klara_izydor
11.09.15, 19:38
Vidavilu - mruczy nawet biały głuchy Fikus.Nie słyszy,nie mówi,ale mruczy.
To chyba odbywa się na innej zasadzie,w związku z tym - bajki opowiadam wszystkim moim kotom z Fikusem włącznie.
Mówię każdemu z osobna : Jesteś pięknym,mądrym i dobrym kotem/kotką.
Piksel wkłada mi wtedy głowę pod pachę,a Bazyl twierdzi,że głaskanie,to za mało - on potrzebuje energicznego czesania.
W naszym kocim świecie - sytuacja trochę się skomplikowała.Latem koty wyniosły się do ogródka i mogły ignorować obecność białego smarkacza.
Zimne noce i deszcze sprawiły,że całe towarzystwo wróciło do domu.Żyjąc w stadzie - koty muszą zrezygnować z części swojej niezależności.
Pierwszym kotem,który zaopiekował się małym Fikusem - był Bazyl.Do czasu,bo Bazyl toleruje tylko zabawy w chowanego.Na gonitwy i sporty walki - Bazyl jest za gruby i szybko się męczy.
Na szczęście Rychu stanął na wysokości zadania - całymi godzinami ćwiczą zapasy i obu wychodzi to na zdrowie.Rychu wyprzystojniał,rozwinął muskulaturę i przestał walczyć z okolicznymi kocurami.
Kotki od początku zastrzegły - żadnych pieszczot!
Przynoszą małemu "pożywienie",często - jeszcze żywe,żeby się smarkacz polować nauczył...
Z innych kocich tematów:
- To nieprawda,że karmię koty polędwicą wołową.W przypadku,gdy zamierzam przyrządzić takie danie - zamykam się w osobnym pomieszczeniu.Bo,obawiam się,że mogłabym podzielić los tej polędwicy.
I - to nieprawda,że w domu rządzą koty.Przykład z dnia dzisiejszego - pracuję od 14.00,więc mogę sobie pospać.
Podnoszę głowę,a jednocześnie podnoszą się cztery kocie łebki.
- Pada,śpimy dalej - zarządzam i zasypiamy.
Alergia na koty?
Oczywiście mam,ale ja kicham na wszystko,więc trudno winić za to koty.
Nigdy nie robiłam sobie testów u alergologa,bo ....nie lubię chodzić po lekarzach