klara_izydor
28.09.15, 17:10
W żużlu oczywiście.Dzisiaj przeczytałam,ale już wczoraj coś podejrzewałam

Dzień był piękny,więc wybraliśmy się do naszego ulubionego wielkopolskiego miasteczka - Osiecznej.
Obiad marzenie,czyli karkówka+kopytka+modra kapusta na ciepło.
Potem spacer nad jeziorem,a właściwie - jeziorkami.Żurawie nadal głośne - skrzykują się do odlotu.
I stadnina koni - NL poszedł wąchać,a ja karmiłam plującą lamę.
W drodze powrotnej - szaleństwo - minęło nas dwóch motorowców w dzikim pędzie.
Patrzymy - smarkacze w trampkach i bez strojów motorowych.
Następny kawałek trasy między światłami - jeden leży.Na szczęście zahamował na barierce i skończyło się na drobnych potłuczeniach.
Kiedy NL zmądrzeje i sprzeda swoje dwa motory?