Andalucía 2016 - kronika

19.10.16, 20:52
Zanim przebrnę przez wszystkie nasze przygody, w wielkim skrócie podam miejsca, które podczas naszej wędrówki odwiedziłyśmy - starałam się uwzględnić w naszych planach wszystko to co najważniejsze. Z kilku punktów byłyśmy zmuszone zrezygnować, ale właśnie z tym się liczyłam - czasu nie da się rozciągnąć - niestety.
    • m.maska 5.10.2016 - Jerez de la Frontera 19.10.16, 21:19
      Jerez de la Frontera to miasto z którego rozpoczynałyśmy naszą wędrówkę po Andaluzji i nasz pierwszy nocleg - już sam hotelik był wyjątkowy, ale powrócę do tego kiedy przyjdzie czas na szczegóły.
      Na pierwszej focie widać samoloty, którymi przyleciałyśmy, w kolejności w jakiej lądowały, pierwszy AL, drugi mój. Ponadto: Alcazar(zamek), Iglesia San Miguel(kościół Św.Michała), Catedral(katedra) i wejście na tereny należące do rodziny Gonzales-Byass producenta sherry, zresztą świetnej - ale o tej historii będę pisać na końcu, bo tam byłyśmy dopiero po powrocie do Jerez de la Frontera.

      https://fs5.directupload.net/images/user/161019/5om3sqsi.jpg
      • m.maska 6.10.2016 - Santiponce - Itálica 19.10.16, 21:39
        Tego dnia tak naprawdę rozpoczynałyśmy naszą przygodę w Andaluzji. Pierwszym miejscem, które odwiedziłyśmy była Itálica

        https://fs5.directupload.net/images/user/161019/yephpzr3.jpg
        • m.maska 6/7.10.2016 - Sevilla 19.10.16, 22:11
          Dwa dni przeznaczyłam na obejrzenie Sevilli i o dziwo mimo, że nieustannie gubiłyśmy się w uliczkach Barrio Santa Cruz, gdzie mieszkałyśmy, udało nam się właściwie obejrzeć wszystko co zaplanowałam... nie poszłyśmy na Parasol, po obejrzeniu tego co pokazał wu, mogłyśmy spokojnie zrezygnować, oddając się włóczędze po uliczkach dawnej dzielnicy żydowskiej.
          Nie wiem czy AL jest tak wielka czy wu jest taki karaczan, bo AL te slupy do których przymierzał się wu sięgały do nosa, a z drugiej strony to ona każdorazowo zamykała bagażnik stając na palcach i twierdząc, że wyłącznie łapiąc go w samym środku daje się go od razu domknąć jak należy.
          p.s. masz wu swoje rusztowanie, jak stało tak stoi, nic się nie zmieniło smile

          https://fs5.directupload.net/images/user/161019/n5mfaql8.jpg
          • m.maska 8.10.2016 - Medina Azahara 19.10.16, 22:26
            W drodze z Sevilli do Cordóba wstąpiłyśmy jeszcze do Medina Azahara, miałam jeszcze w planie Almodovar del Rio, ale to już byłoby zbyt wiele, potrzebowałyśmy więcej czasu na Cordóba.

            https://fs5.directupload.net/images/user/161019/5ervaghk.jpg
            • m.maska 8.10.2016 - Córdoba 20.10.16, 11:36
              Patrząc na mapę Andaluzji, nietrudno zgadnąć, że kolejnym miastem na mapie naszej podróży musiała być Córdoba.

              https://fs5.directupload.net/images/user/161020/6q67dpcf.jpg
              • m.maska 9.10.2016 - Priego de Córdoba 20.10.16, 11:48
                W drodze do Granady wstapilysmy jeszcze do niewielkiego miasteczka Priego de Córdoba

                https://fs5.directupload.net/images/user/161020/snb99xb3.jpg
                • m.maska 9/10.10.2016 - Granada 20.10.16, 12:31
                  Inaczej sobie wyobrażałam zwiedzanie Granady. Okazało się, że bilety na wejście do Alhambry należało rezerwować ze sporym wyprzedzeniem, ale Hiszpanie uczciwie pozostawili pewna pule biletów do kupienia w danym dniu, tak więc nasze plany zostały odwrócone - mimo, że miałyśmy dwa noclegi w Granadzie o odsypianiu nie mogło być mowy, La Alhambra była ważniejsza - a i bez tego Granada ma wiele do zaoferowania, wspaniała katedra no i oczywiście grobowce królów katolickich, tak więc pierwszy dzień przeznaczyłyśmy na zwiedzanie miasta i oglądanie Alhambry spoza jej murów.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/161020/cwfmqkuh.jpg
                  • m.maska 11.10.2016 - Jaén 20.10.16, 15:10
                    Ten dzień był stanowczo zaplanowany na wyrost. Pod znakiem zapytania stały Jaén, Ubeda i La Calahorra - w rezultacie te dwa ostatnie punkty wypadły z programu - nie dałybyśmy rady czasowo tego ogarnąć.
                    Droga prowadziła nas do Jaén, stolicy producenta oliwy. Jak okiem sięgnąć, ciągnęły się gaje oliwne, miliony drzewek oliwnych, niekiedy wydawało się, że rosną na śniegu, ziemia była tak biała.

                    https://fs5.directupload.net/images/user/161020/qwnqs7ki.jpg
                    • m.maska 11.10.2016 - Baeza 20.10.16, 15:28
                      Właśnie kiedy opuszczałyśmy niewielkie miasteczko Baeza, które wraz z Úbeda znajdują się na liście dziedzictwa kultury UNESCO, podjęłyśmy decyzję, że to drugie musi wypaść z programu, jeśli chcemy przybyć na czas do Guadix i obejrzeć z góry Barrio Troglodito(dzielnicę jaskiniowców).

                      https://fs5.directupload.net/images/user/161020/kmvchea5.jpg
                      • m.maska 11.10.2016 - Guadix 20.10.16, 16:20
                        Guadix jest znany przede wszystkim z dzielnicy Barrio Troglodito, dla turystów przygotowano wiele punktów widokowych z których można oglądać wystające z ziemi białe kominy... mieszkania bez opłacania czynszu, każdy może sobie wygrzebać w górze własne M... jedynie bielona ściana wejściowa wskazuje, że w środku mieszkają ludzie.

                        https://fs5.directupload.net/images/user/161020/di7mz5bd.jpg
                        • m.maska 12.10.2016 - Nerja 20.10.16, 17:02
                          Kiedy kupowałyśmy bilety do Cueva de Nerja(groty), kiedy jadłyśmy śniadanie przed wejściem do grot, nic nie wskazywało na to, że nastąpi załamanie pogody - ale kiedy wyszłyśmy z grot lało już na dobre. Tym samym cały program przygotowany na oglądanie miasta Nerja utonął w wodzie. W programie miałam między innymi rzucenie okiem na wybrzeże Afryki z Balcon De Europa ale przy takiej pogodzie, nie było sensu taplać się, dlatego pojechałyśmy dalej.

                          https://fs5.directupload.net/images/user/161020/hjoah87s.jpg
                          • m.maska 12.10.2016 - Malaga 20.10.16, 17:21
                            Przyjechałyśmy do hotelu w Maladze, na szczęście hotel posiadał własny kryty parking z którego bezpośrednio wchodziło się do holu.... lało niemiłosiernie - przeczekałyśmy w pokoju najgorszy deszcz i ruszyłyśmy by obejrzeć miasto.

                            https://fs5.directupload.net/images/user/161020/ozoxe6i9.jpg
                            • m.maska Re: 12.10.2016 - Malaga 20.10.16, 17:35
                              Śniadanie po hiszpańsku na stacji benzynowej w drodze z Malagi do Setenil de las Bodegas. Ze względów czasowych wypadł kolejny punkt programu El Torcal, który zająłby nam zbyt wiele czasu.
                              Poniżej na focie samochód, którym podróżowałyśmy - do parkowania niezbyt "poręczny" ale w prowadzeniu świetny.

                              https://fs5.directupload.net/images/user/161020/92gq9b99.jpg
                            • m.maska 13.10.2016 - Setenil de las Bodegas 20.10.16, 18:15
                              Setenil de las Bodegas należy już do Ruta Pueblos Blancos, chociaż swoim charakterem odbiega od pozostałych białych wiosek. Kwalifikuje się je jako częściowo "podziemne" smile a może należałoby powiedzieć podskalne.

                              https://fs5.directupload.net/images/user/161020/fooqr4ek.jpg
                              • m.maska 13.10.2016 - Ronda 20.10.16, 19:17
                                Czternaście lat temu byłam już w Rondzie, to miasteczko ma swój własny charakter a jego położenie jest uważane za najbardziej spektakularne w Hiszpanii.

                                https://fs5.directupload.net/images/user/161020/bvvnpyax.jpg
                                • m.maska 14.10.2016 - Gibraltar 20.10.16, 19:58
                                  Wprost z Rondy jechałyśmy na południe, na Gibraltar, który początkowo wyłaniał się przed nami z mgieł, ale w końcu pogoda była i tak bardzo ładna... tylko jednego nie przewidziałam, że małpa wyląduje mi na głowie...

                                  https://fs5.directupload.net/images/user/161020/wdw7s56t.jpg
                                  • m.maska 14.10.2016 - Tarifa 20.10.16, 21:15
                                    Już tylko na krótko zajechałyśmy do Tarify, która jest najbardziej na południe wysuniętym miejscem Europy. Z drogi widać było wyraźnie afrykański brzeg, miasto położone po przeciwnej stronie Cieśniny Gibraltarskiej - Tanger i szczyty gór Rif... niestety była to droga szybkiego ruchu i nijak nie można było się tam zatrzymać, a nasz hotel znajdował się na obrzeżu miasta w kierunku północnym.

                                    https://fs5.directupload.net/images/user/161020/6szg2ra3.jpg
                                    • m.maska 15.10.2016 - Medina-Sidonia 20.10.16, 22:33
                                      Właściwie miałyśmy zamiar pojechać do Vejer de la Frontera, ale kiedy zobaczyłyśmy stromą drogę prowadząca w górę stwierdziłyśmy, że nie warto szarpać sobie nerwów - zdecydowałyśmy, że jedziemy do Medina-Sidonia - oba miasteczka leżą na Ruta Pueblos Blancos(szlak białych wiosek).

                                      https://fs5.directupload.net/images/user/161020/oknwwd5h.jpg
                                      • m.maska 15.10.2016 - Jerez de la Frontera 20.10.16, 23:32
                                        I tak powróciłyśmy do Jerez de la Frontera, chociaż Jerez nie kończyło jeszcze naszej podróży... ten dzień przeznaczyłyśmy na Jerez...

                                        https://fs5.directupload.net/images/user/161020/ditt5lwi.jpg
                                        • m.maska 16.10.2016 - Arcos de la Frontera 21.10.16, 14:15
                                          Arcos de la Frontera - to pierwsze miasteczko na szlaku białych wiosek - Ruta Pueblos Blancos od strony Jerez de la Frontera, w naszych planach były jeszcze kolejne: Zahara de la Sierra i Grazalema ale to oznaczałoby, że będziemy się coraz bardziej oddalać od Kadyksu - postanowiłyśmy zjeść śniadanie w Arcos i pojechać do Kadyksu.

                                          https://fs5.directupload.net/images/user/161021/jnbfo37f.jpg
                                          • m.maska 16.10.2016 - Cádiz 21.10.16, 14:49
                                            Kadyks był ostatnim miastem na trasie naszej podróży...i co można powiedzieć w podsumowaniu odnosząc się do aktualnych wydarzeń w Europie? nie spotkałyśmy tam nigdzie muzułmańskich uchodźców włóczących się po ulicach... być może łomot jaki sprawili im Hiszpanie przed wiekami a potem "zbezczeszczenie" ich meczetów, które konsekwentnie przerabiano na kościoły katolickie, skutecznie zniechęca ich do pozostawania w Hiszpanii.

                                            https://fs5.directupload.net/images/user/161021/bxhysjdx.jpg
                                            • m.maska 17.10.2016 - Jerez de la Frontera 21.10.16, 18:51
                                              Tego dnia AL miała samolot o godzinie 10 rano, oddałyśmy na lotnisku samochód, ja wróciłam pociągiem do miasta i poszłam do Real Escuela Andaluza del Arte Ecuestre(Królewska Andaluzyjska Szkoła Sztuki Jeździeckiej) - bo Jerez de la Frontera to nie tylko sherry, to jeszcze znana na całym świecie hodowla andaluzyjskich koni, białych jak mleko kiedy osiągają swój wiek... Z AL byłoby trudno tam pójść, a i tak sprawa rozwiązała się sama, ponieważ w szkole tej w weekendy nie odbywają się żadne treningi, które można obserwować... hahaha... zero - tego nie ogląda się za frico, a że na "biedną" trafiło, to sobie pozwoliłam... smile

                                              https://fs5.directupload.net/images/user/161021/9luy4tet.jpg
                                              https://fs5.directupload.net/images/user/161021/9xiahnkb.jpg
                                              • al-szamanka Re: 17.10.2016 - Jerez de la Frontera 21.10.16, 19:04
                                                Ojojoj, taaaaaki wydatek!!! Zbiedniałaś strasznie, do końca roku nie będziesz mieć już ani centa na jedzenie.
                                                Mnie też nasza wyprawa spłukała doszczętnie i nie będę mieć na benzynę... cóż, do Sylwestra będę biegać do pracy 11km tak i z powrotem.
                                                • m.maska Re: 17.10.2016 - Jerez de la Frontera 21.10.16, 19:28
                                                  Noooooooooo, bo oni to tam na tym podwyrku to sami bogacze, jeden bogacz ode mnie biedaczki nawet kase pozyczal... feee.... smile
                                        • al-szamanka Re: 15.10.2016 - Jerez de la Frontera 21.10.16, 21:52
                                          m.maska napisała:

                                          > I tak powróciłyśmy do Jerez de la Frontera, chociaż Jerez nie kończyło jeszcze
                                          > naszej podróży... ten dzień przeznaczyłyśmy na Jerez...
                                          >
                                          > https://fs5.directupload.net/images/user/161020/ditt5lwi.jpg


                                          Z tej wielkiej nędzy i braku forsy musiałam mizernie jeść, same warzywka.

                                          https://fs5.directupload.net/images/161021/rtt656rp.jpg
                                          • m.maska Re: 15.10.2016 - Jerez de la Frontera 21.10.16, 21:59
                                            A ja z tej nedzy i biedy jadlam tylko langusty... popijajac sherry sad
                                            • rena-ta49 Re: 15.10.2016 - Jerez de la Frontera 22.10.16, 08:55
                                              m.maska napisała:

                                              > A ja z tej nedzy i biedy jadlam tylko langusty... popijajac sherry sad
                                              >

                                              Dlatego wyglądacie na takie zabiedzone,zamiast tłustesmilesmile
                                              • al-szamanka Re: 15.10.2016 - Jerez de la Frontera 22.10.16, 09:32
                                                rena-ta49 napisała:

                                                > m.maska napisała:
                                                >
                                                > > A ja z tej nedzy i biedy jadlam tylko langusty... popijajac sherry sad
                                                > >
                                                >
                                                > Dlatego wyglądacie na takie zabiedzone,zamiast tłustesmilesmile

                                                Oooo, jeszcze potłuściejemy smile Za ostatnie centy kupiłam wczoraj zapas ziemniaków (20kg) tudzież 10kg najtańszej mąki. Jakiś zjełczały olej jeszcze mam. Jak widzisz dobry materiał na kopytka, co prawda bezjajkowe, bom weganka, ale i tak na jajka mnie nie stać. Do końca roku trzy razy dziennie kluchy za zapchanie głodu, a i waga podskoczy, o czym dobrze wie ta jedząca bez umiaru nosicielka sziku.
                                              • m.maska Re: 15.10.2016 - Jerez de la Frontera 03.12.16, 00:16
                                                rena-ta49 napisała:

                                                > m.maska napisała:
                                                >
                                                > > A ja z tej nedzy i biedy jadlam tylko langusty... popijajac sherry sad
                                                > >
                                                >
                                                > Dlatego wyglądacie na takie zabiedzone,zamiast tłustesmilesmile

                                                Cale lato, codziennie grill - no na to nas nie stac, dlatego my zabiedzone a oni dobrze wypasieni a nawet, powiedzialabym, ze zapasieni.
                                  • al-szamanka Re: 14.10.2016 - Gibraltar 20.10.16, 22:00
                                    m.maska napisała:

                                    > Wprost z Rondy jechałyśmy na południe, na Gibraltar, który początkowo wyłaniał
                                    > się przed nami z mgieł, ale w końcu pogoda była i tak bardzo ładna... tylko jed
                                    > nego nie przewidziałam, że małpa wyląduje mi na głowie...
                                    >
                                    > https://fs5.directupload.net/images/user/161020/wdw7s56t.jpg

                                    Tobie wskoczyła na głowę, a Coco, ta w samochodzie jak usiadła na moich kolanach, tak nie chciała zejść big_grin
                        • al-szamanka Re: 11.10.2016 - Guadix... nocleg w jaskini 12.11.16, 20:45
                          Tak mi się przypomniało, bo ciągle niedospana jestem, a w Guadix miałyśmy takie wygodne łóżko... chociaż trochę skrzypiące. Prawda, że fajnie i przytulnie w tej jaskini? Eeeeech...

                          https://fs5.directupload.net/images/161112/c9xclm3g.jpg
                          • m.maska Re: 11.10.2016 - Guadix... nocleg w jaskini 12.11.16, 21:17
                            Bylo super, cisza, spokoj, skalna sciana miedzy kolejnymi apartamentami szczelnie izoluje wszelkie odglosy no i ta stabilna temperatura przez caly rok.
                          • a74-7 Re: 11.10.2016 - Guadix... nocleg w jaskini 12.11.16, 21:18
                            Fajne zdjecie .
          • al-szamanka Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 17:58
            m.maska napisała:

            > Nie wiem czy AL jest tak wielka czy wu jest taki karaczan, bo AL te slupy do kt
            > órych przymierzał się wu sięgały do nosa

            Jak się już wzmiankowany poskarżył, to nie były te słupy, ale... w Sevilli widzi się ich bardzo dużo i wszystkie są takie same. Prosty wniosek - jestem wyższa od wściekłego o całe jego łyse czoło. A jaki on jest dużybig_grin można sobie łatwo wyobrazić, wystarczy od moich 172cm odjąć jego"czółko" big_grin
            • m.maska Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 21:50
              Jasne, jak oni robili z nas prostytutki to bylo wszystko cacy i sama prawda, ale jak pokazuje sie foty na ktorych kazdy widzi kto jaki duzy/maly to nagle slupy mu urosly...
              • a74-7 Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 22:02
                No wiec wlasnie pokazuje ten swoj album rodzinny i dziwi sie ,ze inni widza to co widzasmile
                Al, fajna babeczka z ladna para nog ,swietnie prezentujaca sie nawet przy tych slupach smile
                kontra niewysoki chopinka srednio skomponowany w pozycji ala sierotka Marysienka.
                Czy ktos powiedzial sorelince ,ze te okularWy wyjatkowo malo twarzowe sa?
                To pewnie prezent od wsciekle ;-D
                • m.maska Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 22:05
                  Przypuszczam, ze sorellinka jest wrecz zachwycona tymi okularkami, stad tak czesto je eksponuje... mnie sie nie podobaja, ale nie ja je musze nosic wink
                  • al-szamanka Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 22:12
                    Przednia zabawa big_grinbig_grinbig_grin
                    "Bidulka sądzi, że jej bredzenie może kogoś w jakikolwiek sposób dotknąć lub sprawić przykrość"
                    No oczywiście, że nikogo to nie dotyka, i dlatego, że nie dotyka, to trzeba czekać na koniec awarii i wypisywać kilka długaśnych postów mających udowadniać, że jednak nie jest się takim małym.
                    Nie ośmieszaj się, mały słupku, każdy słabowidzący natychmiast dojrzy, że nie masz więcej niż 160cm big_grinbig_grinbig_grin
                    • a74-7 Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 22:24
                      Al, wystarczy ,ze spojrzysz na wsciekle z gory i juz uruchomisz jego kompleksy , wystarczy na kilka postowwink
                      • al-szamanka Re: 6/7.10.2016 - Sevilla... i słupy 20.10.16, 22:43
                        a74-7 napisał:

                        > Al, wystarczy ,ze spojrzysz na wsciekle z gory i juz uruchomisz jego kompleksy
                        > , wystarczy na kilka postowwink

                        Dlatego czasami lubię popatrzeć na niego z góry, a potem mieć ubaw, gdy się tłumaczy jak żak... a dzisiaj to nawet z obliczeniami matematycznymi big_grin, to takie słodkie.
                        Ile ten człowiek już nawyczyniał, a wszystko tylko po to, aby dodać sobie parę milimetrów.
                        Dlatego ze szczerego, współczującego serca doradzę mu... hej, malutki, kup sobie wreszcie nowy sweterek, bo ten beżowy w poprzeczny biały pasek wyjątkowo ciebie skraca.
    • a74-7 Re: Andalucía 2016 - kronika 20.10.16, 22:25
      wytnij masko zbedne komciewink i carry on z kronika, to ciekawsze
      • m.maska Re: Andalucía 2016 - kronika 20.10.16, 22:35
        Eh, komentarze pozostana nizej wink - drzewko o to zadba wink przynajmniej jest wesolo wink
    • wscieklyuklad Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 06:53
      Faktycznie! Hahahahahahahahahahahahahhahahahahahahaaaaaaahhhhhhhhhaaaaahhahahahahahaha!

      A teraz czekam na "spierdalaj stąd!".
      • wscieklyuklad Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 07:47
        A sweterek naturalnie kupie jak tylko cos zarobie bo troche szmalcu przepuscilismy na trasie. Doradzcie cos co wydluza, bo widze z foci, ze macie fantastyczne wyczucie jak sie nosic.
        Rozwazalem juz nawet operacje u Prof. Kuzniecowa w Moskwie bo on wydluza podobno podudzia o jakies 20 cm. Boje sie jednak bolu i kustykania wiec koniecznie napiszvcie jaki ma byc ten wzor sweterka moze pionowe szlaczki albo kokardka kwiatuszek przy kolnierzyku? A b_londynka niech da jakis namiar na upiekszajace okulary.

        Wiem, wiem co mam zrobic i robie to.
        • al-szamanka Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 08:35
          wscieklyuklad napisał:

          > A sweterek naturalnie kupie jak tylko cos zarobie bo troche szmalcu przepuscil
          > ismy na trasie. Doradzcie cos co wydluza, bo widze z foci, ze macie fantastyczn
          > e wyczucie jak sie nosic.
          > Rozwazalem juz nawet operacje u Prof. Kuzniecowa w Moskwie bo on wydluza podob
          > no podudzia o jakies 20 cm. Boje sie jednak bolu i kustykania wiec koniecznie n
          > apiszvcie jaki ma byc ten wzor sweterka moze pionowe szlaczki albo kokardka kwi
          > atuszek przy kolnierzyku? A b_londynka niech da jakis namiar na upiekszajace ok
          > ulary.
          >
          > Wiem, wiem co mam zrobic i robie to.

          Doradzać?! Przecież masz tę większą połowę, co to lubuje się w jeszcze większym sziku big_grinbig_grinbig_grin
          • al-szamanka Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 14:03
            al-szamanka napisała:

            > wscieklyuklad napisał:
            >
            > > A sweterek naturalnie kupie jak tylko cos zarobie bo troche szmalcu prze
            > puscil
            > > ismy na trasie. Doradzcie cos co wydluza, bo widze z foci, ze maci
            > e fantastyczn
            > > e wyczucie jak sie nosic.
            > > Rozwazalem juz nawet operacje u Prof. Kuzniecowa w Moskwie bo on wydluza
            > podob
            > > no podudzia o jakies 20 cm. Boje sie jednak bolu i kustykania wiec koniec
            > znie n
            > > apiszvcie jaki ma byc ten wzor sweterka moze pionowe szlaczki albo kokard
            > ka kwi
            > > atuszek przy kolnierzyku? A b_londynka niech da jakis namiar na upiekszaj
            > ace ok
            > > ulary.
            > >
            > > Wiem, wiem co mam zrobic i robie to.
            >
            > Doradzać?! Przecież masz tę większą połowę, co to lubuje się w jeszcze większym
            > sziku big_grinbig_grinbig_grin

            I jeszcze coś. Zrób coś, wściekły, z tą fatalną szczotą pod nosem, bo wyglądasz z nią jak najgorsza karykatura Groucho Marxa.
            • a74-7 Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 14:27
              A gdyby tylko srodek ufarbowac na czarno a boki nie???
              Wygladal by jak ,..no,ten…nooo…wink
              • al-szamanka Re: Andalucía 2016 - kronika 22.10.16, 10:18
                a74-7 napisał:

                > A gdyby tylko srodek ufarbowac na czarno a boki nie???
                > Wygladal by jak ,..no,ten…nooo…wink

                Taaa, ciekawa alternatywa big_grin... wreszcie wzbudzałby zainteresowanie... i to jakie big_grin
                • a74-7 Re: Andalucía 2016 - kronika 22.10.16, 15:15
                  Pajac zawsze pajacem pozostanie .Zalosnym uncertainhttps://i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/04/07/article-2598438-01FB27630000044D-796_306x423.jpg
    • a74-7 Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 11:51
      b-londynka radzi butelkowej blondynce w kwestii okularkow:
      www.google.co.uk/search?q=fashionable+glasses+2016+for+blonde&client=safari&rls=en&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwi7lYr5zevPAhXoKsAKHbpkCMsQsAQIUA&biw=1408&bih=850#tbm=isch&q=glasses++for+blonde
      • al-szamanka Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 13:41
        a74-7 napisał:

        > b-londynka radzi butelkowej blondynce w kwestii okularkow:
        > www.google.co.uk/search?q=fashionable+glasses+2016+for+blonde&client=safari&rls=en&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwi7lYr5zevPAhXoKsAKHbpkCMsQsAQIUA&biw=1408&bih=850#tbm=isch&q=glasses++for+blonde

        Ach, ach, już nic nie pomoże, tym bardziej, że trzeba we wszystkim doradzać, np. co ubrać, aby choć trochę zatuszować przednie atrybuty kobiecości przechodzące w tłuste wałki pod pachami, zresztą nie jedyne. No, ale to jest szik a la Bałuty, wiec nawet nie ma czemu się dziwić.
        • m.maska Re: Andalucía 2016 - kronika 21.10.16, 13:54
          Ups... a jak sie rozbelkotali wszyscy... az milo patrzec, ze w koncu skrzykneli sie razem i maja temat do dyskusji, to znaczy, ze jeszcze im podwyrko nie pada tak do konca smile
        • m.maska Re: Andalucía 2016 - kronika 22.10.16, 11:55
          al-szamanka napisała:

          > a74-7 napisał:
          >
          > > b-londynka radzi butelkowej blondynce w kwestii okularkow:
          > > www.google.co.uk/search?q=fashionable+glasses+2016+for+blonde&client=safari&rls=en&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwi7lYr5zevPAhXoKsAKHbpkCMsQsAQIUA&biw=1408&bih=850#tbm=isch&q=glasses++for+blonde
          >
          > Ach, ach, już nic nie pomoże, tym bardziej, że trzeba we wszystkim doradzać, np
          > . co ubrać, aby choć trochę zatuszować przednie atrybuty kobiecości przechodząc
          > e w tłuste wałki pod pachami, zresztą nie jedyne. No, ale to jest szik a
          > la Bałuty, wiec nawet nie ma czemu się dziwić.

          Ja tam żadnych odpowiednich nie widzę... najpierw należałoby wizualnie wydłużyć trochę owal twarzy, dodatkowo skrócony grzywką, w przeciwnym wypadku każde okulary będą wyglądały jak piłka w okularach...
    • m.maska Podsumowując 27.10.16, 14:47
      Przejechałyśmy w sumie 1519km - tak wynika z rachunku jaki mi przysłano za wypożyczenie samochodu... zapewne byłoby tego trochę mniej gdyby nie fakt, że w Cordobie odwrócono kierunki jazdy na ulicach jednokierunkowych, po zamknięciu jednej z nich i system nawigacyjny nie mógł sobie z tym poradzić... Upały? Bywało, że świtem bladym w górach termometr pokazywał na zewnątrz 9° co nie znaczy, z musiałyśmy marznąc... spaliłyśmy 92 litry diesla i zapłaciłyśmy w sumie myto na autostradach 7,20€ + 0,95€... Kultura jazdy na andaluzyjskich drogach jest bardzo wysoka, nawet w przypadku jakiegoś zakorkowania nie było przypadku żeby ktoś gdzieś się wpychał - spodziewałam się podobnego stylu jazdy jak na drogach włoskich - przeżyłam miłe rozczarowanie... Główne drogi utrzymane są w świetnym stanie, stacje benzynowe co krok, drogi boczne prowadzące do małych miasteczek, bywają różne, ale to już własny wybór, jeśli ktoś chce się na takie drogi pchać wink
      Taksówkarze jeżdżą uczciwie i nie wożą turystów po obrzeżach miasta i na około, a nawet korzystają z ulic, przeznaczonych wyłącznie dla taksówek i pojazdów uprzywilejowanych gdzie wyraźnie zaznaczony jest zakaz wjazdu, co umożliwia jazdę na skróty. Mało tego pojawiają się zwykle w najodpowiedniejszym momencie.
      Kościoły - Andaluzja to głównie kościoły i nie było takiego kościoła, nawet w najmniejszej mieścinie gdzie można byłoby wejść ot tak po prostu, żeby go sobie obejrzeć - są piękne, ale do każdego z nich trzeba opłacić wstęp, który na ogol nie jest zróżnicowany i wynosi 5€... wyjątkiem oczywiście katedry w dużych miastach, gdzie opłaty są wyższe. Już widzę wrzask i zgrzytanie zębów gdyby coś takiego wprowadzono w Polsce - w Hiszpanii jest to oczywistość i nikt nawet nie szemra.
      • m.maska Re: Podsumowując 27.10.16, 20:35
        I co jeszcze muszę dodać... dzisiaj przeszłam może 200m po mojej wiosce, spotkałam dwa razy trzyosobowe grupki kobiet zakutanych w te swoje "zwoje"...
        W Andaluzji byłyśmy w dużych miastach, w małych miasteczkach i w wioskach - wszędzie przeważał język hiszpański, oczywiście często słyszało się język angielski, francuski, niemiecki czy japoński - ale to byli wyraźnie turyści - każdy z mapą albo przewodnikiem czy aparatem fotograficznym w dłoni...
        Kiedy w ubiegłym roku byłam w Monachium najmniej używanym językiem był niemiecki a najczęściej arabski...
        • sp.ox Re: Podsumowując 12.11.16, 21:52
          Andaluzja jest piękna.
          Na co dzień, niekiedy łacinę słyszę. Brr.
          Są piękne miejsca, wspaniali ludzie i rzeczy, które zachwycają lecz powinny pozostać na miejscach, srok jest za dużo.
          Ps. Niektórzy nie wyjdą z brodzika intelektualnego.
          • a74-7 Re: Podsumowując 12.11.16, 22:03
            sp. ox troche jak czopek, latwo wlazi w …pe,
            ale zawsze wylatuje z pierwszym wydaleniem energii gazowej…
            • m.maska Re: Podsumowując 12.11.16, 22:10
              Mnie zawsze zadziwia kiedy gadaja slepi o kolorach bo musza byc hop do przodu...
Pełna wersja