nareszcie w domu

10.05.14, 19:53
Skończył się najdłuższy tydzień mojego życia.
Pracourlop nie jest dobrym wynalazkiem.
Marzę tylko o tym aby w końcu się wyspać.
    • super.halusia Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:03
      Jak miło
      https://www.dziennik.com/w_files/Image/Zdrowie/zdrowie%20kawa%20.jpg
      • al-szamanka Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:07
        super.halusia napisała:

        > Jak miło
        > https://www.dziennik.com/w_files/Image/Zdrowie/zdrowie%20kawa%20.jpg



        Dzieki, Halusiu, wychłeptałam natychmiast smile
        • super.halusia Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:11
          I na zdrówko
    • al-szamanka Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:04
      Sama nigdy w życiu nie chciałabym spędzać urlopu w takim turystycznym kołchozie jak Caorle, gdzie byliśmy właśnie z naszymi Klientami. Tylko plaża, na niej leżaki i parasole, plastikowe zwierzaki dla dzieci i lodziarnie na każdym kroku.
      • super.halusia Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:07
        https://e-kartki.net.pl/kartki/72/4/d/4984.jpg
      • darima_ka Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:58
        Ale teraz chyba mało ludzi jeszcze?
        • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 12:48
          Teraz to chyba sezon dla emerytow, bo pogoda tam dopisala.
        • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 13:14
          darima_ka napisała:

          > Ale teraz chyba mało ludzi jeszcze?

          Pusto było, bo jeszcze dzieciaki wakacji nie mają. Ale i emerytów mniej, gdyż, jakie dowiedziałam, ceny poszły mocno w górę i nie każdego stać.
    • darima_ka Re: nareszcie w domu 10.05.14, 20:58
      Musisz być umordowana,to jak opieką całodobowa nad dzieckiem.
    • rena-ta49 Re: nareszcie w domu 11.05.14, 08:56
      Żaden to wypoczynek kiedy 24h ma się obowiązki.
      Dopiero teraz odpoczniesz,wyśpisz się i dojdziesz do siebie.
      • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 11:23
        rena-ta49 napisała:

        > Żaden to wypoczynek kiedy 24h ma się obowiązki.

        > Dopiero teraz odpoczniesz,wyśpisz się i dojdziesz do siebie.

        Tak to właśnie wyglądało.
        Ale nie można inaczej. Nasi Klienci są na nas zdani, ale tacy kochani. Jeden z nich (56 lat) jeszcze nigdy nie widział morza. Początkowo bardzo się bał, a potem to już tylko chciał zbierać muszle i spoglądać na fale, a spojrzenie jego było tak wyjątkowe, że wszystko wokół układało w najcudowniejszą poezję - uwielbiam coś takiego obserwować i w związku z tym być niejako cząstką cudusmile
        • super.halusia Re: nareszcie w domu 11.05.14, 11:38
          Dziś już jesteś wypoczęta?
          • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 11:47
            super.halusia napisała:

            > Dziś już jesteś wypoczęta?

            A gdzie tam, budziłam się co 10 minut, a jak przysnęłam, to śniły mi się jakieś koszmary.
            • super.halusia Re: nareszcie w domu 11.05.14, 12:12
              Pomalutku dojdziesz do siebie
    • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:02
      Ach dobrze, ze juz jestes, bo tak samej sie smiac z tego co za "miedza" to troche za malo big_grinbig_grinbig_grin
      • czarek_sz Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:09
        Jednym do śmiechu innym do płaczu - o tym co za miedzą smile
        • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:13
          .... eeeetam, do placzu? najpierw musialby zrozumiec, a jesli nie rozumie, to go nie boli wink zreszta nie wiem czy dzdzownice maja receptory bolu?
          • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:59
            m.maska napisała:

            > .... eeeetam, do placzu? najpierw musialby zrozumiec, a jesli nie rozumie, to g
            > o nie boli wink zreszta nie wiem czy dzdzownice maja receptory bolu?

            Raczej mają, jak wszystkie pełzające, ale niektóre są pokryte tak grubą warstwą śluzu, że nic przez nią nie przechodzi.
      • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:10
        m.maska napisała:

        > Ach dobrze, ze juz jestes, bo tak samej sie smiac z tego co za "miedza" to troc
        > he za malo big_grinbig_grinbig_grin


        To prawda... ale jak ten śmiech dobrze robi po wykańczającym pracourlopie.
        W końcu wywaliłyśmy go miedzy innymi dlatego, że ten poziom poddżdżowniczy nas denerwował.
        • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:14
          al-szamanka napisała:

          >
          > To prawda... ale jak ten śmiech dobrze robi po wykańczającym pracourlopie.
          > W końcu wywaliłyśmy go miedzy innymi dlatego, że ten poziom poddżdżowniczy nas
          > denerwował.

          Wywalilysmy, bo nieustannie probowal "sikac" na buty - nam tez uncertain
          • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:28
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > >
            > > To prawda... ale jak ten śmiech dobrze robi po wykańczającym pracourlopie
            > .
            > > W końcu wywaliłyśmy go miedzy innymi dlatego, że ten poziom poddżdżownicz
            > y nas
            > > denerwował.
            >
            > Wywalilysmy, bo nieustannie probowal "sikac" na buty - nam tez uncertain
            ---------------------

            Hmm, nie lubię nieczystości i innych ścieków.
            • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:33
              Dlatego trzeba bylo powiedziec "wynocha"
              • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:36
                m.maska napisała:

                > Dlatego trzeba bylo powiedziec "wynocha"

                Nie da rady inaczej, no bo jak bye bye nie rozumie
                • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:37
                  al-szamanka napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > Dlatego trzeba bylo powiedziec "wynocha"
                  >
                  > Nie da rady inaczej, no bo jak bye bye nie rozumie

                  ...jak to dzdzownica... uncertain
                  • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:40
                    m.maska napisała:

                    > al-szamanka napisała:
                    >
                    > > m.maska napisała:
                    > >
                    > > > Dlatego trzeba bylo powiedziec "wynocha"
                    > >
                    > > Nie da rady inaczej, no bo jak bye bye nie rozumie
                    >
                    > ...jak to dzdzownica... uncertain
                    ---------------------------

                    No bo do tego to głuche jest i czytać nie potrafiuncertain
                    • m.maska Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:43
                      No popatrz, ale duze sa...

                      "Nie można ich zobaczyć, ale z łatwością można je usłyszeć! Przemieszczając się w sieci podziemnych tuneli wydają stosunkowo głośne dźwięki bulgotania i szurania."

                      rekordyguinessa.pl/najwieksza-dzdzownica-na-swiecie/
                      • al-szamanka Re: nareszcie w domu 11.05.14, 21:47
                        m.maska napisała:

                        > No popatrz, ale duze sa...
                        >
                        > "Nie można ich zobaczyć, ale z łatwością można je usłyszeć! Przemieszczając się
                        > w sieci podziemnych tuneli wydają stosunkowo głośne dźwięki bulgotania i szura
                        > nia."
                        >
                        > rekordyguinessa.pl/najwieksza-dzdzownica-na-swiecie/

                        No nie, ta o której mowa za miedzą jest o wiele krótsza, ale za to niebotycznie cięższabig_grinbig_grinbig_grin
                        Co do bezsensownych bulgotów... wszystko się zgadzabig_grin
                        • m.maska Re: nareszcie w domu 14.05.14, 13:44
                          No ale jesli ciezsza, to ten patyk od lizaka wejdzie jak w ciasto... po sam czubek big_grin
                          • al-szamanka Re: nareszcie w domu 14.05.14, 13:47
                            m.maska napisała:

                            > No ale jesli ciezsza, to ten patyk od lizaka wejdzie jak w ciasto... po sam czu
                            > bek big_grin

                            Jeszcze tylko nie wiadomo z której strony wpychać...
                            • m.maska Re: nareszcie w domu 15.05.14, 20:27
                              Obojetnie z ktorej strony zostanie wepchniety, usztywni dzdzownice, to jest pewne... moze by sie przydalo, w zastepstwie kregoslupa wink
                              • al-szamanka Re: nareszcie w domu 15.05.14, 20:33
                                m.maska napisała:

                                > Obojetnie z ktorej strony zostanie wepchniety, usztywni dzdzownice, to jest pew
                                > ne... moze by sie przydalo, w zastepstwie kregoslupa wink

                                Fakt, jak świat światem dżdżownice nie miały kręgosłupów, nawet te otyłe, bo tkanka tłuszczowa w żadnym wypadku nie gwarantuje nawet minimalnej stabilizacji.
                                • m.maska Re: nareszcie w domu 15.05.14, 20:35
                                  I teraz juz rozumiem o co chodzilo z tym patykiem od lizaka... o stabilizacje... ale na to juz za pozno. uncertain
                                  • m.maska Re: nareszcie w domu 16.05.14, 10:57
                                    A taka dzdzownica to ma dwa konce, dlatego potrafi tylko do dwoch liczyc wink
                                    • al-szamanka Re: nareszcie w domu 16.05.14, 11:28
                                      m.maska napisała:

                                      > A taka dzdzownica to ma dwa konce, dlatego potrafi tylko do dwoch liczyc wink


                                      I tak sobie liczy z otworu gebowego do otworu gebowego, bo to nie wiadomo co ma na ktorym koncubig_grin
    • darima_ka Re: nareszcie w domu 12.05.14, 18:56
      Ja po każdym powrocie z urlopu/wyjazdu sobie mówię ,
      że wszędzie dobrze ,ale najlepiej we własnym domu-własnym łózkubig_grin
      • m.maska Re: nareszcie w domu 14.05.14, 02:50
        ...to prawda smile chociaz ja juz sie dawno przyzwyczailam, ze kilka tygodni, czasami miesiecy w roku, spedzalam poza domem, taki lajf wink to sa te zalety i wady emigracji...
      • al-szamanka Re: nareszcie w domu 14.05.14, 09:34
        darima_ka napisała:

        > Ja po każdym powrocie z urlopu/wyjazdu sobie mówię ,
        > że wszędzie dobrze ,ale najlepiej we własnym domu-własnym łózkubig_grin

        I to jest najprawdziwsza prawda... chociaż i we własnym łóżku śpię kiepskosmile
        • darima_ka Re: nareszcie w domu 14.05.14, 18:27
          A ja we własnym łóżeczku sypiam wspaniale big_grin
          Ale na urlopie potrzebuję kilku dni,żeby się do nowego
          łóżka przyzwyczaić,jak się przyzwyczaję to trza wracać do domubig_grin
          • m.maska Re: nareszcie w domu 15.05.14, 10:25
            No ja ze spaniem nie mam zadnych problemow... obojetnie gdzie, w samochodzie, w samolocie - przykladam glowe do poduszki i odplywam wink
            • darima_ka Re: nareszcie w domu 15.05.14, 18:54
              m.maska napisała:

              > No ja ze spaniem nie mam zadnych problemow... obojetnie gdzie, w samochodzie, w
              > samolocie - przykladam glowe do poduszki i odplywam wink

              Zazdroszczę,ja w podróży nie zasnę za chinysad
              Dlatego jestem umęczona cholernie w podroży.
              • m.maska Re: nareszcie w domu 15.05.14, 20:26
                O! umeczona to tez jestem... ale przysnac potrafie wink
    • al-szamanka Re: nareszcie w domu 14.05.14, 18:09
      Na dzisiejszym zebraniu w pracy oglądaliśmy zdjęcia i filmy z włoskiego urlopu, a jako że zmęczenie już ze mnie opadło, wiec mogłam śmiać się z moich uwiecznionych grymasów jakie stroiłam zasłaniając się przed słońcem. Klienci byli zachwyceni mogąc się rozpoznać podczas zbierania muszelek.
      • darima_ka Re: nareszcie w domu 14.05.14, 18:28
        To takie duże dzieci,tacy ludzie są ujmujący za serce.
    • al-szamanka Re: nareszcie w domu 15.05.14, 05:06
      Ale prześliczny bannerek dzisiaj - aż się do niego uśmiechnęłamsmile
      • m.maska Re: nareszcie w domu 15.05.14, 10:26
        Tak mi wyszlo wink tyle tam kwiatkow i listeczkow, ze az trudno odczytac literki - ale mozna sie doszukiwac big_grin
        • al-szamanka Re: nareszcie w domu 15.05.14, 17:52
          m.maska napisała:

          > Tak mi wyszlo wink tyle tam kwiatkow i listeczkow, ze az trudno odczytac literki
          > - ale mozna sie doszukiwac big_grin

          Bo go wiosna zarosłabig_grin
      • darima_ka Re: nareszcie w domu 15.05.14, 18:56
        al-szamanka napisała:

        > Ale prześliczny bannerek dzisiaj - aż się do niego uśmiechnęłamsmile

        Bardzo wiosennysmile
Pełna wersja