam, będziemy się martwić jak dojedziemy na miejsce - problem istniał nadal, Florencja jest miastem a nam potrzebna była konkretna ulica... nic to, jakoś to będzie...
                  • m.maska Re: Bologna... 05.01.14, 17:28
                    Od chwili kiedy rozpoczęłyśmy podróż "palcem po mapie" i wspomniałyśmy głośno w realu jaką trasę wybrałyśmy tym razem, zaczęło się... czy ty wiesz co to za trasa? Alpy, tam się nie jedzie na kilometry, tam się jedzie na czas, tam są ograniczenia prędkości do 50km/h, miejscami do 30km/h - ja argumentowałam, że to chyba nie na autostradzie... nic to, napędzanie niepokoju trwało... im bardziej oddalałyśmy się na południe pojawiały się kolejne "hiobowe" wieści... takie jak: a z Bolonii do Florencji, przez Apeniny... tunel za tunelem, w końcu zaczyna się w oczach migać, jasno-ciemno, jasno-ciemno.
                    To prawda, kiedy tylko minęłyśmy Bolonię, zaczęło się, ale nie było aż tak źle, tuneli nie było sto z okładem a tylko 28, liczyłyśmy... wyjeżdżało się z jednego a już widać było kolejny - były krótkie, toteż zmiana światła następowała szybko, ale nie aż tak, żeby było to w jakiś sposób denerwujące. Było słonecznie i promienie słońca padały od strony kierowcy, w końcu jechałyśmy na południe, więc niewiele się zastanawiając, odchyliłam klapę na lewo i już w ogóle przestały przeszkadzać.

                    https://www.bilder-hochladen.net/files/jvi6-ir-b428.jpg
                    • al-szamanka Re: Bologna... 05.01.14, 22:17
                      Piekne te krajobrazy w Toskanii - tak sobie mysle, ze lubilabym pojezdzic po niej tak z tydzien podziwiac tylko widokismile
      • m.maska Benvenuti a Firenze 06.01.14, 22:17
        c.d. pod tym linkiem...

        forum.gazeta.pl/forum/w,101385,148853899,148853899,Benvenuti_a_Firenze.html
Pełna wersja