Afery zegarkowe...

09.04.15, 21:02
Bardzo mi sie podobaja te afery zegarkowe... to jak material na kabaret.
Najpierw Nowak, teraz Kaminski... moze panowie ministrowie, poslowie i ta cala wierchuszka powinna pokazywac zegarki... Boooooooosz, co to za towarzycho jest?
    • al-szamanka Re: Afery zegarkowe... 09.04.15, 21:36
      Nie potrafię zrozumieć, że dla nich takie ważne są te zegarki.
      Od dwunastu lat noszę ciągle ten sam, kupiony za 2€ na jakiejś wyprzedaży.
      Idealnie pokazuje czas... i o to przecież chodzi.
      • m.maska Re: Afery zegarkowe... 09.04.15, 21:48
        wow, to ja mam strasznie drrrrogi zegarek, bodaj jakies 90€ kosztowal ale tez ma ze 12 lat.... kiedy wchodze do domu, zdejmuje zegarek - nawyk z okresu kiedy nosilam zegarek z bransoletka i bylam uczulona na bransoletke.... potem nosilam dlugi czas zegarki swatch - big_grin plastikowe, przynajmniej uczulona nie bylam... no i ten ostatni fossil, nosze go wylacznie poza domem... i sluzy mi wylacznie do odczytywania czasu...
      • m.maska Re: Afery zegarkowe... 09.04.15, 21:48
        al-szamanka napisała:

        > Nie potrafię zrozumieć, że dla nich takie ważne są te zegarki.
        > Od dwunastu lat noszę ciągle ten sam, kupiony za 2€ na jakiejś wyprzedaży
        > .
        > Idealnie pokazuje czas... i o to przecież chodzi.

        ...no popatrz, nie zauwazylam jaki nosisz zegarek smile przy najblizszej okazji bede go musiala koniecznie obejrzec, skoro w Polsce to takie wazne, kto jaki zegarek nosi smile widac to taka specyfika polska... hehehe ja nawet nie wiem jakiej marki zegarek nosi KM big_grin
        • al-szamanka Re: Afery zegarkowe... 09.04.15, 21:58
          m.maska napisała:

          > ...no popatrz, nie zauwazylam jaki nosisz zegarek smile przy najblizszej okazji be
          > de go musiala koniecznie obejrzec,
          skoro w Polsce to takie wazne, kto jaki zega
          > rek nosi smile

          Nie potrzebujesz, właśnie obejrzałam go przez lupkę.: szwajcarska firma Oriosa.
          Nie wiem co to za jedna, ale na pewno z najniższej półki, inaczej nawet na wyprzedaży nie byłby taki tani big_grin
          • rena-ta49 Re: Afery zegarkowe... 10.04.15, 20:59
            Ja już chyba z 30 lat ma Casio,sprawuje się doskonale i nie zamierzam go zmieniać,
            ale ja nie jestem politykiemsmile
            • leziox Re: Afery zegarkowe... 10.04.15, 21:02
              Nowobogacka, prostacka i lanserska swołocz tęskniąca za podziwem jak kania za dżdżem.
              Tylko że zamiast podziwu wywołują odrazę, śmiech i kpiny całego społeczeństwa.
              No bo kto to widział, żeby podziwiać intelektualne buraki?
              • rena-ta49 Re: Afery zegarkowe... 13.04.15, 18:07
                leziox napisał:

                > Nowobogacka, prostacka i lanserska swołocz tęskniąca za podziwem jak kania za d
                > żdżem.
                > Tylko że zamiast podziwu wywołują odrazę, śmiech i kpiny całego społeczeństwa.
                > No bo kto to widział, żeby podziwiać intelektualne buraki?

                Potomki chłopów pańszczyźnianych silą oderwani od pługa, nagle na salony się dostali,
                to poszpanować czymś muszą.
                • m.maska Re: Afery zegarkowe... 13.04.15, 18:22
                  Niech sobie te zegarki za cholewe wsadza... uncertain
                  • czarek_sz Re: Afery zegarkowe... 13.04.15, 18:46
                    Od 89 r noszę wciąż tę samą oryginalną doxę, bo wtedy Chinole jeszcze nie podrabiali. Muszę uważać na skarbówkę..
                • al-szamanka Re: Afery zegarkowe... 13.04.15, 19:08
                  rena-ta49 napisała:

                  > leziox napisał:
                  >
                  > > Nowobogacka, prostacka i lanserska swołocz tęskniąca za podziwem jak kani
                  > a za d
                  > > żdżem.
                  > > Tylko że zamiast podziwu wywołują odrazę, śmiech i kpiny całego społeczeń
                  > stwa.
                  > > No bo kto to widział, żeby podziwiać intelektualne buraki?
                  >
                  > Potomki chłopów pańszczyźnianych silą oderwani od pługa, nagle na salony się d
                  > ostali,
                  > to poszpanować czymś muszą.


                  I pomyśleć, że kiedyś wystarczała im zapalniczka z pływającą w środku rybką. Strasznie im się apetyty wyostrzyły.
Pełna wersja