Aqui Portugal - oto Portugalia(krotka kronika)

03.07.17, 13:27
Po raz pierwszy byłam w Portugalii czerwcu 2005 roku, w kolejnym roku byłam na Maderze - niby też Portugalia, ale jakże już inna - przez lata powtarzałam, że z tych wielu miast zobaczonych wcześniej i później najbardziej zadziwiła, zaskoczyła, zauroczyła mnie właśnie Lizbona - chciałam tam kiedyś znowu wrócić.
I to nie była Lizbona pokazana przez przewodnika - już wtedy podróżowałyśmy na własną rękę, mimo, że rezerwacji hotelu i przelotu dokonałyśmy przez biuro podróży - to jak i co żeśmy zwiedzały zależało wyłącznie od nas. Wydeptałyśmy wiele schodów, obejrzałyśmy architektoniczne cuda i przekonałyśmy się, że Hiszpania i Portugalia wprawdzie położone na Półwyspie Iberyjskim różnią się między sobą bardzo. Architektura - inna, język - o ile jeszcze pisany może nasuwać skojarzenia z hiszpańskim to już wymowa i brzmienie w niczym nie przypomina języka hiszpańskiego, inne temperamenty, inna kuchnia itd...itd...
Po tym jak udało mi się w ubiegłym roku przełamać opór AL przed "lataniem" - bylo pewne, że kolejna po Andaluzji będzie oczywiście Portugalia - nie mogło być inaczej.
Całe lata myślałam o tym żeby tam powrócić i jeszcze raz zobaczyć Lizbonę w której za pierwszym razem spędziłam wiele dni, wydeptałam wiele ścieżek, schodów i schodków - tylko, że ja chciałam powrócić nie tylko w miejsca, które już znałam, ja chciałam wyruszyć dalej - zajechać do miejsc, które niekoniecznie są już tak popularne jak Lizbona, Sintra czy Porto - a to można zrealizować wyłącznie wg osobiście napisanego scenariusza.
Plany powoli nabierały konturów - wszystko zaczęło się już po powrocie z Andaluzji - w listopadzie ubiegłego roku. Te plany ewaluowały, niektóre miejsca musiały z braku czasu wypaść z programu - bo mierzy się zwykle na wyrost a później okazuje się, że jednak ram czasowych przeskoczyć się nie da.
Nasza podróż odbyła się w dniach 6-18.06.2017 roku i kiedy dzisiaj spoglądam na to co w tym czasie zobaczyłyśmy, gdzie byłyśmy to nabieram przekonania, że miałam jednak dobre wyczucie "czasu i przestrzeni" - bo nie zawsze odbywało się wszystko wg naszych planów - zdarzyło się właśnie już w Lizbonie, że plany na 13.06. - wielkie lizbońskie święto, święto kościelne, bo Dzień Świętego Antoniego, trzeba było na szybko całkowicie przenicować - pozamykano nam tego dnia niemal wszystkie obiekty, które chciałyśmy zwiedzić - tak więc należało wszystko pozmieniać tak, żeby można było w odpowiednim czasie tam powrócić...
No ale...
Kiedy leci się do Lizbony i chce się ją rzeczywiście zobaczyć - to najlepszym miejscem w samolocie jest siedzenie po lewej stronie, oczywiście przy oknie - to już początek i niejako zachęta do zwiedzania.
Samoloty nadlatują od Atlantyku, nad ujściem Tejo, nad dzielnicą Belém i są już na tyle nisko, że można z góry obserwować poszczególne budowle. Tu widać Torre de Belém, Padrão dos Descobrimentos, Mosteiro dos Jerónimos - a tuż przed lądowaniem długi ciąg lizbońskich akweduktów.

https://i52.tinypic.com/10z3c3n.jpghttps://fs5.directupload.net/images/user/170703/74b2s8td.jpg
    • m.maska Re: Aqui Portugal - oto Portugalia(krotka kronika 03.07.17, 15:08
      Kiedy przechodziłam po odbiór bagażu, niebo nad Lizboną było szare, zasnute mglą - wiedziałam, że dzień będzie słoneczny - o tym przekonałam się już wiele lat wcześniej.
      Oczywiście trochę te formalności trwały. Lądowałyśmy z AL w Lizbonie w odstępie 5 minut - spotkałyśmy się zanim jeszcze zaczęły zjeżdżać na taśmach bagaże. Stanęła przy mnie w chwili kiedy właśnie chciałam do niej zadzwonić: możesz sobie darować ten telefon, powiedziała smile
      Ciąg dalszy był wiadomy... SIXT - wypożyczalnia samochodów.
      Niby wszystkie formalności były z góry załatwione - on-line, ale oczywiście trochę tych papierków jest. Miałyśmy dużo szczęścia, trzy punkty obsługi i jedno wolne, ale kiedy my załatwiałyśmy formalności, za nami ustawiła się już długa kolejka chętnych po odbiór samochodów.
      Kaucja o której rozpisują się idioci - to standard - blokuje się na karcie kredytowej pewną kwotę, na wypadek gdyby klient na czas nie oddał samochodu, ale było coś jeszcze, coś innego niż dotychczas nam znane procedury - coś czego w ogóle nie znałyśmy i nie spotkałyśmy się do tej pory.
      Via Verde - panienka wyjaśniła nam, że należy zablokować na karcie dodatkowo kwotę 75€ na opłaty autostrad bo na pewno chcecie jechać dalej niż tylko po Lizbonie... Nikt przy zdrowych zmysłach w Lizbonie nie będzie brał samochodu żeby jeździć po Lizbonie, jasne, że jedziemy dalej - otóż w Portugalii nie ma takiej możliwości żeby pobierać jakieś papierki z automatów a potem je opłacać przy kolejnym zjeździe - to nie tam. Tam stali mieszkańcy regulują te opłaty w jakiś inny sposób - dla turystów przygotowano Via Verde - zielona droga. Zwalnia się w takich miejscach do 60km/h, przejeżdża bez zatrzymywania, numer rejestracyjny jest odnotowywany i naliczana ilość przejechanych kilometrów - do momentu kiedy zostałyśmy z tym już skonfrontowane w praktyce i tak była to dla nas abstrakcja. I pytanie: bierzecie tę opcję? jasne i tak żadnej innej alternatywy nie było. W praktyce okazało się to super rozwiązaniem, które w żadnym wypadku nie spowalniało naszej drogi, nie trzeba było pobierać bilecików, wkładać bilecików, odliczać kasy, odbierać reszty. Na niektórych odcinkach nasz numer był odczytywany przez wiszące nad autostradami telekamery - co każdorazowo powodowało dziwne pipkanie i początkowo nie wiedziałyśmy o co chodzi - w każdym razie to ciekawe rozwiązanie.
      Po powrocie stwierdziłam na koncie, że nie przejechałyśmy 75€ - potrącono 70€ i jakieś drobne. Jak na trasę ca. 1500km - to wcale nie było tak znowu dużo.
      Formalności zostały załatwione, bagaże zapakowane - jak zwykle początkowe problemy, siedzenie za blisko, za daleko, za nisko, za wysoko, kierownica nie tak, lusterka nie tak, co z tą klimą? chociaż klimą rządzi zwykle AL - jeszcze kilka razy zatrzymywałyśmy się zanim w końcu wszystko było jak należy.
      Nawigacja ustawiona - należało jak najszybciej opuścić Lizbonę... Boooooooooooosz, oglądałam pierwszy odcinek trasy w googlach i nic nie wskazywało, że powiedzie nas ona przez Ponte Vasco da Gama - niemal osiemnastokilometrowy most, najdłuższy most w Europie - pięknie kiedy się go ogląda, ale jechać po nim? a jeśli się zawali? wink kiedy między budynkami zobaczyłam charakterystyczne żagielki zwieńczające wieżowcei w okolicy Centro Vasco da Gama - wiedziałam już, że przejazd przez Ponte Vasco da Gama jest nieunikniony...
      Poniżej fotki, które zrobiłam kiedy mój samolot opuszczał już Lizbonę - dwanaście dni później.

      https://fs5.directupload.net/images/user/170703/45gz4bz7.jpg
      • m.maska 6.06.2017 - Évoramonte 03.07.17, 19:53
        Pierwszym celem na naszej trasie było Évoramonte - ileż to mi się marzyło, było tam jeszcze bliziutko Estremoz, Borba i Vila Viçosa - ale czasowo nie miałyśmy szansy, zostały skreślone już dużo wcześniej...

        https://fs5.directupload.net/images/user/170703/ld2txixa.jpg
        • m.maska 6.06.2017 - Évora 03.07.17, 19:54
          Z Évoramonte pojechałyśmy do Évory, i to jeszcze nie było ostatnie miejsce tego dnia - ale ttam miałyśmy sporo do zobaczenia i pierwszy nocleg.

          https://fs5.directupload.net/images/user/170703/c4g3ny7v.jpg
          • m.maska 6.06.2017 - Almendres 03.07.17, 21:30
            Obie miałyśmy za sobą nieprzespaną noc, ale mimo wszystko postanowiłyśmy wykorzystać pobyt w tym miejscu zęby jeszcze pojechać do menhirów w Almendres.

            https://fs5.directupload.net/images/user/170703/oxlkuzxx.jpg
            • al-szamanka Re: 6.06.2017 - Almendres 03.07.17, 21:56
              m.maska napisała:

              > Obie miałyśmy za sobą nieprzespaną noc, ale mimo wszystko postanowiłyśmy wykorz
              > ystać pobyt w tym miejscu zęby jeszcze pojechać do menhirów w Almendres.
              >
              > https://fs5.directupload.net/images/user/170703/oxlkuzxx.jpg


              O ten wielki kamien oparlam sie plecami w nadziei, ze splyna na mnie moce tysiacleci. Do tej pory sie nie ujawnily, ale kto wie wink
            • m.maska 7.06.2017 - Queluz 03.07.17, 22:16
              Pierwszy poranek w Portugalii a my oczywiście w drodze. Wracałyśmy do Lizbony? prawie tak - do Queluz.

              https://fs5.directupload.net/images/user/170703/cdjemsm4.jpg
              • m.maska 7.06.2017 - Sintra 03.07.17, 22:37
                To była podobna trasa jaką przejechałam dwanaście lat wcześniej - z Queluz do Sintry - tylko Sintra okazała się już zupełnie innym miastem. Wtedy tylko nieliczni turyści na ulicach, teraz przejechanie przez miasto było wyczynem wręcz karkołomnym - dlatego odstawiłyśmy samochód przed naszym pensjonatem i przesiadłyśmy się na tuk-tuk taxi.

                https://fs5.directupload.net/images/user/170703/icbcd23i.jpg
                • m.maska 8.06.2017 - Mafra 04.07.17, 00:08
                  To były niewielkie odległości - wiele bardzo pięknych i ważnych obiektów jest skupionych wokół Lizbony.
                  Zespól pałacowo-klasztorny w Mafrze chciałam zobaczyć już dawno - nareszcie była ku temu okazja.
                  Poprzedniego dnia "wykąpałam" swój aparat fotograficzny no i miałam problem. Na szczęście zabrałam awaryjnie jakiś taki, który już lata temu uznałam, że jest do niczego, ale jako chwilowe rozwiązanie mógł spełniać swoją rolę - zdjęcia nie są oszałamiające - ale jakieś są.
                  Mimo usilnych poszukiwań w internecie, nie znalazłam na naszej trasie tego dnia żadnego sklepu gdzie mogłabym zakupić nowy.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/170704/qhatsdk6.jpg
                  • m.maska 8.06.2017 - Alcobaça 04.07.17, 00:18
                    Alcobaça - miasto jednego zabytku, ale za to jakiego smile

                    https://fs5.directupload.net/images/user/170704/qrpontdz.jpg
                    • m.maska 8.06.2017 - Óbidos 04.07.17, 01:58
                      Tak właśnie nam wypadło z planów, żeby zobaczyć to na czym nam zależało musiałyśmy jeździć zygzakiem, trochę na północ a potem wrócić na południe, po to tylko, żeby właśnie w Óbidos spędzić wieczór i noc - wieczór kiedy odjadą już wszystkie autobusy a to urocze miasteczko okaże swoje piękno i spokój - szczelnie zamknięte wśród obronnych murów.

                      https://fs5.directupload.net/images/user/170704/lcfq5z5w.jpg
                      • m.maska 9.06.2017 - Batalha 04.07.17, 02:31
                        Poprzedniego dnia podczas kolacji w restauracji złapałam dobry internet i znalazłam... kolejnego dnia zaledwie 10km od Batalha w Leiria jest Media Markt - w końcu... ale najpierw pojechałyśmy znowu na północ, i znowu miasto jednego zabytku Batalha - ale takiego, którego pominąć nie można.

                        https://fs5.directupload.net/images/user/170704/27id5qx4.jpg
                        • m.maska 9.06.2017 - Coimbra 04.07.17, 02:54
                          Czas na wizytę w Media Markt w Lieiria nie był czasem straconym, trafiłam na odpowiedniego człowieka, który dokładnie znał kamerę która mnie zainteresowała - potrafił mi wszystko bardzo dobrze objaśnić - jak na moje możliwości fotografowania i na ten moment - to mi było potrzebne... z nowym zakupem rzuciłam się do fotografowania Coimbry z drugiego brzegu Mondego.

                          https://fs5.directupload.net/images/user/170704/fx5mn636.jpg
                          • m.maska 10.06.2017 - Casa de Mateus 04.07.17, 11:40
                            To był chyba najdłuższy odcinek drogi jaki musiałyśmy jednorazowo przejechać, ale uznałyśmy, że warto zrobić taki objazd, żeby zobaczyć Casa de Mateus o którym sporo można w necie poczytać ale niewiele zobaczyć - tajemniczy pałacyk ukryty wśród parków i ogrodów, w pobliżu Vila Real...

                            https://fs5.directupload.net/images/user/170704/5iav3c6r.jpg
                            • m.maska 10.06.2017 - Guimarães 04.07.17, 12:21
                              Guimarães - to tutaj narodziła się Portugalia. W tym średniowiecznym zamku urodził się pierwszy król Portugalii, Alfonso Henriques. Miasto było pierwotnie "stolicą" hrabstwa Portugalii, które otrzymał w darze jego ojciec Henryk Burgundzki, za zasługi podczas wypraw krzyżowych.

                              https://fs5.directupload.net/images/user/170704/y9hj5kjg.jpg
                              • m.maska 10.06.2017 - Braga 04.07.17, 12:30
                                Braga była najbardziej na północ położonym miastem Portugalii, do którego dotarłyśmy - taki punkt zwrotny - od tego miejsca rozpoczynałyśmy drogę powrotną do Lizbony - chociaż, na naszej trasie było wciąż jeszcze wiele interesujących miejsc, które obejrzałyśmy.

                                https://fs5.directupload.net/images/user/170704/gbtn3yhj.jpg
                                • m.maska 11.06.2017 - Bom Jesus do Monte 04.07.17, 12:48
                                  Z samego rana pojechałyśmy do sanktuarium Bom Jesus do Monte - ale ze względu na to, że tego dnia miałyśmy jeszcze wiele schodów do pokonania przeszłyśmy drogę krzyżową tylko do połowy - było już gorąco a w tych korytarzach prowadzących na górę powietrze stało.

                                  https://fs5.directupload.net/images/user/170704/j4p8kply.jpg
                                  • m.maska 11.06.2017 - Porto 04.07.17, 15:50
                                    Jak z całej naszej trasy wynikało, kolejnym punktem musiało być Porto. Wprawdzie po poczytaniu relacji z "Porto" a raczej tylko z południowej dzielnicy Porto jaką zaserwowała sorelina, zastanawiałam się, czy przeznaczenie niemal całego dnia na Porto, to nie strata czasu - ale okazało się, że to było i tak za mało...

                                    https://fs5.directupload.net/images/user/170704/k4uum5a4.jpg
                                    • m.maska 12.06.2017 - Aveiro 04.07.17, 15:58
                                      Gdyby nie odpowiedz w tytule pod-wątku można byłoby postawić pytanie: kto zgadnie, jaki był kolejny punkt naszej podróży w drodze do Tomar?
                                      Aveiro - portugalska Wenecja.

                                      https://fs5.directupload.net/images/user/170704/43kq29dj.jpg
                                      • m.maska 12.06.2017 - Conimbriga 04.07.17, 16:09
                                        Conimbriga - położona zaledwie 17 km od Coimbry, musiała poczekać, kiedy jechałyśmy na północ, nie było czasu żeby tam pojechać, zaplanowana była dopiero na drogę powrotną...

                                        https://fs5.directupload.net/images/user/170704/py2we49m.jpg
                                        • m.maska 12.06.2017 - Tomar 04.07.17, 16:20
                                          Convento do Cristo - ostatnia siedziba Templariuszy a zarazem Tomar jako miasto Templariuszy po dziś dzień smile

                                          https://fs5.directupload.net/images/user/170704/48ryzk9p.jpg
                                          • m.maska 13.06.2017 - Lisboa(dzień pierwszy) 04.07.17, 17:13
                                            Dotarłyśmy do ostatniego miasta na naszej trasie - Lizbona - zasługiwała na więcej niż pięć dni - ale tak wypadło z naszych planów. I już tego pierwszego dnia wszystko stanęło na głowie. Wciąż miałyśmy samochód i nie mogłyśmy się pchać z nim do centrum - a tu okazało się, że właśnie 13.06. jest wielkim lizbońskim świętem. Wiedziałam, że w nocy z 12 na 13.06. odbywają się wielkie fety szczególnie w Alfamie, ale jakoś nie pomyślałam o tym, że w Belém mogą nam pozamykać niemal wszystkie zabytki - a właśnie Belém oddalone od centrum i wielkie rozległe place i parki dawało możliwość znalezienia parkingu - no cóż - program stanął na głowie i trzeba było improwizować - obejrzałyśmy co się dało w Belém, wjechałyśmy na pomnik odkrywców - Padrão dos Descobrimentos, kiedy już wszystkie autobusowe wycieczki zeszły z róży wiatrów i można ją było ładnie z góry sfotografować. Ja naprawdę nie rozumiem, że ci wszyscy przewodnicy są tak nierozumni i te swoje wycieczki po to żeby im przez pół godziny gadać ustawiają je dokładnie w miejscu, które ci, którzy wjeżdżają na górę chcą mieć na zdjęciach na pamiątkę - nie, stoi takich kilka wycieczek i robi tłum - dlatego odczekałyśmy sobie kiedy autobusy odjechały do swoich szwedzkich stołów.
                                            Jednak znajomość miasta na coś mi się znowu przydała - Belém po jednej stronie Lizbony położone nad Tejo i Parque das Nações najbardziej oddalony od centrum na północ miasta. Tam było pewne, że niczego nam nie pozamykali - to miała być raczej część rekreacyjna. Objechałyśmy miasto wielkim łukiem i pojechałyśmy właśnie tam. Stamtąd blisko już było na lotnisko - żeby wyładować bagaże, oddać samochód i mieć święty spokój...

                                            https://fs5.directupload.net/images/user/170704/paq5kf5a.jpg
                                            • m.maska 14.06.2017 - Lisboa(dzień drugi) 04.07.17, 19:07
                                              Nasz drugi dzień w Lizbonie był pod znakiem "azulejos" - przepięknych, nie tych odrapanych gdzieś na murach - ale tych, jakie pokazuje się w muzeach...
                                              14.06. - nie był na szczęście w Portugalii dniem świątecznym i można było zobaczyć to co zaplanowałyśmy, ale jednak był on podporządkowany "zachodowi słońca" - popłynąć pod żaglami ku zachodzącemu słońcu a potem zjeść kolację przy dźwiękach fado...
                                              To były urodziny AL smile

                                              https://fs5.directupload.net/images/user/170704/r78tgi3f.jpg
                                              • m.maska 15.06.2017 - Lisboa(dzień trzeci) 04.07.17, 19:20
                                                I znowu dzień świąteczny, już nie lokalny w Lizbonie ale ogólnokrajowy - Boże Ciało - i temu podporządkowałam nasze plany - ale też ze względu na to, że nie chciałam ryzykować, że ten czy inny obiekt może być zamknięty - postawiłam w dużym stopniu na kościoły - no i się znowu trochę skomplikowało - Sé - katedra była niedostępna dla turystów cały dzień, oczywiście, że można było wejść, ale już nie włóczyć się z aparatem od kaplicy do kaplicy - nic to... tego dnia "odważnie" wjechałyśmy a potem weszłyśmy na górną platformę Santa Justa - dla mnie to był wyczyn nie lada. 12 lat wcześniej wprawdzie weszłam tam, ale z zejściem miałam już problem.

                                                https://fs5.directupload.net/images/user/170704/eih2855f.jpg
                                                • m.maska 16.06.2017 - Lisboa(dzień czwarty) 04.07.17, 19:34
                                                  Ten dzień podsumowuje jako pałacowo-muzealny... rozpoczęłyśmy od Palácio dos Marqueses de Fronteira - a potem zajrzałyśmy do kilku muzeów po to żeby zakończyć dzień wizytą w Museu do Oriente - super sprawa to była... To muzeum jest nieczynne w weekendy, ale... w piątki jest otwarte do godziny 22 - i to było właśnie to czego nam było potrzeba, kiedy już nam wszystko inne pozamykali, tam mogłyśmy jeszcze buszować do woli.

                                                  https://fs5.directupload.net/images/user/170704/b7j4gfgi.jpg
                                                  • m.maska 17.06.2017 - Lisboa(dzień piąty) 04.07.17, 21:49
                                                    To był już ostatni dzień naszej wycieczki. AL, jak zwykle szybka - przygotowała śniadanie, ja zajrzałam w tablet - przeczytałam "potforne wiadomości" i od razu wiadomo było, że będziemy miały dobry humor na cały dzień.
                                                    Ponieważ w pierwszym dniu naszego pobytu w Lizbonie zamknęli nam wszystkie ważne obiekty w Belém, to właśnie na sobotę przesunęłyśmy tamte plany.
                                                    Miejsce startu w stronę Belém: Praça do Comércio.
                                                    A policja? policja jest w Lizbonie wszechobecna - nie robiło to na mnie specjalnego wrażenia, bo podobnie było 12 lat wcześniej... ale ja szczególnie upodobałam sobie "Bombeiros" - tych też spotykałyśmy dosyć często smile

                                                    https://fs5.directupload.net/images/user/170704/yamx2o4t.jpg
    • al-szamanka Re: Aqui Portugal - oto Portugalia(krotka kronika 04.07.17, 11:31
      m.maska napisała:

      > Samoloty nadlatują od Atlantyku, nad ujściem Tejo, nad dzielnicą Belém i są już
      > na tyle nisko, że można z góry obserwować poszczególne budowle. Tu widać Torre
      > de Belém, Padrão dos Descobrimentos, Mosteiro dos Jerónimos - a tuż przed lądo
      > waniem długi ciąg lizbońskich akweduktów.

      Mnie udało się cyknąć tylko jedno zdjęcie z wysoka... w momencie, gdy na ułamek sekundy mgła rozeszła się na boki.


      https://fs5.directupload.net/images/170704/mfkyb4pq.jpg
      • m.maska Re: Aqui Portugal - oto Portugalia(krotka kronika 08.07.17, 00:27
        al-szamanka napisała:

        > m.maska napisała:
        >
        > > Samoloty nadlatują od Atlantyku, nad ujściem Tejo, nad dzielnicą Belém i
        > są już
        > > na tyle nisko, że można z góry obserwować poszczególne budowle. Tu widać
        > Torre
        > > de Belém, Padrão dos Descobrimentos, Mosteiro dos Jerónimos - a tuż prze
        > d lądo
        > > waniem długi ciąg lizbońskich akweduktów.
        >
        > Mnie udało się cyknąć tylko jedno zdjęcie z wysoka... w momencie, gdy na ułamek
        > sekundy mgła rozeszła się na boki.
        >
        >
        > https://fs5.directupload.net/images/170704/mfkyb4pq.jpg
        >

        Spojrzałam na Twoje zdjęcie i na swoje zdjęcia - mam podobne ujęcie - to wybrzeże po drugiej stronie Tejo - od tej strony samoloty nadlatują nad Belém i dalej lecą nad akweduktami ku lotnisku.
        • al-szamanka Re: Aqui Portugal - oto Portugalia(krotka kronika 08.07.17, 09:16
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:

          > > Mnie udało się cyknąć tylko jedno zdjęcie z wysoka... w momencie, gdy na
          > ułamek
          > > sekundy mgła rozeszła się na boki.
          > >
          > >
          > > https://fs5.directupload.net/images/170704/mfkyb4pq.jpg
          > >
          >
          > Spojrzałam na Twoje zdjęcie i na swoje zdjęcia - mam podobne ujęcie - to wybrze
          > że po drugiej stronie Tejo - od tej strony samoloty nadlatują nad Belém i dalej
          > lecą nad akweduktami ku lotnisku.

          Wiem, że to po drugiej stronie Tejo, ale tylko to mogłam cyknąć, bo reszta cały czas była pod pierzynką gęstej mgły, a pomyśleć, że lądowałyśmy w odstępie 5min.
          • m.maska Re: Aqui Portugal - oto Portugalia(krotka kronika 08.07.17, 11:47
            A potem już były lizbońskie akwedukty...

            https://fs5.directupload.net/images/user/170708/eb9zlu2g.jpg
    • m.maska Aqui Portugal 08.07.17, 12:52
      Eis aqui quase cume da cabeça
      De Europa toda, o Reino Lusitano
      Onde a terra aaba e o mar começa ...


      (Oto, prawie na czubku glowy
      Całej Europy, leży Królestwo Portugalii,
      Gdzie kończy się ziemia i zaczyna morze ... )

      Luis Camões, Os Lusíadas (Luziady), Pieśń III,strofa 20

      Moje pierwsze wspomnienia z Portugalii pochodzą sprzed kilkunastu lat. To było dziwne uczucie, jakby cofniecie się do innej epoki. Można byli odnieść wrażenie, że dla Portugalczyków reszta Europy leży bardzo daleko. Portugalia istniała we własnej strefie czasowej daleko w tyle za goniącą za nowoczesnością Europą, którą znałam. Fasady większości budowli kruszyły się a środki lokomocji wyglądały jak pozostałości z minionych lat.
      Dzisiaj Portugalia znacząco się zmieniła, jednak jeśli wyruszyć poza Lizbonę, a nawet tylko wejść w ciasne uliczki Starego Miasta, na prowincji, okazuje się być uroczym i staromodnym krajem, pogrążonym w swoich tradycjach od dziesięcioleci, jeżeli nie od wieków.

      Wedrówka po ulicach portugalskich miast albo miasteczek, wśród historycznych fasad i średniowiecznych budowli, przenosi gości w odległą przeszłość, a jeśli zanurzyć się w labiryncie wąskich uliczek i zaułków, można zostać niespodziewanie "zaproszonym do stołu" smile

      https://fs5.directupload.net/images/user/170708/3mzyruce.jpg
      • al-szamanka Re: Aqui Portugal 08.07.17, 21:03
        Proponowano nam też wino, ale wymówiłyśmy się tym, że jesteśmy samochodem.
        Tych grillowanych sardynek oczywiście nie jadłam, tym samym Maseczce dostała się podwójna porcja big_grin, ja zadowoliłam się pieczywem.
      • m.maska Re: Aqui Portugal 10.07.17, 21:37
        Podczas wędrówki po Portugalii na każdym kroku widzi się kontrast między starym i nowym. Czytałam o tym, że historia dla Portugalczyka to nie tylko stare budowle, ale kształtuje ona rzeczywiście światopogląd przeciętnego Portugalczyka.
        Portugalczycy w rozmowach odnoszą się do historycznych faktów i osób częściej niż do aktualnych wydarzeń, a ich styl życia przypomina ten z minionej epoki.
        Chociaż Lizbona i Porto to wielkie miasta pod względem liczby mieszkańców wydają się one tylko konglomeratem małych miasteczek, gdzie życie nie zmieniło się zbytnio od ubiegłego wieku. Są tam schody i alejki zamknięte dla pojazdów, gdzie pranie wisi na każdym oknie i balkonie i gdzie kępy jarmużu rosną w małych ogródkach. Właściciele barów znają swoich stałych gości, sklepikarze klientów, a sąsiedzi spotykają się regularnie na ulicach i w parkach. Tempo życia jest tutaj powolne, można wejść w wąską alejkę i natychmiast cofnąć się w czasie.

        https://fs5.directupload.net/images/user/170710/ieoe5bg2.jpg
        • m.maska Re: Aqui Portugal 11.07.17, 11:10
          Można odnieść wrażenie. że malowniczy krajobraz Portugalii jest w znacznym stopniu nieskażony, jednak był on od tysiącleci kształtowany przez ludzkie działania, starannie nachylone winnice, lasy sosnowe wzdłuż wybrzeża, były zalesiane i pielęgnowane od średniowiecza. Portugalia, ze swoją historią jako niepodległy kraj sięgającą XII wieku, zawsze jest czymś więcej niż to, co widać. Krajobraz Portugalii na każdym kroku odsłania burzliwą historię kraju.
          Są tam prehistoryczne cmentarzyska, ufortyfikowane miasta z czasów celtyckich, rzymskie drogi i świątynie i ruiny mauretańskich zamków na szczytach wzgórz.
          Podróż po Portugalii to niezwykła lekcja historii w czasie rzeczywistym, gdy przeszłość kraju widoczna jest w każdym murze, każdym gaju oliwnym i każdym gołębniku czy wiatraku.

          Poniżej krajobraz Alentejo

          https://fs5.directupload.net/images/user/170711/ap34ksrq.jpg
          • m.maska Re: Aqui Portugal 19.07.17, 00:48
            Europa è longe como um raio, fica lá para i fim do mundo.

            (Europa jest tak daleka jak błyskawica, prawie na końcu świata.)
            José Saramago, A Jangada de Pedra (Kamienna tratwa), 1986

            Miasta Portugalii są niezwykle urocze. Zamki, katedry i historyczne budowle tworzą magiczną atmosferę historyczną, ale przy bliższym poznaniu widać wyraźnie, że to butwiejący urok jest cechą charakterystyczną większości miast. Gdziekolwiek spojrzeć, widzi się kruszące fasady, dachy pokryte plastikowymi plandekami i budynki owinięte siatkami i podtrzymywane metalowymi rusztowaniami.
            Setki budowli w Porto i Lizbonie wymagają natychmiastowej renowacji, a jeśli to nie nastąpi szybko, większość za kilka lat nie będzie się już nadawać do naprawy. Surowe przepisy zabraniające podwyższania czynszów sprawiają, że właściciele budynków nie są zainteresowani inwestowaniem w restaurację.

            https://fs5.directupload.net/images/user/170719/w4rrplxb.jpg
Pełna wersja