klara_izydor
12.01.15, 13:45
Tego dnia zaszywam się w domu i wyłączam media.Zbiorowe uniesienia są mi obce.
Poza tym - trudno,żebym wspomagała charytatywnie firmę,w której pracuję.Pamiętając fochy Owsiaka,gdy lekarze nie chcieli pracować na zakupionym sprzęcie za darmo - pan dał,a sługa musi...
I tę awanturę,gdy pewien oddział geriatryczny oddał łóżko do mycia pacjentów "darowane" przez WOŚP innemu szpitalowi,bo...sam nie miał odpowiednio dużej łazienki.
Doceniam jednak WOŚP za wzbudzanie dobrych emocji i krok w kierunku tworzenia społeczeństwa obywatelskiego.
Patrzę dziś na "rekordy" w pobliskich miejscowościach - ok.70 tysięcy zł.To są grosze w porównaniu do cen sprzętu medycznego.
Myślę,że charyzma i aktywność Owsiaka powoli się kończy.
Akcje charytatywne - tak - w konkretnym celu i dla danej społeczności.Bez tego zadęcia i wielomilionowych kosztów,większych niż to wszystko jest warte.
Dopuszczam możliwość,że się mylę