Mea pulpa i lektury

11.12.14, 13:15
Wojewódzki napisał:
"Powoli w naszym kraju na jednego czytającego przypadnie trzech piszących.Przed świętami kolejny wysyp literatury rodem z mediów.Tym razem na autobiografię skusiła się Magda Gessler.
"Autobiografia apetyczna" to książka ,w której z kochankami Magdy jest jak z z kuchennym potrawami.Pełne menu".
Hmm,brzmi smakowicie...
W dzieciństwie czytywałam Londona i Kurwoda jak twierdził mój młodszy braciszek.On miał fajniejszych chrzestnych - ze znajomościami w księgarni - stąd fajne prezenty książkowe.
"Rekreacje Mikołajka" na przykład.
Ale trudno mi sobie wyobrazić dziewczynkę,która nie czytałaby "Ani z Zielonego Wzgórza" i nie kochałaby się w Gilbercie.
Czytałam i kochałam smile
    • m.maska Re: Mea pulpa i lektury 11.12.14, 13:59
      Nie czytalam Ani z Zielonego Wzgorza, z przekory - bo wszystkie moje kolezanki to czytaly. smile
      • izydor88 Re: Mea pulpa i lektury 11.12.14, 14:20
        Ja nawet "Trędowatą" przeczytałam i razem z moim "gównym" kolegą zaczęliśmy tworzyć w tym stylu.
        To były pierwsze lata licealne.Kryształy łez,które zawisły na jej długich rzęsach i pąs na łonie dziewiczym sprawiały,że płakaliśmy ze śmiechu.
        Nie wiedzieliśmy,że Magdalena Samozwaniec bawiła się w ten sposób już przed wojną wink
        • al-szamanka Re: Mea pulpa i lektury 12.12.14, 08:20
          izydor88 napisała:

          > Ja nawet "Trędowatą" przeczytałam i razem z moim "gównym" kolegą zaczęliśmy two
          > rzyć w tym stylu.
          > To były pierwsze lata licealne.Kryształy łez,które zawisły na jej długic
          > h rzęsach i pąs na łonie dziewiczym sprawiały,że płakaliśmy ze śmiechu.
          > Nie wiedzieliśmy,że Magdalena Samozwaniec bawiła się w ten sposób już przed woj
          > ną wink

          Ach, Klaro, widać mamy to samo z Trędowatą. Do dzisiaj trzymam to tutaj w Polsce i gdy przyjeżdżam to obowiązkowo muszę przeczytać parę kawałków dla poprawy stanu psyche.
          Szczególnie momenty gdy Stefcia wije się w rozpaczy na podłodze, gryzie palce a z serca wypełzają jej straszne potwory ma na mnie wpływ zbawienny.
    • izydor88 Re: Mea pulpa i lektury 11.12.14, 13:59
      I jeszcze o Ani.Za komuny pojawiły się wznowienia trzech Ań - ostatni - "Ania na Uniwersytecie".
      W tym tomie Ania wreszcie zrozumiała,że Gilbert jest miłością jej życia i przyjęła jego oświadczyny.I dobrze.
      Niestety,moja sąsiadka wygrzebała ze swojej biblioteczki przedwojenne wydanie dalszych losów Ani - "Ania z Różowej Doliny",albo "Ania z Fiołkowego Wzgórza"?
      I tam - Gilbert zostaje lekarzem,a Ania zajmuje się domem i rodzi gromadę dzieci.
      I to już nie było ciekawe.
      Zadbałam o to,żeby Dziecko poprzestało na pierwszym tomie,chociaż w czasach pokomunistycznych - drukowano Anie na tomy - Ania jako babcia setki wnucząt też tam pewnie występowaławink
      • al-szamanka Re: Mea pulpa i lektury 12.12.14, 20:08
        izydor88 napisała:

        > I jeszcze o Ani.Za komuny pojawiły się wznowienia trzech Ań - ostatni - "Ania n
        > a Uniwersytecie".
        > W tym tomie Ania wreszcie zrozumiała,że Gilbert jest miłością jej życia i przyj
        > ęła jego oświadczyny.I dobrze.
        > Niestety,moja sąsiadka wygrzebała ze swojej biblioteczki przedwojenne wydanie d
        > alszych losów Ani - "Ania z Różowej Doliny",albo "Ania z Fiołkowego Wzgórza"?
        > I tam - Gilbert zostaje lekarzem,a Ania zajmuje się domem i rodzi gromadę dzie
        > ci.
        > I to już nie było ciekawe.
        > Zadbałam o to,żeby Dziecko poprzestało na pierwszym tomie,chociaż w czasach pok
        > omunistycznych - drukowano Anie na tomy - Ania jako babcia setki wnucząt też ta
        > m pewnie występowaławink
        >

        I dobrze zrobiłaś smile
        Aha, w Gilbercie nie kochałam się, ale Anię uwielbiałam smile
Pełna wersja