Tusk - Steuerverschwendung

30.11.14, 02:47
deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2014/11/29/neue-jobs-auf-kosten-der-steuerzahler-tusk-holt-vertraute-nach-bruessel/
Marnotrawstwo podatków

Nowe posady na koszt podatnika: Tusk ściąga zaufanych do Brukseli

"Donald Tusk w poniedziałek obejmie jako następca H.Van Rompuy stanowisko prezydenta rady EU. Na początek powołał do swojego biura dodatkowych siedmiu pracowników. W sumie Tusk ma 14 doradców i chce jeszcze dwóch dalszych rekrutować. Wszystkie te nowe pozycje będą opłacane przez europejskich podatników. Kto zezwolił na te stanowiska, nie wiadomo."

to tak w skrócie tłumaczenie... jeszcze nie zaczął a już ma jak widać "sympatyków"... tylko tak dalej. Chyba nie liczył się z tym, że w Europie Zachodniej nie przytrzyma "za twarz" mediów - lepiej było mu siedzieć na tylko tam, gdzie miał nad tym kontrolę.
    • rena-ta49 Re: Tusk - Steuerverschwendung 30.11.14, 08:29
      My za to też niestety zapłacimy.
      • czarek_sz Re: Tusk - Steuerverschwendung 30.11.14, 09:18
        Nic w tym dziwnego że ściąga tych którzy służyli mu wiernie w każdej sytuacji nawet wtedy gdy wielikrotnie zdradzał interesy Polski też trwali przy nim wiernie jak opoka. Teraz wynagradza ich za to wypasionymi stanowiskami w swoim gabinecie.
        • al-szamanka Re: Tusk - Steuerverschwendung 30.11.14, 11:21
          Komentarze niemieckich czytelników są bardzo krytyczne.
          Przyklad:

          "Tusk bevorzugt eine zentralistische EU. Das bedeutet, dass Europas Länder von Brüssel aus” regiert” werden. Den einzelnen Regierungen werden in EU-Fragen die Kompetenzen entzogen. Die Regierungschefs können dann nur noch in ihren Ländern bestimmen, auf EU-Ebene dürfen sie nur noch abnicken. Das wird ein tolles Einheitseuropa werden mit dieser Truppe.
          Mit Demokratie hat das nichts mehr zu tun. Das Volk hat diese Leute nicht gewählt, die über uns bestimmen werden. Die suchen sich einfach selbst zusammen."

          A o co chodzi? A o to, że Tusk jest za tym aby wszystkie kraje UE rządzone były przez centralę w Brukseli.
          A wybory urzędasów w EU nie mają nic wspólnego z demokracją, ponieważ oni wybierają tam siebie między sobą.
Pełna wersja