Moje subiektywne podsumowanie WOŚP

12.01.15, 13:45
Tego dnia zaszywam się w domu i wyłączam media.Zbiorowe uniesienia są mi obce.
Poza tym - trudno,żebym wspomagała charytatywnie firmę,w której pracuję.Pamiętając fochy Owsiaka,gdy lekarze nie chcieli pracować na zakupionym sprzęcie za darmo - pan dał,a sługa musi...
I tę awanturę,gdy pewien oddział geriatryczny oddał łóżko do mycia pacjentów "darowane" przez WOŚP innemu szpitalowi,bo...sam nie miał odpowiednio dużej łazienki.
Doceniam jednak WOŚP za wzbudzanie dobrych emocji i krok w kierunku tworzenia społeczeństwa obywatelskiego.
Patrzę dziś na "rekordy" w pobliskich miejscowościach - ok.70 tysięcy zł.To są grosze w porównaniu do cen sprzętu medycznego.
Myślę,że charyzma i aktywność Owsiaka powoli się kończy.
Akcje charytatywne - tak - w konkretnym celu i dla danej społeczności.Bez tego zadęcia i wielomilionowych kosztów,większych niż to wszystko jest warte.
Dopuszczam możliwość,że się mylę wink
    • m.maska Re: Moje subiektywne podsumowanie WOŚP 12.01.15, 14:17
      Otoz to... uwazam, ze masz racje... szczegolnie, ze koszty tego wszystkiego przekraczaja przychody a arogancja i chamstwo Owsiaka mnie calkowicie odrzucalaby od checi wrzucenia chocby zlotowki, ale ludzie lubia igrzyska...
      • klara_izydor Re: Moje subiektywne podsumowanie WOŚP 12.01.15, 14:31
        Czytam sprawozdania z licytacji w gminach Dolnego Śląska - 6 tysięcy w bogatym Lubinie,10 tysięcy w równie zamożnym Głogowie smile))
        Firmy zaszalały wink
        Według mnie - akcje charytatywne - tak,ale na na konkretny cel wspierający lokalną społeczność.
Pełna wersja