"Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić

29.10.14, 13:56
Nie odpowiadać na ich posty,czy wdawać się w dyskusje?
    • kicho_nor Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 14:30
      O, jak ja kocham takie dystansujące pytania i stawiające zadającego ponad, ponad.


      Złociutka, takie pytanie już w samej naturze nosi znamiona upierdliwości.
      • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 14:34
        kicho_nor napisał:

        > O, jak ja kocham takie dystansujące pytania i stawiające zadającego ponad, pona
        > d.
        >
        >
        > Złociutka, takie pytanie już w samej naturze nosi znamiona upierdliwości.

        Hehehe... jak szybko sie pojawil... zgodnie z przyslowiem: uderz w stol big_grin
        • rena-ta49 Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 14:36
          m.maska napisała:

          > kicho_nor napisał:
          >
          > > O, jak ja kocham takie dystansujące pytania i stawiające zadającego ponad
          > , pona
          > > d.
          > >
          > >
          > > Złociutka, takie pytanie już w samej naturze nosi znamiona upierdliwości.
          >
          > Hehehe... jak szybko sie pojawil... zgodnie z przyslowiem: uderz w stol big_grin


          Coś w tym jestsmilesmile
      • rena-ta49 Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 14:35
        https://www.lolmania.pl/uploads/posts/t/5236.jpg
    • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 14:33
      rena-ta49 napisała:

      > Nie odpowiadać na ich posty,czy wdawać się w dyskusje?

      Wdawac sie w dyskusje?... zupelnie bez sensu... wink
      • rena-ta49 Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 14:38
        Już od kilku dni to zauważam,
        że dyskusja wygląda jak głuchego ze ślepym.
        Kiedy ktoś w jednym wątku dwie odmienne opinie wyraża,
        to jak dyskutować.
        • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 14:44
          rena-ta49 napisała:

          > Już od kilku dni to zauważam,
          > że dyskusja wygląda jak głuchego ze ślepym.
          > Kiedy ktoś w jednym wątku dwie odmienne opinie wyraża,
          > to jak dyskutować.


          no jak? big_grinbig_grinbig_grin
    • al-szamanka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 20:06
      Omijać, albo wykpić.
      • rena-ta49 Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 14:38
        al-szamanka napisała:

        > Omijać, albo wykpić.

        Jak sobie zakpisz,to święte oburzenie prezentujesmile
    • darima_ka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 21:02
      rena-ta49 napisała:

      > Nie odpowiadać na ich posty,czy wdawać się w dyskusje?

      Zaraz obrazi się na wszystkich i wszystko big_grin
      • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 21:21
        i jeszcze obszczeka...
        • al-szamanka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 21:44
          m.maska napisała:

          > i jeszcze obszczeka...

          No, ale wiesz, Maseczko...
          Błogosławiony ten, którego obszczekują kretyni, bo nie do nich należeć będzie jego dusza.
          (C.Zafon)
          • super.halusia Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.10.14, 22:46
            Omijać szerokim łukiem
            • kicho_nor Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 00:01
              Też omijam siebie szerokim łukiem ale upierdliwie zapytam
              czy własne mniemanie o nieupierdliwości wystarcza za świadectwo?
              • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 02:43
                kicho_nor napisał:

                > Też omijam siebie szerokim łukiem

                nie dziwi mnie to jakos...
                • al-szamanka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 04:53
                  m.maska napisała:

                  > kicho_nor napisał:
                  >
                  > > Też omijam siebie szerokim łukiem
                  >
                  > nie dziwi mnie to jakos...
                  >

                  a mnie tym bardziej...
                  • kicho_nor Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 07:44
                    Komentują, zamiast omijać szerokim łukiem. Kto by zrozumiał.
                    • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 11:46
                      kicho_nor napisał:

                      > Komentują, zamiast omijać szerokim łukiem. Kto by zrozumiał.

                      ... a skad sie tutaj wziales pod tym tematem...?
                      Prosil Ciebie ktos o komentarz swego czasu nt. opowiadania AL? potrafisz rozroznic fikcje literacka od rzeczywistosci? zdaje sie, ze masz z tym problem - wiec sie powstrzymaj od komentarzy, bo doskonale wpisujesz sie w definicje "upier...." - zdaje sie, ze mialo Cie nie byc juz a tu nagle "uderz w stol---"
                      • kicho_nor Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 11:54
                        No już dobrze myszko, nie denerwuj się.
                        • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 12:07
                          Kiszka, Ty nie jestes w stanie mnie zdenerwowac... w ogole malo komu mogloby sie to udac...
              • rena-ta49 Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 30.10.14, 14:39
                kicho_nor napisał:

                > Też omijam siebie szerokim łukiem ale upierdliwie zapytam
                > czy własne mniemanie o nieupierdliwości wystarcza za świadectwo?


                https://www.lolmania.pl/uploads/posts/t/5236.jpg
    • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 18:55
      Upierdliwcy... maja tak male mozdzki, ze niektorych rzeczy nie sa w stanie pojac - bo to przerasta ich wiedze i ich mozliwosci... ot i cala prawda...
      i najczesciej nie slyszeli o czyms takim jak "slownik jezyka polskiego" w komputerze....
      • darima_ka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 20:05
        Zawsze można tłumaczyć się Dysortografią,
        to teraz b.modne specyficzne zaburzenie w nauce pisaniabig_grin
        • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 20:17
          Tlumaczyc sie mozna - ale nie przypomniam sobie, zeby w szkole cos takiego bylo uznawane... moze zaswiadczenie od lekarza...
          • kicho_nor Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 20:51
            Masko zważ, że na znajomość stawianych przecinków nikt się nie nabierze.
            Zważywszy że większą wagą są ważone umiejętności pań w kuchni a przecinkami
            chłopa nie nakarmisz, jako jak sama piszesz że umiejętności w kuchni nie posiadasz.
            Zważ tedy, że zaglądając do słownika a nie do książki kucharskiej chłop Twój sam
            zacznie wyglądać jak przecinek a później już w ogóle nie będzie wyglądał.
            • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 20:57
              kicho_nor napisał:

              > Masko zważ, że na znajomość stawianych przecinków nikt się nie nabierze.
              > Zważywszy że większą wagą są ważone umiejętności pań w kuchni a przecinkami
              > chłopa nie nakarmisz, jako jak sama piszesz że umiejętności w kuchni nie posia
              > dasz.
              > Zważ tedy, że zaglądając do słownika a nie do książki kucharskiej chłop Twój sa
              > m
              > zacznie wyglądać jak przecinek a później już w ogóle nie będzie wyglądał.

              Kiszka, a Ty jak zwykle ciemny jak tabaka w rogu... a gdzie ja pisalam, ze nie mam umiejetnosci w kuchni... cos dzwonilo tylko nie bardzo wiesz w ktorym kosciele... nie lubie gotowac i tyle. Nie lubiec a umiec to juz dwie rozne rzeczy sa... czy tyle pojmujesz? czy tez za trudne?
    • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:20
      I odezwal sie i zabebnil möchtegern czlowiek renesansu ten co po Monte Vecchio nad Adyga we Florencji spacerowal...big_grinbig_grinbig_grinbig_grin.... widac w renesansie zabraklo wiedzy o geografii a i jezyki no... hmmm.... wloski na pewno nie, i lacina nie - bo wiedzialby bidulek, ze MONTE - to gora jest i raczej nie przerzucona nad Adyga we Florencji big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:24
        tyle ma do pisania ale w tym temacie jakos zmowa milczenia... dziwne, a moze jednak potrafi przenosic gory i rzeki... Adyge z Verony do Florencji, prosze bardzo i czemu nie... Odre do Krakowa moze.
        Nawet Sorellina, znajaca jakoby wloski, nie zwrocila mu uwagi, ze MONTE to raczej nie most... no ale poza tym to jest po prostu genialny... zwlaszcza kiedy dostaje amoku - jaki wtedy jest zabawny, to prawie widac jak podskakuje...
        • al-szamanka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:36
          m.maska napisała:

          > tyle ma do pisania ale w tym temacie jakos zmowa milczenia... dziwne, a moze je
          > dnak potrafi przenosic gory i rzeki... Adyge z Verony do Florencji, prosze bard
          > zo i czemu nie... Odre do Krakowa moze.
          > Nawet Sorellina, znajaca jakoby wloski, nie zwrocila mu uwagi, ze MONTE to racz
          > ej nie most... no ale poza tym to jest po prostu genialny... zwlaszcza kiedy do
          > staje amoku - jaki wtedy jest zabawny, to prawie widac jak podskakuje...

          Eeeetam prawie widać... widać i już.
          A jak zabawnie to robi. Jak pacynka.
          • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:38
            obok tej "beczki"?
      • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:33
        "clue" - angielski................hehehe.... a co mnie obchodzi angielski jak ktos po polsku pisze...
        • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:37
          no to moze jeszcze wyjasni co to takiego jest "papierza" w slowniku jezyka polskiego... bo taki genialny...
          • al-szamanka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 21:55
            m.maska napisała:

            > no to moze jeszcze wyjasni co to takiego jest "papierza" w slowniku jezyka pols
            > kiego... bo taki genialny...

            A jak Ci to clue wytłumaczył, nie wiedząc o co chodzi, bo jak zwykle nie załapał big_grin
            • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 22:08
              no nie, ja nie oczekiwalam, ze zrozumie... byloby to cos nowego big_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 22:09
                teraz czekam na tlumaczenie "Papierza" - bo, ze w slowniku jest - to widac... na pewno cos wymysli, "genialny" przeciez jest big_grinbig_grinbig_grin
            • kicho_nor Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 22:09
              Jak zwykle nie wiem. Więc nie wiem o co idzie ta sprzeczka.

              Już tak jest że co trzydziesty facet wie co to jest przydawka a kobieta wie co druga.
              Gdzie są bezpieczniki w samochodzie wie każdy facet i co pięćsetna pani.

              Wiedza o przydawkach wydaje się nieprzydatna a o bezpiecznikach tak, mimo to
              nie widzę potrzeby żeby w tych proporcjach mieszać, bo wiedza pań o przydawkach
              dodaje kobiecie uroku.

              Masko, czy starasz dodać sobie uroku wiedzą przecinkowo przydawkową rekompensując
              znane inne sobie braki?
              • al-szamanka Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 01.11.14, 22:22
                kicho_nor napisał:

                > Masko, czy starasz dodać sobie uroku wiedzą przecinkowo przydawkową rekompens
                > ując
                > znane inne sobie braki?

                Co ty tu znowu kiszkowaty bajdurzysz - Maseczka nie ma najmniejszych braków o czym podwyrkowcy dobrze wiedza i dlatego co rusz dostają z tego powodu amoku.
    • m.maska Sorellino... nieupierdliwa & Co 01.11.14, 23:01
      poczytaj sobie swojego meza... to on dzisiaj sie przypial... a ze ty nie rozumiesz co to takiego slownik w internecie - to wierze... no to sobie wrzuc ot tak dla zartu ... na gorze po prawej stronie na takim niebieskim poletku jest napis: szukaj... kliknij w to... a potem jak ci sie juz pokaze tabelka to sobie kliknij: zaawansowane, nienaspastliwa... autor: m.maska, a w tresc: Papiez i co widzisz, masz zaparcie? ile razy popelnilam ten blad? no a teraz zrob to samo z kumplem wscieklego, ktoremu tenze wmawial, ze on wie... tylko jest roznica, ze ja ten tekst przepisywalam z postu z tvn-u... wiec nie probuj naginac faktow - bos za cienka w te klocki..... oczywiscie nienapastliwa... wcale

      A tutaj masz tekst zrodlowy: picasaweb.google.com/115567710270426817301/WSZYSTKICHSWIETYCH?noredirect=1#5329814230427932290 (dla ulatwienia dodam: czwarta linijka od gory!!!!) i nieprobuj mi wmawiac, ze nie wiem, bo WIEM!!!!!

      Autor: sorel.lina ☺ 01.11.14, 22:35

      Każdy z nas "zaliczył" jakieś ortograficzne (i nie tylko) wpadki. Ale chodzi o to, żeby nie iść w zaparte z niemądrymi tłumaczeniami, że " to nie ja, to słownik, to czcionki, to fonty, to komputer" itp., albo z napastliwym odbijaniem pałeczki w stylu: " a on to dopiero błędy robi, ten jest ignorantem, ów jest tępy, tamten nie rozumie najprostszych rzeczy, tamta z kolei to prostaczka" itd, itd., jednocześnie przy tym wyśmiewając z dzikim upodobaniem innych, którym zdarzy się językowa lub inna wpadka.
      Piętnując uparcie cudze niedoskonałości, z całą pewnością nie udowodni się doskonałości własnej.
      • m.maska Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 01.11.14, 23:05
        ale swojemu genialnemu powinnas przyswoic, ze MONTE to gora a PONTE to most... i Adyga to nie Florencja... ale niezachwianie wierzy, ze jest wszechwiedzacy... tak jak ty, kiedy umiescilas fontanne Gaudiego z parcu Ciutadella na Montjuic.... hehehe... mozna by uwierzyc, ze znasz Barcelone, gdyby sie jej samemu nie znalo...
      • m.maska Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 01.11.14, 23:12

        > Autor: sorel.lina ☺ 01.11.14, 22:35
        >
        > Każdy z nas "zaliczył" jakieś ortograficzne (i nie tylko) wpadki. Ale chodzi o
        > to, żeby nie iść w zaparte z niemądrymi tłumaczeniami, że " to nie ja, to słown
        > ik, to czcionki, to fonty, to komputer" itp., albo z napastliwym odbijaniem pał
        > eczki w stylu: " a on to dopiero błędy robi, ten jest ignorantem, ów jest tępy,
        > tamten nie rozumie najprostszych rzeczy, tamta z kolei to prostaczka" itd, itd
        > ., jednocześnie przy tym wyśmiewając z dzikim upodobaniem innych, którym zdarzy
        > się językowa lub inna wpadka.
        > Piętnując uparcie cudze niedoskonałości, z całą pewnością nie udowodni się dosk
        > onałości własnej.
        >
        >
        >

        aha... mi zwisa doskonalosc czy niedoskonalosc... wystarczy, ze twoj partner jest doskonaly, a przynajmniej przeswiadczony o wlasnej doskonalosci a to ze wyjatkowy cham, to juz taka drobna niedogodnosc tylko... czym skorupka za mlodu nasiaknie, tym na starosc traci... no i kazdy szuka sobie odpowiedniego dla siebie towarzystwa... bardzo elitarni jestescie big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 02.11.14, 01:52
          i jedno co trzeba wam przyznac to to, ze bardzo sumiennie czytacie nasze forum...
      • m.maska Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 02.11.14, 02:00

        > Autor: sorel.lina ☺ 01.11.14, 22:35
        >

        > Piętnując uparcie cudze niedoskonałości, z całą pewnością nie udowodni się dosk
        > onałości własnej.
        >

        podstawic lustereczko? lubisz se foty strzelac w lusterku a gdyby tak spojrzec w to lustro pod innym katem... spojrz jakie odbicie prezentuje twoj wsciekly? bardzo sluszna uwaga: Piętnując uparcie cudze niedoskonałości, z całą pewnością nie udowodni się doskonałości własnej. - NIC mu nie pomoze... robiliscie to juz na tvn-ie... LA-LO - prawda? tutaj niestety za ciency jestescie zeby zmieniac nicki - na to trzeba juz ciut wiecej sprytu...Wiesz jak mi jego astronomiczny problem zwisa? hehehe... swojej malosci nie jest w stanie pokryc wielkim pyskiem...
      • m.maska Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 02.11.14, 02:53
        m.maska napisała:
        >
        > A tutaj masz tekst zrodlowy: picasaweb.google.com/115567710270426817301/WSZYSTKICHSWIETYCH?noredirect=1#5329814230427932290 (dla ulatwienia dodam: czwarta linijka od gory!!!!) i nieprobuj mi wmawiac, ze nie wiem, bo WIEM!!!!!
        >

        Aha... no i co by nie bylo, ze to zrobione teraz... ja wiem, ze nie jestes zbyt bystra w te klocki... tam po prawej stronie jest data umieszczenia tego screenu na picasa... potrafisz odczytac?

        Fotoinformationen
        28.04.2009

        ... nie mam potrzeby tlumaczyc, ze nie mam problemu z ortografia... takze niemiecka big_grin a ty nie probuj naginac faktow... "clue" tego wszystkiego to to, ze nie potrafisz uzywac slownika, ot i cala zagadka niezrozumienia tego... (ja bym napisala clou - no ale skoro twoj malzonek twierdzi, no to miejcie swoje "clue") big_grinbig_grinbig_grin jestescie tak wszechstronnie inteligentni, ze nalezy sie tylko pochylic big_grin
        • kicho_nor Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 02.11.14, 08:20
          Jesu, toż to upierdliwość w najczystszej postaci.

          • al-szamanka Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 02.11.14, 09:59
            kicho_nor napisał:

            > Jesu, toż to upierdliwość w najczystszej postaci.
            >

            Idź pod budkę z piwem, wyraźnie brakuje ci rozrywki
          • m.maska Re: Sorellino... nieupierdliwa & Co 02.11.14, 12:03
            kicho_nor napisał:

            > Jesu, toż to upierdliwość w najczystszej postaci.
            >

            Jesli tego szukasz, to zajrzyj pod wyrko - tam produkuje sie niejaki wsciekly uklad, pisze duzo, belkotliwie, zwykle po trzecim zdaniu nie warto juz czytac bo zaczyna sie belkot na kolejnych kilka ekranow... klasyk w tej dziedzinie.
    • rena-ta49 Re: "Upierdliwcy" jak sobie z nimi radzić 29.04.15, 14:29
      rena-ta49 napisała:

      > Nie odpowiadać na ich posty,czy wdawać się w dyskusje?

      Przypomniał mi się ten wątek,to go podniosęsmile
Pełna wersja