Dni Nadrenii-Palatynatu

26.06.15, 17:37
Jak zwykle jestem nie na biezaco... to co dzisiaj przezylam zapamietam na dlugo - chociaz takie dni juz sie nie powtorza.
Wybralam sie na zakupy - juz na pierwszym skrzyzowaniu zauwazylam stojacy woz policyjny. No jesli stoi to stoi. Podejrzanie duzo ludzi na ulicach tez mnie nie zaalarmowalo, dopoki nie dojechalam do szlabanu. Upssss... nie ma przejazdu. Sympatyczna policjantka spytala mnie czy mam "specjalne zezwolenie"? nie mam - no coz, powiedziala, teraz jest juz za pozno. Nie ma wjazdu do centrum - trudno, zawrocilam i pojechalam na zakupy do sasiedniego miasteczka. I caly czas myslalam o tym, jak wroce. W miedzyczasie zaryglowali cala wioche.
Wjazd do mojej wioski wydawal sie niemozliwy, kiedy juz na pierwszym rondzie dwoch mlodych policjantow poinformowalo mnie, ze takie maja rozkazy i nic nie pomoze. Mialam jeszcze szanse wjazdu z drugiej strony... kilka kilometrow dalej.
    • m.maska Re: Dni Nadrenii-Palatynatu 26.06.15, 18:13
      Powrot okazal sie jeszcze bardziej karkolomny... wioska zaryglowana calkowicie - a ja bez zezwolenia. Uzyskanie zezwolenia nie stanowiloby zadnego problemu, tylko, ze gdybym wiedziala o tym wczesniej, zrobilabym zakupy w czwartek i nie byloby zadnego problemu.
      Dojechalam do kolejnego ronda - pomiedzy pasami ruchu stal samochod policyjny. Zatrzymalam sie: prosze mnie wpuscic, ja tam mieszkam. Niech pani jedzie - ale to byl dopiero poczatek, kolejne patrole widoczne byly juz z daleka. Przepuscili mnie ci, ktorzy kierowali samochody na parkingi - to byla bajka, bo to jeszcze bylo przed granica wioski.
      Kiedy dojezdzalam do ostatniego stanowiska, ktore dzielilo mnie od "upragnionego" skrzyzowania, w determinacji wyciagnelam dowod rejestracyjny i pokazalam go policjantowi... o tu mieszkam, niech mnie pan wpusci na litosc boska. Niech sie pani nie denerwuje, spojrzal na dowod rejestracyjny: ktora to ulica? no druga stad... niech pani jedzie... ufffffffffffffff
      • rena-ta49 Re: Dni Nadrenii-Palatynatu 26.06.15, 18:49
        Hahaha,to się najeździłaś.
        Gdybyś od razu pokazała dowód rejestracyjny to może by przepuścili?
        • m.maska Re: Dni Nadrenii-Palatynatu 26.06.15, 18:55
          No nie... na pierwszym rondzie stali mlodzi policjanci i w ogole nie bylo gadania, powiedzieli mi, ze takie maja polecenia i koniec.
          • m.maska Re: Dni Nadrenii-Palatynatu 26.06.15, 18:56
            Trzy dni... miasto, bo to jest miasto, co ja nazywam wioska... bedzie zaryglowane.
            • m.maska Re: Dni Nadrenii-Palatynatu 26.06.15, 18:59
              Tak strasznie to nawet nie bylo w Stutgarcie w Dniach Kosciola.
              Tutaj Kosciol tez bedzie mial swoj udzial... i kto powie, ze Niemcy to panstwo wyznanione? mimo, ze Kosciol bierze udzial w roznych tego rodzaju akcjach. Tylko brak tutaj fanatykow nastawionych na wszystko co wiaze sie ze slowem "Kosciol".
Pełna wersja