Dodaj do ulubionych

Stylistyczne peryferia - Matrioszka

22.01.15, 22:05
W porozumieniu i za zgoda Autora © Typografik Projektant

Matrioszka

Zbliża nam się kolejna rocznica polaczkowatej nieudolności, niedbalstwa, niekompetencji, braku wyobraźni,… w skrócie, polaczkowatego burdelu, czego efektem było rozpieprzenie się pewnego samolotu, na pewnym ruskim lotnisku.

Z tej okazji, polaczkolandia przygotowała kolejną porcję informacyjnych gadżetów.
Dzięki którym tępy lud, zajmie się kolejny rok roztrząsaniem nieistotnych, bzdurnych scenariuszy. Wymyślanych przez oszołomów, tylko po to, by poziom emocji w ludzie
nie zmalał i żeby lud nie skupił swojej uwagi na tych, którzy im tę rozrywkę podsuwają.

Ta cała tragedia, od samego początku przypomina matrioszkę.
Co lud oswoi się już z sytuacją, i zaczyna mniej emocjonalnie reagować na tę specyficzną zabawę państwa z obywatelami. Nagle pokazuje im się, że jest tam kolejna sprawa i kolejna. W ten sposób, lud zabawiany będzie jeszcze długo. A im dłużej motłoch skupia się
na pierdołach, tym dłużej rządzący mają spokój ze sprawami gospodarki a więc poziomu życia społeczeństwa. I jak tylko lud zaczyna skomleć że jest im źle. Natychmiast
podsuwa im się tę wielką tragedię, obok której nikt nie ma prawa przejść obojętnie.

Jak pięknie nam się zsynchronizowały roszczenia górników z nadchodzącą rocznicą.
Od dziś już nikt nie będzie o strajkach gadał, tylko o jakichś tam nowych taśmach,
na których jest tyle ważnych informacji, że trzeba będzie znów powołać specjalną komisję,
do zrozumienia tego o czym tam rozmawiali.

Niestety polaczkowaty motłoch co rok, daje się nabrać na tę jarmarczną sztuczkę z trzema kubeczkami i orzeszkiem, gdzie trzeba wskazać pod którym kubkiem jest orzeszek, w tym wypadku prawda. I za każdym razem głupi motłoch, patrzy z niedowierzaniem, że znów im się nie udało jej znaleźć. Bo zamiast na kubeczki, powinni patrzeć na łapy tego, który te kubki rozkłada. Zauważyliby, że pod żadnym kubkiem prawdy nie ma, bo rządzący kubeczkami, w ogóle jej tam nie umieścili. I na tej zabawie, zapewne minie nam kolejny rok.
Obserwuj wątek
          • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 12:19
            No wiec odpowiem Ci na tyle na ile, jak sadze, bedzie to zrozumiale... jesli cos czytam albo kopiuje, to nie znaczy automatycznie, ze autor jest moim guru czy idolem... widzisz, ja ani maskotek nie mam, ani niespecjalnie mnie cos rusza... folklor ogladam, co nie znaczy, ze sie nim ekscytuje w jakimkolwiek stopniu. Astronomia mnie interesuje, ale to nie jest moj konik a jesli kupie sobie ciuch, to tez nie staje sie automatycznie jego fanka.
            A tak na marginesie zapytam, czy nie uwazasz, ze autor doskonale opisal to co sie dzieje w kraju?
              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 13:49
                Tak sie zlozylo, ze kiedy bylam w kraju, wybuchla afera tasmowa. Rozmawialam ze znajomymi, pytalam co o tym sadza? najpierw spytali czy serio chce wiedziec, a potem powiedzieli: to jest przygrywka do kolejnej afery, nie mylili sie... akurat sa to ludzie, ktorym sie powiodlo i doskonale wyladowali, na razie... bo kiedys moze sie zdarzyc, ze ktos im podesle kontrole, ktore ich wykoncza - najuczciwszych potrafi ten kraj zniszczyc, szczegolnie takich, bo kombinatorom krzywda sie nie stanie.
                • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 14:56
                  m.maska napisała:

                  > najucz
                  > ciwszych potrafi ten kraj zniszczyc, szczegolnie takich, bo kombinatorom krzywd
                  > a sie nie stanie.

                  Mnie nie potrafiło, moich znajomych też nie, a do kombinatorów się nie zaliczamy.

                  Można swój kraj widzieć na czarno, cudzy na biało, albo odwrotnie. Ale można też w pepitkę.
                  Projektant widzi nasz kraj na czarno, Wy na Kalejdoskopie chyba też, a ja widzę pepitkę.
                  • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 19:16
                    tan.nawe napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > najucz
                    > > ciwszych potrafi ten kraj zniszczyc, szczegolnie takich, bo kombinatorom
                    > krzywd
                    > > a sie nie stanie.
                    >
                    > Mnie nie potrafiło, moich znajomych też nie, a do kombinatorów się nie zaliczam
                    > y.
                    >
                    > Można swój kraj widzieć na czarno, cudzy na biało, albo odwrotnie. Ale można te
                    > ż w pepitkę.
                    > Projektant widzi nasz kraj na czarno, Wy na Kalejdoskopie chyba też, a ja widzę
                    > pepitkę.

                    No moj Boze, chcesz komus nakazac jakis punkt widzenia? Tannawe, jest pewna roznica Projektant ma niewiele ponad 30 lat i jeszcze nie opuscil kraju, a ze pisze o tym co mu sie nie podoba, to chyba dobrze, bo jest szansa, ze ci mlodzi, ktorzy nie wyjechali, byc moze cos zmienia i przybliza ten kraj rzeczywiscie do europejskich standardow.
                    A ja? powiem tak, dopoki nie bylo internetu, zylam sobie w blogiej nieswiadomosci i z niedowierzaniem patrzalam na krwenych i znajomych kiedy opowiadali mi to czy tamto... przeciez ja tam przyjezdzam, jest fajnie, poza kilkoma niedogodnosciami (szczegolne pilnowanie samochodu, zeby bylo jeszcze czym wrocic) to mi sie bardzo podobalo - dopiero internet i codzienne informacje o tych "wspanialosciach" otworzyly mi oczy, jak to tam sie zyje na co dzien. Czy widze to "czarno"? tak, po tych latach kiedy zaczelo isc w dobrym kierunku wszystko sie rypie - podziwiam ludzi, ktorzy dzisiaj majac troche gotowki probuja jeszcze rozkrecic tam jakis interes, bo ryzyko jest spore, ze straca nie tylko wszystko ale pozostana jeszcze z dlugami do konca zycia... ilosc przypadkow w jakich fiskus doprowadza celowo ludzi do upadlosci, jest przerazajaca.
                    • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 20:22
                      m.maska napisała:

                      > dopoki nie bylo internetu, zylam sobie w blogiej nieswiadomos
                      > ci i z niedowierzaniem patrzalam na krwenych i znajomych kiedy opowiadali mi to
                      > czy tamto...


                      Ooooo, u mnie internet tylko wzmocnił własne odczucia, przecież około 10 lat temu postanowiłam wrócić do Polski. Myślałam, że będzie fajnie, tak, jak to widziałam na urlopie. Rzeczywistość okazała się straszna. Przecież ja nawet podjęłam w Polsce pracę. NIE WYTRZYMAŁAM. To nie był mój świat, to był horror, gdzie człowiek nienawidził człowieka, gardził nim i poniewierał. Wulgaryzmy na każdym kroku, fałsz i znieczulica. W takich warunkach nie potrafiłam żyć.
                      Wróciłam do siebie.
                                      • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 22:39
                                        tan.nawe napisała:

                                        > m.maska napisała:
                                        >
                                        > > Owszem chcieli... i robili to a nawet sie zloscili kiedy nie chcialam im
                                        > przyzn
                                        > > ac racji, wtedy padal argument: latwo ci mowic, bo nie musisz tutaj zyc.
                                        >
                                        > A kiedy to było? Lata 80' ?

                                        Nie tak znowu dawno, kilka lat temu, zaledwie - bo juz od tych kilku lat nie probuje nikogo przekonywac, ze jest dobrze...
                                        A w latach 80-ych? wyobraz sobie, ze wtedy wlasnie nie slyszalam takich komentarzy, ludzie czuli powiew nowego i liczyli, ze bedzie sie zmieniac na lepsze... teraz wyglada to jednak nieco inaczej.
                                        • vidavil-125 Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:01
                                          Masko, na nic by Cię przekonać że jest inaczej. Nikt Ci teraz Masko lusterek nie ukradnie,
                                          wiele się zmieniło a Ty swoje.

                                          Chyba przyznasz, jest ładniej piękniej ludzie zadbani. Pijanego widzieć- to można raczej
                                          wklepać na senniku, w realu to rzadkość.

                                          Takimi opiniami wybiórczo dobieranymi krzywdzisz w Polsce ludzi.
                                          Jeśli cel takiego pisania to sianie niepokoju w czyjeś duszy, to muszę przyznać, że w tym jesteś dobra.
                                          • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:32
                                            vidavil-125 napisał:

                                            > Masko, na nic by Cię przekonać że jest inaczej. Nikt Ci teraz Masko lusterek ni
                                            > e ukradnie,
                                            > wiele się zmieniło a Ty swoje.

