24 kwietnia...

24.04.15, 10:49
Doprawdy nie wiem dlaczego tak wiele roznych "bardzo pilnych spraw" zbiera sie wlasnie na tuz przed wyjazdem, spraw niecierpiacych zwloki i to dotyczy zarowno tu jak i tam... pilne terminy, ktore trzeba koniecznie zrealizowac... i tym sposobem juz od dzisiaj startuje... wymiana kolek na letnie jeszcze mnie czeka, wcisnelam to na przyszly czwartek dopiero...
    • czuk1 Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 14:49
      Opony na letnie wymieniamy przy temperaturach ok. 12 st. Takie w Europie są od dawna.
      Wiedza o tym i przewidywanie, że nasilenie wymiany będzie jak co roku (kiedy temp. wzrosły wyraźnie) wymusza dokonywanie zmiany opon w optymalnym, wcześniejszym terminie.
      Odpowiedziałem - DLACZEGO ? Po prostu dzialam standardowo .... nie pcham się do grupy tych co odkładają sprawy poza termin optymalny i nie uwzględniaja warunków w jakich odbywa się ta wymiana corocznie. .
      • m.maska Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 16:31
        Czuk, w normalnych ukladach mialabym juz te letnie kolka, ale bylam w Polsce i dopiero przedwczoraj wrocilam, wczoraj zadzwonilam do serwisu i taki dostalam termin... mysle, ze wiekszosc juz jezdzi na letnich, jestem w tym roku opozniona.
        • czuk1 Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 18:34
          Po tych racjonalnych zachowaniach przy zakupach , to zwyczaj wymiany opon w optymalnym czasie oraz w optymalnych warunkach .... jest potwierdzeniem wzorcowych dla innych Twoich zasad. smile
          • m.maska Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 19:19
            hahaha... ja mam jeszcze sporo innych "zalet"... m.in. zelazna zasade: nigdy nie bralam kredytow ani pozyczek smile kiedy podejmowalam moja pierwsza prace w PRL-u, doradzano mi zapisanie sie do kasy zapomogowo-pozyczkowej - podziekowalam wtedy i tego w zyciu sie trzymalam smile dzieki temu sypiam spokojnie...
            • m.maska Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 19:22
              aaaa i nie posiadam maszyny do zmywania naczyn smile zreszta poza jedna tylko z moich przyjaciolek tutaj, ktora miala trojke dzieci, i w jej przypadku to zrozumiale, chyba nikt nie kupil takiej maszyny... hahaha a jedna z moich przyjaciolek, ktora miala taka maszyne wbudowana w kuchni, przerobila ja na szafke smile
              • rena-ta49 Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 19:30
                Też nie mam zmywarki i wcale za tą maszyną nie tęsknięsmile
                Lubię zmywać naczynia i nie lubię składać brudów.
            • czuk1 Re: 24 kwietnia... 25.04.15, 12:15
              I za skuteczne unikanie kredytów też Cię podziwiam. smile

              Sam różnie zachowywałem się w życiu. Brałem kredyt na zakup domu i ślub bratanicy.
              Ale głosiłem kilka lat profesjonalnie - nie bierzemy kredytów, pozyczek na cele bieżące,
              tylko z konieczności zadłuzamy się na cele inwestycyjne (duże i celowe zakupy nieruchomości też art.gosp. domowego) a na cele inwestycyjne w biznesie ..... jako dobrze przemyslana dźwignia finansowa.

    • rena-ta49 Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 19:31
      Zazwyczaj tak bywa,ze sprawy kumulują się w nieodpowiednim momenciesmile
      A kiedy wyjazd?
      • m.maska Re: 24 kwietnia... 24.04.15, 20:08
        Nie, nie... no sorry - dopiero wrocilam... uffff smile
        Teraz na wyjezdzie jest AL smile niech tez poczuje... wink
        • rena-ta49 Re: 24 kwietnia... 25.04.15, 11:11
          Al przynajmniej pogoda dopisujesmile
          Myślałam,ze ledwo wróciłaś,znów do wyjazdu się szykujeszsmile
          • m.maska Re: 24 kwietnia... 25.04.15, 14:49
            Jak na razie w planach sa krotkie wypady... mam nieustajace zaproszenie do Frankfurtu, ktorego nie znam, mimo, ze bylam tam wielokrotnie, ale najczesciej z wizyta u znajomych i w okresie kiedy raczej chcialo sie siedziec w cieplym mieszkaniu. Ostatnio zanioslo mnie tam wiele lat temu na Targi Ksiazki kiedy Polska byla gospodarzem, ale jako, ze bylo to chyba w pazdzierniku, o ile nie w listopadzie, to oczywiscie pogoda nie byla sprzyjajaca do ogladania miasta. Teraz planowalam wyjazd do Frankfurtu na wybory - niestety konsulat wycofal komisje wyborcza z Frankfurtu i umozliwil chetnym glosowanie korespondencyjne... i znowu spotkanie sie przesunelo w zwiazku z tym... a nie jestem wyznawczynia zasady: co sie odwlecze to nie uciecze, bo najczesciej nic potem z tego nie wychodzi, dlatego obiecalam juz, ze napewno w tym "sezonie" przyjade.
          • al-szamanka Re: 24 kwietnia... 25.04.15, 20:22
            rena-ta49 napisała:

            > Al przynajmniej pogoda dopisujesmile
            > Myślałam,ze ledwo wróciłaś,znów do wyjazdu się szykujeszsmile

            Dopisuje, Renato smile, ale ponoć już jutro załamanie pogody i będzie deszcz.
            Ale nie to najważniejsze... przyjechałam do rodziny, do najważniejszych dla mnie ludzi na świecie smile
Pełna wersja