m.maska
12.01.15, 20:47
bo w moich oczach, to jest to zacheta dla zlodziei i zapewnienie im bezkarnosci...
"Skandal jakich mało we Wrocławiu. Właściciel okradzionego butiku zaniósł policji nagranie z monitoringu, na którym widać moment kradzieży i złodzieja. Co więcej, właściciel na własną rękę dowiedział się kim jest złodziej - ustalił jego imię i nazwisko oraz numer telefonu. A dla policji wszystko to było za mało by złapać przestępcę i przykładnie go ukarać więc efekt jest taki, że sprawa najpierw przeleżała pół roku na półce a teraz została umorzona z powodu - a jakże - niewykrycia sprawcy."
ttv.pl/aktualnosci,926,n/skandal-jakich-malo-we-wroclawiu,154862.html
...wiesz jak wygladaloby to tutaj? zglasza sie wlasciciel na posterunek, przekazuje film, dyzurny dzwoni do radiowozu bedacego w trasie i ten podjezdza pod wskazany adres, zwijaja sprawce - przed sadem bedzie sie tlumaczyl, a jesli na filmie jest widoczny, to ma raczej marne szanse...