                                            No, mojemu bratu ukradli, bodaj trzy lata temu... od tej pory nie jezdzi juz samochodem do kraju. Mnie? chcieli buchnac od razu caly samochod, wtedy nie rozmieniali sie na drobne.
                                            >
                                            > Chyba przyznasz, jest ładniej piękniej ludzie zadbani. Pijanego widzieć- to moż
                                            > na raczej
                                            > wklepać na senniku, w realu to rzadkość.

                                            Ladniej i piekniej... a czy ja temu zaprzeczam? tylko czy ludziom zyje sie lepiej.
                                            Kiszka, wiesz dopoki mieszkalam na stale we Wrocku, szczegolnie kiedy studiowalam wloczylam sie nieustannie po pieknym wroclawskim Starym Miescie, kazdego niemal dnia chodzilam przez Ostrow Tumski, ktory wlasciwie nie zmienil sie od tamej pory, bo to bylo po drodze - czy myslisz, ze ja to widzialam, jak tam bylo pieknie? lektorat mialam nawet w gmachu biologii, ktory miescil sie na terenie Ogrodu Botanicznego. Czasu nie bylo na zachwyty. Ludzi nie interesuje to czy ulice sa ladne, ich interesuje czy beda miec jutro na obiad a pierwszego na splacenie raty a kiedy zacznie sie rok szkolny to czy beda mogli dzieciakom kupic ksiazki.
                                            Dodam tylko, ze emerytom obecnie w Polsce zyje sie jeszcze najlepiej, jesli maja jakas przyzwoita emeryture... nie musza sie bac jutra.
                                            >
                                            > Takimi opiniami wybiórczo dobieranymi krzywdzisz w Polsce ludzi.
                                            > Jeśli cel takiego pisania to sianie niepokoju w czyjeś duszy, to muszę przyznać
                                            > , że w tym jesteś dobra.

                                            Kiszka, nie zamierzam siac niepokoju bo doskonale wiem, ze przekonanych nie przekonam i nawet nie probuje, bo niby po co mi to? pisze o tym o czym czytam w polskiej prasie, to Wasze media sieja niszczaca propagande?
                                            • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:47
                                              m.maska napisała:

                                              > Ladniej i piekniej... a czy ja temu zaprzeczam? tylko czy ludziom zyje sie lepi
                                              > ej.

                                              Zyje się lepiej. Nie wszystkim jeszcze, ale jednak generalnie lepiej.

                                              > Kiszka, wiesz dopoki mieszkalam na stale we Wrocku, szczegolnie kiedy studiowal
                                              > am wloczylam sie nieustannie po pieknym wroclawskim Starym Miescie, kazdego nie
                                              > mal dnia chodzilam przez Ostrow Tumski, ktory wlasciwie nie zmienil sie od tame
                                              > j pory, bo to bylo po drodze - czy myslisz, ze ja to widzialam, jak tam bylo pi
                                              > eknie? lektorat mialam nawet w gmachu biologii, ktory miescil sie na terenie Og
                                              > rodu Botanicznego. Czasu nie bylo na zachwyty.

                                              Ja studiowałam w Gdańsku. Miałam czas się nim zachwycać. Dziś zachwycam się o wiele bardziej.

                                              >Ludzi nie interesuje to czy ulice sa ladne

                                              Nieprawda!

                                              > pisze o tym o czym czytam w po
                                              > lskiej prasie, to Wasze media sieja niszczaca propagande?

                                              Nie, taką propagandę sieją media i autorzy, których sobie wybierasz do czytania czy słuchania. A wybierasz to, co chcesz znaleźć. Twoje prawo, mamy demokrację.




                                            • vidavil-125 Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:57
                                              Maska napisała: to Wasze media sieja niszczaca propagande?

                                              Ha, i tu jest źródło Twoich że tak powiem Masko czerpania nieszczęść

                                              Media a życie na co dzień to dwa światy niby równoległe z każdy sobie.
                                              Media by przetrwać bazują na sensacji, Kowalski przeczyta i wzruszy ramionami nie odczuwając niszczącej propagandy.

                                              Widzi mi się Masko że zostałaś w tyle, pogubiona tym wszystkim jakoś i nie kontaktujesz
                                              na bieżąco
                                              Ale już późno- dobranoc.

