Co i jak czytamy...

05.02.14, 12:44
...zwykle jednoczesnie mam kilka ksiazek w czytaniu. Czy to jest napisane precyzyjnie? tzn. jestem w trakcie czytania jednej, wpada mi w miedzyczasie w rece inna, kartkuje ja i juz tego wieczora jestem w trakcie czytania, ale juz tej drugiej i tym sposobem w tej chwili na doczytanie czekaja chyba cztery ksiazki.
Ostatnio przeczytane: "Japonia utracona", "Japonski wachlarz", "25 wiekow w cieniu gory Fuji" w czytaniu "Florenz - eine literarische Einladung", "Florida story"(drugie czytanie, bo czytalam juz kilkanascie lat temu), "Das Handwerk der Freiheit" aaaa i jeszcze "Wiezien nieba", ktora mnie niespecjalnie wciagnela i juz kilka razy do niej podchodze.
    • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 12:52
      Dzięki czytnikowi e-booków bardzo dobrze mi wychodzi czytanie kilku książek. Ostatnio przeczytałem tak: "Snajper. Opowieść komandosa SEAL Team Six", "Pod mocnym Aniołem" i "Samotność w sieci" po raz czwarty.
      • m.maska Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 12:54
        loczek62 napisał:

        > Dzięki czytnikowi e-booków bardzo dobrze mi wychodzi czytanie kilku książek. Os
        > tatnio przeczytałem tak: "Snajper. Opowieść komandosa SEAL Team Six", "Pod mocn
        > ym Aniołem" i "Samotność w sieci" po raz czwarty.


        Powaznie? tak podeszla Ci ta ksiazka?
        • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 13:05
          m.maska napisała:

          > Powaznie? tak podeszla Ci ta ksiazka?

          Bardzo.
          • m.maska Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 13:09
            A czytales "Bikini"?
            • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 13:22
              Żadna inna książka Wiśniewskiego nie zrobiła ma mnie takiego wrażenia jak "Samotność w sieci".
              • m.maska Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 13:55
                "Samotnosc w sieci" czytalam juz dawno, ale nie zrobila na mnie az takiego wrazenia, nawet nie na tyle, zeby obejrzec film.
                Jak roznie odbieramy, rozne rzeczy.
                Potem efekty sa takie, ze jeden krytyk wynosi cos pod niebiosa a inny bezlitosnie zjedzie. Dlatego nigdy nie kieruje sie tym, czy jakas pozycja jest na listach bestsellerow... np. "Kod Leonarda da Vinci" - wszystko zalezy od indywidualnych gustow czytelnika.
                Jesli chodzi o Wisniewskiego, wole "Bikini".
                • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 14:32
                  Myślę ze miano bestselleru jest niezależne od opinii krytyków, którzy to czasem mają ukryte zadanie by danej pozycji nakręcić sprzedaż. "Samotność..." miała strasznie złą opinię wśród krytyków, ale się nieźle sprzedawała. Mną ciekawość kieruje "co ludzie w tym widzą" i dlatego daję się skusić na niektóre pozycje. Np. z książek poczytnych "Hobbit, czyli tam i z powrotem" za każdym razem jak podchodziłem do tej pozycji zasypiałem zawsze w na tym momencie. Może znamienne jest że żadnej z części tej epopei nie obejrzałem. A co do "Kodu..." uważam że zręcznie napisana powieść z wartką akcją. Są niestety nieścisłości które mnie osobiście denerwują.
                  • m.maska Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 15:02
                    Szczerze mowiac to absolutnie nie mam pojecia na czym polegaja e-booki. Czy moglbys tak jakos przystepnie opisac, o co chodzi i jak sie z tym trzeba obchodzic?
                    Mam tak ogromny zapas ksiazek w normalnym wydaniu papierowym, ze do tej pory jakos nie pomyslalam o tym, zeby zaopatrzyc sie w cos takiego, ale przydaloby mi sie na pewno w podrozy.

