m.maska
28.07.14, 13:26
z zasady, bo napisane sa durnowato.
Instrukcja samochodu - ponad setka stron, do kazdego fragmentu oddzielny rozdzial - a ja chce jechac a nie studiowac kazdy przycisk. I tak: po czterech latach dowiedzialam sie, ze moge sobie w zimie wlaczyc odmrazanie lusterek, lepiej pozno niz wcale.
Dzisiaj pojechalam do serwisu zeby zaplacic za kontrole techniczna, ktora zrobiono trzy tygodnie temu i dopiero sobie przypomnieli, ze chca za to kasy. Przy okazji przypomnialo mi sie, ze mialam problem innego rodzaju: pewnego razu wrocilam do samochodu stojacego w parkhausie kilka godzin i obie szyby byly otwarte na przestrzal, hmmm - moze kiedy bralam kwitek przy wjezdzie, zamiast zamknac, otworzylam - pogodzilam sie wtedy z tym. Tydzien temu wymienialam brelok przy kluczu i bawilam sie troche od samochodu dzielily mnie dwa pokoje i przedpokoj - potem okazalo sie, ze szyby po obu stronach byly opuszczone do polowy - wow, cos w tym jest.
A trzeba bylo czytac instrukcje - to bym wiedziala, kto ponosi wine za otwarte szyby - ja