                                              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 03:58
                                                vidavil-125 napisał:


                                                > Widzi mi się Masko że zostałaś w tyle, pogubiona tym wszystkim jakoś i nie kon
                                                > taktujesz
                                                > na bieżąco

                                                Widzisz Kiszka, nie dalej jak wczoraj napisales, ze jesli do dentysty to tylko prywatnie a ja znam takich, ktorzy cale zycie pracowali i nie stac ich nawet na dentyste z NFZ-u... bo ten tez za proteze chce pieniedzy, nie mowiac o koronach, na pewno mniej niz prywatny, ale zawsze... kiedys ktos chcial mi cos wyslac, przesylka do Niemiec miala kosztowac 40zl... zadzwonil do mnie i zapytal czy nie moglby wyslac do mojej mamy do Wroclawia, bo wtedy bedzie kosztowac tylko 10zl. Tak wiec roznica 30zl stanowila dla niego problem, nie pisz mi jak dobrze jest... bo komu jest dobrze temu jest dobrze a nawet bardzo dobrze i znam takich, ale jest bardzo duzy odsetek ludzi, ktorych niejednokrotnie nie stac nawet na wykupienie lekarstw, nie mowiac juz o pojsciu do prywatnego gabinetu lekarskiego.
                                        • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:13
                                          m.maska napisała:

                                          > A w latach 80-ych? wyobraz sobie, ze wtedy wlasnie nie slyszalam takich komenta
                                          > rzy, ludzie czuli powiew nowego i liczyli, ze bedzie sie zmieniac na lepsze...
                                          > teraz wyglada to jednak nieco inaczej.

                                          Ci ludzie zdążyli się już postarzeć, więc i węch nie ten. Z "wiewów" to oni teraz raczej czują przewiewy, podwiewy, zawiewy... A i wtedy niektórzy przed powiewami (nawet nowymi) woleli zwiewać. Poza tym te nowe powiewy już nie są wcale nowe.
                                          • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:35
                                            tan.nawe napisała:

                                            > m.maska napisała:
                                            >
                                            > > A w latach 80-ych? wyobraz sobie, ze wtedy wlasnie nie slyszalam takich k
                                            > omenta
                                            > > rzy, ludzie czuli powiew nowego i liczyli, ze bedzie sie zmieniac
                                            > na lepsze...
                                            > > teraz wyglada to jednak nieco inaczej.
                                            >
                                            > Ci ludzie zdążyli się już postarzeć, więc i węch nie ten. Z "wiewów" to oni ter
                                            > az raczej czują przewiewy, podwiewy, zawiewy... A i wtedy niektórzy przed powie
                                            > wami (nawet nowymi) woleli zwiewać. Poza tym te nowe powiewy już nie są wcale n
                                            > owe.


                                            Oczywiscie, ze nie... bo wraca stare... a ci ludzie nie postarzeli sie bardziej od Ciebie czy ode mnie... czas ma to do siebie, ze rozdziela po rowno smile
                                            Tannawe, problem w tym, te Projektant jest akurat mlodym czlowiekiem i on opisuje te rzeczywistosc, ktora widzi ze swojego punktu widzenia - ma prawo...
                                            • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 23:53
                                              m.maska napisała:

                                              > Oczywiscie, ze nie... bo wraca stare... a ci ludzie nie postarzeli sie bardziej
                                              > od Ciebie czy ode mnie... czas ma to do siebie, ze rozdziela po rowno smile

                                              Ludzie starzeją się różnie. smile


                                              > Tannawe, problem w tym, te Projektant jest akurat mlodym czlowiekiem i on opisu
                                              > je te rzeczywistosc, ktora widzi ze swojego punktu widzenia - ma prawo...

                                              Zgoda, ale nie można tego, co on pisze uważać za vox populi.
                                              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 01:24
                                                A czyje opinie w takim razie mialyby spelniac te role? malo jestem pod wplywem mediow, nie czytam polityki, nie czytam wyborczej, co najwyzej wybrane artykuly, nie ogladam tv, sama wybieram to co mnie interesuje, jesli co chwile natrafiam na artykuly w rodzaju: komornik wzial bezprawnie, w szpitalu odmowiono udzielenia pomocy, pijany kierowca zabil cztery osoby, dostal 8 lat, banki wykolowaly kredytobiorcow na frankach, ktorych nigdy nie kupily, Tusk obiecal Zydom wyplaty odszkodowan, sprzedano cala galaz przemyslu, politycy czerpia ze skarbu panstwa jak z prywatnej skarbonki, zadluzenie kraju rosnie - no to ja przepraszam, czym tu sie cieszyc? przeciez to trzeba bedzie kiedys oddac... Gierek tez pozyczal i zapewnial sobie spokoj spoleczny, az trzeba bylo zaczac oddawac i nagle pojawily sie kartki na wszystko.
                                                • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 12:24
                                                  m.maska napisała:

                                                  > sama wybieram to co mnie interesuje,

                                                  Właśnie o tym wczoraj pisałam: jak każdy, szukasz (niekoniecznie zdając sobie z tego sprawę) takich mediów i takich informacji, które potwierdziłyby Twoje podejrzenia lub przekonania.

