m.maska
30.10.14, 12:17
Hustaja sie z godziny na godzine.
Bo ja taka oszczedna jestem

, a ze musze zatankowac to poniewaz wielkie hallo, ze ceny pojda w dol, obserwuje wahania ceny na stacjach benzynowych w promieniu, bagatela: dwoch kilometrow, dalej nie pojade, bo mi sie nie chce.
Dwie stacje: ESSO i SHELL.
I to stalo sie juz regula: rano ceny sa w gorze, okolo 18 cene spuszcza ESSO - zawsze jako pierwsze, mniej wiecej o okolo 5-10 centow na litrze... najpozniej godzine po ESSO, cene spuszcza SHELL, po to by po pol godzinie wrocic na ten sam poziom, ESSO do zmakniecia ma cene obnizona. Nastepnego dnia rano - obie stacje startuja z tego samego poziomu i zabawa zaczyna sie od poczatku.
Ale juz ESSO i SHELL znajdujace sie w promieniu 5km maja inne ceny - z reguly wyzsze... ii tak mam szczescie, ze w mojej wiosce leca szybciej w dol.