Powrot do kraju...po 37 latach emigracji

10.05.15, 13:00
Moja przyjaciolka z czasow szkolnych podejmuje te probe... uczucia ma mieszane i juz pojawily sie pierwsze rysy a przeprowadzka jeszcze nie nastapila.
Oczywiscie, powiedziala mi: jak nie wytrzymam, bede wracac.
Wraca ze wzgledow glownie ekonomicznych, bo... tam ma swoje mieszkanie, tutaj musi za mieszkanie placic i to jest glowna przyczyna tej karkolomnej wycieczki.
Moja mama wczoraj: czy ona wie co robi? czy ona wie jak tu sie zyje?
Ona dzisiaj: nie wiem, nie mam nawet polskiej tv, w internecie nie sledze wydarzen...
    • m.maska Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 13:06
      Nieduzy domek w ladnie zadrzewionej dzielnicy Wroclawia - piec rodzin... Chciala wyremontowac piwnice, ktorej bedzie potrzebowac i... przerazenie: schody do piwnicy zaswinione, pajeczyny zwisaja, smieci leza(a jest sprzataczka), czesc wspolna zastawiona rowerami, pakami, nie ma sie gdzie obrocic.
      Grzecznie poprosila sasiadow o uprzatniecie tego, bo wpuszcza tam robotnikow, zaznaczyla, zeby sobie nie mysleli, ze oto przyjechala Niemka i chce wprowadzac swoje porzadki... ale poniewaz mieli sie pojawic robotnicy, to rowery szybko zniknely.
      Twierdzi, ze ma dobre uklady z sasiadami... moze - ale co sie gada za jej plecaami?
      Oby nie wracala szybciej niz wyjedzie... o systemie podatkowym w kraju - nie wie nic.
      Jej pytanie do mnie: chyba ktos kto pobiera 700zl emerytury nie placi podatku? Ja: placi...
      • tan.nawe Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 13:46
        Czegoś tu nie rozumiem. Twoja przyjaciółka po 37 latach pobytu w Niemczech otrzymuje emeryturę w wysokości 700 złotych??? Jak to możliwe?
        Bo chyba nie jest to emerytura wypracowana w Polsce, skoro praktycznie cały swój "okres produkcyjny" spędziła w Niemczech?
        • m.maska Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 13:54
          tan.nawe napisała:

          > Czegoś tu nie rozumiem. Twoja przyjaciółka po 37 latach pobytu w Niemczech otrz
          > ymuje emeryturę w wysokości 700 złotych??? Jak to możliwe?
          > Bo chyba nie jest to emerytura wypracowana w Polsce, skoro praktycznie cały swó
          > j "okres produkcyjny" spędziła w Niemczech?

          Nie rozumiesz, bo kwota 700zl nie padla jako kwota, ktora ona otrzymuje tylko jako przykladowa... ona bedzie otrzymywac emeryture tutaj i tutaj pozostanie zameldowana i ubezpieczona.
          • m.maska Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 13:57
            Zreszta zmuszona byla przejsc na wczesniejsza emeryture - wlasnie ze wzgledow finansowych a to wiaze sie ze stratami. Gdyby oficjalnie wyniosla sie do Polski, polecialyby jej tutaj kolejne procenty i w Polsce podatek - calosc tej "wycieczki" stalaby sie kompletnie nieoplacalna.
          • tan.nawe Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 14:42
            m.maska napisała:

            > tan.nawe napisała:
            >
            > > Czegoś tu nie rozumiem. Twoja przyjaciółka po 37 latach pobytu w Niemczec
            > h otrz
            > > ymuje emeryturę w wysokości 700 złotych??? Jak to możliwe?
            > > Bo chyba nie jest to emerytura wypracowana w Polsce, skoro praktycznie ca
            > ły swó
            > > j "okres produkcyjny" spędziła w Niemczech?
            >
            > Nie rozumiesz, bo kwota 700zl nie padla jako kwota, ktora ona otrzymuje tylko j
            > ako przykladowa... ona bedzie otrzymywac emeryture tutaj i tutaj pozostanie zam
            > eldowana i ubezpieczona.

            Dalej nie rozumiem. Bo skoro emeryturę będzie miała niemiecką, to nie ma powodów do obaw - w Polsce na pewno wystarczy jej ona na dostatnie życie. W tym kontekście jej pytanie o siedemsetzłotową emeryturę jest bez sensu. Podanie takiej "przykładowej" kwoty zakrawa na zwykłą manipulację, tzw. "straszenie" okropnymi warunkami życia, jakie rzekomo może ją czekać w Polsce.
            • m.maska Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 14:56
              Tannawe... kontekst byl zupelnie inny... rozmawialysmy tez o jej niezyjacej juz matce, ktora miala rente wdowia, byc moze to byla akurat kwota jaka dostawala jej matka, bo jej ojciec wczesnie zmarl - nie wiem, nie pytalam, taka dociekliwa nie jestem. W kazdym razie wspominala, ze jej brat kazdego roku wypelnial dla matki zeznanie podatkowe, to czego tutaj emeryci na ogol nie robia...
              • tan.nawe Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 15:44
                Wobec powyższego,pozostaje jednak pytanie: czego tak się obawia Twoja przyjaciółka po swoim ewentualnym powrocie do Polski?
                • m.maska Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 10.05.15, 17:03
                  Roznych rzeczy... przede wszystkim tutaj pozostaje jej troje dzieci i dwoje wnuczat np.... to jesli chodzi o strone emocjonalna... poza tym tutaj zycie jest latwiejsze bezstresowe, urzednicy uprzejmi, sa po to zeby zycie ulatwiac a nie utrudniac, lekarze usmiechnieci - dostep do sluzby zdrowia latwiejszy. Wydaje Ci sie, ze tak szybko odnalazlabys sie w obcym kraju, tylko dlatego, ze dobrze znasz jezyk?
                  Tutaj rozne sprawy zalatwia sie od reki...
                  Cale swoje dorosle zycie tutaj spedzila, wie gdzie i jak sie poruszac... no i mentalnosc... zobaczymy...

                  Mam inna kolezanke szkolna, ktora tez mieszka w Niemczech - ale to tylko szkolna kolezanka, zadna tam przyjaciolka - to ogromna roznica.
                  Wczoraj zajrzalam na nk i czytam jej wpis: Zapraszam na SMUTEK... hmmm a co to takiego ten SMUTEK? lokal jakis? jakas impreza? skoro zaproszenie to chyba cos pozytywnego... tak, to bylo zaproszenie na pogrzeb innej kolezanki - no! i tacy sa, bez wyczucia... po katastrofie smolenskiej w ktorej zginal syn naszej wychowawczyni z liceum pod kondolencjami wkleila emota z usmiechem... no sorry... to wlasnie taka mentalnosc...
    • rena-ta49 Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 11.05.15, 17:49
      " bo... tam ma swoje mieszkanie, tutaj musi za mieszkanie placic i to jest glowna przyczyna tej karkolomnej wycieczki."

      Ja też mam swoje mieszkanie,za które muszę płacić :
      media,fundusz remontowy ,koszty zarządzania nieruchomością,podatek
      od gruntu i nieruchomości.
      Twoje koleżanka chyba ma dom,za który tylko podatek płaci i media?
      • rena-ta49 Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 11.05.15, 17:56
        Na pewno po tylu latach powrót będzie bolesny,
        chociażby ze względu na powszechną biurokrację.
        • leziox Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 11.05.15, 18:03
          Gdybym musiał wrócić do kraju, jakoś przystosowałbym się i jakoś tam sobie żył.
          Człowiekowi do życia aż tak wiele nie potrzeba.
          Tyle że aktualnie nie bardzo miałbym ochotę na tego rodzaju zmiany.
      • m.maska Re: Powrot do kraju...po 37 latach emigracji 11.05.15, 18:24
        rena-ta49 napisała:

        > " bo... tam ma swoje mieszkanie, tutaj musi za mieszkanie placic i to jest glow
        > na przyczyna tej karkolomnej wycieczki."
        >
        > Ja też mam swoje mieszkanie,za które muszę płacić :
        > media,fundusz remontowy ,koszty zarządzania nieruchomością,podatek
        > od gruntu i nieruchomości.
        > Twoje koleżanka chyba ma dom,za który tylko podatek płaci i media?
        >

        Nie, ma mieszkanie... i tu jest pies pogrzebany, zamiast tutaj wynajac 60 m² to ona tutaj wynajmowala pol domu... bo dzieci przyjezdzaja z rodzinami(trojka) kazde musialo miec wtedy swoj pokoj - to ona sie teraz przeprowadza do mieszkania 60m² i to jest tez dla niej problem... przedtem miala wlasny dom, ktory oczywiscie po rozwodzie musiala sprzedac, wiec wynajela, tylko nieco mniejszy...
        Oczywiscie, ze wszelkie koszty uboczne jej dojda, z wyjatkiem oplaty za wynajem. Tak jak piszesz dochodzi podatek... fundusz remontowy. Ale przy zalozeniu, ze po potraceniach tutaj zostanie jej ca. 1100€ moglaby i tutaj spokojnie wyzyc - z tym ze musialaby zmienic ten dom jednak na mieszkanie. Przypuszczam ze i za samochod bedzie placila w Niemczech.
Pełna wersja