m.maska
26.06.15, 12:25
"Wspólnie budowaliśmy przez 8 lat nasz kraj, teraz musimy go wspólnie urządzić. PO chce Polski, która będzie domem szczęśliwych ludzi, w której będą panowały dostatek i bezpieczeństwo... Polacy będą mieli zdecydowanie wyższy standard życia... To jest mój cel, Polacy na to zasługują. Dobre zmiany już się dzieją....Rozpoczęliśmy walkę z niekorzystnymi trendami demograficznymi. Młodym mamom wypłacimy zasiłek po 1000 złotych przez dwanaście miesięcy. Zwiększamy też wydatki na żłobki i przedszkola. Pomagamy osobom starszym i ich opiekunom. Niedługo też przedstawimy propozycję dla osób, które mają problemy ze spłatą kredytów hipotecznych... W tej chwili przygotowujemy szczegóły tych rozwiązań... Szczegóły przedstawię w naszym jesiennym programie. Znaleźliśmy na to bardzo dobre rozwiązanie... Zamierzam obniżyć podatki, szczególnie te osobiste. Przedstawię projekt jesienią razem z całym programem".
To oczywiście wybór cytatów tylko z pierwszej połowy dzisiejszego wywiadu pani premier Kopacz dla "Rzeczpospolitej" - plus jeszcze likwidacja "umów śmieciowych". Nie doczytałem na razie drugiej połowy, pewnie mówi tam pani Kopacz, że każdy dostanie od niej jeszcze złotą kartę kredytową i prywatne pendolino. "A co ja prosta baba, bez kozery powiem pińcset! Sto tysięcy! Milion!" I natośmy mieli "dwadzieścia pięć lat wolności", żeby stare skecze i piosenki z peerelowskich kabaretów znowu pasowały jak ulał. A jeśli ktoś potrzebuje mądrego terminu, proponuję na użytek przyszłych politologicznych opracowań: "państwo promisywne".
Czytaj więcej na fakty.interia.pl/felietony/news-co-mi-zrobisz-jak-mnie-przeglosujesz,nId,1841861#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox