Turystycznie dla Tannawe...

13.03.15, 12:22
Pozwole sobie przekopiowac tutaj Twoj post Tannawe... poniewaz chcialabym sie do niego odniesc, a jego tresc ma sie nijak do naszych wspomnien z Wenecji smile

tan.nawe 13.03.15, 10:58 Odpowiedz
m.maska napisała:

> Swoja droga widac, ze przewodnikow nie czytujesz/nie kupujesz, w kazdym jest sp
> ecjalny rozdzial poswiecony turystom zmotoryzowanym...

No też właśnie! Mogłabyś te rozdziały pisać! smile
W przewodnikach są też rozdziały zatytułowane przeważnie "Informacje praktyczne", a poświęcone hotelom, noclegom, parkingom, kulinariom, godzinom otwarcia banków, muzeów, wystaw, terminom imprez lokalnych, bankomatom, biletom komunikacji miejskiej i innym, no i oczywiście cenom!
Te rozdziały przewodników też z powodzeniem mogłabyś pisać. smile
Ale, z całym szacunkiem, jako autorki reportaży prasowych, to ja Cię nie widzę. smile

> i przepraszam bardzo... ale w sprawozdaniu z Paryza bylo zero informacji dla zmotoryzowanych big_grin

Były za to szczegółowe i dokładnie ilustrowane dane... gastronomiczne! wink big_grinbig_grinbig_grin
To całkowicie rekompensowało brak informacji motoryzacyjnych.

> Moi znajomi w maju leca do Wloch, Rzym-Florencja, czy Ty myslisz, ze ja im slow
> o wspominalam o strefach zakazanych?

Nie myślę, bo nie wiem, o czym rozmawiasz ze znajomymi. Piszę tylko o tym, co widzę, tzn. o tym, o czym Ty i Al rozmawiacie ze sobą tu, na forum. smile
    • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 12:36

      > tan.nawe 13.03.15, 10:58 Odpowiedz
      > m.maska napisała:
      >
      > > Swoja droga widac, ze przewodnikow nie czytujesz/nie kupujesz, w kazdym j
      > est sp
      > > ecjalny rozdzial poswiecony turystom zmotoryzowanym...
      >
      > No też właśnie! Mogłabyś te rozdziały pisać! smile
      > W przewodnikach są też rozdziały zatytułowane przeważnie "Informacje praktyczne
      > ", a poświęcone hotelom, noclegom, parkingom, kulinariom, godzinom otwarcia ban
      > ków, muzeów, wystaw, terminom imprez lokalnych, bankomatom, biletom komunikacji
      > miejskiej i innym, no i oczywiście cenom!
      > Te rozdziały przewodników też z powodzeniem mogłabyś pisać. smile

      No ktos to robic musi... smile
      Jedni zbieraja artykuly gazetowe do kupy zusammen i wydaja na tej podstawie "ksiazke" dedykujac ja wszystkim krewnym i znajomym - chociaz tak naprawde to ich autorstwa tam ani troche... a inni pisza o swoich doswiadczeniach z podrozy... nie wprowadzajac przy tym nikogo w blad vide Sorellina i fontanna na Montjuic, ktorej tam nie ma, ale ani slowa o wnetrzach, Casa Battlo, Casa Mila, ani sloweczkiem sie nie zajaknela o innych wspanialych secesyjnych budowlach np. Palau de la Música Catalana, no ale to sie zapewne wiazalo wlasnie z cenami biletow i dlatego sie tam nie weszlo.

      > Ale, z całym szacunkiem, jako autorki reportaży prasowych, to ja Cię nie widzę.
      > smile
      >
      > > i przepraszam bardzo... ale w sprawozdaniu z Paryza bylo zero informacji
      > dla zmotoryzowanych big_grin
      >
      > Były za to szczegółowe i dokładnie ilustrowane dane... gastronomiczne! wink big
      > _grinbig_grinbig_grin


      Myyyyyyyy? Gastronomiczne dane? uuuuuuuuuu... obawiam sie, ze kazdy normalny czlowiek na podstawie takich informacji szybciej by z glodu padl - takimi informacjami mimo najszczerszych checi, nie moge sluzyc... bo jedzenie nie stanowi dla mnie celu i jest wylacznie przymusem...

      > To całkowicie rekompensowało brak informacji motoryzacyjnych.

      Jak wyzej - tu minelas sie z misja big_grin

      >
      > > Moi znajomi w maju leca do Wloch, Rzym-Florencja, czy Ty myslisz, ze ja i
      > m slow
      > > o wspominalam o strefach zakazanych?
      >
      > Nie myślę, bo nie wiem, o czym rozmawiasz ze znajomymi. Piszę tylko o tym, co w
      > idzę, tzn. o tym, o czym Ty i Al rozmawiacie ze sobą tu, na forum. smile

      Tannawe, ja pisze o tym, co mnie sama interesuje i podaje informacje, ktorych sama poszukuje przed kazdym wyjazdem.... jesli te informacje kogos nie interesuja - nie ma obowiazku czytania smile
      • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 12:47
        m.maska napisała:

        > Jedni zbieraja artykuly gazetowe do kupy zusammen i wydaja na tej podstawie "ks
        > iazke" dedykujac ja wszystkim krewnym i znajomym - chociaz tak naprawde to ich
        > autorstwa tam ani troche...
        a inni pisza o swoich doswiadczeniach z podrozy...
        > nie wprowadzajac przy tym nikogo w blad vide Sorellina i fontanna na Montjuic,
        > ktorej tam nie ma

        Ha, jeżeli taki "autor książki" wyczynia w niej tak nieprawdopodobnie opasłą dedykację, to znaczy, że jest przekonany o tym, że takie wycinkowogazetowe sklecenie jest wielkim dziełem... przynajmniej na miarę Cortazara big_grin
        • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:08
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Jedni zbieraja artykuly gazetowe do kupy zusammen i wydaja na tej pods
          > tawie "ks
          > > iazke" dedykujac ja wszystkim krewnym i znajomym - chociaz tak nap
          > rawde to ich
          > > autorstwa tam ani troche...
          a inni pisza o swoich doswiadczeniach z p
          > odrozy...
          > > nie wprowadzajac przy tym nikogo w blad vide Sorellina i fontanna na Mont
          > juic,
          > > ktorej tam nie ma
          >
          > Ha, jeżeli taki "autor książki" wyczynia w niej tak nieprawdopodobnie opasłą de
          > dykację, to znaczy, że jest przekonany o tym, że takie wycinkowogazetowe sklece
          > nie jest wielkim dziełem... przynajmniej na miarę Cortazara big_grin

          Dziękuję za wątek - już chyba drugi - adresowany do mnie imiennie, znaczy - nickowo. smile
          Czuję się zaszczycona.
          Mam też prośbę: czy mogłybyście podać nazwisko autora tej książki z dedykacjami? Skoro ją wydał, to chyba jego nazwisko, ewentualnie pseudonim, nie są tajemnicą?

          • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:12
            tan.nawe napisała:

            > Dziękuję za wątek - już chyba drugi - adresowany do mnie imiennie, znaczy - nic
            > kowo. smile
            > Czuję się zaszczycona.
            > Mam też prośbę: czy mogłybyście podać nazwisko autora tej książki z dedykacjami
            > ? Skoro ją wydał, to chyba jego nazwisko, ewentualnie pseudonim, nie są tajemni
            > cą?
            >

            Tannawe, nie warto tego czytac i po co robic autorowi obciach?
            • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:17
              Zakupilam to "dzielo" swego czasu, z czystej ciekawosci... za jedyne 3,50zl - przesylka kosztowala 8zl smile zaczelam to czytac i w koncu walnelam tak skutecznie w jakis kat, ze nijak tego odnalezc nie moge... na polke z ksiazkami wyraznie nie zaslugiwalo, bo na zadnej z polek tego nie widze big_grin
              • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:39
                m.maska napisała:

                > Zakupilam to "dzielo" swego czasu, z czystej ciekawosci... za jedyne 3,50zl - p
                > rzesylka kosztowala 8zl smile

                Masko, naprawdę sprawozdawczość finansowa byłby dla Ciebie najlepszą formą ekspresji! big_grin

                > zaczelam to czytac i w koncu walnelam tak skutecznie
                > w jakis kat, ze nijak tego odnalezc nie moge... na polke z ksiazkami wyraznie
                > nie zaslugiwalo, bo na zadnej z polek tego nie widze big_grin

                Z lektury Twoich postów zdążyłam się zorientować, że ten autor rzeczonej książki jednak utkwił Ci w głowie i trzyma się tam mocno! smile
                • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:50
                  tan.nawe napisała:

                  > Z lektury Twoich postów zdążyłam się zorientować, że ten autor rzeczonej książk
                  > i jednak utkwił Ci w głowie i trzyma się tam mocno! smile

                  skad taki pomysl? gdyby utkwil mi w glowie taki ktos jak R.Dobelli... z ktorym swego czasu utrzymywalam mailowe kontakty, byloby to zrozumiale smile ale ktos kto konstruuje ksiazke na podstawiie wycinkow prasowych... nie uncertain
                  • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:01
                    m.maska napisała:

                    > skad taki pomysl?

                    A stąd chociażby, że wciąż do tematu owego autora powracasz, ciągle o nim wspominasz. Starając się go wykpić próbujesz przyciągnąć jego uwagę. smile
                    Żeby to zauważyć wcale nie trzeba być psychologiem, to jest widoczne gołym okiem nawet dla laika takiego jak ja.
                    Ale po prawdzie to nie moja sprawa, nie chcę dłużej na ten temat dywagować. smile



                    gdyby utkwil mi w glowie taki ktos jak R.Dobelli... z ktory
                    > m swego czasu utrzymywalam mailowe kontakty, byloby to zrozumiale smile ale ktos k
                    > to konstruuje ksiazke na podstawiie wycinkow prasowych... nie uncertain
                    • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:05
                      tan.nawe napisała:

                      > m.maska napisała:
                      >
                      > > skad taki pomysl?
                      >
                      > A stąd chociażby, że wciąż do tematu owego autora powracasz, ciągle o nim wspom
                      > inasz. Starając się go wykpić próbujesz przyciągnąć jego uwagę. smile

                      Ach tak? przeciez dopiero tutaj wspomnialam o tym... co to znaczy "wciaz"?
                      Zreszta w odpowiedzi na Twoje podsumowanie mojego "sobie-pisania" turystycznych wspominkow...
            • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:28
              m.maska napisała:

              > Tannawe, nie warto tego czytac i po co robic autorowi obciach?

              Wolałabym jednak sama wyrobić sobie na ten temat opinię niż polegać na cudzej...
              • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:51
                tan.nawe napisała:

                > m.maska napisała:
                >
                > > Tannawe, nie warto tego czytac i po co robic autorowi obciach?
                >
                > Wolałabym jednak sama wyrobić sobie na ten temat opinię niż polegać na cudzej..
                > .

                Eeetam, rynek wydawniczy obecnie, jest pelen takiego badziewia...
          • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:16
            m.maska napisała:

            > Myyyyyyyy? Gastronomiczne dane? uuuuuuuuuu...

            No tak. Z widokiem na stolik i strzałką naprowadzającą nawet. big_grin
            • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:21
              tan.nawe napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > Myyyyyyyy? Gastronomiczne dane? uuuuuuuuuu...
              >
              > No tak. Z widokiem na stolik i strzałką naprowadzającą nawet. big_grin

              Ale to nie bylo na zadnym watku dotyczacym naszych wrazen z Paryza... to byl taki epizod podczas pobytu... stracilysmy troche czasu, bo komu innemu chcialo sie jesc, co bylo robic?
              Natomiast samo wydarzenie bylo dowodem swoistego pojmowania przez niektorych dobrych obyczajow podczas jedzenia - no coz, czego Jas sie nie nauczyl tego Jan umial nie bedzie...
        • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:10
          al-szamanka napisała:

          > Ha, jeżeli taki "autor książki" wyczynia w niej tak nieprawdopodobnie opasłą de
          > dykację, to znaczy, że jest przekonany o tym, że takie wycinkowogazetowe sklece
          > nie jest wielkim dziełem... przynajmniej na miarę Cortazara big_grin

          Haha... wlasnie, z podziekowaniem za cenne uwagi maloletniej corki big_grin

          p.s. oczekuje odwetu big_grin co najmniej na miare "inteligentnych inaczej", tudziez kolejnych epitetow w rodzaju "pustych glow, szczujni", itp...
          • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:25
            m.maska napisała:

            > al-szamanka napisała:
            >
            > > Ha, jeżeli taki "autor książki" wyczynia w niej tak nieprawdopodobnie opa
            > słą de
            > > dykację, to znaczy, że jest przekonany o tym, że takie wycinkowogazetowe
            > sklece
            > > nie jest wielkim dziełem... przynajmniej na miarę Cortazara big_grin
            >
            > Haha... wlasnie, z podziekowaniem za cenne uwagi maloletniej corki big_grin
            >
            > p.s. oczekuje odwetu big_grin co najmniej na miare "inteligentnych inaczej", tudziez
            > kolejnych epitetow w rodzaju "pustych glow, szczujni", itp...

            Trudno mi dyskutować, gdy nie wiem o czym, o kim mowa.
            Twoje P.S., Masko pozwala jednak zrozumieć, że wzmianki o jakiejś książce z dedykacją, nie do mnie są kierowane.
            Może powinnaś założyć osobny wątek zaadresowany do osoby, której uwagę chcesz ściągnąć?
            • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:52
              tan.nawe napisała:

              > Trudno mi dyskutować, gdy nie wiem o czym, o kim mowa.
              > Twoje P.S., Masko pozwala jednak zrozumieć, że wzmianki o jakiejś książce z ded
              > ykacją, nie do mnie są kierowane.
              > Może powinnaś założyć osobny wątek zaadresowany do osoby, której uwagę chcesz ś
              > ciągnąć?

              A po co? big_grin
              • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:59
                Ja sobie Tannawe pisze wspomnienia i pamietniki z podrozy, na forum... nie ma obowiazku czytania... osobiscie szukam przed kazdym wyjazdem informacji po roznych blogach... jedni pisza wspomnienia na blogach a ja dziele sie moimi wrazeniami na forum... nie musisz tego czytac big_grin ale sa tacy, ktorzy czuja potrzebe zobaczenia swojego nazwiska na tytulowej stronie autora i nawet jesli nie sa autorem, to najwazniejsze, zeby ich nazwisko bylo pisane rownie duzymi literami big_grin
                • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:17
                  m.maska napisała:

                  > ale sa tacy, ktorzy czuja potrzebe zob
                  > aczenia swojego nazwiska na tytulowej stronie autora i nawet jesli nie sa autor
                  > em, to najwazniejsze, zeby ich nazwisko bylo pisane rownie duzymi literami big_grin

                  "Mówił dziad do obrazu, a obraz mu ani razu. Nijak nie rozumiem, o czym Ty mówisz.
                  smile
                  • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:18
                    tan.nawe napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > ale sa tacy, ktorzy czuja potrzebe zob
                    > > aczenia swojego nazwiska na tytulowej stronie autora i nawet jesli nie sa
                    > autor
                    > > em, to najwazniejsze, zeby ich nazwisko bylo pisane rownie duzymi literam
                    > i big_grin
                    >
                    > "Mówił dziad do obrazu, a obraz mu ani razu. Nijak nie rozumiem, o czym Ty mówi
                    > sz.
                    > smile

                    Nie szkodzi, Tannawe...
                    • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:22
                      al-szamanka napisała:

                      > Nie szkodzi, Tannawe...

                      Oczywiście! Mówcie dalej...! big_grin
                      • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:39
                        tan.nawe napisała:

                        > al-szamanka napisała:
                        >
                        > > Nie szkodzi, Tannawe...
                        >
                        > Oczywiście! Mówcie dalej...! big_grin

                        A nie, temat tego nie wart, to tylko moja odpowiedz na Twoje pretensje, ze ja tutaj na forum "literatury" nie produkuje - taka malo ambitna jestem... "sobie-pisze"
                        • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:49
                          m.maska napisała:

                          > to tylko moja odpowiedz na Twoje pretensje, ze ja t
                          > utaj na forum "literatury" nie produkuje - taka malo ambitna jestem... "sobie-p
                          > isze"

