Oj karlutka, karlutka...

09.05.16, 19:54
chcesz byc swiadkiem? imiennie jestes wspomniana... doooobrze... bardzo dobrze..... Ciechocinek big_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 19:56
      A Twoje teksty pod tym bohomazem calkowicie Ciebie dyskwalifikuja... bo niby to niewinny obrazeczek tylko...
      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 19:57
        Stek bzdur i klamstw w tym calym pismie... no ale niczego innego sie nie spodziewalam...
      • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 20:05
        m.maska napisała:

        > A Twoje teksty pod tym bohomazem calkowicie Ciebie dyskwalifikuja... bo niby to
        > niewinny obrazeczek tylko...
        >

        No, w sumie powinna tam napisać, że to taki niewinny portret dwóch aniołków... ale nie, podkreśliła jeszcze obrzydliwość bohomaza. Zaiste, wiarygodny świadek big_grin
        • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 21:24
          Ja stawiam do dyspozycji swojego kompa, swoja poczte i uwazam, ze najlepiej jesli zajmie sie tym biegly+tlumacz a koszty, no coz, poniesie klamca...
          • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 21:29
            m.maska napisała:

            > Ja stawiam do dyspozycji swojego kompa, swoja poczte i uwazam, ze najlepiej jes
            > li zajmie sie tym biegly+tlumacz a koszty, no coz, poniesie klamca...
            >

            big_grin
            • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 21:45
              Jak mnie bawi pisanie idiotow... przeciez bylo palcem po mapie a ponoc nocowalam nawet w tym samym hotelu, ale jak? palcem po mapie? no i w Italii tez palcem po mapie, to nie ma skad wracac... jak Intelligenzbestie mysli to i wymysli...
    • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 09.05.16, 22:10
      m.maska napisała:

      > chcesz byc swiadkiem? imiennie jestes wspomniana... doooobrze... bardzo dobrze.
      > .... Ciechocinek big_grinbig_grinbig_grin

      A tam na deptaku dobrze się jeździ na rowerze wink
      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 07:23
        al-szamanka napisała:

        > m.maska napisała:
        >
        > > chcesz byc swiadkiem? imiennie jestes wspomniana... doooobrze... bardzo d
        > obrze.
        > > .... Ciechocinek big_grinbig_grinbig_grin
        >
        > A tam na deptaku dobrze się jeździ na rowerze wink

        i to jest piekne...

        1zorro-bis 10.05.16, 06:22
        a teraz sie PISdzielce do kurrortu na spacer przy tezniach wybieraja?big_grinbig_grinbig_grin

        kiedy Intelligenzbestie nie wie o czym pisze... blysk inteligencji wrecz porazajacy... hahahahahaha..... to jest majstersztyk...
        • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 19:24
          Do Ciechocinka to jezdzi karlutka, palancie... widac wie po co...
          • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 19:31
            A wlasnie sobie poczytalam pismo pana adwokata, w ktorym twierdzi, ze jego klient absolutnie i w ogole i nigdy nie sugerowal tego co sugeruje od wczoraj w kilku kolejnych postach - suuuuper dowopd na niewinnosc... kopiuje i dostarcze na rozprawe... smile bedzie swietnym dowodem jak caly czas lze... no i ten ubawiony adwokat, ktory tez twierdzi, ze jego klient to w ogole chodzaca skrzywdzona niewinnosc jest... no i ci swiadkowie, ktorych teksty sa wrecz powalajace... szczegolnie karlutka wykazala sie pod tym bohomazem ktory on nazywa malarstwo... jedna reka chudsza druga grubsza, jedna stopa dluzsza druga krotsza ot takie pacykarstwo, palancie, szczegolnie to obuwie jest bardzo przydatne dla tancerek, widac ten adwokat ma cos ze wzrokiem jesli daje sobie taki kit wciskac - no ale, w koncu dla niego to tylko biznes, co to jemu...
            • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 19:56
              Widac jeszcze adwokackiego rachunku nie widzial... hahahaha... zobaczymy czy bedzie taki mocny w gebie jak go ujrzy... a ja poprosze o bieglego zeby sprawdzil co palant publikowal na FB, byle debil wie, ze w necie nic nie ginie i wszystko mozna odtworzyc, takze to co sie niby skasowalo... big_grinbig_grinbig_grin
    • a74-7 Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 21:00
      Czyzby znowu zerro wylazlo spod wyrka? big_grin
      Ja bym taki drobiazg delikatnie mowiac olala.
      Dwie fajne ,zgrabne babki nie powinny sobie glowki nim wiecej zaprzatac , papuga go policzy jak trzeba smile
      Starszy facio z kilkoma wszytymi piorkami na czolku a'la lezacy irokez- to slaby przeciwniksmile
      Na wystawie w Kielcach wdziecznie prezentowany przez authora cameltoe (kamelzehe)(tak kolo 2 min) odrywa cala uwage od sztuki w postaci gruboudych cycatek ,przypominajacych najprawdopodobnie osobista naloznice artysty .
      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 21:15
        a74-7 napisał:

        > Czyzby znowu zerro wylazlo spod wyrka? big_grin
        > Ja bym taki drobiazg delikatnie mowiac olala.
        > Dwie fajne ,zgrabne babki nie powinny sobie glowki nim wiecej zaprzatac , papu
        > ga go policzy jak trzeba smile
        > Starszy facio z kilkoma wszytymi piorkami na czolku a'la lezacy irokez- to sl
        > aby przeciwniksmile
        > Na wystawie w Kielcach wdziecznie prezentowany przez authora cameltoe (kamelz
        > ehe)(tak kolo 2 min) odrywa cala uwage od sztuki w postaci gruboudych cycatek
        > ,przypominajacych najprawdopodobnie osobista naloznice artysty .

        oj wylazlo, wylazlo... po powrocie z urlopu czekala na mnie odpowiedz na pozew - kombinowal te odpowiedz 11 tygodni - ciezko mu szlo, jak na ilosc krzywd ktorych podobno ode mnie zaznal... biedaczek pokrzywdzony... szczegolnie chyba przez tych dziadkow strzelajacych foty na tym "wernisazu"...
        • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 10.05.16, 21:16
          p.s. ktorzy oczywiscie groszem nie sypna...
        • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 05:46
          m.maska napisała:

          > a74-7 napisał:
          >
          > > Czyzby znowu zerro wylazlo spod wyrka? big_grin
          > > Ja bym taki drobiazg delikatnie mowiac olala.
          > > Dwie fajne ,zgrabne babki nie powinny sobie glowki nim wiecej zaprzatac
          > , papu
          > > ga go policzy jak trzeba smile
          > > Starszy facio z kilkoma wszytymi piorkami na czolku a'la lezacy irokez-
          > to sl
          > > aby przeciwniksmile
          > > Na wystawie w Kielcach wdziecznie prezentowany przez authora cameltoe (
          > kamelz
          > > ehe)(tak kolo 2 min) odrywa cala uwage od sztuki w postaci gruboudych c
          > ycatek
          > > ,przypominajacych najprawdopodobnie osobista naloznice artysty .
          >
          > oj wylazlo, wylazlo... po powrocie z urlopu czekala na mnie odpowiedz na pozew
          > - kombinowal te odpowiedz 11 tygodni - ciezko mu szlo, jak na ilosc krzywd ktor
          > ych podobno ode mnie zaznal... biedaczek pokrzywdzony... szczegolnie chyba prze
          > z tych dziadkow strzelajacych foty na tym "wernisazu"...

          Oj bardzo ciężko szło... jeszcze tylko brakowało, aby napisał, że my go zmusiłyśmy do namalowania bohomaza big_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 08:16
        a74-7 napisał:

        > Starszy facio z kilkoma wszytymi piorkami na czolku a'la lezacy irokez- to sl
        > aby przeciwniksmile
        > Na wystawie w Kielcach wdziecznie prezentowany przez authora cameltoe (kamelz
        > ehe)(tak kolo 2 min) odrywa cala uwage od sztuki w postaci gruboudych cycatek
        > ,przypominajacych najprawdopodobnie osobista naloznice artysty .

        A do tego zawsze w pozycji baby z magla a przynajmniej z targowiska...
        • a74-7 Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 18:32
          To mnie bardzo zadziwia, wyglada na takiego sympatycznego" misia",a ladnych kobitek nie lubi;-D
          Ale to pewnie zawodowe zboczenie big_grin
          Cus mi sie wydaje ze widzialam kiedys w Londku jakis obrozek z jego fantasmagoriami,ale az starch sie zaglebiac bo faktycznie magiel moze z tego wyjsc
          Jeszcze przyjdzie jakis pozew ,ze storking robie big_grin.Wiec nie bede.
          smile
          • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 19:10
            a74-7 napisał:

            > To mnie bardzo zadziwia, wyglada na takiego sympatycznego" misia",a ladnych kob
            > itek nie lubi;-D
            > Ale to pewnie zawodowe zboczenie big_grin
            > Cus mi sie wydaje ze widzialam kiedys w Londku jakis obrozek z jego fantasmagor
            > iami,ale az starch sie zaglebiac bo faktycznie magiel moze z tego wyjsc
            > Jeszcze przyjdzie jakis pozew ,ze storking robie big_grin.Wiec nie bede.
            > smile

            Raczej powiedziałabym, że w ogóle nie wygląda.
            Poza tym od czasu, gdy go znamy zawsze w tych samych ciuchach... i to obojętne - wernisaż, restauracja, w samochodzie, sklepie czy na ulicy. Nooooo, ewentualnie kurteczkę zmienia na dżinsową.
          • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 19:37
            a74-7 napisał:

            > Jeszcze przyjdzie jakis pozew ,ze storking robie big_grin.Wiec nie bede.
            > smile

            Jak sie kto publicznie obnosi, wkleja jak miszcz i w ten sposob probuje sobie robic reklame, musi liczyc sie tez z krytyka - gorzej jesli tej krytyki nie potrafi zniesc... ale mnie to nawet nie dziwi, tyle lat smarowac i siedziec na tym i wszedzie tylko "zapytaj o cene" a interesantow brak... no i takie podroze ile kosztuja, bo przeciez zadna galeria nie oplaca ani podrozy ani pobytu... Co innego jesli wystawe urzadza muzeum, ktore potem bierze kase za ogladanie, swego czasu we Wrocku w Muzeum Miejskim w Ratuszu byla wystawa W.Siudmaka, no ale to jemu za nia placili a nie on placil no i bilety wstepu kasowali - a to... no galeria udostepnia swoje sciany i ma nadzieje, ze cos na tym zarobi.
            • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 20:04
              m.maska napisała:

              > a74-7 napisał:
              >
              > > Jeszcze przyjdzie jakis pozew ,ze storking robie big_grin.Wiec nie bede.
              > > smile
              >
              > Jak sie kto publicznie obnosi, wkleja jak miszcz i w ten sposob probuje sobie r
              > obic reklame, musi liczyc sie tez z krytyka - gorzej jesli tej krytyki nie potr
              > afi zniesc... ale mnie to nawet nie dziwi, tyle lat smarowac i siedziec na tym
              > i wszedzie tylko "zapytaj o cene" a interesantow brak...


              Nooo, tacy interesanci na wernisażu, mocno w leciech... od razu widać, że najbardziej ich interesowało pogryźć paluszki i być może wywalczyć lampkę wina big_grin... ale kupić?! Za co? I co? big_grin Kto chce mieć coś takiego na ścianie?
    • a74-7 Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 19:30
      Uuuuu, to musi szpetnie wuniać tongue_out
      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 11.05.16, 19:38
        Czepiacie sie, kupil T-Shirt 10-Pack...
      • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 12.05.16, 09:17
        a74-7 napisał:

        > Uuuuu, to musi szpetnie wuniać tongue_out

        Wolę się nad tym nie zastanawiać, bo aż niedobrze mi się robi.
        • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 12.05.16, 10:05
          I jak to sam obnosi sie ze swoja "slawa"...
          • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 12.05.16, 17:32
            Widzisz AL gdybysmy zalozyly na siebie worki to moze mialybysmy spokoju od idioty...
    • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 12.05.16, 12:52
      Z drugiej strony bardzo dobrze, ze karlutka wyrazila chec bycia swiadkiem, bo ona jak malo kto, wypowiadala sie pod tym bohomazem i z jej wypowiedzi jasno wynika, ze wiedziala o kogo chodzi, w zwiazku z tym do d.... sobie moze sobie wsadzic oskarzony wyjasnienia o tym, ze to tancerki i ze to przypadkowe podobienstwa... suuuper... ciesze sie...
      • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 12.05.16, 17:07
        m.maska napisała:

        > Z drugiej strony bardzo dobrze, ze karlutka wyrazila chec bycia swiadkiem, bo o
        > na jak malo kto, wypowiadala sie pod tym bohomazem i z jej wypowiedzi jasno wyn
        > ika, ze wiedziala o kogo chodzi, w zwiazku z tym do d.... sobie moze sobie wsad
        > zic oskarzony wyjasnienia o tym, ze to tancerki i ze to przypadkowe podobienstw
        > a... suuuper... ciesze sie...
        >

        Nawet chwaliła, że zmienił kolor naszych oczu... czyli dobrze wiedziała o kogo chodzi. Fajny świadek, taki z tych co pogrąża nie tylko tego co na świadka go podał, ale także siebie big_grin
        • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 13.05.16, 14:26
          To jest doskonaly dowod... wylozyl ich wszystkich jak na tacy...
          Oczywiscie w przekonaniu, ze Sad to forum i moze kilkoma bzdetami zalatwic sprawe, bez dowodow, bez podkladek... jest pewny, ze pozostanie bezkarny... a §153 Abs.1 - juz swiadczy o tym, ze chodzi o czyn karalny.
          • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 13.05.16, 14:40
            m.maska napisała:

            > To jest doskonaly dowod... wylozyl ich wszystkich jak na tacy...
            > Oczywiscie w przekonaniu, ze Sad to forum i moze kilkoma bzdetami zalatwic spra
            > we, bez dowodow, bez podkladek... jest pewny, ze pozostanie bezkarny... a §153
            > Abs.1 - juz swiadczy o tym, ze chodzi o czyn karalny.
            >

            no wyłożył... jak to on big_grinbig_grinbig_grin
    • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 23.05.16, 12:50
      No i wiesz karlutka, masz duze szanse na wycieczke do Niemiec na koszt oskarzonego, no wiesz hotel, osobisty tlumacz i te rzeczy, zostalas dostrzezona jako bardzo przydatny swiadek, w koncu twoje starania powinny zostac docenione... taaa, jest jednak jedna zelazna zasada, oskarzony ma prawo klamac, nie musi siebie obciazac, tego prawa nie ma juz swiadek - skladanie falszywych zeznan i takie rozne paragrafy - poczytaj sobie w temacie... no i radzilabym jakies dowody, nic na gebe - bo jak do tej pory to duzo slow, duzo bzdetow, zadnych dowodow - sad to nie forum na ktorym mozna wylac wiadra pomyj i przejsc do nastepnego watku - twoje beda akurat bardzo przydatne - przed sadem licza sie fakty... ty jako recenzentka g... Willkommen in Deutschland - napisz jeszcze kilka obsmarowujacych nas maili a wiesz, ze na mojej poczcie sa jeszcze Twoje wiernopoddancze maile, ktore tutaj przysylalas, pelne uwielbienia ociekajace wazelina...
      • m.maska Swiadkowie.... 24.05.16, 12:07
        Nimmt ein Zeuge ohne genügende Entschuldigung den Termin nicht wahr, ergeben sich für ihn einschneidende Konsequenzen: Zum einen hat das Gericht dem Zeugen die durch sein Fernbleiben entstehenden Kosten, die z.B. bei Beteiligung von Anwälten und Sachverständigen beträchtlich sein können, aufzuerlegen. Zum anderen hat der Zeuge mit einem Ordnungsgeld und, wenn dieses nicht gezahlt wird, mit der Verhängung von Ordnungshaft zu rechnen. Auch ist die zwangsweise Vorführung des Zeugen gesetzlich vorgesehen.

        Ciekawe czy wiedza jak to jest? hahaha... UE - prawo obowiazuje smile jesli adwokat oskarzonego bedzie sie upieral przy swiadkach powinni juz zaczac pakowac walizki...
        • al-szamanka Re: Swiadkowie.... 24.05.16, 13:15
          m.maska napisała:

          > Nimmt ein Zeuge ohne genügende Entschuldigung den Termin nicht wahr, ergeben si
          > ch für ihn einschneidende Konsequenzen: Zum einen hat das Gericht dem Zeugen di
          > e durch sein Fernbleiben entstehenden Kosten, die z.B. bei Beteiligung von Anwä
          > lten und Sachverständigen beträchtlich sein können, aufzuerlegen. Zum anderen h
          > at der Zeuge mit einem Ordnungsgeld und, wenn dieses nicht gezahlt wird, mit de
          > r Verhängung von Ordnungshaft zu rechnen. Auch ist die zwangsweise Vorführung d
          > es Zeugen gesetzlich vorgesehen.
          >
          > Ciekawe czy wiedza jak to jest? hahaha... UE - prawo obowiazuje smile jesli adwoka
          > t oskarzonego bedzie sie upieral przy swiadkach powinni juz zaczac pakowac wali
          > zki...

          Eeee, karlutka nie ma co się spieszyć, może to zrobić w ostatniej chwili, przecież mąż ją wygodnie zawiezie.
          • m.maska Re: Swiadkowie.... 27.05.16, 16:43
            No cos Ty AL, karlutka smiga po autostradach z predkoscia 250km/h - po co bedzie brala meza? musialaby mu wtedy wyjasnic w co wlazla...
      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 30.05.16, 12:31
        Hahaha... posprzatane komentarze - cholera, jaki bohatyr... za pozno, to wszystko jest na screenach i w razie czego kazdy biegly odtworzy co tam bylo - w necie nic nie ginie - i kazdy bluzg, kazda uwaga pod naszym adresem, kazda insynuacja - a tym bardziej, ze dowody stalkingu sa na forum ukrytym, do ktorego twoj kumpel karlutka nie ma dostepu i tam niczego nie usunie - czyzby strach oblecial? ten §153 nie jest taki znowu fajny - chyba nie zrozumial co sie za nim tak naprawde kryje... wiec skoro cie juz karlutka podal na swiadka to dobrze sie przygotuj zebys sie nie poplatala w zeznaniach - jesli beda one dla kogokolwiek istotne... bo zdaje sie, ze wszyscy ci "swiadkowie" zapomnieli o jednej istotnej sprawie, ze przedmiotem procesu bedzie bohomaz - chcecie zaswiadczac zescie pedzle myli?
        • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 30.05.16, 18:02
          m.maska napisała:

          > Hahaha... posprzatane komentarze - cholera, jaki bohatyr... za pozno, to wszyst
          > ko jest na screenach i w razie czego kazdy biegly odtworzy co tam bylo - w neci
          > e nic nie ginie - i kazdy bluzg, kazda uwaga pod naszym adresem, kazda insynuac
          > ja - a tym bardziej, ze dowody stalkingu sa na forum ukrytym, do ktorego twoj k
          > umpel karlutka nie ma dostepu i tam niczego nie usunie - czyzby strach oblecial
          > ? ten §153 nie jest taki znowu fajny - chyba nie zrozumial co sie za nim tak na
          > prawde kryje... wiec skoro cie juz karlutka podal na swiadka to dobrze sie przy
          > gotuj zebys sie nie poplatala w zeznaniach - jesli beda one dla kogokolwiek ist
          > otne... bo zdaje sie, ze wszyscy ci "swiadkowie" zapomnieli o jednej istotnej s
          > prawie, ze przedmiotem procesu bedzie bohomaz - chcecie zaswiadczac zescie pedz
          > le myli?
          >

          A cóż tak nagle opamiętanie się pojawiło? Ktoś czarodziejską różdżką pupsko wysmagał?
          • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 30.05.16, 18:41
            Ha, komentarze to nie wszystko, główny dowód w postaci bohomazu wszędzie wisi... i czkawką onemu się odbije
            • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 31.05.16, 15:37
              Problem w tym ze "artysta" nie wie co maluje, wiec najlepiej niech maluje myszke miki i kaczora donalda to jego poziom, niech to wozi i wystawia - ponoc od czapy to jest na tej wystawie - zainteresowanie zerowe... ale jutro dzien dziecka to myszka miki na czasie...
              • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 31.05.16, 15:53
                m.maska napisała:

                > Problem w tym ze "artysta" nie wie co maluje, wiec najlepiej niech maluje myszk
                > e miki i kaczora donalda to jego poziom, niech to wozi i wystawia - ponoc od cz
                > apy to jest na tej wystawie - zainteresowanie zerowe
                ... ale jutro dzien dziecka
                > to myszka miki na czasie...
                >


                No ale te dwie osoby dziennie na pewno przychodza.
                • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 31.05.16, 19:12
                  Aaaa co to to nie, tam jest duzo odwiedzajacych te wystawe, wielu Niemcow, tylko jakos myszka miki nie wzbudza zainteresowania - a mnie to nie dziwi big_grin
                  • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 31.05.16, 19:38
                    m.maska napisała:

                    > Aaaa co to to nie, tam jest duzo odwiedzajacych te wystawe, wielu Niemcow, tylk
                    > o jakos myszka miki nie wzbudza zainteresowania - a mnie to nie dziwi big_grin
                    >

                    Donald też się wszystkim 30 lat temu przejadł.
                    • al-szamanka Re: Oj karlutka, karlutka... 03.06.16, 18:58
                      al-szamanka napisała:

                      > m.maska napisała:
                      >
                      > > Aaaa co to to nie, tam jest duzo odwiedzajacych te wystawe, wielu Niemcow
                      > , tylk
                      > > o jakos myszka miki nie wzbudza zainteresowania - a mnie to nie dziwi big_grin
                      > >
                      >
                      > Donald też się wszystkim 30 lat temu przejadł.

                      A o myszce Mickey pamięta jeszcze paru ludzi... no i pacykarz big_grin
                      • m.maska Re: Oj karlutka, karlutka... 03.06.16, 19:14
                        A tak tak, Myszki Miki to juz tylko w Disneylandzie, bo nowych filmow z ulubiona Myszka nie produkuja...
Pełna wersja