Karlutka kombinuje :)

02.10.14, 11:37
Re: 30 września 2014 - kończy się lato słońcem :
k.karen 30.09.14, 12:23 Odpowiedz
Fakt, jeśli był wożony, to nie musiał korzystać z GPS-u big_grin
Ale jeśli sam się woził, to pewnie stać go na ubezpieczenia i nie musiał wypożyczać samochodu big_grin

Karen, no jakze mozna nie nazwac ciebie Karlutka... kombinujesz troszke jak kon pod gore i wychodza z tego smieszne rzeczy...

stać go na ubezpieczenia i nie musiał wypożyczać samochodu - czyzby ci sie w glowce nie miescilo, ze mozna po prostu wypozyczyc samochod, bo TAK... ?

A zeby latwiej bylo ci to zrozumiec, pokaze ci to na obrazku... w tej chwili stoja te samochody jeszcze obok siebie, poniewaz ten, ktorym odbylysmy nasza wycieczke musze przepuscic przez myjnie - tam bylo naprawde cieplo, wiec na szybie pozostalo cmentarzysko insektow...

https://s14.directupload.net/images/user/141002/4bzin8hn.jpg

Widzisz to male biale za tym duzym czarnym? widzisz numery rejestracyjne? widzisz plakiete miedzy literami? no to wiedz wszystkowiedzaca, ze gdyby samochod nie byl ubezpieczony, przyszliby panowie z Ordnungsamt i ladnie sciagneli plakietke - taka zabawa kosztuje ca.50€ a potem sciagneliby numery rejestracyjne... tutaj sa inne przepisy. Wiec nie kombinuj a przyjmij do wiadomosci, ze po prostu w moim samochodzie, bagaznik byl za maly, na nasze potrzeby... np.
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 11:39
      A widzialas roznice w wielkosci kół? no, na nasze potrzeby na przejazd po Alpach ten moj maly nie bylby tak wygodny - moim moglysmy sobie jezdzic po plaskiej stosunkowo Francji smile a i tak w bagazniku bylo ciasno.
      • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 11:43
        O!" widzisz Karlutka? a wczoraj ten duzy czarny stal na ostatnim parkingu przed tunelem San Gottardo.

        https://s14.directupload.net/images/user/141002/fnsmf5yz.jpg
        • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 12:05
          Dzisiaj musze jechac na zakupy, bo jutro u nas swieto... pokazac ci jeszcze, ze ten maly moze jezdzic i nie jest "skasowany" przez Ordnungsamt? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin a tak fajnie pasowaloby to do twoich wyobrazen smile no! a kiedy mnie nie bylo dostalam przypomnienie o wymianie opon na zimowe i dwa sobotnie terminy do wyboru smile na 18.10 albo na 8.11.... hmmm... wymiana opon w nieubezpieczonym samochodzie? po co? przeciez tym jezdzic nie mozna...
          • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 12:12
            Ja wiele moge zrozumiec, ale pewnych spraw nie powinnas ruszac - bo naprawde nie mozna wiedziec wszystkiego a wyraznie niewielkie masz pojecie o przepisach obowiazujacych w Niemczech. Ja wiem, ze w Polsce jezdzi wiele nieubezpieczonych samochodow i maja numery rejestracyjne - po prostu myslisz tamtymi kategoriami i to sie nie zmieni, bo tam zyjesz i to tylko znasz.
          • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 04.10.14, 19:34
            m.maska napisała:

            > Dzisiaj musze jechac na zakupy, bo jutro u nas swieto... pokazac ci jeszcze, ze
            > ten maly moze jezdzic i nie jest "skasowany" przez Ordnungsamt? big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin a t
            > ak fajnie pasowaloby to do twoich wyobrazen smile no! a kiedy mnie nie bylo dostal
            > am przypomnienie o wymianie opon na zimowe i dwa sobotnie terminy do wyboru smile
            > na 18.10 albo na 8.11.... hmmm... wymiana opon w nieubezpieczonym samochodzie?
            > po co? przeciez tym jezdzic nie mozna...

            uuuups.... bo znowu bedzie niescisle, nie opon a calych kół... tylko tak przyjelo sie mowic... oczywiscie kół, opon na felgach, lezakuja w warsztacie, ktory serwisuje moj samochod... wlasnie dlatego zawsze przypominaja mi listownie o wymianie...
        • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 15:50
          m.maska napisała:

          > O!" widzisz Karlutka? a wczoraj ten duzy czarny stal na ostatnim parkingu przed
          > tunelem San Gottardo.
          >
          > https://s14.directupload.net/images/user/141002/fnsmf5yz.jpg

          Nie dość, że te same numery, to na tym samym samochodzie. Myślisz, że karlutka skojarzy poprawnie?big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 16:25
            A tego to ja juz nie wiem... moze byc za trudne.
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 15:00
      m.maska napisała:

      (...) no to wiedz wszystkowiedzaca, ze gdyby samochod ni
      > e byl ubezpieczony, przyszliby panowie z Ordnungsamt i ladnie sciagneli plakiet
      > ke - taka zabawa kosztuje ca.50€ a potem sciagneliby numery rejestracyjne
      > ... tutaj sa inne przepisy. Wiec nie kombinuj a przyjmij do wiadomosci, ze po p
      > rostu w moim samochodzie, bagaznik byl za maly, na nasze potrzeby... np.

