Urlopowe smaki

02.09.14, 12:50
Jak to jest, ze "cos" smakuje nam na urlopie i bardzo chetnie to jemy czy pijemy a juz w domu, na co dzien - nie za bardzo... i nie zeby bylo to inne, to czasami jest dokladnie to samo.
Pamietam swoj pobyt na Malcie - panowaly upaly, weszlam do kafejki i poprosilam o cos do picia, byle bez babelkow - zaserwowano mi wtedy maltanski napoj Kinnie.
Byl naprawde wspanialy, gasil pragnienie, nie byl slodki, lekko gorzkawy na bazie piolunu... bedac juz w Niemczech zamowilam kilka butelek(oryginalnych bo nigdzie indziej sie tego nie produkuje) i juz wydal mi sie nienadzwyczajny.
    • m.maska Re: Urlopowe smaki 02.09.14, 12:54
      W ogole na Malcie przezylam nie byle jaki szok... upaly byly nie do zniesienia, wiec pierwsze co zakupilam to byla 2 litrowa butelka napoju... nie pamietam czy na obrazku byla brzoskwinia czy cos innego - pic mi sie chcialo i chcialam miec w lodowce cos pod reka... jakiez bylo moje zdzwienie, kiedy zawartosc okazala sie byc syropem... uffffff kto gdziekolwiek indziej wpadlby na to, ze syrop mozna sprzedawac w dwulitrowych butelkach... nie pozostalo mi nic innego jak konsekwentnie dokupywac wode mineralna...
    • rena-ta49 Re: Urlopowe smaki 02.09.14, 14:55
      Będąc w Hiszpanii zajadałam się gazpacho,
      po powrocie do domu kilka razy próbowałam w domu je zrobić,
      ale smaku takiego samego nie uzyskałam.
      • m.maska Re: Urlopowe smaki 02.09.14, 15:18
        Moze dlatego, ze w domu zabraklo slonca Hiszpanii wink
    • darima_ka Re: Urlopowe smaki 02.09.14, 18:49
      Ja nie jestem wybredna,lubię jeść,pochłaniam wszystko niczym odkurzacz.
      Za granicą będąc tęskniłam za śląskim obiadem,czyli głównie za kluskami,roladą i czerwona kapuchą(żartuję)big_grin
      • super.halusia Re: Urlopowe smaki 05.09.14, 12:24
        Modra kapucha jest bardzo zdrowa,też ją uwielbiam
        • darima_ka Re: Urlopowe smaki 05.09.14, 16:55
          super.halusia napisała:

          > Modra kapucha jest bardzo zdrowa,też ją uwielbiam

          ...i nie wzdymabig_grin
          • czarek_sz Re: Urlopowe smaki 06.09.14, 08:42
            Bo tak to już jest że najlepiej smakuje gdy ktoś coś zrobi i ktoś to nam poda, wtedy najlepiej smakuje, bo jak sami zrobimy to samo....to już nie jest to samo co tamto smile tajemnica poliszynela dlaczego tak jest.
            • darima_ka Re: Urlopowe smaki 06.09.14, 10:25
              czarek_sz napisał:

              > Bo tak to już jest że najlepiej smakuje gdy ktoś coś zrobi i ktoś to nam poda,
              > wtedy najlepiej smakuje, bo jak sami zrobimy to samo....to już nie jest to samo
              > co tamto smile tajemnica poliszynela dlaczego tak jest.

              Prawda,mnie wtedy wszystko smakujebig_grin
              Zresztą pamiętam jak będąc dzieckiem biegałam do sąsiadki,
              przyjaciółki mojej mamy na obiady.
              Mimo że w domu obiad zawsze był i ja go zjadałam,to dodatkowo musiałam trochę z nimi zjeśćbig_grin
              • m.maska Re: Urlopowe smaki 06.09.14, 12:56
                darima_ka napisała:

                > czarek_sz napisał:
                >
                > > Bo tak to już jest że najlepiej smakuje gdy ktoś coś zrobi i ktoś to nam
                > poda,
                > > wtedy najlepiej smakuje, bo jak sami zrobimy to samo....to już nie jest t
                > o samo
                > > co tamto smile tajemnica poliszynela dlaczego tak jest.
                >
                > Prawda,mnie wtedy wszystko smakujebig_grin
                > Zresztą pamiętam jak będąc dzieckiem biegałam do sąsiadki,
                > przyjaciółki mojej mamy na obiady.
                > Mimo że w domu obiad zawsze był i ja go zjadałam,to dodatkowo musiałam trochę z
                > nimi zjeśćbig_grin
                >
                >
                Mama mojej kolezanki robia kluski na parze... u mnie byly inne smakolyki ale tego nie big_grin
                • czarek_sz Re: Urlopowe smaki 06.09.14, 15:48
                  Moja Mama zawsze bardzo smacznie gotowała ,ale.....na podwórko, gdzie jako dzieciaki pogrywaliśmy w piłkę, wychodziły okna baru mlecznego /bar na ul Górczewskiej/. Bywało ,głównie z wieczora, że kucharki wołały nas i częstowały pomidorową, naleśnikami ze śmietaną czy kopytkami - kuźwa jakie to było dobre chociaż zbiorowe żywienie przecież więc gdzie mu do domowego. Bo darmowe pewnie a darmowe zawsze lepsze. Coś każe w to wierzyć i chociaż nie jest to prawda to wierzymy w to. Może w ten sam sposób politycy kryminaliści i złodzieje pozyskują swoich wyborców ?
                • rena-ta49 Re: Urlopowe smaki 09.09.14, 14:47
                  Ja była dzieckiem z kluczami u szyi,mama dawała mi kasę na obiady w barze mlecznym
                  ,tam zajadałam się naleśnikami z serem ,a w lecie pierogami z jagodamismile
                  W domu te dania nie były takie smacznesmile
                  • al-szamanka Re: Urlopowe smaki 09.09.14, 18:36
                    rena-ta49 napisała:

                    > Ja była dzieckiem z kluczami u szyi,mama dawała mi kasę na obiady w barze mlecz
                    > nym
                    > ,tam zajadałam się naleśnikami z serem ,a w lecie pierogami z jagodamismile
                    > W domu te dania nie były takie smacznesmile


                    Zobacz jak to dziwnie jest. Jedzenie w restauracjach czy barach zawsze mi szkodziło dlatego unikałam jak ognia.
                    Dopiero jako dorosła odkryłam, że u Chińczyków mogę się objadać ile tylko chcę i nic nie stoi na żołądku.
                  • m.maska Re: Urlopowe smaki 09.09.14, 20:08
                    rena-ta49 napisała:

                    > Ja była dzieckiem z kluczami u szyi,mama dawała mi kasę na obiady w barze mlecz
                    > nym
                    > ,tam zajadałam się naleśnikami z serem ,a w lecie pierogami z jagodamismile
                    > W domu te dania nie były takie smacznesmile

                    Pierogi z jagodami... i leniwe... podobno znowu powracaja bary mleczne smile
    • al-szamanka prawie jak urlop 11.09.14, 09:39
      ... bo po ostatnich dniach kompletnego młyna w pracy mam dwa dni wolne i dzisiejszej nocy zaliczyłam 10 godzin beznamiętnego snu.Należało się big_grin
      • m.maska Re: prawie jak urlop 11.09.14, 10:43
        No i co bedziesz "smakowac" podczas takiego "urlopu"? wink
        Nic sie nie martw, to jeszcze dwa tygodnie i masz jak w banku, ze bedziesz przez piec nocy zasypiac natychmiast kiedy przylozysz glowe do poduszki a ze snu bedzie Cie wyrywal dzwonek budzika - bo inaczej nie wstaniesz... o bezsennosci bedziesz mogla zapomniec... no chyba, ze to moja obecnosc dziala na Ciebie tak usypiajaco big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja