Palcem po mapie... znowu planujemy

02.07.14, 20:49
Jeszcze nie skończyłam opisu poprzedniej podroży a znowu nam się chce jechać... gdzie? w ubiegłym roku to była Lombardia i Toskania a więc może tak... Emilia Romania i Wenecja Euganejska... stanowczo wole nazywać ten region po niemiecku, po prostu Venetien.
    • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 02.07.14, 20:57
      Oj tak, tak, koniecznie muszę zobaczyć wieżę Asinelli w Bolonii i stanąć pod balkonem Julii w Weronie.
      Ale muszę na ten wyjazd zapracować innym wyjazdem z Felixem - już zarezerwowałam pięciodniową podróż Dunajem do Budapesztu i z powrotem
      • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 02.07.14, 20:59
        Plany, plany a ja w miedzyczasie chce jeszcze koniecznie pojechac do Drezna i to tez musi byc "zaprogramowane"...
      • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 02.07.14, 21:02
        al-szamanka napisała:

        > Oj tak, tak, koniecznie muszę zobaczyć wieżę Asinelli w Bolonii i stanąć pod ba
        > lkonem Julii w Weronie.
        > Ale muszę na ten wyjazd zapracować innym wyjazdem z Felixem - już zarezerwowała
        > m pięciodniową podróż Dunajem do Budapesztu i z powrotem

        No to piekny rejs... kup sobie nowy aparat fot.
      • rena-ta49 Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 07:00
        Balkon oglądasz zza kratsmile
        • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 12:16
          Hehe... taki chroniony wink
          • rena-ta49 Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 13:56
            Kiedy byłam tam kilka lat temu to właśnie przez kraty mogliśmy
            oglądać ów balkon ,może coś się zmieniło.
            • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 21:19
              rena-ta49 napisała:

              > Kiedy byłam tam kilka lat temu to właśnie przez kraty mogliśmy
              > oglądać ów balkon ,może coś się zmieniło.

              Jak znam zycie to przesuneli te kraty dalej... wink
            • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 15:47
              rena-ta49 napisała:

              > Kiedy byłam tam kilka lat temu to właśnie przez kraty mogliśmy
              > oglądać ów balkon ,może coś się zmieniło.

              Renata, a masz jakis typ dla nas, co warto zobaczyc? w planie mamy na poczatek Bergamo, Verona, Padwa, Wenecja.
      • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 14.08.14, 12:06
        al-szamanka napisała:

        > Oj tak, tak, koniecznie muszę zobaczyć wieżę Asinelli w Bolonii i stanąć pod ba
        > lkonem Julii w Weronie.
        > Ale muszę na ten wyjazd zapracować innym wyjazdem z Felixem - już zarezerwowała
        > m pięciodniową podróż Dunajem do Budapesztu i z powrotem

        AL, jesli bedziesz chciala, to mozesz sobie nawet wejsc na te wieze... w przeciwienstwie do krzywej wiezy w Pizie, na wejscie na Asinelli, ja sie nie pisze.
    • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 02.07.14, 21:58
      Mamy, mamy sześć dni do dyspozycji i już już myślałam o Lizbonie - ale połączenia są w przeważającej części, w tym czasie, z przystankami i wydłuża się ta droga nawet do 13 godzin... odpada. Pozostaje więc samochód i Włochy.
      Trasę mamy już z grubsza zaplanowaną - w szczegóły będziemy się teraz powoli "wgryzać", co musi być a co być może.
    • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 21:18
      Ale wiesz co, zapomniałyśmy o najważniejszym - jak najszybciej musimy napisać "petycje" o dodatkowe zasiłki.
      • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 21:23
        No wiec problem jest taki: najpierw musze sie zorientowac ile bedzie kosztowac samochod w tym roku, hotele... tak na oko to znowu bedzie pewnie ca. 2500km wiec i benzyna... no i ten zasilek trzeba nazwac - bez nazwy nie dostaniemy... proponuje wyskokowo-urlopowy.
        • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 21:29
          m.maska napisała:

          > No wiec problem jest taki: najpierw musze sie zorientowac ile bedzie kosztowac
          > samochod w tym roku, hotele... tak na oko to znowu bedzie pewnie ca. 2500km wie
          > c i benzyna... no i ten zasilek trzeba nazwac - bez nazwy nie dostaniemy... pro
          > ponuje wyskokowo-urlopowy.



          Hmm, jeszcze zasiłek konsumpcyjny i ten na wydatki szczególne a pod to podciągnięte są napiwki - przecież niedopuszczalne jest abyśmy źle się czuły z powodu niedawania, mogłybyśmy urząd zasiłkowy podać do sądu za obciążenia psychiczne.
          • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 03.07.14, 21:36
            No to rozumie sie oczywiscie samo przez sie... i aperol... zobacz jak my skromnie, nie to co polscy politycy, porto, osmiorniczki i wolowe ogony...
            • super.halusia Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 07:43
              https://ekartki-tamara.pl/kartki/19/6/d/e-kartki-wakacje-64.jpg
              • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 11:12
                Dziekuje Halusiu... duzo slonca Ci zycze i dobrego wypoczynku. smile
            • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 14:57
              m.maska napisała:

              > No to rozumie sie oczywiscie samo przez sie... i aperol... zobacz jak my skromn
              > ie, nie to co polscy politycy, porto, osmiorniczki i wolowe ogony...


              Bo my bardzo niewymagajace jestesmy, na naszych wycieczkach prawie bez jedzenia i picia
    • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 17:00
      Pierwszy krok juz zrobilam... bylam w Avisie zeby obgadac wypozyczenie samochodu, usmiechnelam sie do pana, ze cieszylybysmy sie, gdyby to byl znowu qashquai... w kazdym razie zamowilam cos rownowaznego a reszta pozostanie i tak niespodzianka do dnia, kiedy go odbiore...
      • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 17:03
        Jedno jest pewne w tej klasie samochodow przykladowo wymieniany jest mercedes klasy B, mercedesa nam nie dadza, bo ADAC nie zezwala na wyjazd do Wloch mercedesa, bmw, vw i jeszcze kilku - tak wiec jest szansa, ze dostaniemy wlasnie cos japonskiego.
        • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 18:53
          Patrze na wydruk... no nie, a mowilam, ze chce odebrac ok. 17... no i wbili mi 10:00.. bede znowu musiala to poprawiac...
          • darima_ka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 19:25
            Kiedy wyruszacie?
            Ja jutro,kierunek Łebabig_grin
            pogody ładnej życzę Wam i sobiebig_grin
            • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 19:37
              Ja Tobie zycze ladnej pogody... slodkiego lenistwa i wyzywienia jak w klasie biznes... my? na razie jestesmy na etapie planowania - wyjazd w koncu wrzesnia dopiero.
              • darima_ka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 19:47
                Dziękuję,najważniejsze by nie padało,słońca zażywać nie mogę-alergia.
                To macie jeszcze trochę czasu na dobre zaplanowanie.
                Fakt ,ze teraz najwięcej ludzi i największe upały by na Was czekały.
                Wrzesień fajnym miesiącem na takie wyprawy.
                • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 20:03
                  darima_ka napisała:

                  > Dziękuję,najważniejsze by nie padało,słońca zażywać nie mogę-alergia.
                  > To macie jeszcze trochę czasu na dobre zaplanowanie.
                  > Fakt ,ze teraz najwięcej ludzi i największe upały by na Was czekały.
                  > Wrzesień fajnym miesiącem na takie wyprawy.

                  Tak wyszło, w innych miesiącach nie da rady, gdyż praca nie pozwala.
                  • darima_ka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 20:33
                    U mnie ten tydzień urlopu zupełnie niespodziewanie,
                    nawet się zdziwiłam,że moj szef zbyt nie protestował.
                    Mam przewóz w tamtą stronę za udział w kosztach paliwa,
                    z powrotem wracam pociągiem.
          • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 04.07.14, 22:06
            m.maska napisała:

            > Patrze na wydruk... no nie, a mowilam, ze chce odebrac ok. 17... no i wbili mi
            > 10:00.. bede znowu musiala to poprawiac...

            I juz zamowilam pierwszy hotel... w Bergamo. Nie ma na co czekac, to bylo ostatnie dostepne studio, a do tego polozone idealnie na nasze potrzeby.
            • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 05.07.14, 20:36
              I juz wszystkie hotele zostaly zamowione - teraz mozna planowac zwiedzanie.
              • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 05.07.14, 21:04
                m.maska napisała:

                > I juz wszystkie hotele zostaly zamowione - teraz mozna planowac zwiedzanie.

