m.maska
24.07.15, 17:23
Urlop zakonczyl sie lzami...
W ubiegly poniedzialek para bedaca w drodze z urlopu w Chorwacji zatrzymala sie na parkingu. Huk z pobliskiej budowy przestraszyl ich psa, ktory uciekl do lasu... do dzisiaj stoja na tym samym parkingu i czekaja. Od czasu do czasu pies pokazuje sie, ale zwykle w tym momencie przejezdza ciezarowka i strachliwy pies znika. Ostatni raz byl widziany dzisiaj rano. Para zamierza tam tkwic tak dlugo jak dlugo pies bedzie sie pojawial - wciaz licza na to ze powroci. Wiezi miedzy psem a ta para nie sa jeszcze zbyt silne - znaja sie krotko a jednak jak powiedzieli, gdyby go zostawili i odjechali, to tak jakby skazali czlonka rodziny.
Ludzie dostarczaja im jedzenia, kapia sie u lesniczego i ktos chce im podstawic przyczepe kempingowa... na razie postawili im wiate, dostarczyli stol, krzesla, dowoza wszystko co niezbedne...
www.focus.de/panorama/boulevard/tiere-hund-weggelaufen-paar-harrt-an-autobahn-aus_id_4837533.html