izydor88
06.10.14, 18:04
Jeśli kobieta nie aspiruje do roli damy,to może sobie nosić małe czarne do utraty tchu.
Moje małe czarne zmieniały się na przestrzeni dziejów,a nawet wieków.
Kiedyś,miały odkryte ramiona i nogi,albo przynajmniej rozcięcie do pół uda - w końcu każdy eksponuje to,co ma najlepszego.
Im dalej,tym skromniej i bezpieczniej.
Ostatnia mała czarna była kupowana z myślą o pani Kopacz i zdjęciach jej kostiumików.
Pani Premier - w naszym wieku - nawet mimo niezłej figury - dekolcik i kolana powinny być zakryte.
Niektóre pacjentki przychodzą z prośbą o leczenie,bo tu i tam coś im narosło i zwisa.
Pokazują łokcie i kolana.
Drogie panie,tego się nie leczy...