m.maska
13.03.15, 12:22
Pozwole sobie przekopiowac tutaj Twoj post Tannawe... poniewaz chcialabym sie do niego odniesc, a jego tresc ma sie nijak do naszych wspomnien z Wenecji
tan.nawe 13.03.15, 10:58 Odpowiedz
m.maska napisała:
> Swoja droga widac, ze przewodnikow nie czytujesz/nie kupujesz, w kazdym jest sp
> ecjalny rozdzial poswiecony turystom zmotoryzowanym...
No też właśnie! Mogłabyś te rozdziały pisać! smile
W przewodnikach są też rozdziały zatytułowane przeważnie "Informacje praktyczne", a poświęcone hotelom, noclegom, parkingom, kulinariom, godzinom otwarcia banków, muzeów, wystaw, terminom imprez lokalnych, bankomatom, biletom komunikacji miejskiej i innym, no i oczywiście cenom!
Te rozdziały przewodników też z powodzeniem mogłabyś pisać. smile
Ale, z całym szacunkiem, jako autorki reportaży prasowych, to ja Cię nie widzę. smile
> i przepraszam bardzo... ale w sprawozdaniu z Paryza bylo zero informacji dla zmotoryzowanych big_grin
Były za to szczegółowe i dokładnie ilustrowane dane... gastronomiczne! wink big_grinbig_grinbig_grin
To całkowicie rekompensowało brak informacji motoryzacyjnych.
> Moi znajomi w maju leca do Wloch, Rzym-Florencja, czy Ty myslisz, ze ja im slow
> o wspominalam o strefach zakazanych?
Nie myślę, bo nie wiem, o czym rozmawiasz ze znajomymi. Piszę tylko o tym, co widzę, tzn. o tym, o czym Ty i Al rozmawiacie ze sobą tu, na forum. smile