m.maska
04.02.14, 03:22
Zastanawiam sie skad wsrod ludzi bez wyksztalcenia taka dziwna pewnosc siebie, ze ich punkt widzenia jest jedyny wlasciwy i prawdziwy... tak bardzo prawdziwy, ze profesorowie uniwersyteccy to wg nich idioci... ale jesli to idioci, to co to za kraj w ktorym profesorowie sa idiotami?
Wiec jezeli kraj jest wspanialy, polityka wymarzona, nie mozna nic zarzucic rzadowi - bo wszystko jest cacy... to kto ich ksztalcil, jezeli wg niedouczonych internautow profesorowie sa idiotami... czy to nie jest sprzeczne?
Po raz ktorys z kolei w odniesieniu do kolejnego profesora czytam ocene, ze jest idiota, ze wlasciwie to juz pandemia idiotow... wiec mozna by sie spodziewac calkowitej zapasci, bo profesorowie idioci moga wyksztalcic tylko kolejnych idiotow a tu prosze, podobno kraj kwitnie i rozwija sie wbrew idiotom i tychze idiotow uniwersytety zagraniczne zapraszaja na wyklady a wazne miedzynarodowe organizacje powierzaja odpowiedzialne stanowiska... swiat stanal na glowie...