m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 19:53 Jak sie czlowiek spieszy, to sie diabel cieszy - z torebka mam zwykle podobne problemy Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 20:13 Bo my w torebkach nosimy wszystko Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 21:17 darima_ka napisała: > Bo my w torebkach nosimy wszystko Ale wszystko jest potrzebne. Powoli mam wrażenie, że ten czas, który tracimy na poszukiwanie w tym chaosie czegokolwiek, nabiera cech terapeutycznych Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 21:52 Czym większa torebka ,tym więcej bałaganu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 21:30 darima_ka napisała: > Bo my w torebkach nosimy wszystko ...i wciaz w niej czegos szukam i musze ja czesto nicowac Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 21:54 Niestety, tak mamy. Co jakiś czas robię porządek,żeby zaraz nazbierać różnych szpargałów Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 06.01.14, 22:45 Kiedys kupilam mamie taka torebke z przegrodkami, pokochala te torebke i trzyma w niej porzadek i wie dokladnie gdzie co ma Jedna z naszych netowych kolezanek kiedys opisywala: maja-z-podworka ☺ 15.03.11, 22:08 (...) Co do kieszonki w torebce...Ja myślalam, że to na klucze smile Z tym, że kluczy tam nie trzymam, bo jakoś nigdy nie mogę trafić w kieszonkę....Więc ich też szukam. Mój Mąż podarował mi kiedyś torebkę podzieloną na sześć kieszeni - w ramach troski o mnie (żebym przestała wiecznie szukać tych kluczy). Cóż za straszny pomysł - miałam wtedy jakby sześć mniejszych torebek do przeszukania, a zgadzam się z twierdzeniem, że wielkość nie ma nic do rzeczy - jeszcze trudniej było tam coś znaleźć. Świństwo, na szczęście, po niedługim czasie jakoś "się uszkodziło", ku zdumieniu Męża. Ale cóż, widocznie taka nietrwała była smile Dobranoc Wszystkim smile Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 14:52 Przestawiłam się ostatnio z dużej torebki na małą konduktorkę ,ale z kilkoma kieszeniami. Muszę stwierdzić ,ze łatwiej mi wszystko odszukać w tej małej. i tak w 1 kieszeni -telefon 2 bilet mieś 3 dokumenty 4 błyszczyk do ust 5 klucze parasolka i reklamówka na zakupy tez się mieści Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 16:58 rena-ta49 napisała: > Przestawiłam się ostatnio z dużej torebki na małą konduktorkę ,ale z kilkoma ki > eszeniami. > Muszę stwierdzić ,ze łatwiej mi wszystko odszukać w tej małej. > i tak w > 1 kieszeni -telefon > 2 bilet mieś > 3 dokumenty > 4 błyszczyk do ust > 5 klucze > parasolka i reklamówka na zakupy tez się mieści W takim porządku to dopiero nie potrafiłabym nic znaleźć No i torebka taka maciupka... nie miałabym się czego trzymać Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 18:06 Taką torebkę to tylko na jakieś wyjście, na co dzień,do pracy muszę w torbie zmieścić jakiś owoc, coś do zjedzenia ,nie lubię reklamówek nosić. Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 18:41 darima_ka napisała: > Taką torebkę to tylko na jakieś wyjście, > na co dzień,do pracy muszę w torbie zmieścić jakiś owoc, > coś do zjedzenia ,nie lubię reklamówek nosić. > no ale chyba nie ananas... Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 19:01 Arbuz też się nie zmieści,ale banany,czy mandarynki owszem Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 19:05 Pamietam jak przyjechalam do Niemiec, moglam sie odzywiac wylacznie bananami... od wielu lat jadam je tylko w deserze, ktory robi moja przyjaciolka, zreszta swietny i bez bananow nie bylby taki - ale poza tym, to ostatni raz jadlam banana poltora roku temu, wzietego po sniadaniu w hotelu na droge i zjadlam, bo bylam naprawde glodna i nic innego nie mialam jakos tak z tymi bananami mi nie po drodze, za to wszystkie inne mozliwe owoce jak najbardziej. Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 08.01.14, 15:46 Z owoców prawie wszystkie jadam,no może niezbyt przepadam za granatem. Warzywa też na surowo najlepiej lubię,gotowanej marchewki i brukselki nie toleruję. Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 08.01.14, 15:57 rena-ta49 napisała: > Z owoców prawie wszystkie jadam,no może niezbyt przepadam za granatem. > Warzywa też na surowo najlepiej lubię,gotowanej marchewki i brukselki nie toler > uję. Brukselka... nie za bardzo, marchewke swietna robi tylko moja mama, ona jest jakos duszona na masle. Granaty? sok - lubie sok, ale zucie i plucie pestkami mnie nie pociaga... i nie lubie opuncji, nie dosc, ze do tego trzeba w rekawiczkach podchodzic, to smakowo jakies takie mdle. Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 18:44 Jesli potrafisz utrzymac ten porzadek to prima. Ja na poczatku mam wszystko gdzie trzeba, tzn. w kieszonce na telefon, mam akurat etui z wszystkimi mozliwymi kartami, w drugiej kieszonce na telefon - nie wiem dlaczego sa teraz dwie? zwykle klucze ale najczesciej klucze mam w kieszeni a tam... zamiennie, chusteczki higieniczne, albo rachunki z zakupow... w tej przegrodce na zamek - jakies szminki i lusterka... a poza tym... kilka dlugopisow, bo zapominam, ze juz tam jakis jest, jakies perfumy a tak naprawde, to po pewnym czasie nie wiem co jeszcze, w kazdym razie jest pelna Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 07.01.14, 19:03 Ja tez klucze noszę w kieszeniach,żeby nie grzebać w torebce ,kiedy znajda się gdzieś na samym dole torebki. Co prawda czasem klucze dziurawią mi kieszenie ,bo jeden jest bardzo długi, ale tak jest mi wygodniej. Odpowiedz Link
m.maska Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 08.01.14, 15:54 darima_ka napisała: > Ja tez klucze noszę w kieszeniach,żeby nie grzebać w torebce ,kiedy znajda się > gdzieś na samym dole torebki. > Co prawda czasem klucze dziurawią mi kieszenie ,bo jeden jest bardzo długi, > ale tak jest mi wygodniej. Wlasnie dlatego wracam do domu, deszcz leje mi sie na glowe - parasolka w jednej rece w drugiej torebka i gdzies na dnie klucze - do tego potrzeba dwojga rak... dlatego w kieszeni ze nie wspomne, ze jesli komorka dynda, to i tak najczesciej, zanim ja wyciagne to juz sie ktos rozlaczy Odpowiedz Link
darima_ka Re: Koszmary dnia codziennego,kto ich nie zna?:D 11.01.14, 14:33 Gorzej jak kieszeni w kurtkach jest kilka i wszystkie obmacujesz w poszukiwaniu,z każdą chwila coraz bardziej nerwowo Odpowiedz Link