                Ach, już się cieszę - uwielbiam nasze wypady.
                • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 05.07.14, 22:03
                  Ha, wszystkie hotele dogodnie polozone, parkingi zarezerwowane i tylko jeden problem jeszcze... trzeba znalezc miejsce gdzie odstawic samochod w Ferrarze, bo tam noclegu nie mamy, za to maja tam chyba zone a traffico limitato. Ja tak mysle, ze tylu specjalistow na forach, od wszystkiego, to moze nam ktos cos podrzuci... ja bym chciala w poblizu Centro Storico... pleeeease.
                  • super.halusia Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 06.07.14, 13:21
                    A kiedy do Polski?
                    • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 06.07.14, 13:27
                      Pod koniec sierpnia... i chce stamtad wyskoczyc do Drezna - koniecznie!
                      • super.halusia Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 06.07.14, 13:43
                        Szkoda że nie blisko mojej miejscowości
                        • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 06.07.14, 14:08
                          No jakos tak porobili te polaczenia, ze trudno tam dojechac uncertain
                          • super.halusia Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 06.07.14, 14:33
                            Dla chcącego nic trudnego
                  • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 07.07.14, 20:01
                    Bez laski... sama sobie znalazlam... parkingi w Veronie i Padwie juz mam... ale tylko dlatego, ze mozna latwo znalezc mapy strefy z zakazem wjazdu ZTL, gorzej wyglada to juz w Ferrarze ale i tak nieporownanie lepiej niz we Florencji, gdzie takiej mapki znalezc nie mozna bylo... ale moze juz w tym roku sie to zmienilo.
                    • super.halusia Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 07.07.14, 21:55
                      No proszę kto szuka ten znajdzie
    • darima_ka Dostali nakaz uprzemości wobec turystów 13.07.14, 17:52
      "Administracyjny nakaz uprzejmości wobec turystów wydał przedstawicielom branży handlu i usług burmistrz miasteczka Crucoli, w Kalabrii na południu Włoch. Właściciele sklepów i restauratorzy oraz hotelarze mają być mili do 14 września, czyli do końca sezonu."

      Czytaj więcej na www.rmf24.pl/raport-wakacje-2014/fakty/news-dostali-nakaz-uprzejmosci-wobec-turystow,nId,1467527#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

      Po 14-tym września już nie muszą być uprzejmi big_grin
      • m.maska Re: Dostali nakaz uprzemości wobec turystów 13.07.14, 18:25
        Miasteczko urocze... moze kiedys i tam dojedziemy. W kazdym razie mam nadzieje, ze na polnocy beda uprzejmi takze pood koniec wrzesnia wink
        • darima_ka Re: Dostali nakaz uprzemości wobec turystów 18.07.14, 18:36
          m.maska napisała:

          > Miasteczko urocze... moze kiedys i tam dojedziemy. W kazdym razie mam nadzieje,
          > ze na polnocy beda uprzejmi takze pood koniec wrzesnia wink

          big_grin na pewno zastosują sie do nakazubig_grin
          • m.maska Re: Dostali nakaz uprzemości wobec turystów 18.07.14, 18:51
            Wlasnie sobie poczytalam... bez targow sie nie obejdzie, jesli chce sie poplynac gondola... 120€ za 45 minut - z takiego poziomu startuja, 60€ - za 30 minut - czy ja na glowe upadlam? i to sie nazywa uprzejmosc? jesli bedziemy mialy czas na przejazdzke, co jest mocno watpliwe, to sie posluzymy Vaporetto - wodna taksowka, te sa tansze... ale jak sie spieszy ktos, bo np. ma wejscie do Palacu Dozow juz, tuz, tuz o okreslonej godzinie, to na druga strone zeby sie przedostac trzeba tez skorzystac z wodnej taksowki. Ale wszystko okaze sie na miejscu. AL juz tam byla, wiec jakies doswiadczenia ma.
            • al-szamanka Re: Dostali nakaz uprzemości wobec turystów 17.08.14, 09:46
              m.maska napisała:

              > ale jak sie spieszy ktos, bo np. ma wejscie
              > do Palacu Dozow juz, tuz, tuz o okreslonej godzinie, to na druga strone zeby si
              > e przedostac trzeba tez skorzystac z wodnej taksowki. Ale wszystko okaze sie na
              > miejscu. AL juz tam byla, wiec jakies doswiadczenia ma.

              Nie mniej wiadomo, że AL nie rozbija się taksówkami, tylko wszystko na nogach, wiec i tym razem nie inaczej big_grin
    • m.maska Dokumentacja 14.07.14, 20:01
      Wstapilam dzisiaj do ADAC i poprosilam o info... wyszlam z calym pakietem map, przewodnikow, informacji drogowych... dostalam caly tzw. TourSet.
      To dosyc zabawne, bo na ogol sie jedzie w jedno miejsce, ja kiedy sie tam pojawiam dostaje od razu caly zestaw i jeszcze mnie uprzejmie pytaja, czy nie potrzebuje winiet... niee, nie potrzebuje, nie zrobie tego co zrobilam w ubieglym roku i nie kupie na zapas. Moze sie okazac, ze dostaniemy samochod, ktory bedzie mial winiete, w koncu to normalne, ze te samochody podrozuja po Europie a gdyby nie mial, to na kazdej stacji benzynowej w promieniu 100km od granicy, mozna winiety kupic.
      • m.maska Re: Dokumentacja 14.07.14, 22:50
        Wczesniej sciagnelam sobie juz ze strony ADAC audio przewodnik po Wenecji... no i to czlonkostwo mi sie przydaje... bo niby gdzie szukac wszelkich informacji dotyczacych np. przepisow jazdy obowiazujacych w roznych krajach i to tych, ktore sa inne niz w Niemczech... a tu prosze, specjalne info na kazdy kraj - jak znalazl.
        Wszystkie aktualnie obowiazujace przepisy drogowe, celne, dni swiateczne, wazne telefony... itp.
        • al-szamanka Re: Dokumentacja 15.07.14, 06:00
          m.maska napisała:

          > Wczesniej sciagnelam sobie juz ze strony ADAC audio przewodnik po Wenecji... n
          > o i to czlonkostwo mi sie przydaje... bo niby gdzie szukac wszelkich informacji
          > dotyczacych np. przepisow jazdy obowiazujacych w roznych krajach i to tych, kt
          > ore sa inne niz w Niemczech... a tu prosze, specjalne info na kazdy kraj - jak
          > znalazl.
          > Wszystkie aktualnie obowiazujace przepisy drogowe, celne, dni swiateczne, wazne
          > telefony... itp.

          Ha,bardzo to przydatne, bo ma się niejako gwarancje, że akurat w danym dniu nie pojawimy się gdzieś tam, gdzie stałybyśmy przed zamkniętymi drzwiami.
          • m.maska Re: Dokumentacja 15.07.14, 12:32
            Tjaaaaaaa... i pojawia sie problem: jak zdobyc bilety wstepu do Palazzo Ducale w Wenecji, skoro bedziemy tam w niedziele... a nie moge znalezc strony, ktora jasno by mi powiedziala: tu zamow, a tam odbierzesz!
            • m.maska Re: Dokumentacja 17.07.14, 14:22
              Hehehe... wlasnie planuje to co bedziemy chcialy zobaczyc. Znalazlam swietny przewodnik Michelin, ktory wymienia to co warto zobaczyc... i jesli w poszczegolnych miastach ilosc obiektow oscyluje miedzy 15-25 to kiedy kliknelam na Wenecje, dostalam zawrotu glowy... 151 - chyba jednak ograniczymy to do tych obiektow z trzema i dwoma gwiazdkami, juz tych jest 31...
              • m.maska Re: Dokumentacja 18.07.14, 16:08
                A poniewaz trzeba jednak ograniczyc obiekty w Wenecji, postanowilam kupic przewodnik z serii którą wydaje National Geographic "Miasto jak na dloni" - nieduzy, wyrazny, praktyczny. Z nim zwiedzalam Barcelone, Lizbone i Paryz, niestety Mediolan byl w czasie kiedy zesmy tam jechaly niedostepny.
              • rena-ta49 Re: Dokumentacja 28.07.14, 14:32
                Wszystko zależy od tego jak długo zamierzacie tam pobyć,
                krótkie pobyty,to zwiedzanie szybkie,wiele umyka.
                Ale to zazwyczaj tak bywa na objazdowych wczasach,piloci poganiają.
                Wy zapewne skupiacie się na jednej czy dwóch miejscowościach.
                • m.maska Re: Dokumentacja 28.07.14, 14:43
                  Hahaha... my sie skupiamy... na raz, dwa, trzy, cztery, wypada mi chyba dziewiec. wink 5 dni bo szosty to juz powrot a pierwszy to Bergamo(pol dnia) wink jak zwykle na wariackich papierach troche. Faktem jest, ze tym razem odleglosci miedzy miejscowosciami nie beda takie wielkie, wiec wiecej czasu na zwiedzanie bedzie.
                  Wycieczki organizowane wygladaja nieco inaczej, tu sniadanie, tu obiad, tu kolacja, zakwaterowanie - to wszystko trwa. My wpadamy do hotelu, zostawiamy rzeczy i wracamy kiedy nam juz wszystko pozamykaja, wtedy gdzies jakas kolacja i szwendamy sie jeszcze po ulicach do pozna. W ubieglym roku odleglosci byly duze, w dwoch hotelach odpuscilysmy sniadanie bo musialysmy wyjechac wczesniej.
                  • darima_ka Re: Dokumentacja 29.07.14, 20:21
                    Już Wam zazdroszczębig_grin
                    Tak się zwiedza spokojnie i ogląda się to co dla nas interesujące.
                    • m.maska Re: Dokumentacja 29.07.14, 20:40
                      Spokojnie? wink w kazdym razie niezaleznie od przewodnika, ktory tu gdzie by sie chcialo pobyc, goni a traci czas na bzdety.
                      A tutaj prosze panstwa sa bezplatne toalety i prosze, mozecie skorzystac, cala wycieczka rzuca sie do dwoch toalet a czas ucieka big_grin
                      • rena-ta49 Re: Dokumentacja 31.07.14, 14:25
                        m.maska napisała:

                        > Spokojnie? wink w kazdym razie niezaleznie od przewodnika, ktory tu gdzie by sie
                        > chcialo pobyc, goni a traci czas na bzdety.
                        > A tutaj prosze panstwa sa bezplatne toalety i prosze, mozecie skorzystac, cala
                        > wycieczka rzuca sie do dwoch toalet a czas ucieka big_grin


                        Hihihi,znam tosmile
                        A najlepiej kiedy toaleta płatna ,to za jedno euro wchodzi np.10 osóbsmile
                        Nie zamyka się drzwi ,to następna może skorzystać.

      • m.maska Re: Dokumentacja 14.08.14, 12:02
        Za to moja dokumentacja jest w rozsypce... wiekszosc jeszcze w kompie a tam panuje niepowtarzalny chaos. Wciaz lapie sie na tym, ze spogladam na godziny otwarcia Teatro Farnese w Parmie i wychodzi mi Wtorek-Niedziela i wzdycham, ze jednak nie da rady bo bedziemy tam w poniedzialek ale w koncu przychodzi otrzezwienie, ze nie, tam bedziemy we wtorek wlasnie... stanowczo za duzo tego. Wiadomo juz, ze w Ferrarze i Bolognii kilka obiektow odpadnie, wlasnie dlatego, ze to poniedzialek... a jednak ten pechowy poniedzialek "zamknietych muzeow i zamkow" pozostawia nam furtke, i to tylko we wrzesniu, Palazzo Estense w Ferrarze bedzie otwarty i to nalezy docenic, ze jednak nie do konca ten poniedzialek odbiera nam szanse.
        • rena-ta49 Re: Dokumentacja 14.08.14, 14:42
          Podziwiam z jaką dokładnością wszystko planujesz.
          Nic na żywioł?
          • m.maska Re: Dokumentacja 15.08.14, 11:19
            Zywiol, to bedzie w realu - i tak trzeba bedzie sie dostosowac do warunkow, ale wtedy nie mozna stanac i powiedziec: no i co teraz zrobimy? czasu jest malo, chcemy zobaczyc jak najwiecej ale tez nie chce jechac gdzies niepotrzebnie, bo pocaluje klamke, podczas gdy w tym czasie moznaby ruszyc w przeciwnym kierunku. smile
            • m.maska Re: Dokumentacja 15.08.14, 11:32
              W ubieglym roku zostalysmy postawione przed faktem, ze musimy zaplacic za wstep do oratorium znajdujacego sie calkiem odlegle jesli chcemy wejsc do katedry w Sienie - bilet nie tylko wiazany ale tez nie bardzo mozliwy, dla nas, do wykorzystania - poniewaz tamten obiekt otwierano dwie godziny pozniej.
              Z roku na rok, zbierajac po drodze doswiadczenia, potrafie coraz lepiej przygotowac sie na rozne nieprzewidziane okolicznosci, nie na wszystkie, bo to niemozliwe.
              Chociazby, planujac za wczasu, gdzie odstawie samochod. Na pewno potrafisz sobie wyobrazic ile czasu mozna stracic na poszukiwanie parkingu w obcym miescie - jesli nawet we wlasnym sa niekiedy klopoty... a potem jeszcze trzeba ten parking znalezc big_grinbig_grinbig_grin taka historie mialysmy trzy lata temu w Blois. Poniedzialek, ok. 11 i na szczescie tak jakby to byla niedziela, nie bylo ruchu i... problem, gdzie jest nasz parking? bo uliczki starego miasta byly do siebie tak podobne. big_grin
          • m.maska Re: Dokumentacja 15.08.14, 12:50
            rena-ta49 napisała:

            > Podziwiam z jaką dokładnością wszystko planujesz.
            > Nic na żywioł?

            Przed laty bylismy w Sevilli na jednodniowej wycieczce, z Marbelli... w programie Plac Hiszpanski, katedra, cos jeszcze i czas wolny.... wloczylismy sie po uliczkach Sevilli bez planu i bez sensu a tuz obok byl palac krolewski, dowiedzielismy sie o tym w drodze powrotnej. Do dzisiaj nie moge odzalowac, ze zesmy tam nie poszli - nie wroce tam, bo nie wracam w miejsca w ktorych bylam. Planowanie zaczyna sie od rezerwacji hoteli - ale najpierw musze byc pewna, ze tam akurat warto, bardziej niz w innym miejscu. Przeciez dla nas wiele miast wloskich stanowi jakies haslo, wiele jest znanych a niestety wszystkich sie nie da... z pierwotnego programu wypadla Ravenna - bo to za duze odbicie z trasy byloby i Modena, poniewaz znalazlo sie cos ciekawszego.
            W wielu miastach wloskich z ruchu samochodowego wylaczone sa historyczne centra. Wiesz Renato, dla mnie, ktora mieszka sobie w malym miasteczku, parkowanie w ogole nie stanowi zadnego problemu, tym bardziej budzi we mnie przerazenie parkowanie w wielkich miastach. Juz tutaj w poblizu w Kreisstadt, podjezdza sie niekiedy do parkhausu i niestety wszystkie miejsca sa zajete a co dopiero we Wloszech, gdzie jazda w strefie zakazanej moze zaowocowac nie byle jakimi mandatami. Mozna ich zarobic w przeciagu pol godziny na ok. 1000€ zalezy ile kamer video nas uchwyci. Stanowczo wole byc na rozne ewentualnosci przygotowana. Nie mozemy liczyc na przewodnika, ktory orientuje sie w danej okolicy, musimy liczyc wylacznie na siebie.
          • m.maska Re: Dokumentacja 16.08.14, 23:50
            rena-ta49 napisała:

            > Podziwiam z jaką dokładnością wszystko planujesz.
            > Nic na żywioł?

            Pytalas o zywiol? zywiol to nas juz pochwycil, na tyle, ze zmienilysmy trase ostatniego dnia naszej wycieczki... najpierw wypadla z programu Modena, teraz jeszcze Parma i Piacenza - musialy ustapic nowym "pomyslom". Nawet hotel musialam skasowac i zamowic w zupelnie innym miejscu. Dopoki jest czas, mozna jeszcze manewrowac, na miejscu, juz takich mozliwosci nie bedzie.
    • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 26.07.14, 15:06
      Czas najwyzszy zakonczyc opis poprzedniej naszej wycieczki i zabrac sie za przygotowanie kolejnej... bo czas ucieka.
      • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 29.07.14, 21:15
        m.maska napisała:

        > Czas najwyzszy zakonczyc opis poprzedniej naszej wycieczki i zabrac sie za przy
        > gotowanie kolejnej... bo czas ucieka.

        KONIECZNIE!!! big_grin
        • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 31.07.14, 11:45
          Ufff... zakonczylam - potrzebowalam na opis 5-ciu dni wycieczki 10 miesiecy... teraz mam niepelne dwa miesiace na przygotowanie planow na kolejna, a juz zaczynaja sie te plany lekko zmieniac. Wprawdzie trasa pozostaje ta sama, ale jedno sie z programu wyjmuje po to zeby koniecznie umiescic cos innego. Tak to niestety jest, czasu malo a chcialoby sie zobaczyc jak najwiecej a przynajmniej to co istotne.
    • m.maska Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 17:35
      i tym razem beda to Wlochy i o ile wyszukalam juz parkingi, ktore oczywiscie niektorych bardzo nudza ale na pewno interesuja turystow zmotoryzowanych... nie ma zwiedzania dopoki nie odstawi sie bezpiecznie samochodu, to teraz kiedy zaczelam sie zaglebiac w szczegoly znowu pojawily sie problemy... a to w Wenecji nalezy zrobic wczesniejsza rezerwacje biletow wstepu do Palacu Dozow, a to w Padwie tez trzeba rezerwowac... a moze jednak odpuscic Modene i pojechac do Pawii.
      Pierwszy nocleg mamy w Bergamo i tam bedziemy jednak kilka godzin, co warto obejrzec, gdzie warto pojsc a gdzie koniecznie sie powinno - ufff. Gdyby kazdy dzien mial 48 godzin, byloby oczywiscie latwiej, ale mozemy go wydluzyc wylacznie w ten sposob, ze wczesniej wstaniemy rano i wczesniej wyruszymy, nic ponadto.
      • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 17:40
        Ha... przez dwa kolejne lata odwiedziłyśmy Francję, najpierw to był Paryż a potem wycieczka objazdowa... widocznie potrzebujemy dwukrotnie odwiedzać ten sam kraj, chociaż za każdym razem inne miejsca.
        Krystalizuje się pomysł, żeby pojechać do tego czy innego miasta i wtedy dopiero zaczynam sprawdzać co można tam zobaczyć. Niekiedy okazuje się, że miasto, które jest jakimś hasłem ma mniej do zaproponowania niżby się wydawało za to obok jest miejsce, warte obejrzenia.
      • darima_ka Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 20:40
        A i tak pewnie się okaże nie wszystko obejrzycie,
        doba zbyt krótka i siły też ograniczone.
        • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 20:54
          Wiesz jak sie samemu rezyseruje i nie trzeba sie ogladac na cala grupe to tez jest inaczej.
          Pamietam jak przed laty bylam w Sienie z wycieczka... czasu bylo malo, przewodink zaprowadzil nas na Piazza di Campo, nie orientowalam sie zupelnie, co i jak... za godzine mielismy sie spotkac przy autobusie, bo mielismy jechac do Pizy i co? czekalismy ponad dwie godziny na jednego faceta, ktory jakoby sie pogubil. Dzisiaj mysle, ze po prostu poszedl sobie obejrzec katedre i troche mu zeszlo... ale cala grupa miala dwie godziny w plecy. Dlatego nie chce jezdzic na takie spedy.
        • al-szamanka Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 21:15
          darima_ka napisała:

          > A i tak pewnie się okaże nie wszystko obejrzycie,
          > doba zbyt krótka i siły też ograniczone.

