Drogi blichtr...

05.12.14, 12:09
Sa w zyciu rzeczy wazne i niewazne, z tej perspektywy z ktorej patrze niektore mnie po prostu smiesza.
Przypadek pewnej kamienicy w kraju, centrum miasta. Kamienica byla jedna z pierwszych w ktorych zalozono domofon, bardzo praktyczne urzadzenie zwlaszcza w duzym miescie, w pewnynm sensie wzmacnia poczucie bezpieczenstwa mieszkancow i zabezpiecza przed niespodziewanymi goscmi.
Lata minely, w miedzyczasie zostaly wymienione domowe odbiorniki a w koncu cos nawalilo i gorne pietra nie mialy sygnalu. Nikt nie zadal sobie trudu sprawdzenia, a moze zadal, ze byc moze "puscil" jakis drucik i zabraklo kontaktu. "Pilnie" potrzebna okazala sie nowa "deska rozdzielcza dzwonkow". Trwalo to wiele tygodni a nawet miesiecy, jeden z mieszkancow zajal sie poszukiwaniem, ponoc nie mozna bylo jej kupic. W koncu jest. Deska na 12 numerow, kazdy z mieszkancow musial dolozyc do tego interesu 300zl - wywolalo to moje zdziwienie, bo cena dosyc wygorowana jak na to, ze polaczenia juz byly i domowe odbiorniki takze. Teraz juz wiadomo o co szlo... na tej desce oprocz zwyklych tradycyjnych dzwonkow jest tez klawiatura, wystarczy podac kod, bez korzystania z klucza mozna otworzyc te brame... niby praktyczne, tylko ja sie zastanawiam czy warte tej kasy i czy konieczne.
Bzdety do ktorych tutaj w ogole nie przywiazuje sie wagi.
    • rena-ta49 Re: Drogi blichtr... 05.12.14, 14:13
      Tego lata przy okazji remontu klatki schodowej i remontu instalacji elektrycznej wymieniono
      u mnie też cała instalacje domofonową.Bez żadnych kosztów ze strony lokatora,przecież płacimy fundusz remontowy.Koszty zostały pokryte z tegoż funduszu remontowego.
      Chyba ze kamienica jest prywatna,albo jest wspólnota i lokatorzy nie płacą funduszu remontowego,w tej sytuacji rozumiem ,że pokrywają wszystkie koszty na bieżąco.
      • m.maska Re: Drogi blichtr... 05.12.14, 14:34
        Wszystkie mieszkania w tej kamienicy sa wykupione, lokatorzy placa tez na fundusz remontowy, ale ja to juz widze jako fanaberie... instalacji domofonowej nie wymieniano, bo nie bylo takiej potrzeby, wylacznie te przyciski przy drzwiach na dole - mozna bylo przeciez zalozyc tradycyjne - ale nie, musi byc cholernie nowoczesnie i "swiatowo" co oczywiscie pociaga za soba odpowiednie koszty.
      • czarek_sz Re: Drogi blichtr... 05.12.14, 17:29
        To sami Reniu w budynku w którym mieszkam. Właśnie wymieniono wszystkie domofony w budynku i wszystko za środku z funduszu remontowego na który wszyscy się zrzucamy. Wszystko zależy kto jest gospodarzem budynku oraz jak jest pilnowany i rozliczany przez lokatorów a właściwie właścicieli budynku.
    • darima_ka Re: Drogi blichtr... 05.12.14, 17:39
      W niektórych budynkach to jeszcze z kamerami mają,widzisz kto wchodzi do ciebie,ale i do sąsiadabig_grin
      Teraz się chyba wszędzie takie domofony zakłada,ale dlaczego nie zakupiono tego z funduszu remontowego,tego nie rozumiem.Dlaczego tak drogo,jeśli nie trzeba wymieniać instalacji.
      • m.maska Re: Drogi blichtr... 05.12.14, 18:02
        Darima... monitoringi, domofony na kody - nie wiem, tutaj sie tego nie robi, bo to zbyt kosztowne i... co tu duzo mowic, niepotrzebne. Ja rozumiem, ze zaklada sie to w nowych budynkach, ktore sa dopiero oddawane do uzytku, w jakichs gettach, ale doprawdy to sa gadzety, nikomu tak naprawde nieprzynoszace korzysci poza producentami tych bzdetow.
        To tak samo jak kazda ulica i kazde za.upie w Polsce mozna sobie poogladac na googlemaps z kazdej strony, w Niemczech? tylko bardzo duze miasta a i to tylko czesciowo. Po co to komu? podobnie w Austrii. U AL czy u mnie nasze adresy sa widoczne wylacznie na fotach satelitarnych i to wystarczy.
        • darima_ka Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 14:22
          Dokładnie,mnie np. nie interesuje kto wchodzi do sąsiada.
          Domofon owszem jest potrzebny,ale powinno to być kupowane w hurtowniach
          po rozsądnych cenach.Kupujesz kilkanaście sztuk -masz jakiś rabat.
          U mnie jest taka kaseta domofonowa cyfrowa,zobacz na jej koszt:
          www.impulspw.com.pl/katalog-produktow/53-domofony-cyfrowe-proel.html
      • m.maska Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 01:07
        darima_ka napisała:

