Utrata tożsamości...

27.07.15, 02:29
Do kraju tego, gdzie pachnie schabowym…
posted by MatkaKurka on ndz., 2015-07-26 18:20

Niezmiernie spodobała mi się riposta redaktora Mazurka, który rozmawiał z prześladowanym Legierskim, nawiasem mówiąc i tak inteligentnym, jak na homoseksualnego aktywistę. Legierski: „Polski gej ... jest prześladowany na każdym kroku”. Mazurek: „Siedzę w pańskiej willi i podziwiam efekty tych prześladowań”. Uśmiałem się, ale potem cholernie posmutniałem. Żyję w naprawdę dziwnym kraju, gdzie z ekranów i szpalt non stop płynie komunikat na temat prześladowań i braku tolerancji. Dziennikarze, redaktorzy i prezenterzy w znacznej mierze pochodzenia żydowskiego, krzyczą do gojów, że w Polsce panuje antysemityzm. Dyktatorzy mody, aktorzy i literaci zapraszani do studia, a także na łamy, według klucza homoseksualnego, podnoszą alarm, że boją się pokazać w miejscach publicznych. Panny, wdowy i rozwódki łkają gdzie się da o braku dostępu do wolnej skrobanki i edukacji seksualnej jednocześnie. Te same aktywistki uchodzą za ekspertki od stosunków płciowych i domagają się dla siebie pigułek „dzień po”. Lewicowy działacz walczy z „hejterami”, którzy go zaszczuli, bo zaproponował otwartą dyskusję na temat kazirodztwa, czyli uprawiania seksu z nieletnimi córkami. Homoseksualista trafił kamieniem w funkcjonariusza policji pełniącego służbę i dostał kilka godzin czasu antenowego, by mógł swobodnie porozmawiać o łamaniu praw człowieka. Ekscentryczny „artysta” odstawił sztukę i kawałek, wyrzygał się na obraz Matki Boskiej, podtarł się 24 stroną Biblii i potem opublikował na YouTube wykrzywione twarze katolików, plujących jadem na performera.

Wegańscy rodzice posłali dziecko do przedszkola i w tym bezdusznym miejscu dziecko na śniadanie dostało jajecznicę na boczku zamiast chipsów bezglutenowych. Do szkoły można przynieść zwolnienie z czytania, dyktanda i jeszcze paru innych zajęć, jak niegdyś przynosiło się zwolnienie z WF. Na stanowiskach kierowniczych podstawowym kryterium kompetencji jest płeć podzielona na pół, co nazywa się parytetem. Takie ograniczenia ciągle nie dają żyć i do pełni szczęścia brakuje paru drobiazgów. W nieludzkim kraju najmniej 50% mieszkańców, z powodu wyznawania, powinno skończyć w rezerwacie. Podobny wskaźnik nie nadaje się do życia w obywatelskim społeczeństwie, bo całuje w rękę kobietę, nie je japońskiej surowej ryby z ryżem i nie biega trzy razy w tygodniu w butach znanej firmy. Getta ciemnogrodu nie mogą nam przesłonić świetlistego szlaku ku nowoczesności i to mówią goście w moim domu, gdzie nikt się nie wstydzi schabowego z kapustą i nikomu nie przeszkadza odpustowy obraz Matki Boskiej u babci w dużym pokoju.

Nie umiem, nie pamiętam i nie wiem kiedy ostatni raz się modliłem, ale dziś poproszę Boga, żeby czas się zatrzymał i Polacy nie odlecieli w nieznane. Niech będzie po staremu, a nawet niech się wszystko cofnie do czasów, w których „ten kraj” przy wszystkich swoich wadach nie przypominał chińskiej ciupagi sprzedawanej w Darłowie. Komu da się wcisnąć podobną atrakcję? Gdzie jedziesz? Do Polski! Po co? No co ty? Najtańsze suhi w Europie! Gdzie uciekasz? Z Polski do Anglii! Po co? No co ty? Najwięcej płacą na zmywaku. Unifikacja idiotyzmu, pauperyzacja tandety, uniwersalność nicości. Podziękuję i zatęsknię do średniowiecza, choćby za podwójną cenę, do przeszłości po trupach, do normalności tu i teraz. Brak nadziei i perspektyw dla wizji, w której goła i bezpłciowa dupa wyznacza postęp. Nadzieja w głowie wolnej od tolerancji. Chce się zażerać schabowym i niech mi do tego kotleta gra Szopen i wiersze czyta Mickiewicz, a ja będę sobie do rytmu machał ułańską szabelką.
    • al-szamanka Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 04:52
      Doskonały opis Polaków, którym wydaje się, że idąc po tej linii, lub ją popierając, przestają być ciemnogrodem, natomiast pokazują jak bardzo są postępowi, nowocześni i... tolerancyjni.
      • vidavil-125 Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 07:28
        Błogosławiona Matkokurko my tu dwie prawdziwe i módl się za nami.

        Dwie wotywne ciupagi my zakupiły w Darłowie i ozdobimy Twój obraz
        jak zamówimy u artysty






















        • m.maska Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 11:28
          Ty masz odpaly Vidavilu... nie uwazasz, ze to jest opis rzeczywistosci? to wszystko hop do przodu, poczawszy od tych tramwajow jezdzacych po ulicach i w niczym nie przypominajacych juz tramwajow - bo jedzie cos takiego oblepione od gory do dolu.... a skonczywszzy na tych durnowatych dotykowych dzwonkach, kartach kredytowych i ekranach kore wystawili na kilometrach autostrad...

          Masz obejrzyj sobie te glupoty do jakich to wszystko doprowadzilo...

          goo.gl/j3cdbb
      • m.maska Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 12:05
        al-szamanka napisała:

        > Doskonały opis Polaków, którym wydaje się, że idąc po tej linii, lub ją popiera
        > jąc, przestają być ciemnogrodem, natomiast pokazują jak bardzo są postępowi, no
        > wocześni i... tolerancyjni.

        Przypominam sobie te smieszna dyskusje o kartach zblizeniowych... jacy wszyscy byli tym podnieceni, bo to maja... a taka karta przez zblizenie funkcjonuje tylko do rachunku o wysokosci 50zl... czyli ca. 12,5€... teraz juz wiem dlaczego w zadnym z pobliskich sklepow W Niemczech nie spotkalam nawet czytnikow na takie karty... bo... na ogol ludzie robia w sklepach zakupy i w dziewiecdziesieciu procentach placa rachunki wyzsze... ile razy zdarza mi sie wpasc do sklepu i zaplacic rachunek ponizej tej kwoty? moze trzy moze piec razy w roku...
    • rena-ta49 Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 15:03
      "Chce się zażerać schabowym i niech mi do tego kotleta gra Szopen i wiersze czyta Mickiewicz, a ja będę sobie do rytmu machał ułańską szabelką."

      Niech tylko tych wierszy nie czyta Michnik!
    • rena-ta49 Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 15:10
      Nawet komuchy utraciły juz tożsamość i sobie kazały poświęcić swoje wyborcze autobusysmilesmile
      https://i62.tinypic.com/seax77.jpg
      • m.maska Re: Utrata tożsamości... 27.07.15, 15:17
        hahaha... bo jak trwoga to do Boga... a trwwoga wielka, bo moga sie stolki spod tylkow wysunac i jak trzasna o ziemie, to bedzie bardzo bolesne...
Pełna wersja