m.maska
12.02.14, 15:47
Nie wiem, ale odnosze wrazenie, ze chodzi wylacznie o to zeby wyc z tlumem i w tym kierunku, ktory w danym momencie jest popularny w danej grupie - zawsze po przeciwnej stronie do tych "drugich"
Przypominam sobie dlugie, napastliwe posty na temat Rutkowskiego jak to wstretnie postapil z matka Madzi, bo podstepnie wyciagnal od niej miejsce ukrycia zwlok dziecka... a gdyby tak, dziecko jeszcze zylo i jemu udalo sie do niego dotrzec, zanim staloby sie to najgorsze?... nie jestem zwolenniczka Rutkowskiego ale w tamtym przypadku absolutnie popieralam jego metody.
Tak wiec rozpisywali sie dlugo i napastliwie, ale kiedy na jaw wyszlo, ze mamusia morderczyni, jakos zapomnieli o "tamtej" swojej obronie i juz ani slowa sie na ten temat nie zajakneli...
"Nie rob z geby cholewy" - bylo kiedys takie powiedzenie i dobrze by bylo, gdyby niektorzy sobie zapisali to na lustrze w lazience i codziennie rano przypominali.
Ludzie, ktorzy nie przywiazuja wagi do tego co mowia, niewiele sa warci - ale jak to bywa, "ryba psuje sie od glowy" - jesli przez lata naogladali sie politykow, ktorzy tylko gadali, po to zeby za chwile gadac zupelnie cos odwrotnego - to czy mozna miec do nich pretensje, jesli na takich "autorytetach" sie wzoruja? jesli nie maja wlasnego ja, musza "doskoczyc" do tego pulapu i nalezec do "elity"




jaki element, taka elita...
Teraz podobnie jest z Owsiakiem - nikt mu nie stawia zadnych zarzutow, oczekuje sie wylacznie pokazania kwitow i rozliczen - nikt nie wydaje wyrokow - i juz wrzask i jazgot... o co chodzi? nie kontrolowac? no to moze nie nalezy kontrolowac niczego i nikogo... bo dlaczego Owsiak ma byc wyjatkiem?