m.maska
30.12.13, 23:06
W porozumieniu i za zgodą Autora © Typografik Projektant
30. Dezember 2013 um 10:19
Strzelasz w Sylwka?
Dostałem opowiastkę o akcji: „Nie strzelam w Sylwestra 2013/2014”
Cała ta akcja, ponoć ma zwrócić uwagę na cierpiące zwierzęta, w tym dniu. Niby czym sylwestrowe cierpienie, różni się od ich całorocznego cierpienia? I co tu kliknąć? wezmę udział, nie wezmę? A pieprzyć to. Nic nie kliknę.
Tak się składa że moja świnia morska, ma to wszystko od zawsze w dupie. Najważniejsze dla mojego prosiaka to porządnie brzuch napełnić i iść spać.
Sam nie lubię tego całego „małomiasteczkowego” oszołomstwa. Bandy polaczkowatych kretynów podniecających się faktem puszczenia z dymem własnych pieniędzy.
Na samą myśl o kolejnym Sylwestrze w zaścianku w którym mieszkam, mdli mnie. Ta banda zdziecinniałych półgłówków, jak zwykle będzie łaziła po mieście, robiąc huk marketową petardą o nazwie ,,Armagedon". Cholera wie po co?
Podnieta przez całą minutę że rok dla jakiegoś nieudacznika się skończył. By minutę po północy, zacząć znowu biadolić i pieprzyc jak to mu ciężko jest.
W całym tym żałosnym cyrku znów będzie chodziło tylko o to, by pieprznąć głośniej od sąsiada. Żaden kretyn nie wpadnie na pomysł, by się z sąsiadami dogadać i wspólnie zrobić osiedlowe mini świetlne przedstawienie.
Pokazaliby to w Teleexpressie... może.
Bo o ambitnym widowisku w mieście. Zorganizowanym przez specjalistów, to od razu zapomnieć. Zresztą wymagania kulturalne mieszkańców, nie są zbyt wygórowane. Wystarczy alkoholowa potańcówka z DJem w jednym z lokalnych miejsc gastronomicznych, dumnie nazwanych restauracją. O północy puści się kilka kolorowych światełek na niebie. I na tym koniec.
c.d.n.