Moja ta miska:)

15.01.14, 14:35
video.interia.pl/obejrzyj,film,132806,sortuj,sm,st,134135,pozycja,4,K%C5%82%C3%B3tnia_o_misk%C4%99
    • m.maska Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 14:56
      hihihi...dobre.. ale ja bym dziecku nie pozwolila, moglby byc jednak szybsze i "zdobyte" trafiloby do buzi smile
      • zegor Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 15:15
        Same witaminy wink)))))
        Zobacz,jak pies ładnie,zdrowo wygląda wink))
        • rena-ta49 Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 15:24
          smilesmile Nooo,przecież my tyle chemii wpierniczamy ,a nie zdajemy sobie sprawy.
          Był już papier toaletowy, była sól drogowa , była konina itp...
        • m.maska Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 15:43
          zegor napisał:

          > Same witaminy wink)))))
          > Zobacz,jak pies ładnie,zdrowo wygląda wink))

          Pies owszem, ale dziecko widac niedokarmione wink
      • rena-ta49 Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 15:23
        smilesmileMam nadzieję ,że rodzice nad tym panowali?
        W stanie wojennym podobno na targowiskach sprzedawano
        konserwy dla psów z zagranicy ,ludzie to kupowali i jedli?
        Sama z takim przypadkiem się nie spotkałam ,ale czytałam to w prasie,
        nikt nie umarł chybasmile
        • m.maska Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 15:43
          i bociana za indyka... sad
          • al-szamanka Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 16:54
            Trochę mnie dziwi matka, że posadziła psa i dziecko obok jednej miski i filmowała przeciągankę. Najłagodniejszy nawet pies może zareagować niespodziewanie i agresywnie...
            • loczek62 Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 17:26
              al-szamanka napisała:

              > Trochę mnie dziwi matka, że posadziła psa i dziecko obok jednej miski i
              > filmowała przeciągankę. Najłagodniejszy nawet pies może zareagować niespodziewanie i
              > agresywnie...

              W pierwszej chwili o tym samym pomyślałem...
            • darima_ka Re: Moja ta miska:) 15.01.14, 19:44
              Dokładnie,pies to tylko zwierzę,i nawet najłagodniejsze może różnie zareagować.
              Chociaż owczarki to psy bardzo opiekuńcze i lubią dzieci,będąc dzieckiem miałam
              w domu owczarka i też potrafiłam mu z pyszczka wyjąć jedzenie,a on na to pozwalał.
              Dzisiaj bym na to mojemu dziecku nie pozwoliła chociaż tez mam łagodnego zwierza.
              • al-szamanka Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 08:53
                darima_ka napisała:

                > Dokładnie,pies to tylko zwierzę,i nawet najłagodniejsze może różnie zareagować.
                > Chociaż owczarki to psy bardzo opiekuńcze i lubią dzieci,będąc dzieckiem miałam
                >
                > w domu owczarka i też potrafiłam mu z pyszczka wyjąć jedzenie,a on na to pozwal
                > ał.
                > Dzisiaj bym na to mojemu dziecku nie pozwoliła chociaż tez mam łagodnego zwierz
                > a.


                Ta matka jednak pozwoliła, pewnie młoda.
                A ja sporo się naczytałam, gdy łagodne od zawsze psy, nagle bez przyczyny atakowały śmiertelnie dziecko, z którym niejako rosły od urodzenia.
                • rena-ta49 Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 14:47
                  To prawda, wiele takich przypadków było.
          • rena-ta49 Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 14:45
            m.maska napisała:

            > i bociana za indyka... sad


            I kota za królika? smilesmile
            • m.maska Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 19:02
              rena-ta49 napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > i bociana za indyka... sad
              >
              >
              > I kota za królika? smilesmile

              A tego nie wiem, ale niewykluczone wink w czasie kryzysu, byla taka afera we Wroclawiu, ze na placu na ktory ze wsi przywozono drob, oczywiscie juz oskubany i rozczastkowany sprzedano zamiast indyka bociana. uncertain
              • al-szamanka Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 20:12
                m.maska napisała:

                > rena-ta49 napisała:
                >
                > > m.maska napisała:
                > >
                > > > i bociana za indyka... sad
                > >
                > >
                > > I kota za królika? smilesmile
                >
                > A tego nie wiem, ale niewykluczone wink w czasie kryzysu, byla taka afera we Wroc
                > lawiu, ze na placu na ktory ze wsi przywozono drob, oczywiscie juz oskubany i r
                > ozczastkowany sprzedano zamiast indyka bociana. uncertain

                Ja pamiętam, że w mięsnych sprzedawano bobrzyki i nikt dokładnie nie wiedział co to jest. Dopiero potem wydało się, że to były wędzone nutrie.
                • m.maska Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 20:26
                  No i co takiego wielkiego? w Meksyku na Swieta Bozego Narodzenia, tradycyjnie jedza swinki morskie... a w Japonii? uuuuuuuuuu... tam jedza wszystko co znajda w morzu/oceanie, oprocz okretow podwodnych wink
                  • darima_ka Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 20:35
                    Hihihi..ja tam wszystko zjem ,abym tylko nie wiedziała,
                    dla mnie mięso to mięsobig_grin
                    Oczywiście żartuję ,ale kiedyś jadłam pasztet z nutrii,
                    moja mama pracowała z panią która miała fermę nutrii na futra je hodowali.
                    Jak zabijali to z mięsa robili kiełbasy i pasztety.
                    Na kiełbasę się nie załapałam,ale pasztet bardzo mi smakował.
                    Potem tę hodowlę zlikwidowali i wyjechali z Polski.
                    • m.maska Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 21:05
                      No jakos tak, jak sie widzi takiego slicznego szynszyla, to nie... wink
                      • m.maska Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 21:06
                        Z tego samego powodu krolika nie... chociaz skusilam sie, jako, ze to specjalnosc na Malcie: krolik w sosie kaparowym... musialam sprobowac, dobry byl smile
                        • darima_ka Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 21:12
                          Królika też lubię ,najlepiej mi smakuje w potrawce.
                          Ja wszystko jadam ,lubię jeśćbig_grin
                      • darima_ka Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 21:11
                        Ale ja tych zwierzątek nigdy nie widziałam,a pasztet był przepysznybig_grin
                        • m.maska Re: Moja ta miska:) 16.01.14, 21:16
                          A Ty wiesz ile takich nutrii trzeba bylo ubic? wink
                          • al-szamanka Re: Moja ta miska:) 17.01.14, 12:21
                            m.maska napisała:

                            > A Ty wiesz ile takich nutrii trzeba bylo ubic? wink

                            Wiem, że to były czasy, gdy ludzie hodowali nutrie na futra - mój wujek też miał taką mini fermę. Mięsa nie jadł i był zadowolony, że ktoś przyjeżdżał i zabierał za darmo - to chyba z nich robiono potem te bobrzyki... i dobrze zarabiano.
                            • m.maska Re: Moja ta miska:) 17.01.14, 12:39
                              A bo mnie sie one pomylily... z takimi chudymi dlugimi... no z kunami...
                • rena-ta49 O bobrzykach w sklepach 17.01.14, 14:46
                  nigdy nie słyszałam.
                  Ale teraz nam się dziwne tamte czasy wydająsmilesmile
    • darima_ka Karuzela :D 17.01.14, 21:41
      https://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/08/296601452ea3b74115b3227ccd65acbb_original.gif?1376915516
      • m.maska Re: Karuzela :D 17.01.14, 22:12
        Ruchliwe maluchy big_grin
    • zegor Re: Moja ta miska:) 17.01.14, 23:37
      A łyżka ???

      • darima_ka Re: Moja ta miska:) 18.01.14, 12:07
        A mnie się podoba ten przykręcony talerzbig_grin
        • m.maska Re: Moja ta miska:) 18.01.14, 13:00
          Tylko jak to myc?...
          • zegor Re: Moja ta miska:) 18.01.14, 15:29
            W barze mlecznym ????
            A kto by to mył.....wink)))
      • al-szamanka Re: Moja ta miska:) 18.01.14, 15:57
        zegor napisał:

        > A łyżka ???
        >

        Kultowa już scena. Gdy ja pierwszy raz oglądałam, to z wrażenia aż zapomniałam się śmiać.
Pełna wersja