                                                  > jesli co chwile natrafia
                                                  > m na artykuly w rodzaju: komornik wzial bezprawnie, w szpitalu odmowiono udziel
                                                  > enia pomocy, pijany kierowca zabil cztery osoby, dostal 8 lat, banki wykolowaly
                                                  > kredytobiorcow na frankach, ktorych nigdy nie kupily, Tusk obiecal Zydom wypla
                                                  > ty odszkodowan, sprzedano cala galaz przemyslu, politycy czerpia ze skarbu pans
                                                  > twa jak z prywatnej skarbonki, zadluzenie kraju rosnie - no to ja przepraszam,
                                                  > czym tu sie cieszyc?

                                                  Odpowiem słowami Vidavila, mam nadzieje, że nie weźmie mi tego za złe:

                                                  "Ha, i tu jest źródło Twoich że tak powiem Masko czerpania nieszczęść

                                                  Media a życie na co dzień to dwa światy niby równoległe z każdy sobie.
                                                  Media by przetrwać bazują na sensacji,"


                                                  No i to tyle w ramach post scriptum do naszej wczorajszej dyskusji. Życzę miłego week-endu.
                                              • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 02:16
                                                tan.nawe napisała:

                                                > m.maska napisała:
                                                >
                                                > > Oczywiscie, ze nie... bo wraca stare... a ci ludzie nie postarzeli sie b
                                                > ardziej
                                                > > od Ciebie czy ode mnie... czas ma to do siebie, ze rozdziela po rowno smile
                                                >
                                                > Ludzie starzeją się różnie. smile
                                                >
                                                >
                                                > > Tannawe, problem w tym, te Projektant jest akurat mlodym czlowiekiem i on
                                                > opisu
                                                > > je te rzeczywistosc, ktora widzi ze swojego punktu widzenia - ma prawo...
                                                >
                                                > Zgoda, ale nie można tego, co on pisze uważać za vox populi.

                                                Tannawe, Vidavilu jak widac mozna dyskutowac, forum ma te przewage nad zywa dyskusja np. w tv, ze kazdy moze wyrazic swoja opinie do konca i napisac to co chce wyrazic... dyskusje w tv polegaja na tym, ze wszyscy gadaja jednoczesnie i malo kto jest w stanie wychwycic o czym gadaja... to tez mnie wkurza, ten brak kultury. Na forum okazuje sie czesto, ze jesli ktos ma inne zdanie, to sie go obrzuca epitetami - a to znowu wystawia wylacznie swiadectwo tym, ktorzy po te epitety siegaja.

                                                Tannawe pisala, ze widze kraj w ktorym mieszkam na bialo a Polske na czarno... to tez nie jest tak do konca, bo nie ma takiego kraju, nie ma takiego miejsca, gdzie wszystko byloby fajne i idealne, jest jednak pewna roznica, ze tutaj nie jestem tak zupelnie bezbronna i tak, wlasciwie wiele spraw jest przewidywalnych, banki maja gwarancje panstwa, nawet gdyby doszlo do plajty. Komornik nie ma prawa odebrac dluznikowi narzedzi pracy - nie ma prawa, gdyby zrobil taki numer jak z tym rolnikiem, to przypuszczalnie sam poszedlby z torbami, gdyz wszystko, poczawszy od kosztow procesowych, po utrzymanie tej rodziny, ktorej odebral mozliwosc pracy musialby sam pokrywac a to ze taka sprawe by przegral, to gwarantowane, bo takie sa paragrafy i od tego nie ma wyjatkow w zwiazku z tym zaden by nawet nie probowal a historie z komornikami w kraju sie mnoza... tylko te ktore sa naglosnione, a ile jest takich, ktore nie sa?
                                                • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 12:07
                                                  m.maska napisała:

                                                  > Tannawe, Vidavilu jak widac mozna dyskutowac, forum ma te przewage nad zywa dys
                                                  > kusja np. w tv, ze kazdy moze wyrazic swoja opinie do konca i napisac to co chc
                                                  > e wyrazic... dyskusje w tv polegaja na tym, ze wszyscy gadaja jednoczesnie i ma
                                                  > lo kto jest w stanie wychwycic o czym gadaja...

                                                  Tu masz rację, Masko. Jednak jeszcze bardziej irytujące jest, gdy niby udzielający wywiadu gość nie odpowiada na zadawane pytania,kompetnie je ignoruje, a w zamian za to wygłasza jednym tchem tylko to, co sam chce powiedzieć, albo co mu szefostwo kazało, niejednokrotnie robiąc to tak, jakby recytował wyuczoną lekcję.

                                                  > Na forum okazuje sie czesto, ze jesli ktos ma inne zdanie, to sie go obr
                                                  > zuca epitetami - a to znowu wystawia wylacznie swiadectwo tym, ktorzy po te epi
                                                  > tety siegaja.

                                                  Znów przyznam Ci rację, z tym zastrzeżeniem jednak, że... Masko... każdy powinien najpierw i przede wszystkim uderzyć się we własne piersi. wink

                                                  > Tannawe pisala, ze widze kraj w ktorym mieszkam na bialo a Polske na czarno...
                                                  > to tez nie jest tak do konca, bo nie ma takiego kraju, nie ma takiego miejsca,
                                                  > gdzie wszystko byloby fajne i idealne, jest jednak pewna roznica, ze tutaj nie
                                                  > jestem tak zupelnie bezbronna i tak, wlasciwie wiele spraw jest przewidywalnych
                                                  > , banki maja gwarancje panstwa, nawet gdyby doszlo do plajty. Komornik nie ma p
                                                  > rawa odebrac dluznikowi narzedzi pracy

                                                  W Polsce też komornik nie ma do tego prawa, ale dla pewnej części społeczeństwa prawo jest po to, żeby je łamać albo co najmniej obchodzić. Tak jest wszędzie, w każdym kraju zawsze znajdą się tacy, którzy nawet najlepsze i najsurowsze prawo będą łamać.
                                                  Nie mów, że w Niemczech to się zdarzyć nie może i się nie zdarza, bo przy najlepszej nawet woli nikt w to nie uwierzy. Zresztą sama przyznajesz, że nie ma kraju, "gdzie wszystko byłoby fajne i idealne" smile
                                                  • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 12:36
                                                    tan.nawe napisała:

                                                    Komornik ni
                                                    > e ma p
                                                    > > rawa odebrac dluznikowi narzedzi pracy
                                                    >
                                                    > W Polsce też komornik nie ma do tego prawa


                                                    Gdyby bylo to jednoznacznie okreslone, nie byloby takich przypadkow, bo za taki numer nawet bez medialnej afery musialby beknac bez dwoch zdan a to mogloby go drogo kosztowac - wiec jakos nie wierze, ze jest taki paragraf. Pomijajac juz fakt, ze rolnik, ktoremu odebrano traktor i go sprzedano, dluznikiem nie byl, o czym doskonale wiedzial i komornik i policja... jedno i drudzy mieliby takie procesy na karku i takie kary, bo chyba jasne, ze nikt normalny nie pogodzi sie z faktem, ze go w majestacie prawa okradaja, ze tylko kompletny idiota by tego probowal.
                                                    Jest jednak pewne ale, w Polsce ludzie boja sie prawnikow, bo ich na to zwyczajnie nie stac, wiadomo, ze bedzie taki skubal frajera bez opamietania, tutaj wyglada to nieco inaczej, wiekszosc ma ubezpieczenie prawne i poza jakas symboliczna doplata wszystko inne oplaca ubezpieczenie, dlatego ryzykownym byloby dla takiego komornika ewidentnie lamac prawo.

                                                    Gegenstände, die der Erwerbstätigkeit dienen, allerdings nur, wenn der Schuldner aus seiner körperlichen oder geistigen Arbeit oder sonstigen persönlichen Leistung seinen Erwerb zieht (§ 811 Abs. 1 Nr. 5 ZPO). Z. B. ist der Computer eines Schriftstellers unpfändbar. Kapitalistische Erwerbstätigkeit ist dagegen nicht geschützt (Zimmermann, ZPO-Fallrepetitorium, 5. Aufl. 2004, Fall 495b).
                                                  • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 13:07
                                                    m.maska napisała:

                                                    > Gdyby bylo to jednoznacznie okreslone, nie byloby takich przypadkow, bo za taki
                                                    > numer nawet bez medialnej afery musialby beknac bez dwoch zdan a to mogloby go
                                                    > drogo kosztowac - wiec jakos nie wierze, ze jest taki paragraf.


                                                    Komornik może zająć nasze rachunki bankowe, ruchomości, nieruchomości, wierzytelności, wynagrodzenie za pracę. Są jednak rzeczy, które nie podlegają zajęciu przez komornika, a w razie gdyby do takiego zajęcia doszło przysługuje nam skarga na czynności komornika.

                                                    Do takich rzeczy należą:

                                                    - przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu
                                                    - zapasy żywności i opału niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny na okres jednego miesiąca
                                                    - narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne dla niego do produkcji na okres jednego tygodnia, z wyłączeniem jednak pojazdów mechanicznych
                                                    - u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę - pieniądze w kwocie, która odpowiada nie podlegającej egzekucji części płacy na czas do najbliższego terminu wypłaty, a u dłużnika nie otrzymującego stałej płacy - pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie
                                                    - przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową.

                                                    Ponadto nie podlegają egzekucji:

                                                    Ponadto nie podlegają egzekucji:

                                                    - sumy i świadczenia w naturze na pokrycie wydatków lub wyjazdów w sprawach służbowych
                                                    - sumy przyznane przez Skarb Państwa na specjalne cele (w szczególności stypendia, wsparcia), chyba że wierzytelność egzekwowana powstała w związku z urzeczywistnieniem tych celów albo z tytułu obowiązku alimentacyjnego
                                                    - prawa niezbywalne, chyba że możność ich zbycia wyłączono umową np.; służebności osobiste, prawo dożywocia
                                                    - świadczenia z ubezpieczeń osobowych oraz odszkodowania z ubezpieczeń majątkowych w wysokości trzech czwartych części tych świadczeń i odszkodowań
                                                    - świadczenia z pomocy społecznej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2009 r. Nr 175, poz. 1362, Nr 202, poz. 1551, Nr 219, poz. 1706 i Nr 221, poz. 1738)
                                                    - wierzytelności przypadające dłużnikowi z budżetu państwa lub od Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przed ukończeniem udzielania tych świadczeń, w wysokości 75% każdorazowej wypłaty
                                                    - należności wypłacone w związku ze śmiercią tytułem zapomogi lub jednorazowego zaopatrzenia pod jakąkolwiek nazwą albo z tytułu ubezpieczenia na pokrycie kosztów pogrzebu podlegają egzekucji tylko na zaspokojenie tych kosztów.

                                                    Nie podlegają egzekucji świadczenia alimentacyjne, świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe, dla sierot zupełnych oraz świadczenia z pomocy społecznej. Z wynagrodzenia za pracę komornik może zająć 3/5 wynagrodzenia na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych, zaś na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne do wysokości połowy wynagrodzenia, Przy potrącaniu sum egzekwowanych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne, wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Ograniczenie potrąceń w odniesieniu do kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę nie dotyczy jednak egzekucji świadczeń alimentacyjnych.
                                                    Co do emerytury i renty komornik może zająć do 60% jeżeli egzekwuje alimenty, na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne może zająć do 25% emerytury bądź renty.

                                                    WAŻNE: Egzekucji podlegają renty i emerytury już po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczki i innych należności z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych. Emerytury i renty są wolne od zajęcia w części odpowiadającej 50% kwoty najniższej emerytury lub renty.

                                                    Warto pamiętać o tym, że wierzyciel może w jednym wniosku wskazać kilka sposobów egzekucji przeciwko temu samemu dłużnikowi. Jeżeli jednak egzekucja z jednej części majątku dłużnika oczywiście wystarcza na zaspokojenie wierzyciela, dłużnik może żądać zawieszenia egzekucji z pozostałej części majątku.

                                                    twojeporady.onet.pl/artykuly/zobacz/685/jakich-rzeczy-nie-moze-zajac-komornik

                                                    Więcej pod linkiem:

                                                    www.google.pl/webhp?sourceid=navclient&hl=pl&ie=UTF-8&gws_rd=ssl#hl=pl&q=czy+komornik+mo%C5%BCe+zaj%C4%85%C4%87+narz%C4%99dzia+pracy
                                                    To już koniec mojego pisania, teraz już week-end i tylko real! smile
                                                  • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 14:31
                                                    tan.nawe napisała:

                                                    > m.maska napisała:
                                                    >
                                                    > > Gdyby bylo to jednoznacznie okreslone, nie byloby takich przypadkow, bo z
                                                    > a taki
                                                    > > numer nawet bez medialnej afery musialby beknac bez dwoch zdan a to mogl
                                                    > oby go
                                                    > > drogo kosztowac - wiec jakos nie wierze, ze jest taki paragraf.
                                                    >
                                                    > [i]
                                                    > Komornik może zająć nasze rachunki bankowe, ruchomości, nieruchomości, wierzyte
                                                    > lności, wynagrodzenie za pracę. Są jednak rzeczy, które nie podlegają zajęciu p
                                                    > rzez komornika, a w razie gdyby do takiego zajęcia doszło przysługuje nam skarg
                                                    > a na czynności komornika.
                                                    >
                                                    > Do takich rzeczy należą: np. np. itd.......


                                                    Jeżeli wobec takich paragrafów komornicy postępują jak im się chce i tylko nieliczni zostają pociągnięci do odpowiedzialności(często śmiesznej, jak przesiadka na inny stołek) za tak karygodne przejawy samowoli w niszczeniu ludzkiej egzystencji, to jest to dowód na to, że w tym państwie praktycznie nic nie funkcjonuje przez co istnieją wspaniałe warunki do łupienia słabszych - o czym zresztą bezustannie się czyta w polskiej prasie i widzi w programach telewizyjnych. A jednak NIC się nie zmienia na lepsze.
                                                  • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 16:30
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > w tym państwie praktycznie nic nie funkcjonu
                                                    > je przez co istnieją wspaniałe warunki do łupienia słabszych - o czym zresztą b
                                                    > ezustannie się czyta w polskiej prasie i widzi w programach telewizyjnych. A je
                                                    > dnak NIC się nie zmienia na lepsze.


                                                    Ta wnikliwa i głęboka analiza sytuacji społeczno-prawnej w Polsce wprawia w podziw, który odbiera wolę odpowiedzi, jako że byłby to akt bezcelowy i wysoce niestosowny.
                                                    Oddalam się w ciszy.

                                                    (Pisane po popołudniowym spacerze po plaży w Brzeźnie / temp. ok. 0 - 1C. opadów brak /
                                                    oraz po spożyciu posiłku regeneracyjnego.)
                            • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 21:35
                              tan.nawe napisała:

                              > al-szamanka napisała:
                              >
                              > > Ale w jednym masz rację. Jestem wyjątkowa, każdy, kto mnie pozna jest tak
                              > iego z
                              > > dania... nawet Ty big_grin
                              >
                              > Przede wszystkim ja! big_grin

                              Nie przede wszystkim. Nie znam Cię, ani Ty mnie, więc Twoje zdanie nie tylko nie robi na mnie wrażenia, ale jest mi najzupełniej obojętne... jakiekolwiek by nie było.
                              • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 21:44
                                al-szamanka napisała:


                                > Nie przede wszystkim. Nie znam Cię, ani Ty mnie, więc Twoje zdanie nie tylko ni
                                > e robi na mnie wrażenia, ale jest mi najzupełniej obojętne... jakiekolwiek by n
                                > ie było.

                                I niech tak zostanie. Tak będzie najlepiej.
                                • al-szamanka Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 22:04
                                  tan.nawe napisała:

                                  > al-szamanka napisała:
                                  >
                                  >
                                  > > Nie przede wszystkim. Nie znam Cię, ani Ty mnie, więc Twoje zdanie nie ty
                                  > lko ni
                                  > > e robi na mnie wrażenia, ale jest mi najzupełniej obojętne... jakiekolwie
                                  > k by n
                                  > > ie było.
                                  >
                                  > I niech tak zostanie. Tak będzie najlepiej.

                                  Howgh big_grin
                    • tan.nawe Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 20:34
                      m.maska napisała:

                      > No moj Boze, chcesz komus nakazac jakis punkt widzenia?

                      Mój Boże! Bynajmniej! Ja tylko pozwalam sobie mieć swój własny, z ktorego widać pepitkę.


                      > dopiero internet i codzienne informacje o tych "wspanialos
                      > ciach" otworzyly mi oczy, jak to tam sie zyje na co dzien.

                      A ja nie ogladam życia w kraju przez internet, ja tu po prostu realnie żyję. I... widzę nie biel, nie czerń, ale pepitkę.

                      P.S. No popatrz, Masko, my ze sobą rozmawiamy, a świat się nie zawala! wink


                      • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 21:20
                        Jak widzisz mozna... pod jednym wszak warunkiem, ze niekoniecznie dyskusja musi zakonczyc sie "zwyciestwem" czyli prowadzac nieczysta gra usilowanie wymuszenia na adwersarzu zmiany stanowiska...
                        Przyznaje nawet, ze z Twojego punktu widzenia moze to byc pepitka i to nie tylko czarno-biala, ale nawet kolorowa smile tym ladniej smile
      • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 23.01.15, 13:51
        Nie wypowiadam sie na temat przyczyn katastrofy smolenskiej, bo nie wiem jak bylo i im dluzej trwa to pseudo-wyjasnianie tym mnie wiadomo, ale ten balagan daje oczywiscie ogromne pole do popisu roznym teoriom spiskowym, komus chyba na tym zalezalo zeby to wszystko tak wlasnie zagmatwac.
          • m.maska Re: Stylistyczne peryferia - Matrioszka 24.01.15, 12:55
            No wiec o to chodzi, ze wszelkie matactwa w trakcie tego "dochodzenia" pozostawiaja wielkie pole do popisu takim teoriom... wiadomo, ze jak ktos kreci to ma cos do ukrycia...
            Minie piec lat i juz marne szanse sa na to zeby te samoistnie nakrecajaca sie spirale odkrecic - dopuscili do takiego stanu i pojawia sie pytanie: dlaczego?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka