Bankomat bankomatowi...

16.04.14, 18:30
nie jest rowny wink
Nie woze ze soba gotowki, z zasady, z przyzwyczajenia...
Dzisiaj poszlam do banku, musialam zaplacic jakies rachunki, chcialam skorzystac z okazji i wziac troche tej gotowki. Bankomat tuz przy wejsciu: nie, nie moze zrealizowac bo cos tam... wyswietla mi sie nr telefonu pod jaki mam dzwonic. No nie bede z nimi dyskutowac, ale jednoczesnie taka sytuacja wywoluje niepokoj: a jesli nie uda mi sie dobrac do mojej forsy?
No coz, trzeba bylo zrobic runde i pojsc do innego bankomatu i prosze, bez problemow wyplul to co chcialam.
A przeciez w tym pierwszym pobieralam juz pieniadze podczas poprzedniego pobytu, z tej samej karty... on nawet pinu nie chcial, on w ogole nie chcial tej karty.
    • darima_ka Re: Bankomat bankomatowi... 16.04.14, 18:58
      Pewnie nie było w nim forsy,
      wtedy jakieś dziwne komunikaty wyświetla.
      Ja np. nigdy nie biorę potwierdzenia transakcji,bo czasem nie ma
      papieru,i też kasy nie wypłaci.
      Przychodzę do domu i sprawdzam stan konta.
      • m.maska Re: Bankomat bankomatowi... 16.04.14, 19:30
        darima_ka napisała:

        > Pewnie nie było w nim forsy,

        A wiesz, ze na to nie wpadlam. Pamietam jak przed laty w Marbelli poszlismy wieczorem w niedziele do automatu, bylam troche zdziwiona, bo 200€ wyplacil mi dwudziestkami... za chwile za nami podeszla jakas para do automatu i uslyszalam tylko: no dinero! no dinero!
        Jasne zaladowali automat pewnie w piatek to w niedzielny wieczor byl juz pusty.
        • darima_ka Re: Bankomat bankomatowi... 16.04.14, 21:07
          Dokładnie,tym bardziej ,że teraz przed świętami ludzie
          więcej kasy wypłacają.Ja raczej gotówki też nie noszę,chyba że na drobne zakupy,
          wole płacić kartą w sklepie.
    • al-szamanka Re: Bankomat bankomatowi... 16.04.14, 21:21
      Ja zaś lubię mieć gotówkę w torebce.
      Niepokoję się, jeżeli mam w niej mniej niż 100€
      • m.maska Re: Bankomat bankomatowi... 16.04.14, 21:26
        To akurat wiem... a ja taka przezorna jestem, ze prawie zawsze place karta a suma moich przelewow daje mi na koniec znizke na roczna oplate za karte. Roczna oplata nie jest taka drobna znowu suma, bo wynosi okolo 80€ - taka jestes skapa... ze wole te kase wydac na cos innego smile
        Bywa, ze calymi tygodniami mam 5€ gotowki w portmonetce... hihihi...
        • darima_ka Re: Bankomat bankomatowi... 17.04.14, 19:12
          m.maska napisała:

          > To akurat wiem... a ja taka przezorna jestem, ze prawie zawsze place karta a su
          > ma moich przelewow daje mi na koniec znizke na roczna oplate za karte. Roczna o
          > plata nie jest taka drobna znowu suma, bo wynosi okolo 80€ - taka jestes
          > skapa... ze wole te kase wydac na cos innego smile
          > Bywa, ze calymi tygodniami mam 5€ gotowki w portmonetce... hihihi...

          U nas takich ekstra promocji nie ma,ale ja przyzwyczaiłam się do placenia kartą,
          i nie muszę się denerwować ,jak w Twoim przypadku ,ze bankomat pusty.
          Mam niewielkie pieniądze w portfelu,bo na targowisku np za jarzyny trzeba gotowką zapłacic.
          • m.maska Re: Bankomat bankomatowi... 17.04.14, 19:28
            Ha... no wiec dlatego byla mi potrzebna kasa - bo juz w kiosku tez karty nie przyjma smile
            • zegor Re: Bankomat bankomatowi... 17.04.14, 20:27
              Płacę kartą,ale lubię mieć przy sobie tak ze 200 zł......
              Korzystam z bankomatów Euronetu
              i jadąc po żone mam dwa po drodze.
              Ostatnio podjechałem pod pierwszy,przed dużym sklepem.
              Przy bankomacie para dwudziestolatków,kilka ładnych minut.Już miałem strzelić tekstem,czy na pianinie grają,ale odeszli i usłyszałem :Niemożliwe,przecież było na koncie......
              Ruszyłem ostro,żeby wypłacić......i wyskoczył mi komunikat,że mogę wybrać.......20 zł
              Szczęka mi opadła......
              Na szczęście zaświtało mi,że brak gotówki w bankomacie.
              Podjechałem pod następny i wypłaciłem bez problemu.
              Jak za godzinę byłem w tamtym sklepie to już ładowano bankomat.
Pełna wersja