                          Jakie pretensje? Ja tylko opisuję moje wrażenia na temat. smile
                          Ambitna to chyba jesteś, tylko może literatura nie jest Twoim powołaniem. Trudno robić z tego zarzut. smile
                          • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:58
                            tan.nawe napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > to tylko moja odpowiedz na Twoje pretensje, ze ja t
                            > > utaj na forum "literatury" nie produkuje - taka malo ambitna jestem... "s
                            > obie-p
                            > > isze"
                            >
                            > Jakie pretensje? Ja tylko opisuję moje wrażenia na temat. smile
                            > Ambitna to chyba jesteś, tylko może literatura nie jest Twoim powołaniem. Trudn
                            > o robić z tego zarzut. smile

                            Ano nie jest... i zdradze Ci, nigdy nie była... zawsze bylam scisla big_grin
                            • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 15:01
                              m.maska napisała:

                              > tan.nawe napisała:
                              >
                              > > m.maska napisała:
                              > >
                              > > > to tylko moja odpowiedz na Twoje pretensje, ze ja t
                              > > > utaj na forum "literatury" nie produkuje - taka malo ambitna jestem
                              > ... "s
                              > > obie-p
                              > > > isze"
                              > >
                              > > Jakie pretensje? Ja tylko opisuję moje wrażenia na temat. smile
                              > > Ambitna to chyba jesteś, tylko może literatura nie jest Twoim powołani
                              > em
                              . Trudn
                              > > o robić z tego zarzut. smile
                              >
                              > Ano nie jest... i zdradze Ci, nigdy nie była... zawsze bylam sci
                              > sla big_grin

                              Ledwo zaszeptałaś to "nigdy nie była...", tak bardzo w tajemnicy big_grin
                              • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 15:03
                                al-szamanka napisała:

                                > Ledwo zaszeptałaś to "nigdy nie była...", tak bardzo w tajemnicy
                                > big_grin

                                A bo to ponoc wstyd "jezd"... pewien möchtegern literat kiedys mi napisal, ze bez matematyki da sie zyc, a bez literatury, to nijak... ale twardo siedzi przy kompie, ktorego zadna literatura nigdy by nie stworzyla...
                  • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:43
                    tan.nawe napisała:

                    >
                    > "Mówił dziad do obrazu, a obraz mu ani razu. Nijak nie rozumiem, o czym Ty mówi
                    > sz.
                    > smile

                    Nie przejmuj sie Tannawe... dosyc ladny obrazek prezentujesz wink
                    • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:45
                      m.maska napisała:

                      > Nie przejmuj sie Tannawe... dosyc ladny obrazek prezentujesz wink

                      O nie, nie, nie! Ja jestem dziadem! big_grin
                      • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:53
                        tan.nawe napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Nie przejmuj sie Tannawe... dosyc ladny obrazek prezentujesz wink
                        >
                        > O nie, nie, nie! Ja jestem dziadem! big_grin

                        Nie mów tak o sobie, bo jeszcze ktoś obcy przeczyta i uwierzy.
                        • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:56
                          al-szamanka napisała:

                          > Nie mów tak o sobie, bo jeszcze ktoś obcy przeczyta i uwierzy.

                          Jak obcy, to mi wisi! A jak swój, to i tak wie swoje.
                          Już się raz żegnałam, ale co tam! Pożegnam się jeszcze raz: Ciao!
                          • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 15:00
                            tan.nawe napisała:

                            > al-szamanka napisała:
                            >
                            > > Nie mów tak o sobie, bo jeszcze ktoś obcy przeczyta i uwierzy.
                            >
                            > Jak obcy, to mi wisi! A jak swój, to i tak wie swoje.
                            > Już się raz żegnałam, ale co tam! Pożegnam się jeszcze raz: Ciao!

                            Ale wrocisz przeciez... smile
                      • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 22:17
                        tan.nawe napisała:

                        > m.maska napisała:
                        >
                        > > Nie przejmuj sie Tannawe... dosyc ladny obrazek prezentujesz wink
                        >
                        > O nie, nie, nie! Ja jestem dziadem! big_grin

                        No wlasnie... smile
                        • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 22:28
                          m.maska napisała:

                          > tan.nawe napisała:
                          >
                          > > m.maska napisała:
                          > >
                          > > > Nie przejmuj sie Tannawe... dosyc ladny obrazek prezentujesz wink
                          > >
                          > > O nie, nie, nie! Ja jestem dziadem! big_grin
                          >
                          > No wlasnie... smile

                          big_grin
            • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 13:55
              tan.nawe napisała:

              > Może powinnaś założyć osobny wątek zaadresowany do osoby, której uwagę chcesz ś
              > ciągnąć?

              Hmm, wydaje mi się, że najbardziej dało się ściągnąć Twoją uwagę. Zadziwiające! Może jesteś autorowi pokrewną duszą.
              • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:00
                al-szamanka napisała:

                > tan.nawe napisała:
                >
                > > Może powinnaś założyć osobny wątek zaadresowany do osoby, której uwagę ch
                > cesz ś
                > > ciągnąć?
                >
                > Hmm, wydaje mi się, że najbardziej dało się ściągnąć Twoją uwagę. Zadziwiające!
                > Może jesteś autorowi pokrewną duszą.


                Zaprawdę smile
              • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:05
                al-szamanka napisała:

                > Hmm, wydaje mi się, że najbardziej dało się ściągnąć Twoją uwagę. Zadziwiające!
                > Może jesteś autorowi pokrewną duszą.

                Och, moją uwagę ściągnęłyście już dawno! Wasze forum mnie zafascynowało! smile

                Czy jestem pokrewną duszą "tego" autora - nie wiem. Może jak powiecie, o kogo wam chodzi...?
                • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:45
                  tan.nawe napisała:

                  > al-szamanka napisała:
                  >
                  > > Hmm, wydaje mi się, że najbardziej dało się ściągnąć Twoją uwagę. Zadziwi
                  > ające!
                  > > Może jesteś autorowi pokrewną duszą.
                  >
                  > Och, moją uwagę ściągnęłyście już dawno! Wasze forum mnie zafascynowało! smile

                  To ciesze sie smile
                  >
                  > Czy jestem pokrewną duszą "tego" autora - nie wiem.

                  ... mentalnie smile

                  Może jak powiecie, o kogo w
                  > am chodzi...?


                  ... nie znasz, to co Ci to da?
                  • tan.nawe Re: Turystycznie dla Tannawe... 13.03.15, 14:53
                    m.maska napisała:

                    > Może jak powiecie, o kogo wam chodzi...?

                    ... nie znasz, to co Ci to da?

                    A wiesz, że Ty masz rację?

                    Poza tym już mi się nie chce przelewać z pustego w próżne. Dość! Przynajmniej na dziś. Ciao!
          • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 14.03.15, 10:37
            m.maska napisała:

            > p.s. oczekuje odwetu big_grin co najmniej na miare "inteligentnych inaczej", tudziez
            > kolejnych epitetow w rodzaju "pustych glow, szczujni", itp...

            Poziom odwetu, byl przynajmniej ciut wyzszy niz ten w ostatnich czasach big_grinbig_grinbig_grin
            • al-szamanka Re: Turystycznie dla Tannawe... 14.03.15, 11:40
              m.maska napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > p.s. oczekuje odwetu big_grin co najmniej na miare "inteligentnych inaczej", tu
              > dziez
              > > kolejnych epitetow w rodzaju "pustych glow, szczujni", itp...
              >
              > Poziom odwetu, byl przynajmniej ciut wyzszy niz ten w ostatnich czasach big_grinbig_grinbig_grin

              Nie mów! Czyżby znad wodopoju przyfrunęły motyle?
              • m.maska Re: Turystycznie dla Tannawe... 14.03.15, 15:20
                No... "z polotem" big_grin
    • al-szamanka nie tak turystycznie, ale z mojego miasta 15.03.15, 20:11
      Zrobiłam małą przerwę w moim marszu popracnym, aby przyglądać się wyczynom na Kletterwand...

      https://i57.tinypic.com/2wdo7iv.jpg

      ... sama w życiu bym tam nie wlazła smile
      • tan.nawe Re: nie tak turystycznie, ale z mojego miasta 15.03.15, 20:20
        al-szamanka napisała:

        > ... sama w życiu bym tam nie wlazła smile

        Nie mam co do tego wątpliwości, bo ja też nie. smile
        Ale po co Salzburgowi sztuczne Alpy?
Pełna wersja