m.maska
26.06.14, 21:27
W porozumieniu i za zgoda Autora © Typografik Projektant
Wizja wizy
Pewno już niewiele osób pamięta, że całkiem niedawno, przyjechał do nas z gościnną wizytą pan Obama. A może wszyscy doskonale pamiętają? Bo znów przyjechał i nie dał nam tego,
na co tak polaczki liczą. Przyjechał, wygłosił płomienną i motywującą Amerykanów mowę.
Bo na polaczków takie motywatory nie działają. Tu trzeba bardzo konkretnie obiecywać
a nie pobudzać ambicję, której ten naród już od dawna nie ma. Dla polskiego narodu, największą ambicją i powodem do dumy, obecnie stało się wyżebranie od UE dotacji.
Obama tego nie wiedział i przemówił do narodu który według niego, ciągle ambicje ma.
Polactwo liczy, liczyło i jak widzę długo jeszcze liczyć będzie. Na upragnione, wyczekiwane magiczne zaklęcie: „Sezamie otwórz się”. A w zasadzie będzie to brzmieć: Macie wizy Polacy. No po czymś takim, to Obamę okrzyknie się bohaterem narodowym. Jego imieniem nazywane będą ulice, nastąpi wysyp honorowych obywatelstw miast, oraz tradycyjne nadawanie nazw szkołom, imieniem Baracka Obamy. Dzieci będą chrzczone na jego cześć, imieniem Barack. Postawi się niejeden pomnik i wmuruje niejedną tablicę, upamiętniającą to historyczne wydarzenie. Kto wie, czy nie pojawi się wers, czy nawet cała zwrotka w hymnie narodowym, wychwalająca ten wielki dar Amerykanów dla Polaków.
Widocznie Barack nie chce tego wszystkiego, tej wspaniałej kiczowatej, tandetnej, chwilowej wdzięczności żebraka. Widocznie swoim ciepłym, mającym wzbudzić motywacje i ambicje przemówieniem, Obama chciał dać polaczkom do zrozumienia, że nie przyjechał do żebraków, tylko do narodu, który był jednym z ważniejszych imigrantów, mających realny i praktyczny wpływ na powstanie i budowę państwa USA. Do dziś Amerykanie wychwalają za męstwo Kościuszkę i Pułaskiego i z takimi Polakami Amerykanie chcą mieć do czynienia. Nie z żałosnymi biadolącymi żebrakami, którym nic się nie chce robić. Amerykanie brzydzą się i gardzą taką komunistyczna, wygodną postawą. Amerykanie cenią i traktują poważnie, tylko ludzi ryzykujących i działających czynnie w słusznej sprawie. No nie trawią leni i cwaniaków.
A taka właśnie opinia o Polakach jest w Ameryce.
Zapytałem znajomych, którzy od 30 lat mieszkają na stałe w USA.
Dlaczego Amerykanie tak z tymi wizami przeciągają? I usłyszałem konkretną odpowiedź:
Bo Polak to złodziej. I dopóki taką opinię Polacy będą w Ameryce utrzymywać swoim dziadostwem, nigdy nie dostaną wiz. Ot i cała tajemnica, braku efektu żebrania o wizy.
Autor mieszka w kraju