                    Ale wiesz, przystepnie - łopatologicznie poprosze smile
                    • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 16:50
                      Poczytaj to:
                      swiatczytnikow.pl/o-co-chodzi/czytniki-ebookow-i-e-papier-co-to-jest/
                      Mnie przekonało między innymi to że nie obciąża nadgarstków tak jak każdy z tomów Millenium Larssona.
                      • m.maska Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 18:43
                        Eeee jak one wygladaja to ja juz wiem. Teraz sie dowiedzialam, ze potrzebne do nich swiatlo, albo trzeba kupic taki z wlasnym swiatlem - ok... ale jak dostaja sie tam te "e-ksiazki"? wgrywa sie je tam, kupuje na jakims chipie? formaty juz poznalam - domyslam, sie, ze z kompa wgrywa sie do pamieci. Ile to to ma tej pamieci? chociaz pliki tekstowe sa niewielkie.
                        Rozumiem, ze te same e-ksiazki moge czytac tez przez kompa - chociaz fakt, niezbyt wygodne.
                        No i pisza tam, ze kolorow to nie ma - czyli jakies ksiazeczki dla dzieci z obrazkami - odpadaja, chyba, ze tylko czarnobiale.
                        • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 19:08
                          m.maska napisała:

                          > Eeee jak one wygladaja to ja juz wiem. Teraz sie dowiedzialam, ze potrzebne do
                          > nich swiatlo,

                          Z tego co pamiętam to do czytania książek też potrzebne jest oświetlenie i akurat w ich przypadku nie jest to wada.

                          > jak dostaja sie tam te "e-ksiazki"? wgrywa sie je tam, kupuje na jakims chipie?

                          E-booki kupuję on-line po czym otrzymuję link skąd mogę sobie pobrać w formacie jaki mi pasuje (lubię e-pub).

                          > domyslam, sie, ze z kompa wgrywa sie do pamieci. Ile to to ma tej
                          > pamieci? chociaz pliki tekstowe sa niewielkie.

                          Z reguły jest możliwość rozszerzenia pamięci do 32 GB poprzez kartę pamięci micro SD (w czytniku jest gniazdo takiej karty) . Ja mam 8 GB i jest to wielkość której nigdy nie zapełnię.

                          > Rozumiem, ze te same e-ksiazki moge czytac tez przez kompa - chociaz fakt, niez
                          > byt wygodne.

                          Niektóre pliki np. e-pub nie są odczytywane standardowo przez PC trzeba instalować odpowiedni program. Dłuższe czytanie na ekranie komputera lub tabletu męczy wzrok za sprawą podświetlenia ekranu. Czytnik e-book nie ma podświetlenia (patrz: potrzebna lampka) przez co nie męczy wzroku tak jak ma się to z książką.

                          > No i pisza tam, ze kolorow to nie ma - czyli jakies ksiazeczki dla dzieci z obr
                          > azkami - odpadaja, chyba, ze tylko czarnobiale.

                          Do tego sprawdzi się tablet. Wyrosłem już z książeczek z obrazkami, a te które oglądam mam w kompiewink
                          • m.maska Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:07
                            loczek62 napisał:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Eeee jak one wygladaja to ja juz wiem. Teraz sie dowiedzialam, ze potrzeb
                            > ne do
                            > > nich swiatlo,
                            >
                            > Z tego co pamiętam to do czytania książek też potrzebne jest oświetlenie i akur
                            > at w ich przypadku nie jest to wada.

                            No tak... ale akurat w drodze, kiedy jestem pasazerem, a z reguly wypada mi na noc - to wolalabym miec te mozliwosc podswietlenia...
                            >
                            > > jak dostaja sie tam te "e-ksiazki"? wgrywa sie je tam, kupuje na jakims
                            > chipie?
                            >
                            > E-booki kupuję on-line po czym otrzymuję link skąd mogę sobie pobrać w formacie
                            > jaki mi pasuje (lubię e-pub).

                            No i wciaz nie wiem, technicznie jak to sie odbywa.... moge sobie takie cos nagrac np. na sd i po prostu korzystac?
                            A mozna kupic e-booki na chipach? no wiesz taka biblioteczka zewnetrzna. Bo co innego link, jesli kupujesz w necie... a istnieje taka mozliwosc, ze wchodze np. do MPiK-u i kupuje e-booka i dostaje cos konkretnego oprocz linka?
                            >
                            > > domyslam, sie, ze z kompa wgrywa sie do pamieci. Ile to to ma tej
                            > > pamieci? chociaz pliki tekstowe sa niewielkie.
                            >
                            > Z reguły jest możliwość rozszerzenia pamięci do 32 GB poprzez kartę pamięci mic
                            > ro SD (w czytniku jest gniazdo takiej karty) . Ja mam 8 GB i jest to wielkość k
                            > tórej nigdy nie zapełnię.
                            >

                            to wiem - pliki tekstowe nie sa duze.

                            > > Rozumiem, ze te same e-ksiazki moge czytac tez przez kompa - chociaz fakt
                            > , niez
                            > > byt wygodne.
                            >
                            > Niektóre pliki np. e-pub nie są odczytywane standardowo przez PC trzeba instalo
                            > wać odpowiedni program. Dłuższe czytanie na ekranie komputera lub tabletu męczy
                            > wzrok za sprawą podświetlenia ekranu. Czytnik e-book nie ma podświetlenia (pat
                            > rz: potrzebna lampka) przez co nie męczy wzroku tak jak ma się to z książką.
                            >
                            > > No i pisza tam, ze kolorow to nie ma - czyli jakies ksiazeczki dla dzieci
                            > z obr
                            > > azkami - odpadaja, chyba, ze tylko czarnobiale.
                            >
                            > Do tego sprawdzi się tablet. Wyrosłem już z książeczek z obrazkami, a te które
                            > oglądam mam w kompiewink


                            Wierze, ze wyrosles wink ale zawsze moze sie zdarzyc np. przewodnik. OK - to nie jest takie wazne. Z tego wynika, ze tabletu mozna uzywac jak e-booka? przymierzam sie akurat do kupna tabletu, to po co mi dwa grzyby w barszcz?
                            • m.maska Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:23
                              Wiesz, jak ja juz to poznam, to bede wiedziec - na razie to sobie tak teoretyzuje.
                              Kilka lat wzbranialam sie przed systemem nawigacyjnym, az musialam kupic - nie bylo wyjscia. Teraz doceniam jego zalety, ale tez uczylam sie go dopiero w praktyce - bo trudno poznawac jego dzialanie siedzac przy kompie... oczywiscie instrukcja obslugi jest w necie, teraz mam ja tez na pulpicie - ale wciaz szukam kolejnych funkcji z ktorych na co dzien nie korzystam.
                              • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:47
                                Nawigację pierwszą kupiłem jak w Lechistanie stały się GPSy w miarę dostępne tzn. cenowo przystępne (np. możliwość kupienia w "markecie") . Było to około 2007 i od tego czasu bardzo sobie chwalę to udogodnienie.
                                • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:49
                                  PS. Nigdy nie miałem trudności z intuicyjnym rozkminieniem jak co działasmile
                                  • m.maska Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 17:03
                                    No wiec jak przyslali mi, to probowalam to rozwiklac przy pomocy instrukcji obslugi i zostawilam po kilku minutach - w praktyce okazalo sie prostsze niz te wszystkie opisy.
                            • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:38
                              m.maska napisała:


                              > No tak... ale akurat w drodze, kiedy jestem pasazerem, a z reguly wypada mi na
                              > noc - to wolalabym miec te mozliwosc podswietlenia...

                              Używam w takich wypadkach tego:
                              allegro.pl/lampka-led-do-czytania-do-czytnikow-ksiazek-kindle-i3692839850.html

                              > No i wciaz nie wiem, technicznie jak to sie odbywa.... moge sobie takie cos
                              > nagrac np. na sd i po prostu korzystac?

                              Dokładnie z linku podanego po opłaceniu pobierasz plik na kompa, lub też od razu na karcie SD zapisujesz za pośrednictwem kompa. Mój czytnik ma wi-fi więc mogę bezpośrednio na czytnik pobrać plik.

                              > a istnieje taka mozliwosc, ze wchodze np. do MPiK-u i kupuje e-booka
                              > . i dostaje cos konkretnego oprocz linka?

                              Nie wiem. Nigdy tak nie robiłem. MPiK ma e-sklep i tam się kupuje e-booki na zasadzie pobrania z linku udostępnionego. Po zapisaniu na Karcie SD jest to już Twoje i zabezpieczone rodzajem "znaku wodnego" które to zaświadcza że nie jest to "lewizna"




                              > Z tego wynika, ze tabletu mozna uzywac jak e-booka? przymierzam
                              > sie akurat do kupna tabletu, to po co mi dwa grzyby w barszcz?

                              Jak to mówią od przybytku głowa nie boli. Mam oba urządzenia i wzajemnie się fantastycznie uzupełniają oraz nie są tak ciężkie więc cały czas mam je ze sobą w plecaczku. A że mają jednakowe gniazdo do ładowania (micro USB) to jedna ładowarka wystarcza.
    • rena-ta49 Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 15:15
      Ja nie lubię zaczynać kilku książek naraz.
      Nie lubię też e-booków,zdecydowanie wole książkę
      w wydaniu papierowym.
      Bez czytania nie zasnę ,teraz czytam "Lśnienie"Stephena Kinga
      • m.maska Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 15:25
        rena-ta49 napisała:

        > Ja nie lubię zaczynać kilku książek naraz.

