m.maska
10.06.15, 12:13
hehehe.... a o tym to ja nie wiedzialam...
"Żeby powołać szefa Rady Europejskiej trzeba jednomyślności wszystkich głów państw zasiadających w Radzie. Teoretycznie jeden głos szefa polskiego rządu może zablokować przedłużenie kadencji Donaldowi Tuskowi" - tłumaczy gazecie profesor Piotr Wawrzyk z Instytutu Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
"Jeżeli PiS będzie rządzić, to po Donaldzie. On ma tego pełną świadomość i tego się boi. Jest jasne, że nie będą dążyć do przedłużenia mu kadencji na kolejne 2,5 roku. A jeżeli państwo nie ma zamiaru popierać swojego kandydata, jest jasne, że wybiorą kogoś innego" - mówi natomiast polityk Platformy Obywatelskiej.
Według "Faktu" właśnie z tego powodu Tusk będzie mocno wspierał premier Ewę Kopacz przed zbliżającymi się wyborami. Wygrana PO pozwoli mu bowiem zachować stanowisko.
"Tusk ma o co walczyć. Prestiż stanowiska, które może stracić to jedno, ale utrata 105 tys. zł miesięcznej pensji może go jeszcze bardziej zaboleć" - puentuje dziennik.
Czytaj więcej na fakty.interia.pl/prasa/news-fakt-kaczynski-odwola-tuska-z-brukseli,nId,1829324?parametr=fakty_wntt_g&sId=1831202#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox