m.maska
17.11.15, 11:41
Do Polski trafiają produkty drugiej kategorii? Jesteśmy śmietnikiem Europy!
Matt Simister z brytyjskiej sieci Tesco wywołał prawdziwą burzę słowami, że do krajów Europy Środkowo-Wschodniej trafiają towary drugiej kategorii. I choć przedstawiciele polskich hipermarketów przekonują, że to bzdury wyssane z palca, Polacy i tak wiedzą swoje. Czy koncerny sprzedają nam gorszy towar? – Oczywiście że tak, ale nie powiem panu tego pod nazwiskiem – mówi mi przedstawiciel środowisk konsumenckich.
Słowa Matta Simistera były wizerunkowym strzałem stopę, przynajmniej w tę stawianą na polskiej ziemi. Brytyjczykom pozostaje bowiem tylko cieszyć się z tego, że to właśnie do ich kraju wysyłane są produkty pierwszej jakości. U nas od lat funkcjonuje jednak przekonanie, że to co zagraniczne jest lepsze, i nie chodzi jedynie o owiane sławą niemieckie proszki do prania, które ze starych ubrań czynią niemalże nowe....
natemat.pl/85241,do-polski-trafiaja-produkty-drugiej-kategorii-nie-jestesmy-smietnikiem-europy
No coz... faktem jest, ze jesli chodzi o proszki do prania, to jest duze zroznicowanie w jakosci nawet miedzy Francja i Niemcami i mowie tu o teoretycznie jednym i tym samym proszku np. Persil... o kawie nie wspominam, bo kiedy przyjezdzam do Polski zawsze przywoze ze soba kawe - niby to ta sama Tchibo ale juz dawno zastanawialam sie dlaczego ta kawa w Polsce smakuje mi inaczej, myslalam nawet na poczatku, ze chodzi o wode... ale nie.