        Hahaha... to nie jest kwestia, czy lubie... wink tez nie lubie - tak sie dzieje i nie mam na to wplywu wink

        > Nie lubię też e-booków,zdecydowanie wole książkę
        > w wydaniu papierowym.
        > Bez czytania nie zasnę ,teraz czytam "Lśnienie"Stephena Kinga

        Aha... czyli lubisz siebie przed snem troszke postraszyc winkbig_grin
        • rena-ta49 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 14:34
          Lubię horrory,ale nie tylko ,
          właściwie od zawsze lubię czytać.
          A już wieczorami najbardziej.
          TV może dla mnie nie istnieć jak mam dobrą książkę.
          • m.maska Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:15
            TV wlaczam raz w misiacu moze, o ile nie zapomne, zeby sprawdzic czy jeszcze dziala wink
            Ksiazka? obowiazkowo - nie zasne bez tego zebym poczytala, ale czytam tez kilka czasopism pop-naukowych i oczywiscie kilka ksiazek rownoczesnie wink przy czym nie obywa sie oczywiscie bez cofania sie o kilka stron wstecz - bo zapomnialam wink
            • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:41
              m.maska napisała:


              > oczywiscie kilka ksiazek rownoczesnie wink przy czym nie
              > obywa sie oczywiscie bez cofania sie o kilka stron wstecz - bo zapomnialam wink

              Czytnik e-book zawsze otworzy książki (oczywiście wszystkie które obecnie czytasz) na tej stronie na której zakończyłaś czytanie.
              • m.maska Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:49
                W papierowej wersji, mam bardzo ladne zakladki... wink problem w tym, ze jesli odloze ksiazke na kilka dlugich tygodni w trakcie czytania, bo inna bardziej mnie pochlonela, no to niestety ale musze sie cofnac czasami zeby sobie przypomniec o co szlo big_grin
                • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 16:55
                  m.maska napisała:

                  > W papierowej wersji, mam bardzo ladne zakladki... wink problem w tym, ze jesli od
                  > loze ksiazke na kilka dlugich tygodni w trakcie czytania, bo inna bardziej mnie
                  > pochlonela, no to niestety ale musze sie cofnac czasami zeby sobie przypomniec
                  > o co szlo big_grin

                  Dyskusja o wyższości książki tradycyjnej nad e-bookiem jest z kategorii dyskusji o wyższości jazda bryczką nad jazdą samochodem. Każda forma ma swych zagorzałych zwolenników, którzy swego będą bronić jak "Lizbony".
                  • m.maska Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 17:07
                    Ooooooooo to na pewno, Lizbony bede bronic do upadlego - wspaniale miasto smile
                    Ja sie nie spieram co do wyzszosci ktorejkolwiek formy - bo do tej pory z e-bookow nie korzystalam, to byloby gadanie slepego o kolorach. Ja sie zastanawiam co mialabym zrobic z tymi nieprzeczytanymi jeszcze ksiazkami, ktore stoja na polkach wink
                    • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 17:10
                      m.maska napisała:


                      > Ja sie zastanawiam co mialabym zrobic z tymi nieprzeczytanymi jeszcze ksiazkami,
                      > ktore stoja na polkach wink

                      Swoje pewnie oddam do jakiejś biblioteki, jeżeli oczywiście będą takowe biblioteki jeszcze istniały...
                    • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 17:17
                      m.maska napisała:

                      > Ooooooooo to na pewno, Lizbony bede bronic do upadlego -

                      Lizbona w cudzysłowie było odniesieniem do deklaracji byłego polityka dwojga imion który wołał: "Lizbona, albo śmierć..." Wierzę na słowo że miasto Lizbona pięknym miastem jest.
                  • darima_ka Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 17:53
                    Z e-bookiem nie da się spać ,a ja często z książką zasypiam,
                    ta wypada mi z ręki ,czasem na podłogę.To samo z okularami ,bardzo niewygodnie
                    spać w okularachbig_grin
                    Dlatego jednak papierowa.
                    • loczek62 Re: Co i jak czytamy... 06.02.14, 18:01
                      darima_ka napisała:

                      > Z e-bookiem nie da się spać ,a ja często z książką zasypiam,

                      Da się spać, da. Mój jest miły w dotyku dzięki etui z eko-skórysmile

                      > ta wypada mi z ręki ,czasem na podłogę.

                      Chyba że to łóżko piętrowe to byłby problem.
    • al-szamanka Re: Co i jak czytamy... 05.02.14, 18:51
      Ostatnio, właściwie na okrągło, zaczytuję się w wydanych przez wydawnictwo Miniatura tomikach wierszy Inesy Kruszki "Poskładać niebo" i "Bez reszty" Dariusza Kosmalskiego
Pełna wersja