Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem

07.04.15, 14:59
dla pacjentów,czy nie są uzależnieni,czy nie mają problemów psychicznych?
www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pijany-lekarz-na-dyzurze-sam-trafil-do-szpitala,nId,1711718
    • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 05:50
      Szczególnie wśród panów lekarzy sporo jest alkoholików i świrów z wyuzdanym ego i dlatego w tym zawodzie tak mało jest prawdziwie powołanych
      Być może nie badają ich dlatego, bo ewentualni badający to też lekarze, a wiadomo, że swojego nie skrzywdzą.
      • klara_izydor Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 14:37
        I wśród psychologów świrów nie brakuje - Samson,Gapik...
        Zadałam sobie trochę trudu i odnalazłam doniesienia o pijanym lekarzu w Środzie Śląskiej.
        65 lat - to emeryt.I powierzono mu dyżur na dwóch oddziałach : internistycznym i Izbie Przyjęć.
        Pracował w tej placówce od....miesiąca.
        Czyli jak zwykle - brak lekarzy i brak pieniędzy na odpowiednie zabezpieczenie dyżurów.
        • rena-ta49 Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 19:57
          Co dziesiąty szpital sprywatyzowany,kasy mało,pogoń za zyskiem.
          a pamiętam że PO obiecywało nie prywatyzować szpitali.
          65-lat to nie emeryt,przecież PO zafundowało pracę do 67 smilesmile
          Wiem ,wiem ten lekarz już emerytsmile
          www.gazetaprawna.pl/artykuly/864342,juz-co-dziesiaty-szpital-sprywatyzowany-samorzady-pozbywaja-sie-problemow.html
    • m.maska Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 15:49
      Zadna grupa zawodowa nie jest wolna od czarnych owiec... ostatnio pokazal to w sposob porazajacy co-pilot Germanwings...
      • klara_izydor Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 18:30
        No i jeszcze o "powołaniu".
        Z powołania - podobno boskiego - ludzie idą do zakonów.
        Medycynę wybierają,bo to bardzo ciekawe studia i gwarantują "pewny fach".
        Na forum lekarskim była ankieta : Dlaczego wybrałaś/eś medycynę?
        Odpowiedź : Bo to pewny fach,a studia tylko dla najlepszych.
        • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 19:08
          klara_izydor napisała:

          > No i jeszcze o "powołaniu".
          > Z powołania - podobno boskiego - ludzie idą do zakonów.
          > Medycynę wybierają,bo to bardzo ciekawe studia i gwarantują "pewny fach".
          > Na forum lekarskim była ankieta : Dlaczego wybrałaś/eś medycynę?
          > Odpowiedź : Bo to pewny fach,a studia tylko dla najlepszych.


          Ależ nie przeczę, Klaro, na moich studiach też miałam paru dobrych świrów, trzech z nich źle skończyło.
          Miałam kolegę w klasie, syna nauczyciela, który robił zaocznie magisterkę przez 15 lat. Potrafił tak przekupić innych kolegów po fachu wodą ognistą i innymi prezentami, że wywindował synusia z trójek na piątki w rezultacie czego został on przyjęty na medycynę bez egzaminów. Czyli, Klaro, nie tylko najlepsi, ale i prymitywni kombinatorzy. Na psychologii było podobnie, tym bardziej, że przedrzeć się nie było łatwo, bo w tamtych czasach na jedno miejsce przypadało 25 zdających.
          • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 19:11
            Ha, tez chciałam na medycynę, marzyłam o tym, by zostać neurochirurgiem... ale rodzina wybiła mi z głowy, a szkoda, bo to było rzeczywiście moje powołanie.
            • klara_izydor Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 20:04
              Wiedziałam AL,bo tylko ludzie,którzy nie dostali się na medycynę,tak źle piszą o lekarzach.
              Myślą,że oni byliby lepsi smile
              • klara_izydor Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 20:40
                I nie pisz AL,że w naszych czasach tak trudno było się dostać na psychologię...
                Medycyna była zawsze oblegana,ale pęd na psychologię nastąpił dopiero w w XXI wieku.Młodzi ludzie chcieli być Santorskim i działać w psychologii biznesu wink
                • m.maska Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 20:49
                  Klaro, nie kazdy lekarz jest lekarzem z powolania a raczej malo ktory jest lekarzem z powolania i... nie odnosi sie to do lekarzy w Polsce ale do tej grupy zawodowej ogolnie... W moim zyciu spotkalam dwoch, moze trzech lekarzy, ktorzy byli/sa lekarzami z powolania, dla pozostalych to jest po prostu zawod... i nic poza tym.
                  • m.maska Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 20:56
                    Ale zdarzaja sie i tacy.... to jednostki...

                    uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/doktor-z-powolania,164054.html
                    • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 21:14
                      m.maska napisała:

                      > Ale zdarzaja sie i tacy.... to jednostki...
                      >
                      > uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/doktor-z-powolania,164054.html


                      Jeżeli to rzeczywiście prawda, to jest wzorem prawdziwego lekarza.
                      • rena-ta49 Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 10.04.15, 14:56
                        A pamiętacie przypadek tej lekarki:

                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jest-wyrok-ws-lekarki-pomagajacej-bezdomnym,wid,11699700,wiadomosc.html?ticaid=114a9e
                • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 20:57
                  klara_izydor napisała:

                  > I nie pisz AL,że w naszych czasach tak trudno było się dostać na psychologię...
                  > Medycyna była zawsze oblegana,ale pęd na psychologię nastąpił dopiero w w XXI w
                  > ieku.Młodzi ludzie chcieli być Santorskim i działać w psychologii biznesu wink

                  Klaro, umiem liczyć, i Ty też, a rachunek jest prosty.
                  Jeżeli na mój rok przyjęto 40 osób, a zdawało tysiąc z ogonkiem, to pomyłki popełnić nie można, nawet gdy przeprowadza się rachunek na papierze i bez pomocy kalkulatora.
                  Poza tym nie mam powodu kłamać.
              • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 21:04
                klara_izydor napisała:

                > Wiedziałam AL,bo tylko ludzie,którzy nie dostali się na medycynę,tak źle piszą
                > o lekarzach.
                > Myślą,że oni byliby lepsi smile

                Widzisz, Klaro, ja na medycynę nie zdawałam, jak wspomniałam rodzina wybiła mi to z głowy.
                I tak naprawdę to mogę o sobie powiedzieć: tak, byłabym lepsza!
                Bo dla mnie pomoc drugiemu człowiekowi to nie pieniądz, uznanie, czy kariera... to pochylenie głowy nad jego cierpieniem, współczucie, zaangażowanie.
                Wiem, takie podejście zniszczyłoby mnie, ale tak jak teraz moi Klienci są dla mnie najważniejsi, tak pacjenci by nimi byli.
                • klara_izydor Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 21:38
                  Wcięło mi poprzedni post,więc postaram się jeszcze raz.
                  Córka naszych znajomych lekarzy trzy razy próbowała się dostać na medycynę.
                  Nawet na studia płatne - miała za mało punktów.
                  Na psychologię dostała się z marszu,a moja przyjaciółka-matka mówiła : Ty wiesz,jak mogą wyglądać studia?W porównaniu do medycyny psychologia to świetna zabawa...
                  A teraz politycznie:
                  Za PiS medycy byli bardzo "cenni "- w walce z układem.
                  Sprawa z dr.G jest tu najlepszym przykładem.
                  Głosowanie na PiS odpada raz na zawsze.
                  Ale PO też nie zrobiło nic dobrego.Przeciwnie,pogrążyło ochronę zdrowia w odmętach biurokracji.
                  Reforma refundacyjna pani Kopacz + pakiety kolejkowe Bartosza to horror.
                  Nie jestem w stanie już dłużej głosować na PO,jako mniejsze zło.Bo to nie jest mniejsze zło.
                  P.S. Głosowanie na PiS oczywiście nie wchodzi w grę wink
                  • al-szamanka Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 21:52
                    klara_izydor napisała:

                    > Wcięło mi poprzedni post,więc postaram się jeszcze raz.
                    > Córka naszych znajomych lekarzy trzy razy próbowała się dostać na medycynę.
                    > Nawet na studia płatne - miała za mało punktów.
                    > Na psychologię dostała się z marszu

                    Może była tak mądra jak ja smile Miałam najwyższą średnią z egzaminów.
                    Z drugiej strony kolega ze studiów, dzisiaj profesor na UW, twierdzi, że poziom nauczania psychologi w Polsce to teraz prawdziwa groteska. Studenci dostają 5 stron skryptu i z tego materiału mają zdać "poważny egzamin", co najczęściej im się nie udaje, bo nie są w stanie opanować tego materiału pamięciowo. Z rozrzewnieniem wspomina te stosy książek, których nawet nie byliśmy w stanie przeczytać, bo po prostu czasu brakowało.
                    Klaro, ja nie chcę tu udowadniać, który kierunek lepszy, bardziej wymagający czy prestiżowy. Spełniam się w swoim zawodzie, gdyż realizuję go najlepiej jak tylko potrafię, ale gdybym miała cofnąć czas, na pewno nie posłuchałabym rodziny i została lekarzem... i to takim z prawdziwego zdarzenia - bo znam siebie.
                  • m.maska Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 22:18
                    klara_izydor napisała:

                    > Wcięło mi poprzedni post,więc postaram się jeszcze raz.
                    > Córka naszych znajomych lekarzy trzy razy próbowała się dostać na medycynę.
                    > Nawet na studia płatne - miała za mało punktów.
                    > Na psychologię dostała się z marszu,a moja przyjaciółka-matka mówiła : Ty wiesz
                    > ,jak mogą wyglądać studia?W porównaniu do medycyny psychologia to świetna zabaw
                    > a...


                    Hmmm.... mozesz przyblizyc Klaro, ktore jeszcze studia poza psychologia uwazasz za swietna zabawe? co powiesz o polonistyce? prawie? elektronice?
                    Dziwi mnie troche tego rodzaju ocena.... ale moze jest to zwiazane z tym, ze na medycynie wiecej trzeba bylo wkuwac niz na psychologii... wlasnie dlatego nigdy nawet nie bralam pod uwage medycyny... nauka pamieciowa nie byla moja najsilniejsza strona - wolalam sobie wyprowadzic wzor nawet na cala strone niz wkuwac cos takiego na pamiec.
                    • m.maska Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 09.04.15, 22:24
                      Wiesz Klaro, mam w bliskiej rodzinie lekarza, ktory zdecydowal sie przejsc na wczesniejsza emeryture - bo mu to przyslugiwalo, ze wzgledu na specjalizacje i co? szpital go zaklinal, zeby zgodzil sie chociaz na pol etatu, bo im sie wszystko zawali - dlaczego? maja mlodych lekarzy, po tych ach jakze ambitnych studiach, tylko, ze oni nic nie potrafia i potrzebuja emeryta, zeby jednak jakos to funkcjonowalo - malo tego, bylam zdziwiona, bo to on stawial warunki na jakich bedzie nadal pracowal a szpital sie zgodzil.
                      Po to zeby oceniac zakres studiow medycznych i innych i je porownywac, musialabys osobiscie sama studiowac jedno i drugie i... w tym samym czasie a nie w odstepie 30 lat...
                      • klara_izydor Re: Ich nikt nie bada czy nie są zagrożeniem 10.04.15, 11:56
                        Ależ to oczywiste smile
                        Po sześciu latach ciężkich studiów do szpitala trafia 25-latek nafaszerowany wiedzą teoretyczną.Przed nim jeszcze lata zdobywania specjalizacji i nabywania wiedzy praktycznej.
                        Lekarze emeryci na oddziałach i w przychodniach to norma.I to nie na wcześniejszej emeryturze.Pracują 65,70,75,a rekordzista - anatomopatolog ma lat 89.
                        Bez nich system by się załamał.
                        Wszystkie statystyki pokazują,że lekarzy w Polsce jest coraz mniej i są oni coraz starsi.
Pełna wersja