m.maska
11.06.15, 14:04
www.facebook.com/rziemkiewicz/posts/1031437276891004
" Pomijam w tej chwili merytoryczną ocenę rządu i pani Kopacz jako premier i jako przywódcy partii rządzącej. Zwracam uwagę na polityczną technologię.
1. Premier była zdenerwowana, mówiła drżącym głosem, miała kłopoty z jasnym formułowaniem komunikatu, sprawiała wrażenie jakby miała zaraz uciec albo rozryczeć się przed kamerą niczym Sawicka. Podświadomy przekaz do widzów: panika. "
sprawiała wrażenie jakby miała zaraz uciec albo rozryczeć się - zapewne by to zrobila, gdyby bylo to mozliwe... tylko jak wszyscy by pouciekali, to bylby dopiero cyrk...