izydor88
19.07.14, 10:56
Wczoraj wieczorem wszedł do pokoju jeż.Potuptał,powęszył i ruszył w stronę kocich misek.
NL próbował go spłoszyć,ale ten wyciągnął ryjek i zaczął groźnie fukać.Tego jeszcze nie było...
Dopiero na widok szczotki i szufelki jeż zwinął się w kulkę i został przetransportowany do ogrodu.
Na tarasie stoi wielka micha z wodą,więc spragniony nie był.Po prostu bezczelny!
Kiedyś wystawialiśmy na tarasie również suchą karmę dla kotów,ale za dużo było chętnych : jeże,kocury z całego miasta i kuny.
Gdyby te jeże nie miały tylu pcheł - mogłyby gościć na naszych salonach...