          Tak naprawdę to problemem jest jedynie czas... kondycje mamy, a jeść to właściwie nie potrzebujemy big_grin
          • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 21:43
            Koniecznie musze zjesc w Bergamo lody straciatella - podobno to tam sie one zrodzily i nadal robia je wg oryginalnej recepty... to mi wystarczy smile
            • al-szamanka Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 21:55
              m.maska napisała:

              > Koniecznie musze zjesc w Bergamo lody straciatella - podobno to tam sie one zro
              > dzily i nadal robia je wg oryginalnej recepty... to mi wystarczy smile

              A ja lodów nie mogę... hmm, wypiję kranówkę z Bergamo i tez będzie dobrze big_grin
              • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 02.08.14, 22:07
                Wafelka dostaniesz, jak w Sienie... moze bedzie lepszy wink
            • darima_ka Re: Tym razem Wlochy ;) 03.08.14, 20:43
              Duuuużo lodów zjedzbig_grin
              • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 03.08.14, 21:17
                Ja bym jadla te lody, tylko nigdy nie ma na to czasu... tak w biegu tylko smile w ubieglym roku, dwa razy po dwie galki - wiecej nie, bo mi to poplynie, wiec nie ryzykuje zeby sie nie polepic... pierwszy raz, z glodu, we Florencji, drugi raz w Sienie, bo bylo jeszcze troche luzu i tylko pod warunkiem, ze nie ma kolejki - nie stoje, bo to strata czasu smile
                • darima_ka Re: Tym razem Wlochy ;) 04.08.14, 18:56
                  Lubie lody,w czasie upałów zwłaszcza,tylko pić się po nich chce,
                  bo słodkie są.
      • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 05.08.14, 11:38
        Zamowilam sobie przewodnik po Wenecji... mial byc wydany 4.08 i co? wciaz jeszcze nie mam maila, ze jest w drodze.... mam nadzieje, ze jednak na czas sie pojawi.
        Jak na razie przerobilam sobie Werone, Padwa jest o tyle przyjemniejsza, ze wszystkie ciekawe obiekty sa mniej wiecej skupione w niedalekich od siebie odleglosciach.
        • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 05.08.14, 21:53
          No... i wszystko gra - wlasnie dostalam maila, ze przewodnik jest w drodze - niemiecki porzadek, jak w zegarku... 4.08 wydany i juz dzisiaj klub mi wysyla - i tak ma byc.
          • rena-ta49 Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 06:54
            m.maska napisała:

            > No... i wszystko gra - wlasnie dostalam maila, ze przewodnik jest w drodze - ni
            > emiecki porzadek, jak w zegarku... 4.08 wydany i juz dzisiaj klub mi wysyla - i
            > tak ma byc.

            Tego Niemcom możemy zazdrościć!
            • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 11:33
              Wiesz Renato, jesli cale dorosle zycie spedzilo sie w takim porzadku "pod linijke" to po prostu niemozliwoscia wydaje sie, ze moze byc inaczej.

              Kiedy przyjechalam na poczatku czerwca do mamy, wlasnie wymontowywano drzwi wejsciowe. Kamienica secesyjna, najwyzszy czas i pora zeby te drzwi i drzwi wahadlowe w korytarzu zostaly odnowione. Bylam swiadkiem jak sasiad umawial sie z nimi, ze zrobione bedzie na koniec czerwca.... akurat, pod koniec lipca wmontowali wreszcie te drzwi no ale nie do konca, bo do dnia dzisiejszego nie ma w nich zamka, drzwi sa otwarte. Ja po prostu nie potrafie sie w takich sytuacjach odnalezc. Firma mowi, ze bedzie i bedzie - moze nawalic 2-3 dni, jesli nawali tydzien, beda przepraszac juz na zapas i oczywiscie cena zostanie obnizona.
              • darima_ka Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 19:00
                To "zaleta" naszych firm remontowych.
                Nic nie jest robione terminowo,doskonale to znam.
                Moja łazienka klasycznym przykładem,
                moja wina ,że nie podpisałam umowy.
            • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 19:25
              rena-ta49 napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > No... i wszystko gra - wlasnie dostalam maila, ze przewodnik jest w drodz
              > e - ni
              > > emiecki porzadek, jak w zegarku... 4.08 wydany i juz dzisiaj klub mi wysy
              > la - i
              > > tak ma byc.
              >
              > Tego Niemcom możemy zazdrościć!

              Ale to jest takze szacunek wobec klienta, bo jak nie, to sie klient obrazi i pojdzie do konkurencji a jeszcze opowie znajomym, ze sie zawiodl, ze sie rozczarowal - ma byc grzecznie i punktualnie.
              Kilka dni temu ruter mi zwariowal - nieustannie siec sie rwala, jak nigdy, restartowal co kilka minut i znowu sie rwalo... na drugi dzien net byl slaby, strony otwieraly sie bardzo powoli, wiec zadzwonilam do operatora... wyjasnili mi, ze z powodu niepogody gdzies w poblizu mieli powazna awarie stad rwanie sie polaczenia, skorygowali lacze i ok... przy okazji zapytalam jak to bedzie jesli zdecyduje sie przedluzyc z nimi umowe na kolejne dwa lata, do tej pory mialam znizke miesieczna 5€ - to niewiele... ale przez dwa lata to 120€ - oczywiscie, ze roznego rodzaju zachety to oni maja dla nowych klientow, starzy sami musza sie upominac, co nie znaczy, ze nie dostana. Przekierowano moja rozmowe do odpowiedniego pracownika i prosze bardzo nastepnego dnia mialam juz telefon, ze owszem ze oni moga na kolejne dwa lata zaproponowac mi te same warunki. Przy czym wcale nie chcialabym zmieniac operatora, bo to sie za kazdym razem laczy z roznymi cyrkami i nawet gdyby mi tego nie zaproponowali, zostalabym w tej sieci, bo jest mi z nia wygodnie, ale zawsze to cos smile
              • darima_ka Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 20:06
                Powinnaś się dalej targować,może byś wytargowała jeszcze korzystniejsze warunki?
                Chociaż ja targować się nie potrafię,ale raz zaszatażowałam operatora tel.kom.odejściem,
                szybko mi w abonamencie dali więcej minut.
                Potem przeszłam na tel.na kartę,bo mam jeszcze służbowy tel.
                • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 20:19
                  A nie, ja sie nie targowalam, tylko oni mi to przed dwoma laty sami podrzucili. Zadzwonil tutaj taki cwaniaczek, czy pozostaje na dotychczasowych warunkach, powiedzialam ok... na rok, a tu mi przychodzi umowa na dwa lata - no to sie wkurzylam, na papierku bylo, ze zmiana taryfy - potem sie glupawo tlumaczyli, ze owszem taryfa ta sama, ale nazwa sie zmienila, wiec im powiedzialam, ze rezygnuje z ich uslug, no i sie zaczelo, nawet mnie na komorce dopadli, zeby mi zaproponowac znizke... no wiesz to jest w koncu 16% bo za telefon+internet+polaczenia miedzynarodowe placilabym 34,95€ a tak place 29,95%.
        • rena-ta49 Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 06:53
          Kiedy wszędzie blisko mniej się człowiek umęczy.
          • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 06.08.14, 11:37
            rena-ta49 napisała:

            > Kiedy wszędzie blisko mniej się człowiek umęczy.

            Hehehe... niby wszedzie blisko ale wink ile sciezek mozna w tym labiryncie sredniowiecznych uliczek zmylic - to juz inna sprawa i wtedy sie czlowiek nadrepce jak durny.
            W ubieglym roku na fotografiach zauwazylam, ze przynajmniej raz, zrobilysmy niepotrzebna runde.
          • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 07.08.14, 12:57
            rena-ta49 napisała:

            > Kiedy wszędzie blisko mniej się człowiek umęczy.

