"Życie przeleciało, jak sen złoty..."

22.11.16, 18:02
Wspomnienie o Piotrze....to już 2 lata, jak nie ma Piotra z nami...
i Jego ostatnie wspomnienie, napisane na forum 2 dni przed odejściem..

"U mnie spadł pierwszy śnieg i jest biało. Zima. W piecu huczy ogień, ten stary dom, wszystko jak w dzieciństwie. Tylko babci już nie ma.
Tu u mnie jest wszystko inaczej. Tylko ja pozostałem ten sam. Stacha, z którym polowałem (z łukiem) na kury mojej babci, jakaś złośliwa czarownica zmieniła w starego, kulawego dziadka, a na twarzy wypisała mu spożycie większej cysterny napojów wyskokowych.
Ale ja się nie daję!
Zrobiliśmy piec chlebowy i znów jemy wiejski, kwaśny chleb, zrobiliśmy wędzarnię i znów jemy wędzoną pasztetową.
Nie widzieliśmy się ponad 40 lat, życie przeleciało jak sen złoty, ale teraz znów jesteśmy razem, w tym samym miejscu"


Ileż to nasłuchałam się opowieści o Babci, dzieciństwie, planach na przyszłość, tęsknocie za domem w B....swoim wieloletnim Przyjacielu - Stachu, książkach w babcinym domu, obrazach i starych meblach. Kiedy tak opowiadał promieniał ze szczęścia, że wreszcie nadeszła pora, by uporządkować to, na co przedtem nigdy nie miał czasu. Opuścił ukochaną Warszawę i zaczał realizować swoje marzenia. Ruszył z remontem, katalogowaniem książek z potężnej biblioteki...radował się, że kolejna operacja oka przebiegła pomyślnie...i chociaż zarzekał się, że kończy z doradztwem prawnym, to....znów pisał pisma, pomagał..
tak samo na forach. Pomógł wieeelu osobom, bezinteresownie. I chociaż jawił się, jako krnąbrny, bezczelny, arogancki typ, to tak naprawdę był człowiekiem o dobrym sercu.
Jego własna charakterystyka, opublikowana przeze mnie w 2014 r na forum, którego był czynnym uczestnikiem..

Czy ja jestem wrażliwcem? Gdybym miał sam się zdefiniować to bym nie umiał.
Użyję pewnego porównania. Pierwszy raz przeczytałem "Lalkę" Prusa jak miałem osiem, dziewięć lat. Zachwyciła mnie postać Wokulskiego, jego złożoność. Później czytałem "Lalkę" dziesiątki razy, za każdym razem znajdując w niej treści których wcześniej nie dostrzegałem.
Do dzisiaj uważam, że Lalka: to najgenialniejsza powieść jaką czytałem, a trochę czytałem.
I w ten sposób sam stałem się takim Wokulskim. Człowiekiem zawieszonym miedzy odchodzącym już romantyzmem, a chłodnym powiewem nadciągającego pozytywizmu (jak pisał Boy)
Gwarantuję Ci, że potrafię być twardy, a nawet bezwzględny. Ale są też obszary w których pozostałem romantykiem. To dziwaczne połączenie, bo jakkolwiek zapewnia powodzenie w sprawach materialnych, to w sprawach uczuć zawsze prowadzi do nieuniknionych rozczarowań.


Byłeś super kumplem, Przyjacielem, mogłam na Ciebie zawsze liczyć....tu i w realu....
    • al-szamanka Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." 22.11.16, 18:22
      "życie przeleciało jak sen złoty"
      Pamietam ten wpis, jakby to było wczoraj.
      Do dzisiaj wywołuje we mnie te same emocje, co wtedy. Dobre emocje, pełne rozrzewnienia.
      Bo objawił mi się Człowiek, który grał na podobnych strunach co ja.
      Znałam Piotra mało, najbardziej z tych niewielu ostatnich wpisów, a jednak to nie liczba określa rozpoznanie... i szacunek, który pozostanie na zawsze.
      • m.maska Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." 22.11.16, 18:28
        Od czasu do czasu czytalam posty Piotra, byly madre, choc nie szczedzil obnazania glupoty. Niestety dopiero na krotko przed jego odejsciem mialam okazje wejsc z nim w dyskusje - wczesniej poruszal sie po forach na ktore z zalozenia nie wchodzilam.
        Tez pamietam, ten post - byl jak testament... sad
        • rudka-a Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." 22.11.16, 21:35
          Owszem, nie szczędził, a że smagał słowem, jak batem, to miał też i nieprzyjaciół forumowych. Jedni Go lubili, inni nie znosili. Złoty czas forów już minął...sądzę, że bezpowrotnie. Pokuszę się o stwierdzenie, że z powodów od nas niezależnych, ale też i takich, o których w tym wątku nie wypada nadmieniać. Zatem przyjmijmy, że nic nie trwa wiecznie. Można sobie zanucić tylko...
          To już minęło, te czasy, ten luz.
          Wspaniali ludzie nie powrócą,
          Nie powrócą już! Nie!
          (z piosenki zespołu Dżem)/net/
    • rena-ta49 Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." 23.11.16, 14:57
      Aż trudno uwierzyć ,że to już 2 lata.
      Czasem czytałam posty śp.Piotra,zawsze z ogromnym podziwem.
      Pisał konkretnie i merytorycznie,miał alergię na głupotę niektórych.
      Ludzie odchodzą,ale to co napisali zostało!
      • rudka-a Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /3 lata/ 22.11.17, 22:24
        [*]
        • m.maska Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /3 lata 22.11.17, 22:50
          Czas mija tak szybko - i znowu kolejny rok - w powodzi codziennych wydarzen o Tych, ktorzy odeszli pamietamy 1 Listopada i w rocznice.
          Pamietam ten jego ostatni post - jakby to bylo wczoraj. Czekalam wtedy na jego kolejne wpisy a potem ta wiadomosc.

          [*]
          • al-szamanka Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /3 lata 22.11.17, 22:59
            [*]
            Nie moglam uwierzyc, bo wygladalo na to, ze prawdziwe zycie dopiero sie dla niego zaczynalo.
            • rudka-a Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /4 lata/ 22.11.18, 16:38
              "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma."
              W. Szymborska


              --------------
              • al-szamanka Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /4 lata 22.11.18, 17:55
                Pięknie, że pamiętasz.
                A my razem z Tobą.
                • m.maska Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /4 lata 22.11.18, 17:56
                  I nie do wiary, ze to juz tyle lat... wydaje sie jakby to bylo wczoraj sad
                • al-szamanka Re: "Życie przeleciało, jak sen złoty..." /4 lata 22.11.18, 18:00
                  I znowu zasłuchałam się w dźwięk tych słów: "Życie przeleciało, jak sen złoty..."
                  To były szczere słowa, z serca. Od tamtego momentu, gdy tylko je widzę i odczytuję, ronię łzę... bo piękne nad wyraz.
Pełna wersja