        > W niektórych budynkach to jeszcze z kamerami mają,widzisz kto wchodzi do ciebie
        > ,ale i do sąsiadabig_grin
        > Teraz się chyba wszędzie takie domofony zakłada,ale dlaczego nie zakupiono tego
        > z funduszu remontowego,tego nie rozumiem.Dlaczego tak drogo,jeśli nie trzeba w
        > ymieniać instalacji.
        >

        Ha... poszloby z funduszu remontowego ale ten zostal wykorzystany na renowacje drzwi wejsciowych i wahadlowych wewnatrz budynku, a kilka lta temu wymieniano dach, wiec sie tam duzo nie nazbieralo... aha to bylo 350zl i ma z tego byc jeszcze jakas antena zbiorcza.
        Ja mam tylko problem z ta klawiatura, ktora oczywiscie jest duzo drozsza niz zwykle klasyczne domofony i dzieki temu, ze zamontuje sie najnowoczesniejsze urzadzenia i tak nie bedzie blizej do Europy. Podobnie jak te najnowsze modele wypasionych komorek, to sa elementy zastepcze - ponoc kiedy kobieta ma kiepskie samopoczucie wtedy idzie na zakupy, kupuje sobie nowe buty, torebke albo ciuch czy perfumy i... na jak dlugo to samopoczucie sie poprawia? to wlasnie metoda erzacow. Pozory dobrobytu.
        • al-szamanka Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 05:27
          m.maska napisała:

          > ... na jak dlugo to samopoczucie sie poprawia? to wlasnie metoda erza
          > cow. Pozory dobrobytu.

          Właśnie, pozory. Dla mnie dobrobyt to wtedy, gdy człowiek człowiekowi wilkiem nie jest.
          • m.maska Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 14:03
            al-szamanka napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > ... na jak dlugo to samopoczucie sie poprawia? to wlasnie metoda erza
            > > cow. Pozory dobrobytu.
            >
            > Właśnie, pozory. Dla mnie dobrobyt to wtedy, gdy człowiek człowiekowi wilkiem n
            > ie jest.


            i... kiedy nie musze sie zastanawiac czy stac mnie na urlop... a w zamian za to kupuje/bierze sie na umowe nowa komorke, ktora, co tu duzo mowic, trzeba splacac w abonamencie i taki jest ten erzac za urlop i poczucie "luksusu"... albo ma sie klawiature przy drzwiach wejsciowych i to juz jest na "poziomie" europejskim...
    • al-szamanka Re: Drogi blichtr... 05.12.14, 20:11
      m.maska napisała:

      > ... na tej desce oprocz zwyklych tradycyjnych dzwonkow jes
      > t tez klawiatura, wystarczy podac kod, bez korzystania z klucza mozna otworzyc
      > te brame... niby praktyczne, tylko ja sie zastanawiam czy warte tej kasy i czy
      > konieczne.
      > Bzdety do ktorych tutaj w ogole nie przywiazuje sie wagi.


      To samo zainstalowano u mojej mamy, nie pytając mieszkańców. Wszyscy są wkurzeni, bo to w większości ludzie starsi i do tej pory zawsze wystarczał im klucz.
      • izydor88 Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 11:00
        Nie rozumiem w czym problem?
        Moi Teściowie w Poznaniu i Dziecko w Krakowie mają takie domofony od kilku lat i bardzo sobie chwalą.
        Gorzej z nami.Domofon dzwoni,ale w słuchawce słychać tylko rzężenia,więc i tak trzeba otworzyć drzwi i zapytać,czego ten ktoś przy furtce sobie życzywink
        Ale to już kwestia naszego niedbalstwa,domofon po 10 latach miał prawo się zepsuć,a panom od zakładania domofonów też trzeba dać zarobić wink
        I producentom domofonów też,na zasadzie - zarabiaj i daj zarobić innym smile
        • m.maska Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 11:38
          izydor88 napisała:

          > Nie rozumiem w czym problem?
          > Moi Teściowie w Poznaniu i Dziecko w Krakowie mają takie domofony od kilku lat
          > i bardzo sobie chwalą.
          > Gorzej z nami.Domofon dzwoni,ale w słuchawce słychać tylko rzężenia,więc i tak
          > trzeba otworzyć drzwi i zapytać,czego ten ktoś przy furtce sobie życzywink
          > Ale to już kwestia naszego niedbalstwa,domofon po 10 latach miał prawo się zeps
          > uć,a panom od zakładania domofonów też trzeba dać zarobić wink
          > I producentom domofonów też,na zasadzie - zarabiaj i daj zarobić innym smile

          W czym problem? ano w tym, ze od wrzesnia ta brama byla otwarta, bo nie mozna bylo jakoby kupic tych dzwonkow... czyzby? zwykle zapewne mozna bylo kupic, tylko nie te z klawiatura, zapewne wszyscy teraz na gwalt wymieniaja, zeby nie byc w tyle za sasiadami... big_grin
          Hmmm.... u mnie po staremu, u moich znajomych tez... dzwonki dzialaja, jest klucz, nie ma potrzeby zmian. Czy to jest wazne w zyciu? to sa pozory wylacznie, podobnie jak najnowsza komorka, czy wypasiony samochod... czy kiedy jade na wycieczke musze miec wypasiony hotel? a po co? skoro zjawiam sie w nim ok. godziny 22 a opuszczam go czesto ok. godziny 5 rano. Najczesciej wazne jest umiejscowienie takiego hotelu i mozliwosc parkowania.
          • m.maska Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 11:43
            Podobnie jak te dotykowe karty kredytowe... malo kto je tutaj ma, chociaz w kazdej chwili moge zadzwonic do banku, ktory mi te karty wystawia i przysla mi taka - ale po co? ludzie tego nie chca, bo nie jest istotne, czy karta jest taka czy inna, istotne jest czy ona ma pokrycie big_grinbig_grinbig_grin
            • czarek_sz Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 13:40
              Ale za każdą kartę którą chcesz mieć jest jednorazowa opłata /w Millennium np to 50 zł/ i to jest czysty zysk banku poza oczywiście procentami za niespłacony w terminie wykorzystany kredyt.
              • m.maska Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 13:53
                Czarku, ja za swoje karty kredytowe tez oplacam, dwie, bo wystepuja w parze i roznica w oplacie za jedna czy za dwie wynosi w skali roku 5€ wiec oplaca sie miec obie, bo np. we Francji jakos nie bardzo chca vise, preferuja master. Oczywiscie, ze jesli nie splaci sie w terminie naliczaja wysokie odsetki, bo wtedy to juz jest kredyt. Dlatego wlasnie pisze, ze taki bzdet czy ona jest dotykowa, bo taka nowoczesna, czy na podpis, jak moja tradycyjna to to jest malo wazne, wazne jest zeby miala pokrycie.
                Od kilku lat przypominaja mi, ze moge miec karte ze zdjeciem, wystarczy podeslac im fote i prosze bardzo wtopia mi zdjecie w karte - po co?
      • darima_ka Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 14:27
        Jest klucz i kod ,można korzystać albo z kodu,albo z klucza.
        tak jest u mnie.
        Dla mnie wygodniej jest korzystać z kodu,nie muszę wyjmować klucza,często psuła się wkładka w zamku,klucz się w niej kręcił,teraz otwieram kodem i mam spokój.
        Ale macie rację ,że dla osób starszych może być problem z zapamiętaniem kodu,wtedy otwierają kluczem?
        • czarek_sz Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 14:51
          Mam tylko jedną kartę visa bez debebtową do czego co i raz bank mnie namawia /a to jednorazowa opłata 50 zł/ którą mogę płacić i to mi w zupełności wystarcza.
        • al-szamanka Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 20:00
          darima_ka napisała:

          > Jest klucz i kod ,można korzystać albo z kodu,albo z klucza.
          > tak jest u mnie.
          > Dla mnie wygodniej jest korzystać z kodu,nie muszę wyjmować klucza,często psuła
          > się wkładka w zamku,klucz się w niej kręcił,teraz otwieram kodem i mam spokój.
          > Ale macie rację ,że dla osób starszych może być problem z zapamiętaniem kodu,wt
          > edy otwierają kluczem?



          Ha, u mojej mamy tylko kodem! A najgorsze, że nie można tych drzwi otworzyć z domofonu. Już krzyczała mojemu bratu numerki z okna, bo inaczej musiałaby schodzić na dół.
          Chyba "specjaliści" coś spieprzyli, pieniądze wzięli i tyle ich było...
          • m.maska Re: Drogi blichtr... 06.12.14, 20:06
            No to rzeczywiscie udogodnienie jak diabli....
          • rena-ta49 Re: Drogi blichtr... 08.12.14, 14:45
            Wszelka nowoczesność ma to do siebie,ze lubi się psuć,
            dlatego jestem zwolenniczką rzeczy prostych.
Pełna wersja