            A i tak mam, jak to Niemcy mowia: Qual der Wahl, czyli męka wyboru... chcialoby sie zobaczyc jak najwiecej, skoro jest sie juz na miejscu, ale czas nie pozwala i trzeba wybierac.
            • rena-ta49 Re: Tym razem Wlochy ;) 07.08.14, 15:25
              Trzeba by pojechać ze dwa razy w to samo miejsce ,
              wtedy na bank wszystko się zobaczy,
              ale człowieka ciągnie stale w nowe miejscasmile
              • m.maska Re: Tym razem Wlochy ;) 09.08.14, 19:00
                Hehe... dwa razy? tylko na jak dlugo? o Wenecji piisza, ze zeby zobaczyc wszystko potrzeba miesiaca a my mamy jeden dzien no i byc moze poprzedzajacy wieczor. Na cos trzeba sie zdecydowac. wink
    • m.maska Palcem po mapie... a tak dokladniej... 07.08.14, 16:52
      Patrzymy na mape i... dwa obiekty wydaja sie polozone blisko a tu w realu okazuje sie, ze blisko owszem, ale na plaskim, a tam jest roznica poziomow kilkudziesieciu metrow. Tak mi sie zdarzylo w Lizbonie i mimo, ze bylam na to przygotowana, piekna stara winda Santa Justa, niemal symbol Lizbony, jechala z dolnego miasta do gornego, to jednak i tak nie wyszlo - poniewaz kiedy odwiedzilysmy Lizbone to wjechac mozna bylo, mozna bylo nawet wejsc na platforme widokowa, tylko wyjscie do gornego miasta bylo w tym czasie w remoncie: i co dalej? jakos nam sie to w koncu udalo zjezdzajac w dol i jeszcze bardziej w dol do metra a potem niekonczacymi sie ruchomymi schodami w gore. A i tak wysiadlysmy nie tam gdzie planowalysmy, co znowu nas cofnelo w czasie.
      • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 07.08.14, 16:54
        Podobnie jest w Wenecji, tam trzeba planowac nie wg polozenia "blisko" a wg polozenia mostow, bo coz z tego, ze niby tuz obok, jesli nie ma przejscia na druga strona... ponoc mozna sobie zafundowac taksowke, ktora przewozi przez kanaly, ale czy akurat bedzie pod reka?
        Wlasnie dlatego planowanie zwiedzania Wenecji odlozylam na sam koniec bo wiem, ze zajmie mi wiecej czasu.
        • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 09.08.14, 19:18
          Wyjazd bedzie w piatek a powrot we srode... jak wiadomo w samym srodku mamy poniedzialek - poniedzialek, ktory w ubieglym roku przypadl nam na Florencje, totez musialysmy odpuscic Uffizi i Palazzo Pitti... teraz w poniedzialek bedziemy w Ferrarze i w Bolonii pojawia sie pytanie, z czego teraz trzeba bedzie zrezygnowac? w Ferrarze, Castello Estense - z jednej strony czytam, ze w poniedzialki maja w lipcu i sierpniu zamkniete, z drugiej ORARIO DI APERTURA: 9.30 - 17.30. La biglietteria chiude alle 16.45.
          GIORNI DI CHIUSURA: 25 dicembre, i lunedì (non festivi) nei mesi di ottobre, novembre, dicembre, gennaio, febbraio i mimo, ze wloskiego nie znam to nawet w portugalskim sobie z tymi godzinami i dniami radzilam i wychodzi jak nic, ze we wrzesniu to owszem jest otwarte. A i tak dopiero na miejscu sie okaze.
          • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 11.08.14, 12:12
            Po raz ktorys z kolei stwierdzilam, ze jesli chodzi o przewodniki po regionach, jednymi z najlepszych sa przewodniki ADAC... no to dzisiaj korzystajac, ze bylam w poblizu kupilam sobie przewodnik opisujacy Emilie-Romanie a jednak nadal mam powazny zgryz z Wenecja... co wybrac? przeciez to miasto to jeden wielki zabytek i co to jest jeden dzien? moze kiedys wroce tam na dluzej.
            Hehe... tanio nie jest, jakos trzeba sie czasami po tej Wenecji poruszac, coby nog nie schodzic i nie poplatac sie miedzy kanalami... oplata za jednorazowy przejazd vaporetto(1 godzina) - 7€, to juz lepiej kupic na 24 godziny za 20€ i ewentualnie poruszac sie swobodniej. Spogladam na mapke polaczen vaporetto i jak nic przypomina mapke metra, w ktoryms z wielkich miast.
            • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 12.08.14, 16:40
              No i kupilam ten przewodnik i stwierdzilam, ze powinnam byla jeszcze kupic Lombardie i Wenecje Euganejska/Friaul... nie bede specjalnie jechac, zamowila je sobie w swojej ksiegarni. Sa swietnie przygotowane, na spiralnym grzbiecie, przez co latwiej zatrzymac sie na odpowiedniej stronie.
              • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 12.08.14, 16:42
                Venetien/Friaul - tak to sie tytuluje tutaj... ale Friaul? super brzmi. To region o ktorym teraz slysze poo raz pierwszy a po polsku brzmi jeszcze lepiej:
                z wiki

                Friuli (wł. Friuli, friul. Friûl,słow. Furlanija, niem. Friaul) – region historyczno-geograficzny położony w północno-wschodnich Włoszech. Obecnie wchodzi w skład autonomicznego regionu Friuli-Wenecja Julijska i stanowi 96% jego terytorium. Stolicą i najważniejszym miastem Friuli jest miasto Udine nazywane "Capitâl dal Friûl". Region głównie zamieszkują Friulowie mówiący na co dzień w języku friulskim. Ponadto niektóre gminy strefy przygranicznej zamieszkiwane są przez ponad 50-tysięczną mniejszość słoweńską.

                W skład Friuli wchodzi również górska kraina o nazwie Karnia (wł. Carnia) położona w północno-zachodniej części regionu, obejmująca Alpy Karnickie i Karynckie.
                • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 12.08.14, 22:03
                  Friuli - i jak to wymawiac? jak ma sie jeszcze problem z "r-em"?
      • m.maska Wenecja... 12.08.14, 18:34
        Juz kilka tygodni temu sciagnelam sobie audio-przewodnik ADAC po Wenecji... oprocz audio jest jeszcze podwieszony pdf... z mapka i drobnymi informacjami dotyczacymi poszczegolnych omawianych obiektow. Oto co czytam o Piazza San Marco:
        Das Füttern von Tauben ist verboten und
        wird mit 500 E Bußgeld bestraft!

        Karmienie golebi jest zabronione a mandat wynosi 500€... no ja przepraszam, w zadnym innnym przewodniku tej informacji nie widzialam - a chyba jest dosyc istotna. Taka kase to lepiej nawet wydac na gondolierow niz na golebie.
        • darima_ka Re: Wenecja... 12.08.14, 21:07
          m.maska napisała:

          > Juz kilka tygodni temu sciagnelam sobie audio-przewodnik ADAC po Wenecji... opr
          > ocz audio jest jeszcze podwieszony pdf... z mapka i drobnymi informacjami dotyc
          > zacymi poszczegolnych omawianych obiektow. Oto co czytam o Piazza San Marco:
          > Das Füttern von Tauben ist verboten und
          > wird mit 500 E Bußgeld bestraft!
          >
          > Karmienie golebi jest zabronione a mandat wynosi 500€... no ja przeprasza
          > m, w zadnym innnym przewodniku tej informacji nie widzialam - a chyba jest dosy
          > c istotna. Taka kase to lepiej nawet wydac na gondolierow niz na golebie.

          Takie kary odczuwa się na kieszeni,
          jestem zwolenniczką dotkliwych kar,nic tak nie boli jak uderzenie w kieszeń.
          Wiem coś o tym ,u mnie starsze panie przez okna wyrzucają wszystko co nie zjedzą ,
          niby że karmią ptaki ,ale przy okazji i szczury.Nie pomagają pisma ze spółdzielni ze zabrania się
          karmienia gołebi ,że jest miejsce wyznaczona do karmienia.
          • m.maska Re: Wenecja... 12.08.14, 22:05
            No ale dziekuje bardzo, chetnych do fotografowania sie z golebiami na Placu Swietego Marka jest zapewne wielu, a zwabic je mozna wlasnie jakimis okruszkami a tu prosze, okruszek moze sie okazac bardzo drogi... i w zadnym przewodniku o tym nie pisza.
        • m.maska Re: Wenecja... 14.08.14, 11:49
          Vaporetto, czyli tramwaje wodne kursujace po kanalach - patrzac na mapke linii vaporetto wydawala mi sie zblizona do mapek metra w Brukseli czy Paryzu, ale gdziez tam, przemieszczanie w tych miastach jest duzo prostsze. Siec linii vaporetto wydaje mi sie w tej chwili nie do objecia. Wydrukowalam sobie te siec i wciaz nie wiem jak dotrzec z placu Sw.Marka na wyspe San Giorgio...
          • m.maska Re: Wenecja... 14.08.14, 11:54
            A do tego dosyc pechowo, jestesmy w Wenecji w niedziele w niedziele katedra San Marco dostepna jest wylacznie w godzinach 14-17... czyli niestety, pozostaje nam wrocic na Piazza San Marco... dla AL moze nie jest to tak istotne, bo kilka lat temu wydeptala uliczki i mosty Wenecji no i przy okazji obejrzala katedre, ja bede tam po raz pierwszy.
      • rena-ta49 Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 14.08.14, 14:45
        "dodatkowe atrakcje" zawsze muszą się zdarzyćsmile
        • m.maska Re: Palcem po mapie... a tak dokladniej... 14.08.14, 14:57
          rena-ta49 napisała:

          > "dodatkowe atrakcje" zawsze muszą się zdarzyćsmile

          Tak, szczegolnie te zupelnie nieprzewidziane smile
    • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 22.08.14, 14:18
      Utknelam w Weronie - nie sadzilam nawet jak fascynujace jest to miasto smile
      • rena-ta49 Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 22.08.14, 14:28
        Krótko byłam w Weronie.
        Po nocnej podróży wczesnym rankiem dotarliśmy do Werony,zaliczyliśmy balkon Romea i Julii,
        wypiliśmy w kafejce kawę i w dalszą drogę.
        • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 22.08.14, 15:05
          Balkon Romea i Julii - dobudowany zreszta wink to punkt glowny wycieczek smile mam go na planie tez - no bo jak to? byc w Weronie i nie zobaczyc? big_grin
          • al-szamanka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 22.08.14, 15:15
            m.maska napisała:

            > Balkon Romea i Julii - dobudowany zreszta wink to punkt glowny wycieczek smile mam g
            > o na planie tez - no bo jak to? byc w Weronie i nie zobaczyc? big_grin

            Zobaczymy... big_grin
          • darima_ka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 23.08.14, 11:19
            m.maska napisała:

            > Balkon Romea i Julii - dobudowany zreszta wink to punkt glowny wycieczek smile mam g
            > o na planie tez - no bo jak to? byc w Weronie i nie zobaczyc? big_grin

            Zdecydowanie lepsza forma zwiedzania jest taką ,jaką Wy wybrałyście.
            Fakt ,ze te objazdowe zwiedzania "miesza" w głowach ,bo to bieganie od jednego do kolejnego obiektu.
            • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 23.08.14, 14:03
              To sa plusy i minusy - kiedy jest sie samemu, zobaczy sie wiecej, ale tez jest sie zdanym wylacznie na siebie, trzeba byc, "sterem, okretem i zeglarzem" wink
              • darima_ka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 24.08.14, 21:05
                m.maska napisała:

                > To sa plusy i minusy - kiedy jest sie samemu, zobaczy sie wiecej, ale tez jest
                > sie zdanym wylacznie na siebie, trzeba byc, "sterem, okretem i zeglarzem" wink

                Fakt.Ale Wy doświadczone podróżniczki jesteście,dacie radębig_grin
                • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 25.08.14, 09:15
                  Najwazniejsze jednak w tym naszym podrozowaniu jest to, ze to my decydujemy o trasie, o tym co bedziemy ogladac, kiedy bedziemy jesc, kiedy spac a nawet decydujemy o tym gdzie bedzie sie znajdowal hotel, tak zeby nam bylo wygodnie.
                  Rade damy sobie na peno - jedyne zmartwienie to, czy uda nam sie zobaczyc wszystko co chcialybysmy zobaczyc... bo czasu malo i nie jest z gumy sad
                  • darima_ka Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 25.08.14, 20:02
                    m.maska napisała:

                    > Najwazniejsze jednak w tym naszym podrozowaniu jest to, ze to my decydujemy o t
                    > rasie, o tym co bedziemy ogladac, kiedy bedziemy jesc, kiedy spac a nawet decyd
                    > ujemy o tym gdzie bedzie sie znajdowal hotel, tak zeby nam bylo wygodnie.
                    > Rade damy sobie na peno - jedyne zmartwienie to, czy uda nam sie zobaczyc wszys
                    > tko co chcialybysmy zobaczyc... bo czasu malo i nie jest z gumy sad

                    Fakt ,że to jest komfort móc samemu decydować co i kiedy chce się zwiedzić.
                    Zazdroszczę Wam tej podróży,ale nie myślcie,że to zawiść,nie,nie
                    ja Was podziwiam.
                    • m.maska Re: Palcem po mapie... znowu planujemy 25.08.14, 20:12
                      Hehehe... to jest bardzo fajne, planowanie a potem wspominanie... ale w trakcie jestesmy tak padniete i niewyspane, ze malo kto pisalby sie na wspoludzial smile
    • m.maska Bergamo-pierwsze miasto na naszej wloskiej trasie 24.08.14, 20:34
      Tak jakos odsuwam to miasto na dalsze planowanie - dlaczego? ano kilka tygodni temu byla tam moja kuzynka z mezem i dopiero po spotkaniu z nimi, zaczne sama planowac... informacje z pierwszej reki, sa zawsze najpewniejsze... a o nich wiem, ze na pewno zajrzeli w kazdy interesujacy zaulek nawet.
      • m.maska Re: Bergamo-pierwsze miasto na naszej wloskiej tr 26.08.14, 23:32
        Wlasnie dostalam maila z hotelu w Bergamo z zapytaniem: o ktorej godzinie mozna sie nas spodziewac? Boooooosz... to jeszcze miesiac... no dobrze, napisze tej Pani, ze dam jej znac na tel. komorkowy. Skad moge wiedziec? zapewne z Vaduz do Bergamo ok. trzech czterech godzin... to 304km, ale przez Alpy.
        • darima_ka Re: Bergamo-pierwsze miasto na naszej wloskiej tr 27.08.14, 19:53
          Wiesz,ja mam też taki gupi charakter,że wszystko muszę mieć poukładane i zaplanowane ,
          zapięte na ostatni guzik.Ja sie tej pani nie dziwię ,że chce sobie zaplanować cośbig_grin
          • m.maska Re: Bergamo-pierwsze miasto na naszej wloskiej tr 27.08.14, 20:58
            Moze dlatego, ze to jest apartament... i nie mozna oczekiwac, ze ktos bedzie tam siedzial od rana jesli gosc ma zamiar zjechac ok. 20... ja to tez rozumiem.
      • m.maska Re: Bergamo-pierwsze miasto na naszej wloskiej tr 27.08.14, 23:50
        No wiec jestem juz nieco dalej. Teraz wiem jak to wyglada.
        Bergamo dzieli sie na miasto gorne i dolne, przy czym gorne, stare miasto, otoczone jest calkowicie obronnymi murami zbudowanymi przez Wenecjan i wejscie czy tez wjazd do miasta prowadzi przez jedna z czterech bram. Mozna sie wybrac do czesci polozonej jeszcze wyzej, San Vigilio - stamtad widoki sa jeszcze ladniejsze. Oczywiscie, wszystko bedzie zalezalo od pogody. Dostalam nawet dokladna mapke z wszelkimi instrukcjami i info, ze jeden ze znajdujacych sie na glownym placu(Piazza Vecchia), palazzo jest niestety nieczynny, ze nie warto wchodzic na ruiny starej twierdzy Rocca, poniewaz widoki z murow obronnych i z San Vigilio sa o wiele piekniejsze.
        • m.maska Re: Bergamo-pierwsze miasto na naszej wloskiej tr 29.08.14, 17:38
          Ha, no i dostalam jeszcze ksiazke pt. "Wyspy zaczarowane" Waldemara Łysiaka.
          Ksiazka, ktorej teraz na prozno szukac w ksiegarniach... ciekawe opisy, wrazenia, chociaz na pewno subiektywne, jak to zwykle bywa w takich przypadkach... co czlowiek to inne wrazenia.
    • m.maska Planowac mozna roznie... 28.08.14, 00:12
      Mozna tez podrozowac "z przygodami"... Dwoje mlodych ludzi wybralo sie samolotem do Bergamo z coreczka(4 lata)... troche Bergamo, troche Mediolan i dalsza droga juz pociagiem do Lozanny. Jakiez bylo ich zdziwienie, kiedy w miare jak zblizali sie do celu swojej podrozy krajobraz zamiast byc coraz bardziej gorzysty, w koncu mieli jechac przez Alpy, stawal sie coraz bardziej plaski. Sprawa sie wyjasnila, kiedy pojawila sie konduktorka, ktora widzac ich bilety zlapala sie za glowe... pociag jechal do Genovy, nie do Genewy - wyladowali w Genui smile
      W dzisiejszych czasach, na szczescie nie jest to wielki problem, kolega, ktory oczekiwal na nich w Lozannie, szybko zorganizowal im przez booking.com hotel... no ale - kazda podroz ma w sobie jakis pierwiastek niewiadomego smile

      Maluch nawet nie siegal balustrady, na dachu katedry w Mediolanie smile

      https://s7.directupload.net/images/user/140828/4gkw27i9.jpg
      • al-szamanka Re: Planowac mozna roznie... 28.08.14, 05:56
        Oj, podróże z dzieckiem to kłopot przecież... bo to siusiu chce, pić, no i popłakać tez musi.
        • m.maska Re: Planowac mozna roznie... 28.08.14, 10:26
          Ta mala jest dzielna... w kazdym razie dzielniejsza od Ciebie wink ona biegala po tych stromiznach na dachu katedry a potem bez lęku wink a potem kiedy w koncu dotarli do Lozanny trzebba ja bylo widziec na alpejskich łąkach... big_grin
        • rena-ta49 Re: Planowac mozna roznie... 09.09.14, 14:14
          al-szamanka napisała:

          > Oj, podróże z dzieckiem to kłopot przecież... bo to siusiu chce, pić, no i popł
          > akać tez musi.

          To prawda,dziecka wiele rzeczy nie interesuje,wiec się nudzi.
          Zmęczone też szybciej niż dorosły będzie.
      • rena-ta49 Re: Planowac mozna roznie... 09.09.14, 14:12
        m.maska napisała:

        > Mozna tez podrozowac "z przygodami"... Dwoje mlodych ludzi wybralo sie samolote
        > m do Bergamo z coreczka(4 lata)... troche Bergamo, troche Mediolan i dalsza dro
        > ga juz pociagiem do Lozanny. Jakiez bylo ich zdziwienie, kiedy w miare jak zbli
        > zali sie do celu swojej podrozy krajobraz zamiast byc coraz bardziej gorzysty,
        > w koncu mieli jechac przez Alpy, stawal sie coraz bardziej plaski. Sprawa sie w
        > yjasnila, kiedy pojawila sie konduktorka, ktora widzac ich bilety zlapala sie z
        > a glowe... pociag jechal do Genovy, nie do Genewy - wyladowali w Genui smile
        > W dzisiejszych czasach, na szczescie nie jest to wielki problem, kolega, ktory
        > oczekiwal na nich w Lozannie, szybko zorganizowal im przez booking.com hotel...
        > no ale - kazda podroz ma w sobie jakis pierwiastek niewiadomego smile
        >
        > Maluch nawet nie siegal balustrady, na dachu katedry w Mediolanie smile
        >
        > https://s7.directupload.net/images/user/140828/4gkw27i9.jpg
        Hihihihi..fajna przygoda,ale nerwów pewnie kosztowała?smile
        • m.maska Re: Planowac mozna roznie... 09.09.14, 15:32
          Mlodzi sa, skoro kilka lat temu pojechali na dziko do Norwegii, kiedy u nas bylo lato, ich zanioslo pod jakis lodowiec i chociaz w dzien bylo a jakze, to w nocy robilo sie chlodnawo... mimo, ze slonce nie zachodzilo. Tak wiec we dwoje, to jest do przerobienia - gorzej jak ma sie ze soba male dziecko.
    • m.maska Przewodniki 05.09.14, 11:35
      Bardzo nad tym ubolewam... byly na polskim rynku ksiegarskim przewodniki National Geographic z serii Miasto jak na dloni - pomyslowo wykonane, niewielkie, z dokladnymi mapkami dzielnic danego miasta.... juz ich nie ma, wznowien tez nie ma. Odnalazlam je na rynku niemieckim, tam nazywaja sie National Geographic Explorer. Chyba bede sie musiala pospieszyc z zamowieniem np. Berlina - bo moze sie kiedys tam znowu "dokulam".
      W ubieglym roku chcialam zamowic Mediolan - chwilowo nie bylo... teraz udalo mi sie zdobyc wznowienie Wenecji.
      Dlaczego jak cos jest fajne i przydatne i idzie to zaprzestaje sie drukowania tego?
      • darima_ka Re: Przewodniki 05.09.14, 16:57
        Ja prawdę powiedziawszy nigdy nie spotkałam tych przewodników
        na naszym rynku.
        • m.maska Re: Przewodniki 05.09.14, 18:09
          Lizbone kupilam chyba jako pierwsza - bylam tam w 2005 roku - wiec jakos w tym czasie... a poniewaz doskonale zdal egzamin, potem kupilam jeszcze inne. Nie pamietam jaki tam stoja na polce, ale na pewno jest Paryz, Barcelona, Stambul, Bruksela nawet po polsku i po niemiecku, nie wiem czy mam Rzym.
          A wszystko dlatego, ze ktos wkrotce leci do Lizbony i sie setnie wyglupilam polecajac ten przewodnik... a to juz piesn przeszlosci jest. Obiecalam, ze po powrocie zeskanuje go i przesle na pdf-ie, na przesylke pocztowa czasu za malo.

          merlin.pl/Lizbona-Miasto-jak-na-dloni_Katarzyna-Duran/browse/product/1,458889.html?gclid=Cj0KEQjwvqWgBRChnMjQ7u7UzOUBEiQAooXvYfvpuNmIZ4iOJ78YqpRATrOATgkaf4k0L3zQIV_IHWoaAna78P8HAQ
          • m.maska Re: Przewodniki 08.09.14, 18:30
            Wczoraj wyslalam zescanowany przewodnik Lizbony... a teraz juz najwzyszy czas zeby przestac sie obijac i zabrac sie do roboty... do naszego wyjazdu jeszcze troche ponad dwa tygodnie - wiec nie taki znowu luz...
            • darima_ka Re: Przewodniki 08.09.14, 18:44
              Szybkimi krokami zbliża się Wasz urlop,
              chyba już "dopinacie na ostatni guzik" wyprawę?
              • m.maska Re: Przewodniki 08.09.14, 18:51
                darima_ka napisała:

                > Szybkimi krokami zbliża się Wasz urlop,
                > chyba już "dopinacie na ostatni guzik" wyprawę?

                Bimbalam sobie do tej pory smile najlepiej mi wychodzi planowanie pod presja czasu smile
                Dzisiaj ambitnie sciagnelam sobie odbitki prawa jazdy AL, ktore musze wydrukowac i oddac kiedy bede brala samochod. AL jest drugim kierowca, musza byc jej dane, poniewaz jest niejako automatycznie jako drugi kierowca ubezpieczona - na takich warunkach samochod wypozyczam. Wszystko w pakiecie smile
    • m.maska a teraz juz na powaznie... 09.09.14, 11:13
      Wszystko mam poukladane, ale na razie tylko w glowie mam caly plan tej wycieczki. Z doswiadczenia wiem, ze niezbedne sa mapki i info. Stres w podrozy powoduje, ze o pewnych rzeczach sie zapomina... tak wiec ambitnie wczoraj wydrukowalam kopie prawa jazdy AL i rezerwacje wszystkich hoteli. Ponadto potrzebujemy odleglosci miedzy poszczegolnymi miastami... oczywiscie, ze nie wszystko sie uda i pozostanie niedosyt.
      • al-szamanka Re: a teraz juz na powaznie... 09.09.14, 13:57
        No to ja koniecznie musze juz dzisiaj kupic bilety. Do Ulm i powrotny z Mannheim do Salzburga - im wczesniej tym taniej.
        • m.maska Re: a teraz juz na powaznie... 09.09.14, 16:43
          tjaaaaaaaa... do tej pory beztrosko przygladalam sie biletom wstepu do Palacu Dozow... wersja do wyboru, wloska, angielska, francuska - spokojnie odkladalam to na potem i co? zagladam dzisiaj na terminy, wygladalo, ze nie bedzie problemow - i w terminie tygodniowym bede mogla zamowic... no i jakiez moje zdziwienie: wersja angielska, najblizszy termin: w pazdzierniku, wloska: sobota i niedziela juz wykupione a nam wypada pobyt w Wenecji wlasnie w niedziele... pozostala wersja francuska, nie bylo wyboru - zamowilam, zeby sie nie okazalo, ze jutro i tej mozliwosci juz nie bedzie.
          • darima_ka Re: a teraz juz na powaznie... 09.09.14, 19:28
            m.maska napisała:

            > tjaaaaaaaa... do tej pory beztrosko przygladalam sie biletom wstepu do Palacu D
            > ozow... wersja do wyboru, wloska, angielska, francuska - spokojnie odkladalam t
            > o na potem i co? zagladam dzisiaj na terminy, wygladalo, ze nie bedzie problemo
            > w - i w terminie tygodniowym bede mogla zamowic... no i jakiez moje zdziwienie:
            > wersja angielska, najblizszy termin: w pazdzierniku, wloska: sobota i niedziel
            > a juz wykupione a nam wypada pobyt w Wenecji wlasnie w niedziele... pozostala w
            > ersja francuska, nie bylo wyboru - zamowilam, zeby sie nie okazalo, ze jutro i
            > tej mozliwosci juz nie bedzie.


            Dobrze kumam,że dla Francuzów wejścia są dostępne ,a dla innych narodowości juz nie ma?
            Chodzi o przewodników?
            • m.maska Re: a teraz juz na powaznie... 09.09.14, 19:43
              ... na to wyglada, ze wrzesien jest popularnym miesiacem...
              Pierwotnie planowalysmy wziac wersje wloska, ktora byla najwczesniejsza, ale w tej sytuacji wzielam co jest.
      • m.maska Bilety... 11.09.14, 11:34
        i o ile kupno biletow wstepu do Palacu Dozow w Wenecji to byla prosta sprawa, bo jakkolwiek nie ma wersji niemieckiej oprowadzania to jednak cala procedura rezerwacji jest wzglednie prosta i jest w wersji niemieckiej, gorzej poszlo mi z kupnem biletow do Cappella Degli Scrovegni w Padwie... a niestety nie ma mozliwosci kupna biletow "z marszu" - musi byc rezerwacja... info do wyboru wersja angielska lub wloska. Zawsze twierdzilam, ze moj angielski jest taki o! tym bardziej, ze nie mozna sobie ot tak zrobic rezerwacji i kupic biletu, ale jeszcze nalezy sie przedtem zalogowac a kiedy juz przebrnie sie przez te wszystkie procedury, przychodzi mail w jezyku wloskim - no ale to juz najmnieszy problem... to beda sobie czytac przy odbiorze biletow.
        • m.maska Re: Bilety... 11.09.14, 16:40
          Wbrew pozorom to wcale nie bylo takie proste... pierwsze wymaganie: rejestracja na portalu Vivaticket... po angielsku... no to ja przepraszam: rubryczka D.O.B.* z gwiazdka, czyli musi byc wypelnione - po jakiego diabla im to? no ale skoro musi, to o co tam chodzi? w koncu zrobilo klik: Date of Birth - data urodzenia... po co? no coz, nie mialam wyboru... a nuz przy zamianie wydruku rezerwacji na bilety zechca jakis dokument ogladac?... ale to mnie wkurza, bo tym sposobem gdzies tam kraza informacje, ktore potem wykorzystuje guglarz-kuglarz.
          • darima_ka Re: Bilety... 11.09.14, 18:03
            m.maska napisała:

            > Wbrew pozorom to wcale nie bylo takie proste... pierwsze wymaganie: rejestracja
            > na portalu Vivaticket... po angielsku... no to ja przepraszam: rubryczka D.O.B
            > .* z gwiazdka, czyli musi byc wypelnione - po jakiego diabla im to? no ale skor
            > o musi, to o co tam chodzi? w koncu zrobilo klik: Date of Birth - data urodzeni
            > a... po co? no coz, nie mialam wyboru... a nuz przy zamianie wydruku rezerwacji
            > na bilety zechca jakis dokument ogladac?... ale to mnie wkurza, bo tym sposobe
            > m gdzies tam kraza informacje, ktore potem wykorzystuje guglarz-kuglarz.


            Hahaha,dobrze ,że nie kazali wypełniać takiej ankiety jak nasze PZU big_grin
            Maseczko czytałaśbig_grin
            • m.maska Re: Bilety... 11.09.14, 18:33
              Czytalam i skora mi cierpla, jak mozna okazywac taki brak empatii... no ale chodzi o to zeby znalezc haka, zeby nie wyplacic odszkodowania.
      • m.maska Jak ten czas leci... 12.09.14, 12:23
        Dwa tygodnie... za dwa tygodnie o tej porze powinnysmy dojezdzac do pierwszego celu naszej wycieczki... z niepokojem obserwuje prognozy pogody. Na roznych portalach roznie zapowiadaja, a i tak bedzie jak bedzie.
        • al-szamanka Re: Jak ten czas leci... 12.09.14, 17:43
          m.maska napisała:

          > Dwa tygodnie... za dwa tygodnie o tej porze powinnysmy dojezdzac do pierwszego
          > celu naszej wycieczki... z niepokojem obserwuje prognozy pogody. Na roznych por
          > talach roznie zapowiadaja, a i tak bedzie jak bedzie.

          Mam dobre myśli, w końcu chyba się już wypadało na dobre...
          • darima_ka Re: Jak ten czas leci... 12.09.14, 18:22
            Ile Wam zajmie zwiedzanie,dwa tygodnie?
            • m.maska Re: Jak ten czas leci... 12.09.14, 18:29
              O nie, mamy do dyspozycji tylko 6 dni... i dlatego wykorzystujemy je do upadu... wstawanie o 5 rano nie jest rzadkoscia...
        • darima_ka Re: Jak ten czas leci... 12.09.14, 18:12
          Pogoda Wam dopisze na pewno,najważniejsze by nie padało.
          Podejrzewam ,ze upałów nie chcecie,bo to męczy.
          • m.maska Re: Jak ten czas leci... 12.09.14, 18:56
            Upalow niekoniecznie, ale cieplo mogloby byc...
            Dokonalam dzisiaj juz zakupu plastrow na pecherze smile to tak na wszelki wypadek... w ubieglym roku kupowalam takowe w Brugii - z koniecznosci big_grin
          • m.maska Re: Jak ten czas leci... 15.09.14, 12:15
            darima_ka napisała:

            > Pogoda Wam dopisze na pewno,najważniejsze by nie padało.
            > Podejrzewam ,ze upałów nie chcecie,bo to męczy.

            I wg prognoz pogoda bedzie bardzo ok... w koncu zlapie sie na kawalek lata w tym roku... byc moze.
            • darima_ka To korzystajcie z ciepła, 17.09.14, 19:44
              bo podobno zima zawita wcześnie i może być bardzo mroźna.
              W przyszłym tygodniu możliwe w Polsce przymrozki.
              Zgodnie z naszymi długoterminowymi prognozami, które wskazywały na ochłodzenie po 22-25 września, od przyszłego poniedziałku zrobi się znacznie chłodniej. Ale czy ochłodzenie będzie na tyle silne, by zapoczątkować pierwsze w tym sezonie przymrozki albo nawet opady śniegu?
              Na razie mamy znów suszę i ciepło.
    • m.maska Wycieczkowa doswiadczenia... 14.09.14, 13:10
      robia swoje... wiadomo bowiem, ze po calym dniu chodzenia torebka w ktorej upchane sa roznego rodzaju notatki i przewodniki zaczyna wazyc tak, ze juz nie ma sie jej sily nosic... totez postanowilam juz z zalozenia poobcinac do minimum wydrukowane mapki, zadnych bialych brzegow big_grinbig_grinbig_grin a bo ja wlasciwie juz dopinam plany big_grin
      • m.maska Re: Wycieczkowa doswiadczenia... 14.09.14, 13:15
        ufffff przedostatni dzien obejdzie sie bez mapek i planow, ostatni bedzie puszczony na zywiol i w zaleznosci od tego ile bedzie czasu, tak sie go bedzie rezyserowac... no i Wenecja.
        Wenecja, ktora mozna dokladnie rozplanowac, jesli ma sie miesiac czasu i mozna sobie lazic z wyspy na wyspe... dlatego Wenecje puszczamy na zywiol... poza tym, ze w program wpisany jest Palac Dozow i bazylika Sw.Marka i kampanila i Rialto i przejazd gondola to wszystko pozostale bedzie sie toczyc bez planu...
        • darima_ka Re: Wycieczkowa doswiadczenia... 17.09.14, 19:47
          m.maska napisała:

          > ufffff przedostatni dzien obejdzie sie bez mapek i planow, ostatni bedzie puszc
          > zony na zywiol i w zaleznosci od tego ile bedzie czasu, tak sie go bedzie rezys
          > erowac... no i Wenecja.
          > Wenecja, ktora mozna dokladnie rozplanowac, jesli ma sie miesiac czasu i mozna
          > sobie lazic z wyspy na wyspe... dlatego Wenecje puszczamy na zywiol... poza tym
          > , ze w program wpisany jest Palac Dozow i bazylika Sw.Marka i kampanila i Rialt
          > o i przejazd gondola to wszystko pozostale bedzie sie toczyc bez planu...



          Macie bardzo ambitne plany i pewnie wykorzystacie ten czas co do minutybig_grin
          • m.maska Re: Wycieczkowa doswiadczenia... 17.09.14, 20:22
            Oczywiscie, jak co roku smile we Francji troche nam pogoda zrobila dowcip i niestety trzeba bylo zrezygnowac ze spacerow po klifach - nie dalo sie sad
            I jak sobie przypomne, ze kiedy dotarlysmy do hotelu, to okazalo sie, ze jedyna restauracja w poblizu byla juz calkowicie zarezerwowana i mowy nie bylo zebym w te ulewe pojechala jeszcze chocby kilka kilometrow i AL wyskoczyla do sklepiku obok i kupila mi, tak od serca, ser kozi, ktory popijalam kawa cappuccino o smaku toblerone - to mi sie niedobrze robi na samo wspomnienie, ale wtedy jakos to splynelo big_grin
      • al-szamanka Re: Wycieczkowa doswiadczenia... 14.09.14, 17:12
        m.maska napisała:

        > robia swoje... wiadomo bowiem, ze po calym dniu chodzenia torebka w ktorej upch
        > ane sa roznego rodzaju notatki i przewodniki zaczyna wazyc tak, ze juz nie ma s
        > ie jej sily nosic... totez postanowilam juz z zalozenia poobcinac do minimum wy
        > drukowane mapki, zadnych bialych brzegow
        big_grinbig_grinbig_grin a bo ja wlasciwie juz dopinam p
        > lany big_grin


        big_grinbig_grinbig_grin... każdy gram za dużo może okazać się tym kilogramowym uciskaczem ramienia big_grin
    • m.maska System nawigacyjny 17.09.14, 20:51
      Nie chce nawet myslec ile czasu zajelaby nam taka podroz bez systemu nawigacyjnego... mapy, nawet najdokladniejszej nie ma sie nieustannie przed oczami kiedy siedzi sie za kierownica, ludzki nawigator tez nie wszystko wychwyci.
      Kupilam nowego kompa i sie narobilo - dopiero teraz mnie natchnelo, ze nie jestem zalogowana na serwisie mojego systemu nawigacyjnego. Cos sie robi raz i potem to juz leci... oprogramowanie sciagniete, klika sie w razie potrzeby. A tu nagle okazuje sie, ze nie bardzo pamietam co to trzeba bylo zrobic, zeby te aplikacje sciagnac - gdzie sie meldowac, jak. Dobrze, ze od czasu do czasu podsylaja mi jakies newsletter'y to wiem przynajmniej z ktorej poczty sie logowalam - no! software jest zaktualizowany.
      • m.maska Pogoda - pogoda 19.09.14, 19:08
        Ta oczywiscie jest nieslychanie wazna, wazne jest zeby nie lalo sie nam na glowy... wszystko zapowiada sie bardzo dobrze, ma byc miedzy 22 i 26 stopni... nie nalezy marudzic... ta minimalna moglaby byc wyzsza - ale nie mozna miec wszystkiego.
Pełna wersja