Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, hehehe

19.02.15, 21:10
"Rolnik Radosław Zaremba, któremu z gospodarstwa w Kulanach na Mazowszu komornik z Łodzi zabrał ciągnik, od poniedziałku cieszy się nową maszyną. Jednak nie dostarczył jej nieuczciwy komornik, lecz prywatna firma. Pożyczyła ona Zarembie maszynę do czasu zakończenia procesu z komornikiem"

www.fakt.pl/wydarzenia/prywatna-firma-pomogla-rolnikowi-ktorego-zlicytowal-komornik,artykuly,524737.html
a o ile znamy polskie bezprawie, proces z komornikiem, ktory nagle okazal sie asesorem moze potrwac np. 8 lat, tak dlugo jak dlugo przetrzymywali niewinnego czlowieka w psychiatryku...
    • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:14
      Wiesz Sorelina jaka jest roznica miedzy "pozyczyla" a "zwrocila"? wyplacila odszkodowanie? ukarala sprawce? pozyczone trzeba oddac a po oddaniu nadal nie ma sie NIC... wiec jaka ta oliwa(panstwowa) sprawiedliwa? skoro pozyczyla mu ten ciagnik prywatna firma, a gdzie panstwo mialo tu swoj udzial? to "sprawiedliwe" panstwo wg Ciebie oczywiscie?
      • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:16
        Osmieszasz sie, popierajac swoje wypowiedzi takimi watpliwymi faktami... to swiadczy wylacznie znowu o ludziach dobrej woli a panstwo? a wymiar sprawiedliwosci? oni maja to w doooooooooopie.
        • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:23
          Asesor zostal zwolniony? a co z policjantami, ktorzy brali udzial w tej akcji i tez doskonale wiedzieli, ze biora udzial w KRADZIEZY... funkcjonariusze, ktorzy powinni bronic obywatela...
          Trudno o bardziej dobitne dowody na panujace bezprawie - odebranie komukolwiek srodkow produkcji, nawet dluznikowi tutaj skutkowaloby natychmiastowym ukaraniem sprawcy... bo taki czlowiek poszedlby po zapomoge, ktora by mu sie nalezala i to Arbeitsamt, Sozialamt albo jeszcze inny Amt zadbalby o jego interesy.
    • darima_ka Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:18
      m.maska napisała:

      > "Rolnik Radosław Zaremba, któremu z gospodarstwa w Kulanach na Mazowszu komorni
      > k z Łodzi zabrał ciągnik, od poniedziałku cieszy się nową maszyną. Jednak nie d
      > ostarczył jej nieuczciwy komornik, lecz prywatna firma. Pożyczyła ona Za
      > rembie maszynę do czasu zakończenia procesu z komornikiem"
      >
      > www.fakt.pl/wydarzenia/prywatna-firma-pomogla-rolnikowi-ktorego-zlicytowal-komornik,artykuly,524737.html
      > a o ile znamy polskie bezprawie, proces z komornikiem, ktory nagle okazal sie a
      > sesorem moze potrwac np. 8 lat, tak dlugo jak dlugo przetrzymywali niewinnego c
      > zlowieka w psychiatryku...


      No tak,bo ów asesor nagle się rozchorował i pewnie dłuuuugo będzie chorował,
      póki gnoił ludzi ,to zdrowy był!
      • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:24
        Jakas dziwna historia z tym komornikiem, bo caly czas byl to komornik a teraz nagle sie okazalo, ze nie komornik tylko asesor...
        • al-szamanka Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:39
          m.maska napisała:

          > Jakas dziwna historia z tym komornikiem, bo caly czas byl to komornik a teraz n
          > agle sie okazalo, ze nie komornik tylko asesor...

          Bo potem krążyła wersja, że komornik kazał te sprawę załatwić asesorowi, o którym na początku ani słowa nie było. Jak zwykle, przerzucanie z jednego na drugiego, a w końcu okaże się, że to żaden z nich tylko sam rolnik komornikowi ciągnik podarował.
          • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 21:51
            A Sorelina powinna wziac pod uwage, ze o ile jej malzonek wniosl sprawe do sadu przeciw AL i przeciwko mnie i do tej pory sie nic nie ruszylo to co ona sobie mysli, jak dlugo ten rolnik bedzie czekal na zwrot tego ciagnika? pewnie rownie dlugo jak my czekamy na te pozwy wscieknietego... w panstwie prawa mialaby juz przynajmniej pierwsze pismo a po trzech latach nastapiloby juz przedawnienie... skoro sprawa nie zdolala sie nawet rozpoczac...big_grinbig_grinbig_grin no bezprawie szaleje...
            • al-szamanka Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 22:02
              m.maska napisała:

              > A Sorelina powinna wziac pod uwage, ze o ile jej malzonek wniosl sprawe do sadu
              > przeciw AL i przeciwko mnie i do tej pory sie nic nie ruszylo to co ona sobie
              > mysli, jak dlugo ten rolnik bedzie czekal na zwrot tego ciagnika?
              pewnie rownie
              > dlugo jak my czekamy na te pozwy wscieknietego... w panstwie prawa mialaby juz
              > przynajmniej pierwsze pismo a po trzech latach nastapiloby juz przedawnienie..
              > . skoro sprawa nie zdolala sie nawet rozpoczac...big_grinbig_grinbig_grin no bezprawie szaleje...


              Hahaha, w końcu powinnyśmy być przeszczęśliwe, że to państwo bezprawia tak bardzo leni się w naszym przypadku... że aż do przedawnienia dochodzi.
              A ja nie chcę!
              W końcu chcę się dowiedzieć za jakie straszliwe przestępstwa wściekły podał mnie do sądu, przecież miałam się wg niego kajać, padając publicznie bardzo nisko, bo do jego kolanek.
              • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 22:09
                No ja bardzo ubolewam nad faktem, ze wciaz nie mam zadnego pozwu, nie stac go na to wytoczenie sprawy z powodztwa cywilnego? shock bylaby atrakcja na forum jak sie patrzy... moznaby nagrywac to wszystko a potem umieszczac na you tube - niech sie i inni zabawia... w koncu moglybysmy pojechac do Lodzi, obejrzec te przeslawna Piotrkowska(odrestaurowany zabytek w koncu z zapedami na miejsce na liscie UNESCO)... bylaby okazja, raz na cudzy koszt... big_grin
                • al-szamanka Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 22:19
                  m.maska napisała:

                  > No ja bardzo ubolewam nad faktem, ze wciaz nie mam zadnego pozwu, nie stac go n
                  > a to wytoczenie sprawy z powodztwa cywilnego?


                  Na pewno stać, to bogaty człowiek.

                  >shock bylaby atrakcja na forum jak s
                  > ie patrzy... moznaby nagrywac to wszystko a potem umieszczac na you tube - niec
                  > h sie i inni zabawia
                  ...


                  Przykre, że tej zabawy ciągle nie ma. Poza tym lubiłabym zeznawać popatrując na wściekłego, nawet bym się poświeciła i nałożyła specjalnie na tę okazję buty na wysokim obcasie big_grin
                  • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 19.02.15, 22:47
                    al-szamanka napisała:

                    > Przykre, że tej zabawy ciągle nie ma. Poza tym lubiłabym zeznawać popatrując na
                    > wściekłego, nawet bym się poświeciła i nałożyła specjalnie na tę okazję buty n
                    > a wysokim obcasie big_grin


                    ja tez, ja tez big_grin
    • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 20.02.15, 12:59
      I wizerunek wcale sie nie poprawil... wrecz przeciwnie.
    • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 06.03.15, 13:54
      Ta.... to sie nazywa sprawiedliwosc po polsku... ale jak sie nie zna niczego innego to to jest sprawiedliwa oliwa "panstwowa"...

      www.tvp.info/19132670/nie-dosyc-ze-zostalem-okradziony-to-ktos-za-mna-chodzi
      • al-szamanka Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 06.03.15, 20:21
        m.maska napisała:

        > Ta.... to sie nazywa sprawiedliwosc po polsku... ale jak sie nie zna niczego in
        > nego to to jest sprawiedliwa oliwa "panstwowa"...
        >
        > www.tvp.info/19132670/nie-dosyc-ze-zostalem-okradziony-to-ktos-za-mna-chodzi

        Ha:
        "W połowie lutego jedna z firm użyczyła rolnikowi ciągnik, dzięki czemu może wykonywać niezbędne prace w polu"

        A sorelinka tak się zachwycała jakie to państwo dobre i sprawiedliwe.
        Nie państwo, sorelinko, ktoś się po prostu zlitował, państwo ma takie przypadki bardzo głęboko...
        • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 06.03.15, 20:27
          A czego sie spodziewalas? ze odszczeka? podobnie jak ten jej lekarzyna nie odszczekal, ze jednak Wieden jest niemieckojezyczny, tylko dalej tkwi w niewiedzy.... hahaha... najnowsze haslo propagandy sukcesu...Polska jest czwartym krajem w ktorym kobiety maja najlepsze warunki do pracy.... nie mooooooooge i kto to publikuje? tvn24 - stacja przez ktora wlasnie przewala sie aferea o molestowanie.... czyzby najwygodniejsze lozka tam byly, przez ktore kobiety moga przejsc?
          • m.maska Re: Soooooooooooorelina... sprawiedliwa oliwa, he 06.03.15, 20:28
            ach nie, ponoc maja najlepsze warunki do rodzenia dzieci... a wlasciwie najlepsze urlopy macierzynskie... no to dlaczego tak malo tych dzieci rodza? powinny nieustannie byc w ciazy, zeby wykorzystac takie "wspaniale" warunki...
        • m.maska A karlutka... 06.03.15, 20:43
          ta znowu chce komus wmowic, ze biale jest biale... wmowic? hehehe.... wmawiac to moze swoim, ludzie myslacy niczego nie dadza sobie wmowic... zwlaszcza przez karlutke...
          • al-szamanka Re: A karlutka... 06.03.15, 21:03
            m.maska napisała:

            > ta znowu chce komus wmowic, ze biale jest biale... wmowic? hehehe
            > .... wmawiac to moze swoim, ludzie myslacy niczego nie dadza sobie wmowic
            > ]... zwlaszcza przez karlutke...


            I właśnie tu oliwa wychodzi na wierzch - karlutka oficjalnie się przyznaje, że wmawia.
            Oczywiście nie wie, że wmawianie komuś czegokolwiek ma bardzo nieprzyjemne zabarwienie i świadczy przede wszystkim o tym kimś, kto komuś narzuca na siłę swoje zdanie, a nieprzyjęcie wmawiania uznaje za głupotę.
            • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 21:06
              a kto sobie wmowic nie da to go karlutka zgnoi... bo karlutka wie lepiej i ma patent na jedynie sluszna racje... swoja racje
              • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 21:10
                A ja jakos tak juz mam, ze jesli adwersarz zaczyna uzywac bluzgotow i epitetow staje sie w moich oczach zalosny, pokazuje swoja niemoc i zlosc, w koncu pojawiaja sie capsloki, ktore zastepuja wrzask... przypomina to wtedy te telewizyjne pyskowki, kiedy to jeden drugiego probuje zakrzyczec... ale dobrze sie to oglada z perspektywy big_grin
          • tan.nawe Re: A karlutka... 06.03.15, 21:47
            m.maska napisała:

            > ta znowu chce komus wmowic, ze biale jest biale... wmowic? hehehe
            > .... wmawiac to moze swoim, ludzie myslacy niczego nie dadza sobie wmowic
            > ]... zwlaszcza przez karlutke...
            Jako człowiek głęboko myślący - kobieta myśląca - Maseczko, na pewno nie dasz sobie wmówić, że białe jest białe! big_grin
            • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 21:59
              tan.nawe napisała:

              > Jako człowiek głęboko myślący - kobieta myśląca - Maseczko, na pewno nie dasz
              > sobie wmówić, że białe jest białe! big_grin

              tak po prawdzie to ja sobie w ogole nie dam niczego wmowic... a juz zwlaszcza przez taka karlutke, kim ona jest zeby komukolwiek cokolwiek wmawiac?...
              • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 22:04
                widzisz Tannawe smile byla ogolnoswiatowa dyskusja na temat kolorow sukienki... swiat sie podzielil... AL widziala ja czarno-niebieska i wcale nie probowala mi wmawiac, ze ona taka jest, mimo, ze rzeczywiscie taka byla, ale ja widze ja bialo-zlota... i kazdy pozostaje przy swoim - na tym polega kultura dyskusji...

                forum.gazeta.pl/forum/w,101385,156823759,156823759,Bialo_zlota_czy_czarno_niebieska_.html
                • tan.nawe Re: A karlutka... 06.03.15, 22:17
                  Kulturalnie Ci powiem, Masko: masz przywidzenia. A to Ci ktoś coś wmawia, a to epitetami obrzuca, a to bluzga... Weź się ogarnij, dziewczyno!
                  • m.maska Re: A karlutka... 07.03.15, 11:36
                    tan.nawe napisała:

                    > Kulturalnie Ci powiem, Masko: masz przywidzenia. A to Ci ktoś coś wmawia, a to
                    > epitetami obrzuca, a to bluzga... Weź się ogarnij, dziewczyno!

                    Tannawe, a gdziez ja napisalam, ze ktos mnie cos wmawia? ja tylko powtorzylam to co stwierdzila karlutka, ktora sama pisze, ze probuje komus wmawiac, ze biale jest biale a ci nie daja sobie tego wmowic... niech dalej zaklina rzeczywistosc big_grin moze niektorym przydalby sie w koncu urlop..., po tylu latach...
                    • tan.nawe Re: A karlutka... 07.03.15, 12:27
                      m.maska napisała:

                      > Tannawe, a gdziez ja napisalam, ze ktos mnie cos wmawia? ja tylko powtorzylam t
                      > o co stwierdzila karlutka, ktora sama pisze, ze probuje komus wmawiac, ze biale
                      > jest biale a ci nie daja sobie tego wmowic... niech dalej zaklina rzeczywistos
                      > c big_grin moze niektorym przydalby sie w koncu urlop..., po tylu latach...


                      m.maska 06.03.15, 21:59

                      tan.nawe napisała:

                      > Jako człowiek głęboko myślący - kobieta myśląca - Maseczko, na pewno nie dasz
                      > sobie wmówić, że białe jest białe! big_grin

                      tak po prawdzie to ja sobie w ogole nie dam niczego wmowic... a juz zwlaszcza przez taka karlutke, kim ona jest zeby komukolwiek cokolwiek wmawiac?...
                      • m.maska Re: A karlutka... 07.03.15, 12:46
                        tan.nawe napisała:

                        > m.maska napisała:

                        > > Tannawe, a gdziez ja napisalam, ze ktos mnie cos wmawia? ja tylko
                        > powtorzylam t
                        > > o co stwierdzila karlutka, ktora sama pisze, ze probuje komus wmawiac, ze
                        > biale
                        > > jest biale a ci nie daja sobie tego wmowic... niech dalej zaklina rzeczy
                        > wistos
                        > > c big_grin moze niektorym przydalby sie w koncu urlop..., po tylu latach...


                        > m.maska 06.03.15, 21:59

                        > tan.nawe napisała:
                        >
                        > > Jako człowiek głęboko myślący - kobieta myśląca - Maseczko, na pewno nie
                        > dasz
                        > > sobie wmówić, że białe jest białe! big_grin

                        > tak po prawdzie to ja sobie w ogole nie dam niczego wmowic... a juz zwlaszcza
                        > przez taka karlutke, kim ona jest zeby komukolwiek cokolwiek wmawiac?...
                        >
                        • tan.nawe Re: A karlutka... 07.03.15, 13:15
                          Masko, ja jestem bardzo nieskomplikowana i mało rozumiem. Ale wmawiam wszystkim i sobie samej, że jest odwrotnie. smile
                          • m.maska Re: A karlutka... 07.03.15, 13:26
                            tan.nawe napisała:

                            > Masko, ja jestem bardzo nieskomplikowana i mało rozumiem. Ale wmawiam wszystkim
                            > i sobie samej, że jest odwrotnie. smile

                            Wmawiac mozesz, Twoja wolna wola... tylko czy sobie ktokolwiek da wmowic cokolwiek, to juz jego wola... rozumny mysli sam, nierozumny pozwala zeby inni mysleli za niego... na tym bazuja media, w ten sposob ksztaltuja opinie publiczna, wmawiajac tym, ktorym sie myslec nie chce, wiele roznych bzdur...
                            • tan.nawe Re: A karlutka... 07.03.15, 13:50
                              Z tego co widać, Masko, Twoje niezależne kształtują myślenie wyłącznie myślące media.
                              • tan.nawe Re: A karlutka... 07.03.15, 13:55
                                Przepraszam za pomyłkę. Powtórzę post: Z tego, co widać, Twoje niezależne myślenie kształtują wyłącznie niezależne i myślące media. wink
                                • m.maska Re: A karlutka... 07.03.15, 14:00
                                  tan.nawe napisała:

                                  > Przepraszam za pomyłkę. Powtórzę post: Z tego, co widać, Twoje ni
                                  > ezależne myślenie kształtują wyłącznie niezależne i myślące media. wink

                                  A to juz Twoje wnioski... ja tego nie napisalam... big_grinbig_grinbig_grin
                                  • tan.nawe Re: A karlutka... 07.03.15, 14:15
                                    m.maska napisała:

                                    > A to juz Twoje wnioski... ja tego nie napisalam... big_grinbig_grinbig_grin

                                    No cóż... staram się myśleć niezależnie smile
                                    • m.maska Re: A karlutka... 07.03.15, 14:31
                                      tan.nawe napisała:

                                      > m.maska napisała:
                                      >
                                      > > A to juz Twoje wnioski... ja tego nie napisalam... big_grinbig_grinbig_grin
                                      >
                                      > No cóż... staram się myśleć niezależnie smile

                                      Tannawe, wolno Ci... ja nikomu niczego wmawiac nie zamierzam, bo... nie chce mi sie i jest mi to tak naprawde obojetnne, co kto mysli...
                                      • m.maska Re: A karlutka... 07.03.15, 14:34
                                        m.maska napisała:

                                        > tan.nawe napisała:
                                        >
                                        > > m.maska napisała:
                                        > >
                                        > > > A to juz Twoje wnioski... ja tego nie napisalam... big_grinbig_grinbig_grin
                                        > >
                                        > > No cóż... staram się myśleć niezależnie smile
                                        >
                                        > Tannawe, wolno Ci... ja nikomu niczego wmawiac nie zamierzam, bo... nie
                                        > chce mi sie i jest mi to tak naprawde obojetnne, co kto mysli...

                                        obojetne mialo byc a nie chce kasowac, zeby poprawiac, zebys znowu nie sugerowala, ze cos kasuje... bo wiem, ze szybka jestes w odpowiedziach... niestety ten moj nowy/juz nie nowy komp, ma tak "wrazliwa" klawiature, ze niekiedy wbija mi litery podwojnie...
                          • al-szamanka Re: A karlutka... 07.03.15, 14:33
                            tan.nawe napisała:

                            > Masko, ja jestem bardzo nieskomplikowana i mało rozumiem. Ale wmawiam wszystkim
                            > i sobie samej, że jest odwrotnie. smile

                            Tannawe, nie przyznawaj się do tego tak publicznie, dużo ludzi nas czyta.
                            • al-szamanka Re: A karlutka... 07.03.15, 14:37
                              al-szamanka napisała:

                              > tan.nawe napisała:
                              >
                              > > Masko, ja jestem bardzo nieskomplikowana i mało rozumiem. Ale wmaw
                              > iam wszystkim
                              > > i sobie samej, że jest odwrotnie. smile
                              >
                              > Tannawe, nie przyznawaj się do tego tak publicznie, dużo ludzi nas czyta.

                              Bo to jest tak: Ty to wiesz, my to wiemy, ale po co mają wiedzieć wszyscy.
              • tan.nawe Re: A karlutka... 06.03.15, 22:10
                m.maska napisała:

                > tak po prawdzie to ja sobie w ogole nie dam niczego wmowic... a juz zwla
                > szcza przez taka karlutke, kim ona jest zeby komukolwiek cokolwiek [b]wmawiac[/
                > b]?...

                Kim ona jest? Nie wiem. Ale na pewno taka z niej karlutka, jak z Ciebie maska, nutella, czy co tam jeszcze.
                • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 22:27
                  tan.nawe napisała:

                  > m.maska napisała:
                  >
                  > > tak po prawdzie to ja sobie w ogole nie dam niczego wmowic... a ju
                  > z zwla
                  > > szcza przez taka karlutke, kim ona jest zeby komukolwiek cokolwiek [b]wma
                  > wiac[/
                  > > b]?...
                  >
                  > Kim ona jest? Nie wiem. Ale na pewno taka z niej karlutka, jak z Ciebie maska,
                  > nutella, czy co tam jeszcze.


                  otoz to... czyli jest nickiem i swoje wmawianie moze sobie...
                  • tan.nawe Re: A karlutka... 06.03.15, 23:05
                    m.maska napisała:

                    > otoz to... czyli jest nickiem i swoje wmawianie moze sobie...

                    Wszyscy tu jesteśmy nickami. Ty także.
                    No, oprócz karlutki - taki nick nie istnieje. To Wasz "twór".
                    • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 23:45
                      tan.nawe napisała:

                      > m.maska napisała:
                      >
                      > > otoz to... czyli jest nickiem i swoje wmawianie moze sobie...
                      >
                      > Wszyscy tu jesteśmy nickami. Ty także.
                      > No, oprócz karlutki - taki nick nie istnieje. To Wasz "twór".

                      O! karlutka to zrost... karen i alutka... bo ona ma duzo z telewizyjnej Alutki... tamta tez jest bardzo madra smile

                      o wmawianiu bylo... smile
                      • m.maska Re: A karlutka... 06.03.15, 23:47
                        m.maska napisała:

                        > O! karlutka to zrost... karen i alutka... bo ona ma duzo z telewizyjnej Alutki.
                        > .. tamta tez jest bardzo madra smile
                        >
                        > o wmawianiu bylo... smile

                        chociaz trzeba przyznac, ze telewizyjna Alutka przynajmniej stara sie byc dama...
    • m.maska Sorelina... 11.03.15, 11:28
      a teraz to ja na powaznie... nie wiedzialam, ze masz takie poczucie humoru... big_grinbig_grinbig_grin ubawilam sie przy porannej kawie az do zakrztuszenia...
      Piszesz, ze na FB sa ludzie a nie, tak jak na forum, nicki... za chwile dostane czkawki... tzn. jak ten "ludź" nazywa sie "rubinowe wersiki" - to to jest ludź a jak sie nazywa maska czy AL to jest tylko nick... dobre big_grinbig_grinbig_grin
      • al-szamanka Re: Sorelina... 11.03.15, 22:39
        m.maska napisała:

        > a teraz to ja na powaznie... nie wiedzialam, ze masz takie poczucie humoru... :
        > Dbig_grinbig_grin ubawilam sie przy porannej kawie az do zakrztuszenia...
        > Piszesz, ze na FB sa ludzie a nie, tak jak na forum, nicki... za chwile dostane
        > czkawki... tzn. jak ten "ludź" nazywa sie "rubinowe wersiki" - to to jest ludź
        > a jak sie nazywa maska czy AL to jest tylko nick... dobre big_grinbig_grinbig_grin


        Milusie te wersiki big_grinbig_grinbig_grin
        Aha, mała pomyłka, to nie sorelcia gadała o ludziach tylko kafelkarz.
        • m.maska Re: Sorelina... 11.03.15, 22:47
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > a teraz to ja na powaznie... nie wiedzialam, ze masz takie poczucie humor
          > u... :
          > > Dbig_grinbig_grin ubawilam sie przy porannej kawie az do zakrztuszenia...
          > > Piszesz, ze na FB sa ludzie a nie, tak jak na forum, nicki... za chwile d
          > ostane
          > > czkawki... tzn. jak ten "ludź" nazywa sie "rubinowe wersiki" - to
          > to jest ludź
          > > a jak sie nazywa maska czy AL to jest tylko nick... dobre big_grinbig_grinbig_grin
          >
          >
          > Milusie te wersiki big_grinbig_grinbig_grin
          > Aha, mała pomyłka, to nie sorelcia gadała o ludziach tylko kafelkarz.

          Ach tak? a co to za roznica? przeciez oni tam wg jednych wytycznych pisza... roznica jest tylko w nickach... jakby je sobie pozyczali smile
          • al-szamanka Re: Sorelina... 11.03.15, 22:53
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > m.maska napisała:
            > >
            > > > a teraz to ja na powaznie... nie wiedzialam, ze masz takie poczucie
            > humor
            > > u... :
            > > > Dbig_grinbig_grin ubawilam sie przy porannej kawie az do zakrztuszenia...
            > > > Piszesz, ze na FB sa ludzie a nie, tak jak na forum, nicki... za ch
            > wile d
            > > ostane
            > > > czkawki... tzn. jak ten "ludź" nazywa sie "rubinowe wersiki
            > " - to
            > > to jest ludź
            > > > a jak sie nazywa maska czy AL to jest tylko nick... dobre big_grinbig_grinbig_grin
            > >
            > >
            > > Milusie te wersiki big_grinbig_grinbig_grin
            > > Aha, mała pomyłka, [b]to nie sorelcia gadała o ludziach tylko kafelkarz.[
            > /b]
            >
            > Ach tak? a co to za roznica? przeciez oni tam wg jednych wytycznych pisza... [b]ro
            > znica jest tylko w nickach... jakby je sobie pozyczali[/b] smile

            Masz rację, a jak to działa wiemy, bo przecież swojego czasu pewien kurnikowy zdradził nam w jaki sposób on to robi. Nawet chciał nas w to wciągnąć, ale bezczelnie okazałyśmy brak zainteresowania.
          • tan.nawe Re: Sorelina... 12.03.15, 09:45
            m.maska napisała:

            > Ach tak? a co to za roznica? przeciez oni tam wg jednych wytycznych pisza... ro
            > znica jest tylko w nickach... jakby je sobie pozyczali
            smile


            big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Nie mogłam się powstrzymać! big_grinbig_grinbig_grin

            Wybacz, Masko, a może Al? Zresztą Maska czy Al, to przecież zupełnie wszystko jedno!
            • al-szamanka Re: Sorelina... 12.03.15, 10:06
              tan.nawe napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > Ach tak? a co to za roznica? przeciez oni tam wg jednych wytycznych pi
              > sza... ro
              > > znica jest tylko w nickach... jakby je sobie pozyczali
              smile
              >
              >
              > big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Nie mogłam się powstrzymać! big_grinbig_grinbig_grin
              >
              > Wybacz, Masko, a może Al? Zresztą Maska czy Al, to przecież zupełnie wszystko j
              > edno!


              Tannawe, nie rozśmieszaj, chyba Twoja wrodzona spostrzegawczość tym razem Ciebie zawiodła jeżeli nie potrafisz dojrzeć różnic między nami.
              • tan.nawe Re: Sorelina... 12.03.15, 10:24
                al.-szamanka napisała:

                > Tannawe, nie rozśmieszaj, chyba Twoja wrodzona spostrzegawczość tym razem Ciebi
                > e zawiodła jeżeli nie potrafisz dojrzeć różnic między nami.

                Mojej spostrzegawczości wystarczy tylko na tyle, żeby dojrzeć różnice między pisaniem Sorelliny i Zorra (na przykład)...
                Wasza...no, dobrze zdyferencjuję, żeby nie było - Twoja i Maski spostrzegawczość - sięga tak głęboko, że w treści i stylu pisania tych nicków dostrzega jedność... wink
                Chapeau bas! smile
                • m.maska Re: Sorelina... 12.03.15, 11:00
                  tan.nawe napisała:

                  > al.-szamanka napisała:
                  >
                  > > Tannawe, nie rozśmieszaj, chyba Twoja wrodzona spostrzegawczość tym razem
                  > Ciebi
                  > > e zawiodła jeżeli nie potrafisz dojrzeć różnic między nami.
                  >
                  > Mojej spostrzegawczości wystarczy tylko na tyle, żeby dojrzeć różnice między p
                  > isaniem Sorelliny i Zorra (na przykład)...
                  > Wasza...no, dobrze zdyferencjuję, żeby nie było - Twoja i Maski spostrzegawczoś
                  > ć - sięga tak głęboko, że w treści i stylu pisania tych nicków dostrzega jednoś
                  > ć... wink
                  > Chapeau bas! smile

                  A nie... to to nie, ale przy krotkich postach roznic nie widac... jesli pisanie odbywa sie wg wytycznych i wszyscy jednoczesnie klaszcza, wtedy brzmi to jak orkiestra skladajaca sie z samych tylko instrumentow "dentych", przy czym wyraznie niektorzy falszywie graja i a od czasu do czasu slychac gong.... smile
                  • al-szamanka Re: Sorelina... 12.03.15, 11:08
                    m.maska napisała:

                    > tan.nawe napisała:
                    >
                    > > al.-szamanka napisała:
                    > >
                    > > > Tannawe, nie rozśmieszaj, chyba Twoja wrodzona spostrzegawczość tym
                    > razem
                    > > Ciebi
                    > > > e zawiodła jeżeli nie potrafisz dojrzeć różnic między nami.
                    > >
                    > > Mojej spostrzegawczości wystarczy tylko na tyle, żeby dojrzeć różnice mię
                    > dzy p
                    > > isaniem Sorelliny i Zorra (na przykład)...
                    > > Wasza...no, dobrze zdyferencjuję, żeby nie było - Twoja i Maski spostrzeg
                    > awczoś
                    > > ć - sięga tak głęboko, że w treści i stylu pisania tych nicków dostrzega
                    > jednoś
                    > > ć... wink
                    > > Chapeau bas! smile
                    >
                    > A nie... to to nie, ale przy krotkich postach roznic nie widac... jesli pisanie
                    > odbywa sie wg wytycznych i wszyscy jednoczesnie klaszcza, wtedy brzmi to jak o
                    > rkiestra skladajaca sie z samych tylko instrumentow "dentych", przy czym wyrazn
                    > ie niektorzy falszywie graja i a od czasu do czasu slychac gong.... smile


                    I niestety nie jest to Qi-gong, tylko zaledwie ci-gong... bo na zasadzie - wejdzie od przypadku, da ci gong, najczęściej krótkojednozdaniowy, po czym wycofa się do siłowni? big_grinbig_grinbig_grin. Jakakolwiek by ona nie była big_grin
                    • tan.nawe Re: Sorelina... 12.03.15, 11:54
                      al-szamanka napisała:

                      > > niektorzy falszywie graja i a od czasu do czasu slychac gong..
                      > .. smile

                      > I niestety nie jest to Qi-gong, tylko zaledwie ci-gong... bo na zasadzie - wejd
                      > zie od przypadku, da ci gong, najczęściej krótkojednozdaniowy, po czym wycofa s
                      > ię do siłowni? big_grinbig_grinbig_grin. Jakakolwiek by ona nie była big_grin

                      Czyżby Aperol? Tak od rana?
                      • al-szamanka Re: Sorelina... 12.03.15, 11:59
                        tan.nawe napisała:

                        > al-szamanka napisała:
                        >
                        > > > niektorzy falszywie graja i a od czasu do czasu slychac gong
                        > ]..
                        > > .. smile
                        >
                        > > I niestety nie jest to Qi-gong, tylko zaledwie ci-gong... bo na zasadzie
                        > - wejd
                        > > zie od przypadku, da ci gong, najczęściej krótkojednozdaniowy, po czym wy
                        > cofa s
                        > > ię do siłowni? big_grinbig_grinbig_grin. Jakakolwiek by ona nie była big_grin
                        >
                        > Czyżby Aperol? Tak od rana?

                        Droga Tannawe, ja nawet piwo piję bezalkoholowe, a aperol trzy razy do roku i do tego moooocno rozrzedzony. Nie przekonasz mnie, że poczucie humoru uzależnione jest od pory dnia i ilości wypitych procentów.
                        • tan.nawe Re: Sorelina... 12.03.15, 12:47
                          al-szamanka napisała:

                          >Droga Tannawe, ja nawet piwo piję bezalkoholowe, a aperol trzy razy do roku i d
                          > o tego moooocno rozrzedzony. Nie przekonasz mnie, że poczucie humoru uzależnion
                          > e jest od pory dnia i ilości wypitych procentów.

                          Droga Szamanko, poczucie humoru jest nierozerwalnie związane ze zdolnością rozumienia żartu, dowcipu oraz ironii.
                          • al-szamanka Re: Sorelina... 12.03.15, 13:08
                            tan.nawe napisała:

                            > al-szamanka napisała:
                            >
                            > >Droga Tannawe, ja nawet piwo piję bezalkoholowe, a aperol trzy razy do rok
                            > u i d
                            > > o tego moooocno rozrzedzony. Nie przekonasz mnie, że poczucie humoru uzal
                            > eżnion
                            > > e jest od pory dnia i ilości wypitych procentów.
                            >
                            > Droga Szamanko, poczucie humoru jest nierozerwalnie związane ze zdolnością rozu
                            > mienia żartu, dowcipu oraz ironii.

                            No więc...
                            A teraz papatki, jadę radośnie popracować z moimi Klientami, zameldowano mi, że Felix znowu śpiewał w nocy zakazany hymn argentyński, ten z czasów junty wink
            • m.maska Re: Sorelina... 12.03.15, 10:51
              tan.nawe napisała:

              > big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Nie mogłam się powstrzymać! big_grinbig_grinbig_grin
              >
              > Wybacz, Masko, a może Al? Zresztą Maska czy Al, to przecież zupełnie wszystko j
              > edno!

              Nooooooooo....obie blondynki smile mniej wiecej tego samego wzrostu... ale na tym nasze podobienstwa sie koncza. AL jest weganka a ja niekiedy ocieram sie o wegetarianizm, mamy absolutnie rozne gusta jesli chodzi o mode, o perfumy, a ze podobnie patrzymy na swiat i wlasny kraj? no coz... bo widzimy go pod podobnym katem... z boku...
              A wczoraj obu nam Ciebie brakowalo... smile Witaj smile zawsze twierdzilam, ze z Toba jest dobra zabawa smile
              • al-szamanka Re: Sorelina... 12.03.15, 11:19
                m.maska napisała:

                > Nooooooooo....obie blondynki smile mniej wiecej tego samego wzrostu... ale na tym
                > nasze podobienstwa sie koncza. AL jest weganka a ja niekiedy ocieram sie o wege
                > tarianizm, mamy absolutnie rozne gusta jesli chodzi o mode, o perfumy, a ze pod
                > obnie patrzymy na swiat i wlasny kraj? no coz... bo widzimy go pod podobnym kat
                > em... z boku...


                Dodam, Maseczko, że Ty jako ścisła, jesteś bardziej logiczna i poukładana, ja natomiast popadam momentami w fantazeństwo, co jednak dziwić nie powinno, biorąc pod uwagę wpływ rozmów z Felixem big_grinbig_grinbig_grin
Pełna wersja