      i to jeszcze nie wszystko, bo jesli taki nieubezpieczony samochod, bez numerow stoi w miejscu publicznym, przyjezdzaja z laweta i go zabieraja big_grin oczywiscie na rachunek wlasciciela, tak to tutaj wyglada... big_grin az mi sie Ciebie zal zrobilo, bo tak "ladnie" sobie to juz poukladalas a wyszlo jak zwykle smile
      • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 15:16
        Ach, Maseczko, karlutka i tak wie lepiej. Tylko ona zna się na wszystkich niemieckich paragrafach, co rzeczywiście jest cudembig_grinbig_grinbig_grin, jako że nie zna języka.
        • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 15:21
          A jeśli chodzi o zapotrzebowania bagażnikowe, to przede wszystkim Ty je masz. Gdybym miała dwie torby podróżne, a nie jedną, to i w takim wielkoludzie jak ten czarny już by się nie zmieściły. Nie mam pojęcia po co Ty tyle rzeczy musisz ze sobą brać, chociaż przyznaję, wszystko może się w razie czego przydać.big_grin
          • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 16:34
            al-szamanka napisała:

            > A jeśli chodzi o zapotrzebowania bagażnikowe, to przede wszystkim Ty je masz. G
            > dybym miała dwie torby podróżne, a nie jedną, to i w takim wielkoludzie jak ten
            > czarny już by się nie zmieściły. Nie mam pojęcia po co Ty tyle rzeczy musisz z
            > e sobą brać, chociaż przyznaję, wszystko może się w razie czego przydać.big_grin

            A chocby po to zeby w razie czego utrudnic zycie celnikom... wczoraj podpadlysmy czyms... nie wiem czy tym samochodem, czy my wygladalysmy podejrzanie, w kazdym razie celnik niemiecki kazal nam zjechac i sie zaczelo smilesmilesmile pytanie: skad panie jada? AL odpowiada z Austrii, ja mowie, ze z Wloch... jestesmy na granicy niemiecko-szwajcarskiej... celnik: wiecie panie, ze jesli przewozicie wiecej niz 10 tys. euro - to trzeba to zadeklarowac... w duchu kwiczalam az ze smiechu, co on w tym bagazniku moze znalezc... wszystko tylko nie 10 tys. euro, bo ja prawie bez gotowki jezdze... jakies drobne. Celnik: ile pani ma pieniedzy? ja: a nie wiem, pewnie jakies 70€... smile zabawnie bylo kiedy zaczal przegladac nasze wycieczkowe notatki smile
            • kicho_nor Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 17:07
              Że sprawdzają, sytuacja już na wstępie podejrzana- czarne wypożyczone auto, w nim dwie różnych narodowości, niejasny cel wyjazdu.

              Ale tu wydaje się że coś się elektronicznie ciągnie za Wami.

              W czasach nie tak jeszcze elektronicznych jak celnik przywalił stempel w paszporcie w taki specjalny sposób to był sygnał dla innych celników i było już zawsze czepianie się i trzepanie bagaży.
              • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 18:07
                Kiszka... tu sie nie stawia zadnych stempli... a Szwajcaria, jak wiadomo jest wykorzystywana do ucieczki przed podatkiem... tam bylo jeszcze smieszniej, bo ja temu panu pokazalam polski dowod osobisty, AL austriacki paszport, na jego pytanie dokad jedziemy, powiedzialysmy, ze do Mannheim... celnik do mnie: pani mieszka w Mannheim? nie... mozna zajrzec do tego skoroszytu? AL odpowiedziala radosnie: alez oczywiscie, tam sa bardzo ciekawe rzeczy...big_grin a tam wszystkie nasze wycieczkowe notatki smile
                • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 20:54
                  m.maska napisała:

                  > Kiszka... tu sie nie stawia zadnych stempli... a Szwajcaria, jak wiadomo jest w
                  > ykorzystywana do ucieczki przed podatkiem... tam bylo jeszcze smieszniej, bo ja
                  > temu panu pokazalam polski dowod osobisty, AL austriacki paszport, na jego pyt
                  > anie dokad jedziemy, powiedzialysmy, ze do Mannheim... celnik do mnie: pani mie
                  > szka w Mannheim? nie... mozna zajrzec do tego skoroszytu? AL odpowiedziala rado
                  > snie: alez oczywiscie, tam sa bardzo ciekawe rzeczy...big_grin a tam wszystkie nasze
                  > wycieczkowe notatki smile


                  Chyba w jego oczach wygladalysmy na takie, co woza ze soba torby pieniedzy... i tylko je tak niewinnie kamufluja w wypasionej bryce i w bagazniku, gdzie na pierwszym planie przede wszystkim widoczny byl worek z pustymi butelkami po napojach big_grinbig_grinbig_grin
                  • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 20:59
                    Bo Kiszka chyba mysli, ze kazdemu na granicy zagladaja w papiery i na tej podstawie odstawiaja go na bok... otoz nie Kiszka - na ogol celnicy stoja sobie i nie zwracaja uwagi albo po prostu kiwaja zeby przejechac... a poza tym kazdy celnik rozpoznaje samochod z wypozyczalni, one maja specjalne oznakowania. Taki juz nasz los, ze nas zauwazaja... ja sie juz dawno nauczylam z tym zyc i mi to lotto... nawet gdyby przenicowal ten samochod na druga strone, to nic by nie znalazl.
                    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 21:03
                      Nie przez takie granice jezdzilam... dziesiatki razy jechalam przez granice RFN-NRD, NRD-PRL - tam dopiero byla zabawa, jak sie jakiemus celnikowi zachcialo byc zbyt "sumiennym"... teraz to bylo tylko smieszne. DDR-owscy i polscy celnicy byli zlosliwi, ten tutaj chyba z nudow nas odstawil na bok... ale to wszystko trwalo moze piec minut.
                      • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 21:13
                        Oddalam ten samochod i pogadalam sobie z panem z wypozyczalni... w koncu zainteresowalo mnie, jak to wszystko dziala. Samochod zostal zarejestrowany 12.05.2014... oddalam go kiedy mial na liczniku 17.341km - dlatego spytalam faceta jak to dziala. W ub.roku samochod, ktory mialysmy mial 13tys. km przebiegu kiedy go bralam.
                        No wiec dziala to tak - ten samochod bedzie jezdzil w wypozyczalni albo do konca pazdziernika, jesli wczesniej nie bedzie mial na liczniku 18 500km - wtedy idzie na sprzedaz a oni kupuja nowy. Powiedzial mi, ze te samochody jezdza srednio ok. 5 miesiecy.
                        Widzisz Karlutka... tak to tutaj dziala, ze ten interes sie bardzo kreci, no chyba, ze myslisz, ze taniej jest wypozyczyc samochod niz zaplacic ubezpieczenie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                        W mojej wiosce od wielu lat sa trzy wypozyczalnie samochodow: Sixt, Avis i Hertz i zadnej nie grozi brak klienteli.
                        • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 21:25
                          m.maska napisała:


                          > No wiec dziala to tak - ten samochod bedzie jezdzil w wypozyczalni albo do konc
                          > a pazdziernika, jesli wczesniej nie bedzie mial na liczniku 18 500km - wtedy id
                          > zie na sprzedaz a oni kupuja nowy. Powiedzial mi, ze te samochody jezdza sredni
                          > o ok. 5 miesiecy.
                          > Widzisz Karlutka... tak to tutaj dziala, ze ten interes sie bardzo kreci, no ch
                          > yba, ze myslisz, ze taniej jest wypozyczyc samochod niz zaplacic ubezpieczenie

                          > big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                          Tak wlasnie karlutka mysli big_grinbig_grinbig_grin, inaczej nie napisalaby wiadomych bredni big_grin
                      • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 21:13
                        m.maska napisała:

                        > Nie przez takie granice jezdzilam... dziesiatki razy jechalam przez granice RFN
                        > -NRD, NRD-PRL - tam dopiero byla zabawa, jak sie jakiemus celnikowi zachcialo b
                        > yc zbyt "sumiennym"... teraz to bylo tylko smieszne. DDR-owscy i polscy celnicy
                        > byli zlosliwi, ten tutaj chyba z nudow nas odstawil na bok... ale to wszystko
                        > trwalo moze piec minut.


                        Eeeetam z nudow. Widzialas tych facetow przekraczajacych granice, wszystko jakies takie szare i z brzuchami. Mysle ze celnik chcial po prostu pogadac z kobietami... takim na kolorowo, jak my smile
                        • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 22:11
                          I chyba chcial zobaczyc coz takiego interesuje kobiety smile tam w tym bagazniku w tym momencie i tak juz bylo troche uporzadkowane big_grin
        • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 02.10.14, 15:21
          hehehe...ale ma translatora...
          • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 04.10.14, 15:14
            Karlutka do tej pory myslala, ze robienie videoclipow jest trudne, a przeciez od lat pisalam, ze to proste jak budowa cepa jest... smile
            • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 04.10.14, 15:19
              m.maska napisała:

              > Karlutka do tej pory myslala, ze robienie videoclipow jest trudne, a przeciez o
              > d lat pisalam, ze to proste jak budowa cepa jest... smile


              No mowilas, ale ona ma zawsze inne wyobrazenia.
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 05.10.14, 11:04
      Hehehe... no niesamowite, straszliwie sie tam nudza i ja im w to wierze.... Ziuta po tygodniu nieobecnosci przyszla powiadomic, ze nudno jest... alez to przeciez golym okiem widac - dlatego Ziuty nie ma... podobnie Uli... tez mu nudno, ziewaniem zajety to i na forum pisac nie moze big_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 05.10.14, 11:16
        m.maska napisała:

        > Hehehe... no niesamowite, straszliwie sie tam nudza i ja im w to wierze.... Ziu
        > ta po tygodniu nieobecnosci przyszla powiadomic, ze nudno jest... alez to przec
        > iez golym okiem widac - dlatego Ziuty nie ma... podobnie Uli... tez mu nudno, z
        > iewaniem zajety to i na forum pisac nie moze big_grinbig_grinbig_grin

        Wcale mnie to nie dziwi.
        W końcu udowodniono, że ziewanie z nudów typowe jest dla safandułów, ludzi niemrawych i bez szczypty wyobraźni.
        Jadę do pracy...
        • kicho_nor Re: Karlutka kombinuje :) 05.10.14, 14:18
          > ziewanie typowe jest dla safandułów

          Same jesteście safanduły bo ziewałyście po jeździe w długim tunelu co był pod górę,
          żeby zlikwidować powstały szumek w uszach i głuchość

          zmianę wysokości odczuwaną w uszach likwidujemy przełykając ślinę a nie ziewaniem.


          • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 05.10.14, 14:55
            ...sie odezwal doswiadczony... wyprobowane zostalo, przelykanie sliny, tudziez popijanie czy ssanie landrynek, nie pomaga... a nawet gdyby to nie ziewalysmy z nudow, nuda to bylo ostatnie co moglo nas w tym czasie dopasc...
            • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 05.10.14, 14:56
              a poza tym jak juz czytasz, to czytaj ze zrozumieniem... stalo jak byk napisane: "ziewanie z nudów"...
              • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 05.10.14, 15:06
                m.maska napisała:

                > a poza tym jak juz czytasz, to czytaj ze zrozumieniem... stalo jak byk napisane
                > : "ziewanie z nudów"...


                Czytaniem bez zrozumienia zarazil sie bywajac TAM big_grinbig_grinbig_grin... nie dziwie sie temu smile
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 06.10.14, 17:50
      hehehe... ramki jej sie nie podobaja... smile to jest rownie proste jak robienie videoclipow...
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 06.10.14, 20:10
      O! no masz karlutka... zobacz jak wyglada moj maly przy kaszkaju, kaszkaja mialysmy w ubieglym roku... no i popatrz ten moj jezdzi i porusza sie po publicznych drogach, wiec musi byc ubezpieczony... bo o tym nie masz najmniejszego pojecia... a jak zmienie kolka na zimowe to tez ci pokaze... bo zimowe felgi mam inne smile

      https://s14.directupload.net/images/user/141006/mjqgarn4.jpg
      • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 06.10.14, 20:50
        m.maska napisała:

        > O! no masz karlutka... zobacz jak wyglada moj maly przy kaszkaju, kaszkaja mial
        > ysmy w ubieglym roku... no i popatrz ten moj jezdzi i porusza sie po publicznyc
        > h drogach, wiec musi byc ubezpieczony... bo o tym nie masz najmniejszego pojeci
        > a... a jak zmienie kolka na zimowe to tez ci pokaze... bo zimowe felgi mam inne
        > smile
        >
        > https://s14.directupload.net/images/user/141006/mjqgarn4.jpg


        Boj się Boga, Maseczko!!! To Ty "nieubezpieczonym " samochodem sobie jeździsz. Przecież to przestępstwo drogowe! Karlutka, chodź no tu, zrób Maseczce odpowiedni wykład!
        • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 06.10.14, 21:12
          al-szamanka napisała:

          >
          > Boj się Boga, Maseczko!!! To Ty "nieubezpieczonym " samochodem sobie jeździsz.
          > Przecież to przestępstwo drogowe! Karlutka, chodź no tu, zrób Maseczce odpowied
          > ni wykład!

          Ano jezdze sobie wg karlutki oczywiscie, jakby to bylo w Polsce, bo tam ponoc to czesto sie zdarza.
          • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 06.10.14, 21:42
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > >
            > > Boj się Boga, Maseczko!!! To Ty "nieubezpieczonym " samochodem sobie jeźd
            > zisz.
            > > Przecież to przestępstwo drogowe! Karlutka, chodź no tu, zrób Maseczce od
            > powied
            > > ni wykład!
            >
            > Ano jezdze sobie wg karlutki oczywiscie, jakby to bylo w Polsce, bo tam ponoc t
            > o czesto sie zdarza.


            I wyobrażam sobie, że ciągle zwiewasz przed policją... bo gonią, aby odkręcić tablice.
            • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 06.10.14, 22:12
              hehehe... to nie policja sie takimi rzeczami zajmuje... to Ordnungsamt...

              www.avis.de/360
              Der Urlaub ist die schönste Zeit des Jahres. Damit Sie ihn rundum sorglos genießen können, hat Avis das passende Produkt für Sie: Avis 360°: der Rundum Sorglos Tarif.

              moze translator pomoze...

              No i jesli cie tak karlutka nie interesuje, to dlaczego zajmujesz sie faktem, ze wynajelysmy na nasza wycieczke samochod? i do tego z insynuacja, ze moj jest nieubezpieczony... radzilabym ci nie wypisywac takich bzdetow, bo roczne ubezpieczenie mojego samochodu mniej wiecej wynosi tyle ile wypozyczenie samochodu na tydzien... czy to jest jasne?
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 11.10.14, 02:00
      Autor: tan.nawe 03.10.14, 10:23

      Porwała mnie dyskusja na niegłupawym forum.
      Wniosek mam taki: nikt mi nie wmówi ( choćby się starał), że czarne to czarne, a białe to białe. wink

      -------------------------------------------------

      i tak ja porwala, ze odleciala na kolejnych kilka tygodni zapewne... uli tez oglosil, ze z nudow ziewa i tak sie rozziewal, ze chyba zasnal podczas tego ziewu... porywajace dyskusje to oni maja na swoim forum i dlatego nie maja nic do powiedzenia...
      • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 11.10.14, 12:07
        m.maska napisała:

        > Autor: tan.nawe 03.10.14, 10:23
        >
        > Porwała mnie dyskusja na niegłupawym forum.
        > Wniosek mam taki: nikt mi nie wmówi ( choćby się starał), że czarne to czarne,
        > a białe to białe. wink
        >
        > -------------------------------------------------
        >
        > i tak ja porwala, ze odleciala na kolejnych kilka tygodni zapewne... uli tez og
        > losil, ze z nudow ziewa i tak sie rozziewal, ze chyba zasnal podczas tego ziewu
        > ... porywajace dyskusje to oni maja na swoim forum i dlatego nie maja nic do po
        > wiedzenia...

        Jak świstak, a niech mu tam... dobranoc wink
        • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 11.10.14, 19:47
          al-szamanka napisała:

          >
          > Jak świstak, a niech mu tam... dobranoc wink

          Dzień świstaka? czyli chwilo trwaj! big_grin
          • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 11.10.14, 20:00
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > >
            > > Jak świstak, a niech mu tam... dobranoc wink
            >
            > Dzień świstaka? czyli chwilo trwaj! big_grin

            Wszystko zależy od tego jakie te chwile... a to wiemy big_grin
    • m.maska Kichonorze... 16.10.14, 11:42
      Autor: k.karen ☺ 23.04.13, 13:22
      Dodaj do ulubionych
      Odpowiedz cytując Odpowiedz
      > I zobacz, nawet kakaka w swojej "szlachetności" życzy Ci dobrej drogi. A dlacze
      > go? Bo chce pokazać jak bardzo jest od Ciebie lepsza,"

      Nie muszę niczego pokazywać, ja po prostu jestem lepsza, bo każdy jest lepszy od kanalii, zwłaszcza jeśli nie życzy nawet kanalii - niczego złego big_grin

      (...) Ale tak to jest, gd
      > y całe życie nie wysuwa się nosa poza płot,

      Jak zwykle brak logiki. To albo "jeździ po autostradach 160km/h" albo "nie wysuwa nosa poza płot"? big_grin Ha! Ale za to jaki płot! Nawet 10 lat pracy przy sprzątaniu biur albo zmienianiu pampersów klientom za granicą, nie starczyłoby na taki płot! big_grin


      ------------------------------------------------------------------


      Cos ci sie pomylilo... to nie my wymyslilysmy drogocenny plot... to karlutka osobiscie o nim pisala... podobnie jak o domu pod adresem, pod ktorym mieszka chociaz to dziwne, bo pod tym adresem nie ma zadnego domu, tylko bloki mieszkalne.... na calej tej ulicy na ktorej karlutka mieszka, a mieszka, bo szla tam realna korespondencja i przesylka kurierem, nie ma jednego domku - sa wylacznie bloki - wiec co to za plot?... a karlutka, jakbys zaapomniala co plotlas: jesli za wysuwanie nosa za plot, uwazasz wyjazd do Wroclawia, to rzeczywiscie wystawiasz nos za plot - bo zdaje sie, ze na tej trasie mialas jezdzic 160km/h.... hahahaha....
      A teraz mozesz sie znowu zaczac nuuuuuuuuuudzic.... zanudzilas tym ziewem ojca zalozyciela i jego cien... przyszli powiadomili, ze zieeeeeeeeeeeeeewaja... to bylo 10 dni temu i chyba zasneli... czyzby tak bardzo nudzilo ich wlasne forum, bo o nim nawet nie wspominaja? wsciekniety powinien te swoje wypociny znowu rozkladac na wiecej postow - bylaby przynajmniej aktywnosc.
      • m.maska Re: Kichonorze... 16.10.14, 12:10
        Ja wiem Kiszka, ze ty starasz sie rozruszac to forum, ale kiepsko ci to idzie...
        • m.maska Re: Kichonorze... 16.10.14, 12:10
          tam wszyscy nagminnie ziewaja - jesien...
      • al-szamanka Re: Kichonorze... 16.10.14, 19:43
        m.maska napisała:

        > wsciekniety powinien te swoje wypociny znowu r
        > ozkladac na wiecej postow - bylaby przynajmniej aktywnosc.


        No i zobacz jaki posłuszny, zasalutował i rozkaz spełnił big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Kichonorze... 16.10.14, 19:47
          I znowu wylazl z niego gleboki zascianek... nie rozroznia hotelu i suite... nie dziwie sie, skoro mieszkal w Melbourne w takiej norze... no i to od razu przypomina, jak to karlutka sobie wykombinowala, ze ktos kto wypozycza samochod, na pewno swoj ma nieubezpieczony... hehehe... a zawsze twierdzili, ze wiedza jak sie zyje poza granicami Polski - nie wiedza.
    • m.maska Wsciekniety... 17.10.14, 01:34
      Nie podobają ci się moje "przewodniki"? bo to nie są przewodniki dla ciebie, nie ta miara, a poza tym to są wspomnienia z podróży... ale czegóż można oczekiwać po kimś tak "wykształconym" jak ty... to widać, ze przewodników nie czytasz, a przydałoby ci się, może wtedy nie pisałbyś takich bzdetów, jak to ze Florencja nad Adygą leży... i że na Monte Vecchio stałeś i w nurty tejże Adygi patrzałeś... tyle bzdur w jednym poście... podobnie jak Sorelina z fontanną na Montjuic... powiem za waszym klasykiem: ratunku!!!! fontanna na Montjuic, w samej twierdzy? taka wypasiona?...

      Przypomnieć ci jak to Florencję nad Adygę przeniosłeś? na północ Włoch... bo w Weronie właśnie miałyśmy Ponte Scaligero(nie pomyl z Monte... bo to most był jednak) nad Adygą.

      Tutaj, cobyś sobie przypomniał i może jednak sięgnął po jakiś przewodnik, może do wiki zanim kolejne bzdety pisał będziesz. Akurat ty, nie masz żadnych kwalifikacji żeby oceniać inteligencję innych - ty nie... pisz sobie pochwalne laurki na portalu "znany lekarz" i zachwycaj się sobą, skoro nikt inny nie jest do tego skory big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      https://s14.directupload.net/images/user/140810/gzuhp4j4.jpg

      ... hehehehe,,, przez Monte Vecchio, Adygę przekraczał.... biedaku...
      • al-szamanka Re: Wsciekniety... 17.10.14, 07:29
        m.maska napisała:
        >
        > ... hehehehe,,, przez Monte Vecchio, Adygę przekraczał.... biedaku...


        Ha, przekroczył i od tego czasu coś nie tak big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Wsciekniety... 17.10.14, 12:00
          no i wyraznie nie lubi czytac przewodnikow, stad takie bzdety potem, ze we Florencji zauwazyl Dawida... to ja sie nie dziwie, duuuuuuuuuuzy jest to czlowiek o tak nikczemnym wzroscie natychmiast czuje pokore to nawet imie tegoz zapamietal, ale juz reszty nie... niech czyta przewodniki.
        • m.maska Re: Wsciekniety... 17.10.14, 13:49
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          > >
          > > ... hehehehe,,, przez Monte Vecchio, Adygę przekraczał.... biedaku...
          >
          >
          > Ha, przekroczył i od tego czasu coś nie tak big_grinbig_grinbig_grin

          No i do towarzystwa ma speca od "świeRZego powietrza".... i to jest to, to jest to big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Wsciekniety... 18.10.14, 18:26
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > m.maska napisała:
            > > >
            > > > ... hehehehe,,, przez Monte Vecchio, Adygę przekraczał.... biedaku.
            > ..
            > >
            > >
            > > Ha, przekroczył i od tego czasu coś nie tak big_grinbig_grinbig_grin
            >
            > No i do towarzystwa ma speca od "świeRZego powietrza".... i to jest to,
            > to jest to big_grinbig_grinbig_grin

            "...Wiesz, gdybym byl cycata blondi to.....moze mielbym inne podejscie. ..."

            nie do wiary, naprawde chcial dokopac Sorelci? hehehe....
          • al-szamanka Re: Wsciekniety... 19.10.14, 19:50
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > m.maska napisała:
            > > >
            > > > ... hehehehe,,, przez Monte Vecchio, Adygę przekraczał.... biedaku.
            > ..
            > >
            > >
            > > Ha, przekroczył i od tego czasu coś nie tak big_grinbig_grinbig_grin
            >
            > No i do towarzystwa ma speca od "świeRZego powietrza".... i to jest to,
            > to jest to big_grinbig_grinbig_grin


            Tak, to sieRZe powietrze w wykonaniu speca jest naprawdę zabójcze big_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Wsciekniety... 20.10.14, 15:52
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > m.maska napisała:
            > > >
            > > > ... hehehehe,,, przez Monte Vecchio, Adygę przekraczał.... biedaku.
            > ..
            > >
            > >
            > > Ha, przekroczył i od tego czasu coś nie tak big_grinbig_grinbig_grin
            >
            > No i do towarzystwa ma speca od "świeRZego powietrza".... i to jest to,
            > to jest to big_grinbig_grinbig_grin

            a teraz mu sie "przydaŻyło" znowu.... hehehe....

            i znowu kop we wlasna bramke...

            No, wazne jeszcze zeby nie wlewac DIESLA do baku jesli benzynowy.big_grin

            to karlutka ponoc tak genialnie dwa razy w ciagu jednego dnia zrobila... hehehe i jeszcze pojechala potem...
            • m.maska Re: Wsciekniety... 20.10.14, 15:59
              Hehehe... fachmann sie odezwal...

              Zwangsstilllegung


              Wurde das Fahrzeug entsiegelt, darf keine Fahrt mehr mit dem Kfz unternommen werden.

              Die Ordnungsbehörde kann in folgenden Fällen die Stilllegung eines Fahrzeugs veranlassen:

              Versicherungsbeiträge wurden nicht gezahlt / Erlöschen des Versicherungsschutzes
              to twierdzila karlutka tlumaczac sobie dlaczego wypozyczylsmy samochod... a to dlatego, ze mialysmy taki kaprys...
              Kfz-Steuer wurde nicht gezahlt
              Mangelnde Verkehrstauglichkeit des Fahrzeugs / Verkehrsunsicherheit
              TÜV / AU abgelaufen
              Fehlende Umschreibung des Fahrzeugs auf den neuen Erwerber

              (...)
              Bei Nichtbefolgen dieser Aufforderung wird per Ordnungsverfügung die Stilllegung des Fahrzeuges veranlasst. Sobald Sie die Ordnungsverfügung erhalten haben, darf das Fahrzeug nicht mehr gefahren werden. Bei der Polizei wird das Fahrzeug zur Fahndung ausgeschrieben. Der Außendienst der Stadt entsiegelt vor Ort die Kennzeichenschilder und zieht den Fahrzeugschein bzw. die Zulassungsbescheinigung Teil I ein. Durch Amtshilfe kann die Stadt auch Kennzeichen von auswärtigen Fahrzeugen entsiegeln, wenn sie von einer anderen Ordnungsbehörde dazu aufgefordert wurde.


              g... wiesz i sie tym chwalisz big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

              www.strassenverkehrsamt.de/artikel/zwangsstilllegung
    • m.maska Karlutce... 20.10.14, 13:09
      zeby mogla dalej kombinowac...
      W sobote wymienilam kolka na zimowe.. w tym wg ciebie nieubezpieczonym samochodzie... obiecalam, ze pokaze...

      https://s14.directupload.net/images/user/141020/ilzkmnig.jpg

      tu masz letnie felgi

      https://s14.directupload.net/images/user/141020/tmrblyyb.jpg

      a tutaj zimowe... widzisz roznice?

      https://s14.directupload.net/images/user/141020/oq9ot3kb.jpg

      i plakieta Bundeslandu tez na numerach wciaz jest... hehehe... i TÜV do 2016 roku... hihihi... na nieubezpieczonym samochodzie, oczywiscie wg ciebie nieubezpieczonym big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ales nakombinowala...

      p.s. TÜV dostaje sie na dwa lata, jak latwo policzyc, samochod musial przejsc kontrole techniczna (TÜV) w tym roku, koszt 95€ i jakies drobne.... po co? jesli wg ciebie nieubezpieczony? nie osmieszaj sie na przyszlosc i przyjmij do wiadomosci, ze mozna samochod wypozyczyc, bo sie ma taki kaprys big_grin
      • kicho_nor Re: Karlutce... 20.10.14, 13:38
        Jeśli optyka nie myli, koła zimowe wydają się większe, albo jednak są większe.
        Jeśli tak, będzie przekłamanie wskazań prędkościomierza a zatem większa prędkość
        rzeczywista niż pokazuje licznik.

        Jeśli licznik elektroniczny to można w serwisie dostosować wskazania do kół, jeśli licznik napędzany linką to d... zbita.

        Jesli koła zimowe były dokupowywane osobno to być może zostały wciśnięte jak tej babie
        bo się baba nie zna.
        • m.maska Re: Karlutce... 20.10.14, 14:15
          Kiszka... ja sie nie znam oczywiscie i mi to zwisa... zna sie KM a poza tym salon, ktory serwisuje moj samochod, sprzedal mi zarowno samochod, jak i kola i chyba wiedzial co robi, bo w razie co, to oni odpowiadaja...
    • m.maska Re: Karlutka 20.10.14, 21:53
      "Die Büroputzfrau und eine Pflegerin schwätzen und langweilen..."

      - hehehe... "Orła cień" sie klania...

      najpierw kombinacje z nieubezpieczonym samochodem, a kiedy wyszlo czarno na bialym, ze kombinujesz jak kon pod gore to baaach... mamusia i tatus tak ciebie wychowali? ty zdaje sie jednego nie zrozumialas do tej pory: tak jak nie moze mnie obrazic pijany menel lezacy pod alkoholowym, podobnie nie jestes w stanie zrobic tego ty... big_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: Karlutka 20.10.14, 22:21
        A jak szczegolowo nas czyta karlutka, nawet uzywane przez nas slowa sobie notuje...
        • al-szamanka Re: Karlutka 20.10.14, 22:23
          m.maska napisała:

          > A jak szczegolowo nas czyta karlutka, nawet uzywane przez nas slowa sobie notuj
          > e...

          A potem z braku inwencji wypisuje je w nieskończoność jak w amoku big_grin
      • al-szamanka Re: Karlutka 20.10.14, 22:30
        m.maska napisała:

        > "Die Büroputzfrau und eine Pflegerin schwätzen und langweilen..."
        >
        > - hehehe... "Orła cień" sie klania...
        >
        > najpierw kombinacje z nieubezpieczonym samochodem, a kiedy wyszlo czarno na bia
        > lym, ze kombinujesz jak kon pod gore to baaach... mamusia i tatus tak ciebie wy
        > chowali? ty zdaje sie jednego nie zrozumialas do tej pory: tak jak nie moze mn
        > ie obrazic pijany menel lezacy pod alkoholowym, podobnie nie jestes w stanie zr
        > obic tego ty... big_grinbig_grinbig_grin


        Ale i znowu pokazuje karlutka pogardę dla niektórych zawodów.
        Karlutko, powinnaś w końcu zrozumieć, że każdy zawód jest potrzebny i żaden nie jest haniebny... chyba, że jest się z zawodu wazeliniarzem chorym na zawiść.
      • m.maska Re: Karlutka 21.10.14, 12:27
        m.maska napisała:

        > "Die Büroputzfrau und eine Pflegerin schwätzen und langweilen..."
        >
        > - hehehe... "Orła cień" sie klania...
        >
        > najpierw kombinacje z nieubezpieczonym samochodem, a kiedy wyszlo czarno na bia
        > lym, ze kombinujesz jak kon pod gore to baaach... mamusia i tatus tak ciebie wy
        > chowali? ty zdaje sie jednego nie zrozumialas do tej pory: tak jak nie moze mn
        > ie obrazic pijany menel lezacy pod alkoholowym, podobnie nie jestes w stanie zr
        > obic tego ty... big_grinbig_grinbig_grin

        karlutka, mnie juz przykleili etykiete babci klozetowej... ci na ktorych sie wzorujesz z "Orla cien" - to juz musisz sie bardziej wysilic... tego nie przeskoczysz... tylko jak widzisz jako "Büroputzfrau" mozna niezle zarobic, pozyczac kase twojemu guru kiedy jeczy z finansowej niemocy, mozna tez pojezdzic po Europie, wiec moze sie zastanow, czy nie warto... ja rozumiem, ze sa wyzsze cele, ale jesc tez trzeba...
        • al-szamanka Re: Karlutka 21.10.14, 19:31
          m.maska napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > "Die Büroputzfrau und eine Pflegerin schwätzen und langweilen..."
          > >
          > > - hehehe... "Orła cień" sie klania...
          > >
          > > najpierw kombinacje z nieubezpieczonym samochodem, a kiedy wyszlo czarno
          > na bia
          > > lym, ze kombinujesz jak kon pod gore to baaach... mamusia i tatus tak cie
          > bie wy
          > > chowali? ty zdaje sie jednego nie zrozumialas do tej pory: tak jak nie m
          > oze mn
          > > ie obrazic pijany menel lezacy pod alkoholowym, podobnie nie jestes w sta
          > nie zr
          > > obic tego ty... big_grinbig_grinbig_grin
          >
          > karlutka, mnie juz przykleili etykiete babci klozetowej... ci na ktorych sie wz
          > orujesz z "Orla cien" - to juz musisz sie bardziej wysilic... tego nie przeskoc
          > zysz... tylko jak widzisz jako "Büroputzfrau" mozna niezle zarobic, pozyczac ka
          > se twojemu guru kiedy jeczy z finansowej niemocy, mozna tez pojezdzic po Europi
          > e, wiec moze sie zastanow, czy nie warto... ja rozumiem, ze sa wyzsze cele, ale
          > jesc tez trzeba...

          Czytałam, że nawet w Polsce Büroputzfrau w magistracie zarabia dwa razy tyle co nauczyciel.
          A pięć razy tyle co dozorczyni big_grin
          • m.maska Re: Karlutka 21.10.14, 20:23
            hehehe... Ty tutaj nie pisz ile zarabia Büroputzfrau, Ty napisz ile zarabia Pflegerin, bo Tobie taka role karlutka przypisala big_grinbig_grinbig_grin karlutka, ktora jak sama kiedys pisala niestety studiow nie skonczyla a nawet nie zaczela... wink
            • al-szamanka Re: Karlutka 21.10.14, 20:31
              m.maska napisała:

              > hehehe... Ty tutaj nie pisz ile zarabia Büroputzfrau, Ty napisz ile zarabia Pfl
              > egerin
              , bo Tobie taka role karlutka przypisala big_grinbig_grinbig_grin karlutka, ktora jak sama
              > kiedys pisala niestety studiow nie skonczyla a nawet nie zaczela... wink


              Nie mam pojęcia ile zarabia Pflegerin, ale sąsiadka mojej mamy często jeździ do Niemiec do takiej pracy. Kupiła sobie mieszkanie, samochód, jeździ na fajne urlopy i na wiele ją stać.
              • m.maska Re: Karlutka 21.10.14, 20:36
                aaa i jeszcze mi sie cos przypomnialo, PUTZFRAU - to nie ten adres, to do autorytetu big_grin
                • m.maska Re: Karlutka 21.10.14, 20:38
                  .... no bo jak sie nie zna jezyka to mozna byc tylko PUTZFRAU smile
                  • al-szamanka Re: Karlutka 21.10.14, 21:03
                    m.maska napisała:

                    > .... no bo jak sie nie zna jezyka to mozna byc tylko PUTZFRAU smile

                    Podobno można być nawet kierowniczką gromady Putzfrauen.
                    Ale to pod warunkiem, że się ma angielską maturę.
                    • m.maska Re: Karlutka 21.10.14, 21:15
                      tjaaaaaaaaaaaa.... niemiecka Putzfrau, Sorelina nie myl pojec: Putzfrau w Niemczech, Pflegerin w Niemczech... bo inaczej musisz zapomniec o pretensjach o "polskie obozy koncentracyjne" smile
    • m.maska Re: Karlutka kombinuje :) 25.10.14, 18:51
      Nakombinowaliscie sie z tym wypozyczeniem naprawde... podziwiam inwencje smile a to takie proste... "po to zeby napic sie mleka, nikt normalny nie kupuje mleczarni"... taki samochod caly okragly rok, nie jest mi do niczego potrzebny... big_grinbig_grinbig_grin a ze wypozyczenie kosztuje? a daja cos gdzies za darmo?
      • al-szamanka Re: Karlutka kombinuje :) 25.10.14, 20:02
        m.maska napisała:

        > Nakombinowaliscie sie z tym wypozyczeniem naprawde... podziwiam inwencje smile a t
        > o takie proste... "po to zeby napic sie mleka, nikt normalny nie kupuje mleczar
        > ni"
        ... taki samochod caly okragly rok, nie jest mi do niczego potrzebny... big_grinbig_grin
        > big_grin a ze wypozyczenie kosztuje? a daja cos gdzies za darmo?

        Hmm, nic nie wiadomo, może ta z drogocennym płotem ma też mleczarnię... bo w końcu czego ona nie ma big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja