czy naród jest o cokolwiek pytany?

08.02.15, 10:59
Aż słabo się robi, czytając prowokacje polskich polityków.
Krasnale nie mają o niczym pojęcia i napinają mięśnie.
Ale jak przyjdzie co do czego, to jako pierwsi zwieją na Florydę i wypną się na wszystko.
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/msz-rosj-krytykuje-polskich-politykow,513159.html
    • super.halusia Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 08.02.15, 11:11
      To bagno jest od 89 r.
    • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 08.02.15, 11:22
      al-szamanka napisała:

      > Aż słabo się robi, czytając prowokacje polskich polityków.
      > Krasnale nie mają o niczym pojęcia i napinają mięśnie.
      > Ale jak przyjdzie co do czego, to jako pierwsi zwieją na Florydę i wypną się na
      > wszystko.
      > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/msz-rosj-krytykuje-polskich-politykow,513159.html
      >

      Politycy? to jest zwykla bezmyslna swolocz, no ale skoro 52% popoiera tego kandydata na prezydenta, to teraz powinna juz wiedziec do czego zmierza... to chyba logiczne? jesli ta partia doprowadzila kraj do takiego stanu w jjakim jest, teraz pozostaje juz tylko kolejny rozbior... z jednaj strony Rosja, z drugiej EU popros o zwrot zaciagniety dlugow, panstwo sie podzieli i juz ci pozal sie Boze politycy spokojnie zabiora sie i wyjada, panstwo bez tozsamoscinie bedzie zadnego bydlaka rozliczac.
      • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 08.02.15, 11:49
        Zaden z krajow zachodnich nie ma tak dennych politykow, zaden z krajow zachodnich, ktorzy siedza duzo bezpieczniej nie wyrywa sie przed szereg, nie wyglupia sie... ten rzad jest w stanie oplakanym ale potrzebuja jak powietrza jakiejs zewnetrznej rozroby zeby odwrocic uwage opinii publicznej i wskazac innego winnego za te cala katastrofe...
        • darima_ka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 08.02.15, 11:54
          m.maska napisała:

          > Zaden z krajow zachodnich nie ma tak dennych politykow, zaden z krajow zachodni
          > ch, ktorzy siedza duzo bezpieczniej nie wyrywa sie przed szereg, nie wyglupia s
          > ie... ten rzad jest w stanie oplakanym ale potrzebuja jak powietrza jakiejs zew
          > netrznej rozroby zeby odwrocic uwage opinii publicznej i wskazac innego winnego
          > za te cala katastrofe...


          Dokładnie,od początku tego konfliktu na Ukrainie to pisałam.
    • darima_ka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 08.02.15, 11:53
      Szlak mnie trafia jak nasze kacyki zawsze wychodzą przed szereg.
      A skutki tego dla nas mogą być opłakane.
      Zresztą nikt z nami się nie liczy,czego dowodem rozmowy Merkel.Hollande,Poroszenko
      bez Polski!!
      • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 08.02.15, 12:48
        Polska? jest wylacznie pionkiem na mapie Europy...
        • leziox Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 10:57
          Jak to już kiedyś mówiłem - im dalej na wschód, tym gorzej.
          A w bananowych republikach mają na dodatek cieplej.
      • al-szamanka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 12:33
        darima_ka napisała:

        > Szlak mnie trafia jak nasze kacyki zawsze wychodzą przed szereg.
        > A skutki tego dla nas mogą być opłakane.
        > Zresztą nikt z nami się nie liczy,czego dowodem rozmowy Merkel.Hollande,Porosze
        > nko
        > bez Polski!!


        To tez, ale myślę, że przede wszystkim nie mają zaufania do polskich polityków. Wiedzą, że to ludzie nie posiadający najmniejszego wyczucia, poza tym ich zwyczaj obszczekiwania (jak kundelki) rottweilera nigdy nic dobrego nie przyniósł.
        • klara_izydor Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:02
          al-szamanka napisała:

          > To tez, ale myślę, że przede wszystkim nie mają zaufania do polskich polityków.
          > Wiedzą, że to ludzie nie posiadający najmniejszego wyczucia, poza tym ich zwyc
          > zaj obszczekiwania (jak kundelki) rottweilera nigdy nic dobrego nie przyniósł.
          >
          Gdyby wszyscy tak myśleli - nadal bylibyśmy w Układzie Warszawskim,bo - "niedźwiedzia nie warto drażnić".
          • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:11
            klara_izydor napisała:

            > Gdyby wszyscy tak myśleli - nadal bylibyśmy w Układzie Warszawskim,bo - "niedźw
            > iedzia nie warto drażnić".

            ...to znaczy co? teraz jestesmy w UE i nasza rola jest identyczna jak wtedy uncertain
            • klara_izydor Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:43
              m.maska napisała:

              > klara_izydor napisała:
              >
              > > Gdyby wszyscy tak myśleli - nadal bylibyśmy w Układzie Warszawskim,bo - "
              > niedźw
              > > iedzia nie warto drażnić".
              >
              > ...to znaczy co? teraz jestesmy w UE i nasza rola jest identyczna jak wtedy uncertain
              Mnie,moim krewnym i znajomym - żyje się dużo lepiej - długo by wymieniać dlaczego smile
              • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:53
                klara_izydor napisała:

                > m.maska napisała:
                >
                > > klara_izydor napisała:
                > >
                > > > Gdyby wszyscy tak myśleli - nadal bylibyśmy w Układzie Warszawskim,
                > bo - "
                > > niedźw
                > > > iedzia nie warto drażnić".
                > >
                > > ...to znaczy co? teraz jestesmy w UE i nasza rola jest identyczna jak wte
                > dy uncertain
                > Mnie,moim krewnym i znajomym - żyje się dużo lepiej - długo by wymieniać dlacze
                > go smile

                w to nie watpie akurat...
                • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:54
                  a po nas chocby i potop... to czy Polska istnieje juz tylko teoretycznie, to Ci akurat zwisa...
                  • al-szamanka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:59
                    m.maska napisała:

                    > a po nas chocby i potop... to czy Polska istnieje juz tylko teoretycznie, to Ci
                    > akurat zwisa...


                    A mnie nie zwisa, pomimo że w Polsce nie mieszkam. Ale jest to kraj, w którym się urodziłam, kraj, gdzie spędziłam młodość.
                    Zawsze marzyłam, aby wykorzystał swój potencjał... i po prostu istniał jako prawdziwa ojczyzna wszystkich swoich obywateli.
                    A tu nawet polityk wie, że to wszystko teoretycznie. Aż strach i żal.
                    • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 15:31
                      Jesli ma sie do wlasnego kraju stosunek typowo konsumpcyjny, to mozna powiedziec: mnie jest dobrze, a co mnie obchodzi czy: wszystko sprzedane, nadmiar burakow cukrowych i zadnej cukrowni, ktora to przerobi, bo sprzedane, bogactwa naturalne - sprzedane (miedz, wegiel, jeszcze nie do konca, ale to tylko kwestia czasu), przemysl stoczniowy - nie istnieje, nawet krowy musza sie podporzadkowac i dawac mniej mleka... a co mi tam: mnie jest dobrze i to wystarczy, a co potem? a to mnie juz nie bedzie, nie moja broszka. A jesli za kilka lat wierzyciele wystawia rachunek, to tez mi to zwisa, zwisa mi tez czy lasy panstwowe zostana sprzedane i przerobione na meble i papier... najwazniejsze, ze mnie jest dobrze... mozna i tak... ale jak moja mama powtarza, moj dziadek wrocil do kraju na wezwanie gen.Hallera - wrocil po smierc, zeby walczyc o wolna Polske - oczywiscie mozesz powiedziec Klaro, ze Polska jest wolna, teoretycznie nawet tak... tylko czy wolnym jest czlowiek, ktory ma kredytow po kokardke, bo to akurat rozdaja, ktory idzie spac i mysli o jutrze, o tym, ze ten kredyt podcina mu skrzydla, odbiera chec do zycia? na razie... poczekajmy kiedy UE poprosi o zwrot tych wszystkich kredytow... w Niemczech juz sie podnosza glosy, zeby Grecji dalej nie dawac, niech sprzedadza swoje wyspy.
                      Poczekamy... Tobie i tak bedzie dobrze - w to nie watpie.
                      • klara_izydor Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 17:41
                        To zasługa mojego Ojca,który powiedział 40 lat temu - studiuj medycynę,bo lekarze zawsze będą potrzebni.
                        Oby sił starczyło.
                        • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 18:22
                          W czym zasluga? ze jestes zainteresowana tym, zeby Tobie bylo dobrze? niestety wszyscy nie moga byc lekarzami, bo wtedy nie bylibyscie potrzebni... a przyznasz, ze nie tylko lekarze powinni miec prawo do godziwego zycia.
                          Wiesz dlaczego w Niemczech nie tak dawnno podniesiono minimalnaa stawke godzinowa? zeby przepasc miedzy dobrze sytuowanymi a tym o najnizszym uposazeniu nie byla tak wielka - bo to do niczego dobrego nie prowadzi...
                          • klara_izydor Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 18:36
                            m.maska napisała:

                            > W czym zasluga? ze jestes zainteresowana tym, zeby Tobie bylo dobrze? niestety
                            > wszyscy nie moga byc lekarzami, bo wtedy nie bylibyscie potrzebni... a przyznas
                            > z, ze nie tylko lekarze powinni miec prawo do godziwego zycia.
                            > Wiesz dlaczego w Niemczech nie tak dawnno podniesiono minimalnaa stawke godzino
                            > wa? zeby przepasc miedzy dobrze sytuowanymi a tym o najnizszym uposazeniu nie b
                            > yla tak wielka - bo to do niczego dobrego nie prowadzi...
                            Co Ty wiesz o pracy lekarza?
                            Codziennie w drodze do pracy staram się nastawić pozytywnie.Żeby pomóc pacjentom nie tylko lekami,ale i dobrym słowem.
                            Widzę,że z wiekiem łagodnieję i nawet absurdalne przepisy NFZ i MZ przyjmuję spokojniej.
                            Robię swoje i mam pewność,że nowy minister uwali nowe,bezsensowne ustawy.
                            A poza tym - pokaż mi kraj,gdzie lekarze nie należą do elity finansowej kraju?
                            • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 19:48
                              klara_izydor napisała:


                              > Co Ty wiesz o pracy lekarza?

                              Dostatecznie duzo, bo mam i w rodzinie i wsrod przyjaciol lekarzy...

                              > Codziennie w drodze do pracy staram się nastawić pozytywnie.Żeby pomóc pacjento
                              > m nie tylko lekami,ale i dobrym słowem.
                              > Widzę,że z wiekiem łagodnieję i nawet absurdalne przepisy NFZ i MZ przyjmuję sp
                              > okojniej.
                              > Robię swoje i mam pewność,że nowy minister uwali nowe,bezsensowne ustawy.
                              > A poza tym - pokaż mi kraj,gdzie lekarze nie należą do elity finansowej kraju?

                              dlatego nie moge sie nadziwic, ze nieustannie stawiasz siebie za przyklad... "mnie jest lepiej"... a co z reszta? z tymi, ktorzy do "elity" nie naleza? ale chcesz sie ubrac - wiec potrzebni krawcy, chcesz zjesc - wiec potrzebni ci, ktorzy te zywnosc produkuja, chcesz jechac na urlop, chcesz isc na zakupy... musi ktos usiasc w kasie - uwazasz, ze oni nie maja prawa do godnego zycia? tylko lekarze maja takie prawo?
                            • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 19:55
                              klara_izydor napisała:

                              > Co Ty wiesz o pracy lekarza?

                              A tak nawiasem mowiac, to Twoje zadowolenie sprowadza sie jak z tego wynika, wylacznie do zadowolenia pod wzgledem finansowym... znam te relacje z pierwszej reki... podobnie jak Ty, znajomi lekarze(w Polsce) - zadowoleni(finansowo) poza tym wsciekli... relacja: teraz trace mase czasu na wypelnianie bzdurnych formularzy, nikomu niepotrzebnych, ktorych nikt nie czyta, ale musza byc wypelnione - pol godziny na to trace... kiedys tego nie bylo.
                              Finansowe zadowolenie... czy naprawde wszystko mozna kupic? jak sie czujesz, kiedy wypisujesz recepte a ktos Ci powie: pani doktor ale mnie nie stac na wykupienie tej recepty - ile razy to slyszysz? oczywiscie, ze nie kazdy sie do tego przyzna, ale ilu/ile jest takich?
                              • klara_izydor Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 20:21
                                Masko,od wczoraj mam 59 lat.
                                Wiem,że muszę zacząć o siebie dbać,żeby sił starczyło mi przynajmniej na 10 lat pracy.
                                Zmieniam sposób reagowania na różne głupoty systemu.Staram się wykonywać swoją pracę najlepiej,jak tylko mogę i za możliwie najlepsze pieniądze.
                                P.S.Od marca będę miała w gabinecie kasę fiskalną i skończą się wizyty za darmo i pół darmo.To już nie ja będę decydować o cenie.W końcu - prowadzę działalność gospodarczą,więc jestem biznesmenem,chociaż minister zdrowia chciałby widzieć we mnie służbę wink
                                • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 20:41
                                  klara_izydor napisała:

                                  > Masko,od wczoraj mam 59 lat.
                                  > Wiem,że muszę zacząć o siebie dbać,żeby sił starczyło mi przynajmniej na 10 lat
                                  > pracy.
                                  > Zmieniam sposób reagowania na różne głupoty systemu.Staram się wykonywać swoją
                                  > pracę najlepiej,jak tylko mogę i za możliwie najlepsze pieniądze.
                                  > P.S.Od marca będę miała w gabinecie kasę fiskalną i skończą się wizyty za darmo
                                  > i pół darmo.To już nie ja będę decydować o cenie.W końcu - prowadzę działalnoś
                                  > ć gospodarczą,więc jestem biznesmenem,chociaż minister zdrowia chciałby widzieć
                                  > we mnie służbę wink

                                  Klaro ja Tobie nie odmawiam prawa do zarabiania pieniedzy, bo rozumiem, ze to jest dla Ciebie najwazniejsze... ale Ty nie masz prawa odmawiac innym prawa do godnego zycia, a zdaje sie, ze jesli Tobie "jest dobrze" to juz wyjasnia sprawe, ze w ogole jest dobrze - a tak nie jest... to, ze Ciebie stac akurat na kolorowe paciorki, to nie znaczy, ze inni koniecznie chcieliby miec te paciorki, byc moze potrzebuja zwyczajnie na bulke dla dziecka...
                            • al-szamanka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 20:15
                              klara_izydor napisała:

                              > Codziennie w drodze do pracy staram się nastawić pozytywnie.Żeby pomóc pacjento
                              > m nie tylko lekami,ale i dobrym słowem.
                              > Widzę,że z wiekiem łagodnieję i nawet absurdalne przepisy NFZ i MZ przyjmuję sp
                              > okojniej.
                              > Robię swoje i mam pewność,że nowy minister uwali nowe,bezsensowne ustawy.
                              > A poza tym - pokaż mi kraj,gdzie lekarze nie należą do elity finansowej kraju?


                              Nie mam nic przeciwko, aby lekarze byli elitą finansową... ale dlaczego akurat w Polsce między zarobkami lekarzy i innymi zawodami jest tak ogromna przepaść. Dlaczego tylko oni mogą powiedzieć: a mnie jest dobrze.
                              A jak ma żyć zwykła pracownica sklepu?
                          • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 18:39
                            i nie wzbudza w Tobie Klaro niepokoju nawet fakt, ze minister tego rzadu, B.Sienkiewicz, ktory chyba mial najlepsze info, mowil prywatnie o Polsce, ze "istnieje tylko teoretycznie, ze to tylko ch.. dupa i kamieni kupa"? to powinno kazdego normalnego czlowieka przerazac, tym bardziej, ze to bylo tylko prywatnie powiedziane, bo dla gawiedzi to oni maja oczywiscie same optymistyczne informacje... chociaz doskonale wiedza w jakim kierunku ten kraj zmierza...
          • al-szamanka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:29
            klara_izydor napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > To tez, ale myślę, że przede wszystkim nie mają zaufania do polskich poli
            > tyków.
            > > Wiedzą, że to ludzie nie posiadający najmniejszego wyczucia, poza tym ic
            > h zwyc
            > > zaj obszczekiwania (jak kundelki) rottweilera nigdy nic dobrego nie przyn
            > iósł.
            > >
            > Gdyby wszyscy tak myśleli - nadal bylibyśmy w Układzie Warszawskim,bo - "niedźw
            > iedzia nie warto drażnić".


            Chyba nie myślisz poważnie, Klaro, że wtedy Polska tak się postawiła, że aż niedźwiedź się przestraszył i nie zareagował big_grin
            • m.maska Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 13:34
              al-szamanka napisała:

              > Chyba nie myślisz poważnie, Klaro, że wtedy Polska tak się postawiła, że
              > aż niedźwiedź się przestraszył i nie zareagował big_grin

              hahaha.... poszedl do gawry ze strachu i przespal najgorszy czas... smile
    • darima_ka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 19:32
      al-szamanka napisała:

      > Aż słabo się robi, czytając prowokacje polskich polityków.
      > Krasnale nie mają o niczym pojęcia i napinają mięśnie.
      > Ale jak przyjdzie co do czego, to jako pierwsi zwieją na Florydę i wypną się na
      > wszystko.
      > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/msz-rosj-krytykuje-polskich-politykow,513159.html
      >

      Naród nie jest o nic pytany,chyba nigdzie na świecie.
      To politycy decydują za naród.
      Dobrze jak sie trafią mądrzy,to podejmuja mądre decyzje.
      • al-szamanka Re: czy naród jest o cokolwiek pytany? 09.02.15, 20:25
        darima_ka napisała:

        > al-szamanka napisała:
        >
        > > Aż słabo się robi, czytając prowokacje polskich polityków.
        > > Krasnale nie mają o niczym pojęcia i napinają mięśnie.
        > > Ale jak przyjdzie co do czego, to jako pierwsi zwieją na Florydę i wypną
        > się na
        > > wszystko.
        > > www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/msz-rosj-krytykuje-polskich-politykow,513159.html
        > >
        >
        > Naród nie jest o nic pytany,chyba nigdzie na świecie.

        > To politycy decydują za naród.
        > Dobrze jak sie trafią mądrzy,to podejmuja mądre decyzje.


        W Szwajcarii i Liechtensteinie tak. Praktykują tam demokrację bezpośrednią.
Pełna wersja